458 Człowiek nie ma prawdziwej wiary w Chrystusa
I
Nie podziwiasz pokory Chrystusa, ale czcisz tych fałszywych pasterzy o znamienitym statusie. Nie lubujesz się w cudowności ani w mądrości Chrystusa, ale czujesz sympatię do tych libertynów, którzy nurzają się w brudzie tego świata. Szydzisz tylko z bólu Chrystusa, który nie ma gdzie położyć głowy, ale podziwiasz te trupy, które przywłaszczają sobie ofiary i żyją w rozpuście. Nie jesteś gotów cierpieć wraz z Chrystusem, ale chętnie padasz w ramiona tych lekkomyślnych i samowolnych antychrystów, choć zapewniają ci tylko ciało, słowa i kontrolę.
II
Nawet teraz twoje serce nadal zwraca się ku nim, ku ich reputacji, ku ich statusowi, ku ich sile. A jednak nadal przyjmujesz postawę polegającą na tym, że trudno ci zaakceptować dzieło Chrystusa i że nie chcesz go przyjąć. Tylko z tego powodu mówię, że brak ci wiary w uznawaniu Chrystusa. Powodem, dla którego podążasz za Nim do dziś, jest tylko to, że nie miałeś innego wyboru. W twoim sercu zawsze góruje seria wzniosłych obrazów; nