47. Zagubiony i ponownie odnaleziony

Autorstwa Xieliego, Stany Zjednoczone

Przyjechałem do Stanów Zjednoczonych, by w pogoni za życiem szczęśliwym i na wysokim poziomie pracować tak ciężko, jak tylko potrafiłem. Choć przez pierwsze kilka lat wiele wycierpiałem, po jakimś czasie udało mi się założyć własną firmę, kupić samochód, dom i wiele innych rzeczy. W końcu wiodłem to „szczęśliwe życie”, o jakim marzyłem. W tym okresie zaprzyjaźniłem się z kilkoma osobami i w wolnym czasie wychodziliśmy razem coś zjeść, napić się i rozerwać. Całkiem dobrze się wszyscy dogadywaliśmy i myślałem, że trafiłem na grupę naprawdę fajnych ludzi. Później jednak uświadomiłem sobie, że tak naprawdę byliśmy tylko kuplami od butelki, nie mającymi nic mądrego do powiedzenia. Gdy się czymś martwiłem lub byłem przygnębiony, nie mogłem podzielić się swoimi kłopotami z żadnym z nich. Ale to nie wszystko, bo zaplanowali też, że oskubią mnie z pieniędzy. Jeden z nich okłamał mnie, że jego mieszkająca w Chinach matka ciężko zachorowała, a kiedy pożyczyłem mu trochę pieniędzy, ślad po nim zaginął. Nawet najbliższa i najdroższa mi osoba — moja dziewczyna — zdradziła mnie i oszukała na dużą kwotę, której zaoszczędzenie kosztowało mnie lata krwi, potu i łez. Bezduszność tych ludzi oraz panująca wokół znieczulica społeczna sprawiły, że wpadłem w depresję i byłem mocno zniechęcony. Na jakiś czas zabrakło mi woli życia, moje serce było puste i pogrążyłem się w bólu i bezradności. Po tych wydarzeniach często oddawałem się jedzeniu, piciu i rozrywkom, by jakoś zapełnić tę wewnętrzną pustkę, lecz wiedziałem, że te chwilowe fizyczne przyjemności nie mogą w żaden sposób uśmierzyć mojego duchowego cierpienia.

Jesienią 2015 roku przypadkiem poznałem kobietę, która teraz jest moją żoną. Przyjęła dzieło Boga Wszechmogącego dni ostatecznych jeszcze zanim się poznaliśmy. Kiedy podzieliła się ze mną ewangelią królestwa, posiadanie wiary wydało mi się czymś pozytywnym, ale ponieważ byłem bardzo zajęty pracą, powiedziałem jej: „Nie mam czasu na wiarę w Boga, ale jeśli ty chcesz wierzyć, to proszę bardzo. Mi wystarczy wewnętrzne przekonanie, że Bóg istnieje”. Pewnego dnia pół roku później żona namówiła mnie, bym obejrzał z nią jeden z filmów Kościoła Boga Wszechmogącego —Nadeszły dni Noego. To, co zobaczyłem w tym filmie, naprawdę mnie zadziwiło: w obliczu katastrof ludzkość jest mała i bezbronna, niezdolna do wytrzymania nawet najsłabszych ciosów. Nagle poczułem, że to, ile człowiek ma pieniędzy, jak wielkim otacza się luksusem lub jak wysoką zdobył pozycję, nie ma żadnego znaczenia. W obliczu katastrofy, kiedy przychodzi śmierć, te rzeczy nic nie znaczą i okazują się bezużyteczne. Jak mówią słowa Boga Wszechmogącego: „Jednakże, muszę ci powiedzieć, że w czasach Noego ludzie jedli i pili, żenili się i oddawali małżeństwu do takiego stopnia, że było to dla Boga nie do zniesienia, więc zesłał wielki potop, by zniszczyć rodzaj ludzki i pozostawić jedynie ośmioosobową rodzinę Noego, a także wszelkie rodzaje ptaków i zwierząt. Jednakże, w dniach ostatecznych ci, którzy będą zachowani przez Boga, to ci, którzy byli względem Niego lojalni aż do końca” („Czy wiedziałeś? Bóg dokonał wśród ludzi wielkiej rzeczy” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”). „Następnie przyjrzyj się obecnym czasom: tak prawi ludzie jak Noe, którzy byli w stanie czcić Boga i wystrzegać się zła, już nie żyją. Jednak Bóg wciąż pozostaje łaskawy dla tej ludzkości i rozgrzesza ją w czasie tego ostatniego okresu. Bóg zabiega o tych, którzy tęsknią do Jego obecności. Poszukuje tych, którzy są zdolni usłyszeć Jego głos, nie zapomnieli o Bożych poleceniach i ofiarowują Bogu swe serce i ciało. Bóg zabiega o tych, którzy są Mu posłuszni jak dzieci i nie opierają się” („Bóg kieruje losem całej ludzkości” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”). Czułem w tych słowach, jak bardzo Bogu zależy na zbawieniu ludzkości. Pomyślałem, że w dzisiejszych czasach wydaje się, iż nikt nie lubi tego, co pozytywne, i nikt nie tęskni za powrotem Pana. Ludzkie serca są pełne egoizmu, arogancji i oszustwa. Dla sławy i zysku ludzie knują i spiskują przeciwko sobie nawzajem, oszukują się, a nawet posuwają się do zabójstwa. Ludzie są niewolnikami swoich zmysłowych pragnień i nieustannie naruszają moralność i cnotę oraz grzebią swoje sumienie. Utracili całe swoje człowieczeństwo… Poziom skażenia ludzkości w dniach ostatecznych dawno temu przekroczył próg, który ludzkość osiągnęła w wieku Noego. Jednak Bóg nie zniszczył ludzkości mimo jej podłości i zepsucia, lecz zamiast tego zsyła na ludzi różnego rodzaju katastrofy, by ich ostrzec i dać nam szansę ponownego zwrócenia się ku Niemu. Gdy rozmyślałem nad Bożymi słowami, miłość Boga głęboko poruszyła moje serce. Pomyślałem też o tym, że każdego dnia świat staje się coraz bardziej podły i skażony, że katastrofy są coraz większe, oraz o tym, że gdy Bóg wyleje cały swój gniew na nikczemną ludzkość i ją zniszczy, żadne pieniądze i pozycje, do których dążyłem, nie zdołają mnie uratować. Tylko przychodząc przed Boży tron i szukając prawdy, człowiek może zyskać ochronę. Kiedy o tym wszystkim myślałem, poczułem, jakbym obudził się ze snu — intuicja podpowiadała mi, że powinienem przyjść przed oblicze Boga i przyjąć Jego zbawienie, jako że jest to jedyny sposób, by je osiągnąć. Gdybym miał stracić szansę na przyjęcie zbawienia ze względu na doczesne, cielesne przyjemności, żałowałbym tego przez całe życie! Dlatego też w maju 2016 roku zacząłem wierzyć w Boga i uczestniczyć w spotkaniach kościoła.

Niedługo po tym, jak zyskałem wiarę, przeglądając Internet, natknąłem się na negatywną propagandę potępiającą i oczerniającą Kościół Boga Wszechmogącego. Czytając to wszystko, na chwilę zamarłem. O co chodzi ze „zmuszaniem ludzi do ofiarowywania datków oraz nierespektowaniem granic pomiędzy mężczyznami i kobietami?”. To, co czytałem, brzmiało rozsądnie i sprawiało, że trudno mi było rozróżnić dobro od zła oraz fakty od fikcji. Całkiem się pogubiłem i płonący ogień mej wiary w Boga został natychmiast ugaszony przez te negatywne opinie, które czytałem. Dokładnie w tej samej chwili przypadkiem usłyszałem, jak moja teściowa rozmawia przez telefon z moją żoną o przekazaniu pieniędzy na rzecz kościoła, co sprawiło, że tym bardziej byłem skłonny uwierzyć w to, na co natknąłem się w Internecie. Powstrzymałem wtedy moją teściową przed oferowaniem pieniędzy i namawiałem żonę, by zrezygnowała z wiary, żebyśmy nie dali się oszukać. Ona jednak wcale mnie nie słuchała i jednoznacznie obwieściła mi: „W rzeczywistości sytuacja nijak ma się do tego, co przeczytałeś w Internecie. To wszystko plotki i fałszywe świadectwa!...”. Następnie wzięła książkę z Bożymi słowami, by ze mną o nich porozmawiać, lecz ja byłem już zaślepiony plotkami i nie słuchałem niczego, co mówiła. Niedługo po tym do naszego domu przyszli jacyś bracia i siostry, lecz nie zwracałem na nich uwagi. W ciągu tych kilku dni żyłem pogrążony w całkowitej ciemności, cały czas martwiąc się, że moja żona i teściowa nadal są oszukiwane. Żyłem w ciągłym napięciu, nie mogłem nic przełknąć, a nocami nie mogłem zasnąć. Przechodziłem psychiczne tortury. Widząc moje cierpienia, żona znów próbowała ze mną porozmawiać. Otworzyła książkę ze słowami Boga Wszechmogącego i chciała mi pokazać następujący fragment: „To, czego chcę, to nie ludzkie koncepcje ani ludzkie myśli; tym mniej pożądam twoich pieniędzy czy twojego dobytku. To, czego pragnę, to twoje serce, rozumiesz? To jest Moja wola i co jeszcze ważniejsze, pragnę to uzyskać” (Rozdział 61 „Wypowiedzi Chrystusa na początku” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”). Następnie przeczytała mi kilka zasad zarządzania życiem kościoła: „Kościół nie zezwala nikomu prosić o datki w czasie kazań ani prosić o datki z jakiegokolwiek innego powodu” („Organizacja dzieła Kościoła Boga Wszechmogącego”). Potem podzieliła się ze mną następującym omówieniem: „W Kościele Boga Wszechmogącego panują surowe standardy i reguły odnośnie do każdego aspektu życia kościoła. Jeśli chodzi o datki pieniężne, słowa Boga Wszechmogącego jasno stwierdzają, że Bóg nie chce ludzkich pieniędzy ani żadnych dóbr materialnych. Kościelne zasady pracy również jasno stwierdzają, że kościół nie pozwala nikomu głosić na temat składania datków ani z jakiegokolwiek powodu zachęcać do tego ludzi. Odkąd podążam za Bogiem Wszechmogącym, kościół nie poprosił mnie nawet o grosz. Kościół nie tylko nie prosi ludzi do pieniądze, lecz nawet obdarowuje wszystkich prawdziwie wierzących braci i siostry różnego rodzaju książkami, płytami i innymi materiałami nie pobierając za to żadnych opłat. Teraz moja matka chce się dołożyć, by pomóc pewnym braciom i siostrom doświadczającym trudności. Czyni to z własnej wolnej woli, nikt jej do tego nie zmusza. Przecież pomaganie ludziom w potrzebie to dobry uczynek, więc chyba nie ma powodu, by ją za to ganić, prawda?”.

Po przeczytaniu słów Boga Wszechmogącego i wysłuchaniu wyjaśnień mojej żony nagle przypomniałem sobie coś, czym wcześniej w jednym z omówień podzieliła się ze mną pewna siostra: „Kościół Boga Wszechmogącego nie przyjmuje datków finansowych od nowych członków, a każdy, kto chce ofiarować pieniądze, musi modlić się przez dłuższy czas, aż kościół uzna, że jest on do tego w pełni przekonany i nigdy nie będzie tego żałował. Jeśli nie jest autentycznie chętny i gotowy, kościół absolutnie nie przyjmie takiej darowizny”. Gdy sobie to przypomniałem, część obaw i trosk ustąpiła, lecz węzeł, który zacisnął się w moim sercu, nie został jeszcze całkiem rozwiązany. Żona zauważyła, że dalej marszczę brwi, i wiedząc, o czym myślę, powiedziała: „Nie wierz tym plotkom. Szatan wypowie wszelkie bzdury i złoży każde fałszywe świadectwo, aby zakłócić i zniweczyć Boże dzieło zbawienia ludzi i powstrzymać nas przed przyjściem do Boga oraz przyjęciem Jego zbawienia. Bóg jest święty i nienawidzi zła ludzkości. Jeśli chodzi o ludzi o złej reputacji, którzy nie wiedzą, jak należy zachować się w obecności płci przeciwnej, to Kościół Boga Wszechmogącego nigdy ich nie przyjmuje. Bóg Wszechmogący wypowiedział się na ten temat niezwykle jasno”. Następnie żona otworzyła księgę Bożych słów i przeczytała: „Z powodu huczących siedmiu gromów wielu ludzi padnie na kolana z prośbą o miłosierdzie i przebaczenie. Jednak to już nie będzie Wiek Łaski: to będzie czas gniewu. Jeśli chodzi o wszystkich ludzi czyniących zło (tych, którzy cudzołożą, obracają brudnymi pieniędzmi, mają niejasno wyznaczone granice pomiędzy mężczyznami i kobietami, którzy zakłócają lub niszczą Moje zarządzanie, których duch jest zablokowany, którzy są opętani przez złego ducha i tak dalej – wszyscy z wyjątkiem Moich wybranych), żaden z nich nie zostanie oszczędzony ani ułaskawiony, lecz wszyscy zostaną strąceni do Hadesu i przepadną na zawsze!” (Rozdział 94 „Wypowiedzi Chrystusa na początku” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”). Wypowiedzi Boga Wszechmogącego są majestatyczne i pełne gniewu, aby wywołać strach i cześć w ludzkich sercach. Dzięki nim zdałem sobie sprawę z Bożego sprawiedliwego usposobienia, które nie będzie tolerować wykroczeń ludzkości. Bóg brzydzi się tymi, którzy prowadzą rozwiązłe życie. Tacy ludzie w końcu będą musieli ponieść Jego sprawiedliwą karę. Niektóre z moich obaw zostały rozwiane. Wówczas żona przedstawiła mi następujące omówienie: „Kiedy Bóg wykonywał swoje dzieło w Wieku Prawa, każdy, kto zachowywał się rozwiąźle, był kamienowany. To w pełni objawia Boże sprawiedliwe, majestatyczne i gniewne usposobienie. W Wieku Królestwa Boże reguły w kwestii wzajemnych kontaktów pomiędzy mężczyznami i kobietami są jeszcze surowsze. Jak powiedziane jest w Bożych słowach: „Człowiek ma zepsute usposobienie, a ponadto ogarniają go emocje. W związku z tym absolutnie zabroniona jest współpraca dwóch osób odmiennej płci podczas służby Bogu, o ile nie towarzyszy im nikt inny. Każdy, kto zostanie na tym przyłapany, zostanie wydalony bez wyjątku – i nikt nie jest zwolniony” („Dziesięć dekretów administracyjnych, które muszą być przestrzegane przez wybranych ludzi Boga w Wieku Królestwa” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”).

Gdy moja żona przeczytała na głos te słowa, przypomniałem sobie pewien incydent, który miał miejsce wiosną 2016 roku. W tamtym czasie nie zbadałem jeszcze odpowiednio dzieła Boga Wszechmogącego dni ostatecznych. Wiozłem moją żonę i jedną z sióstr z kościoła do innego stanu. Po drodze zatrzymaliśmy się na chwilę, bo żona musiała coś jeszcze załatwić, a gdy wysiadła z samochodu, towarzysząca nam siostra również wyszła na zewnątrz. Było zimno i wiał wiatr, a ona stała przy samochodzie i przestępowała z nogi na nogę. Zawołałem do niej, żeby wsiadła do auta, lecz odpowiedziała: „W porządku. Trochę sobie tu postoję”. Minęła dłuższa chwila, zanim wróciła moja żona. Widząc, że siostra trzęsie się z zimna, spytała ją: „Dlaczego nie weszłaś do samochodu, przecież na zewnątrz jest tak zimno?”. Ta odpowiedziała: „W naszym kościele panuje reguła, według której mężczyzna i kobieta nie mogą sami przebywać razem ani wchodzić w kontakt fizyczny. Jest to jeden z wymogów Boga dla Jego wybranych ludzi i musimy go ściśle przestrzegać”. Słysząc to, poczułem, że ludzie z Kościoła Boga Wszechmogącego są inni od tych ze świata, trzymają się w ryzach nawet w tak trywialnych sprawach. Gdy sobie to wszystko uświadomiłem, obrzydzony własną postawą, miałem ochotę dać sobie po głowie za to, że nie zbadałem odpowiednio faktów, zamiast ślepo wierzyć internetowym plotkom. Przypomniałem sobie, że wiele razy byłem w towarzystwie braci i sióstr z Kościoła Boga Wszechmogącego i widziałem, że zawsze jasno stawiali granice, że ich słowa i czyny zawsze były przyzwoite i stosowne, że w swoich kontaktach z ludźmi lub w załatwianiu różnych spraw zawsze kierowali się zasadami, i stało się dla mnie oczywiste, że te internetowe plotki nie trzymały się kupy. Bardzo mnie to zawstydziło — okazało się, że te plotki to wymysły, oszczerstwa i oczywiste wypaczenia prawdy, a ja w nie uwierzyłem i zacząłem mieć wątpliwości odnośnie do Boga Wszechmogącego i Kościoła Boga Wszechmogącego. Byłem takim zagubionym idiotą! Moja żona kontynuowała swoje omówienie: „W dniach ostatecznych Bóg, stając się ciałem i wyrażając prawdy, by osądzić i obmyć ludzi, ma w pełni wybawić ludzkość z domeny szatana i pozbawić nas naszego skażonego usposobienia — arogancji, zwodniczości, oszustwa, egoizmu, niegodziwości, podłości i plugastwa — oraz pomóc nam osiągnąć przemianę naszego życiowego usposobienia, abyśmy mogli urzeczywistniać prawdziwe człowieczeństwo. Bóg wie, że ludzkość została głęboko skażona przez szatana i nie jest w stanie pokonać grzechu. Tak więc, by upewnić się, że ludzie nie obrażą Bożego usposobienia, kiedy przyjmą Boże zbawienie, i nie zostaną przez to wyeliminowani i ukarani, Bóg ustanowił reguły administracyjne Wieku Królestwa, aby trzymać wierzących w ryzach. Każdy, kto pogwałci te reguły, zostanie ukarany przez Boga, a poważni gorszyciele zostaną usunięci z kościoła i utracą wszelkie szanse na zbawienie. Wydając te dekrety dla Kościoła, Bóg chce, byśmy zyskali trochę realnej wiedzy na temat Bożego nienaruszalnego sprawiedliwego usposobienia, a także byśmy posiadali reguły, które utrzymają nas w ryzach. W ten sposób we wszystkich naszych zachowaniach będzie istniała linia, której nie wolno nam przekroczyć, i jeśli utrzymamy się w obrębie tych granic, będziemy mogli uniknąć wielu szatańskich pokus. W ten sposób Bóg nas chroni i, co więcej, jest to wyraz Jego prawdziwej miłości do nas!”. Słuchając omówienia mojej żony, mimowolnie zacząłem przytakiwać i tym samym węzeł w moim sercu został całkowicie rozwiązany, a dławiący me serce ból ustąpił. Później znów zacząłem uczęszczać na spotkania kościoła.

Za każdym razem, gdy przypominam sobie to doświadczenie, w moim sercu pojawia się uporczywy strach. Przekonałem się, jak szkodliwe są te plotki. Nieomal dałem się na nie nabrać i prawie straciłem szansę na Boże zbawienie dni ostatecznych. Izraelici w Wieku Łaski również dali wiarę fałszywym plotkom i nie uznali przyjścia Pana Jezusa jako nadejścia Mesjasza. Odrzucili Go i tym samym utracili zbawienie Pana. Sprawiło to, że zrozumiałem, jak wielką przeszkodą stają się takie plotki na ścieżce prawdziwej wiary! Dalej nie mogłem jednak zrozumieć, dlaczego w Internecie w ogóle istnieje tyle fałszywych informacji i oskarżeń wobec Kościoła Boga Wszechmogącego, skoro najwyraźniej jest to dobry kościół. Tak więc podczas jednego z kościelnych zgromadzeń podniosłem tę kwestię w obecności braci i sióstr, abyśmy mogli otwarcie o tym porozmawiać. Włączyli jeden z kościelnych filmów ewangelizacyjnych: Wyzwól się z sideł, który całkowicie rozwiał wszelkie moje wątpliwości. Bracia i siostry udzielili mi jeszcze kilku wyjaśnień i zyskałem jeszcze większą jasność sytuacji. Wykorzystywanie plotek, by zakłócać i sabotować Boże dzieło, to stała taktyka szatana. Kiedy Pan Jezus wykonywał swoje dzieło, żydowscy arcykapłani, uczeni w piśmie i faryzeusze chcieli zapewnić sobie trwałą kontrolę nad Bożym wybranym ludem i w tym celu rozpuścili wiele fałszywych plotek na temat Pana Jezusa. Bluźnili przeciwko Niemu, mówiąc, że wypędzając demony, korzysta z mocy Belzebuba. Fałszywie oskarżyli Go o to, że zakazywał ludziom płacić podatki cesarzowi i dawali fałszywe świadectwo, mówiąc, że ciało Pana Jezusa zostało wykradzione przez Jego uczniów, a On wcale nie zmartwychwstał. Jestem pewien, że gdyby wtedy istniał Internet, religijni przywódcy umieściliby wszystkie te plotki i fałszywe świadectwa w sieci, aby bluźnić przeciw Panu Jezusowi, atakować Go i potępiać. Obecnie, w Wieku Królestwa, Bóg Wszechmogący wykonuje dzieło słów, by sądzić i obmyć ludzkość. Rząd Chin, a także pastorzy i starsi z kręgów religijnych są narzędziem szatana. Aby osiągnąć swój cel kontrolowania i usidlenia ludzi, bluźnią przeciw Bogu Wszechmogącemu i potępiają GO, bez skrupułów rozpuszczając plotki i fałszywe świadectwa oraz oczerniając Kościół Boga Wszechmogącego, aby zdezorientować ludzi i trzymać ich w nieświadomości. W swej arogancji myślą, że mogą sprawić, iż ludzie porzucą Boże dzieło zbawienia dni ostatecznych i podążą za nimi w sprzeciwie wobec Boga. Szatan naprawdę jest tak podły i odrażający!

Następnie bracia i siostry przeczytali mi na głos kolejne dwa fragmenty Bożych słów: „Na ziemi wszelkiego rodzaju złe duchy nieustannie poszukują miejsca do odpoczynku, nieustannie poszukują trupów ludzi, aby je pożerać” (Rozdział 10 „Słów Bożych dla całego wszechświata” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”). „Szatan stale pożera wiedzę, którą ludzie o Mnie mają w swoich sercach i stale, z wyszczerzonymi zębami i obnażonymi szponami, angażuje się w ostatecznym spazmie w swą śmiertelną walkę. Chcecie być schwytani przez jego oszukańcze fortele w tym momencie? Chcecie w momencie ostatecznego stadium Mojego dzieła odciąć swoje własne życie?” (Rozdział 6 „Słów Bożych dla całego wszechświata” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”). Podzielili się też ze mną omówieniem, że słowa Boga Wszechmogącego mówią nam prawdę o walce duchowej. Chodzi w niej o to, że szatan używa różnego rodzaju podstępów, aby uniemożliwić ludziom przyjście przed Boże oblicze i aby ich pochłonąć. Robi to za pomocą rozpuszczania oszukańczych plotek i fałszywych świadectw w Internecie, sprawiania, że przywódcy religijni nękają wierzących i grożą im, oraz namawiania członków ich rodzin, by siłą zabraniali im iść za Bogiem Wszechmogącym. Krótko mówiąc, wszystko, co sprawia, że wątpimy, wypieramy się Boga lub odsuwamy się od Niego, pochodzi od szatana. Jeśli nie potrafimy szukać prawdy, to nigdy nie będziemy mogli przejrzeć na wylot podstępów szatana, łatwo stracimy szansę na dostąpienie Bożego zbawienia i wraz z szatanem pogrążymy się w klęsce. Dzięki Bożemu przywództwu udało mi się wyraźniej zobaczyć podłą i haniebną naturę szatana i przejrzeć jego plany poprzez obejrzenie filmu ewangelizacyjnego Kościoła Boga Wszechmogącego i wysłuchaniu omówień braci i sióstr.

Odkąd podążam za Bogiem Wszechmogącym, zyskałem prawdziwe uwolnienie, prawdziwą wolność. Gdy obecnie trafiam na jakieś trudności, zawsze wiem, że mogę czytać Boże słowa i modlić się do Boga, by pomógł mi znaleźć ścieżkę praktyki. Wszyscy bracia i siostry w kościele przestrzegają Bożych wymagań i starają się stać uczciwymi ludźmi. Ich wzajemne relacje są proste i uczciwe. Pomagają sobie i wspierają się wzajemnie. Nie muszę się martwić, że ktoś spróbuje mnie wyśmiać, oszukać czy okraść. Naprawdę czuję się szczęśliwy i zadowolony. Właśnie o takim życiu zawsze marzyłem!

Wstecz: 46. Jak ucichła burza rozwodu

Dalej: 48. Wróciłem do domu

Skontaktuj się z nami w dowolnym czasie, jeśli w swojej wierze napotykasz na jakieś trudności czy wątpliwości.
Skontaktuj się z nami przez Messenger
Skontaktuj się z nami przez WhatsApp

Powiązane treści

16. Słowo Boga jest moją siłą

Autorstwa Jingnian, KanadaOd dziecka podzielałam wiarę mojej rodziny w Pana i często czytałam Biblię oraz uczestniczyłam w nabożeństwach....

29. Ponownie połączony z Panem

Autorstwa Jiandinga, Stany ZjednoczoneUrodziłem się w katolickiej rodzinie i już od najmłodszych lat matka uczyła mnie czytać Biblię....

43. Powitałem powrót Pana

Autor: Chuanyang, USAZima 2010 roku w Stanach Zjednoczonych sprawiła, że bardzo marzłem. Wiatr i śnieg niosły ze sobą odczuwalne...

46. Jak ucichła burza rozwodu

Autorstwa Lu Xi, JaponiaW 2015 roku jedna z moich znajomych namówiła mnie, bym zaczęła wierzyć w Boga Wszechmogącego. Po przyjęciu dzieła...

Ustawienia

  • Tekst
  • Motywy

Jednolite kolory

Motywy

Czcionka

Rozmiar czcionki

Odstęp pomiędzy wierszami

Odstęp pomiędzy wierszami

Szerokość strony

Spis treści

Szukaj

  • Wyszukaj w tym tekście
  • Wyszukaj w tej książce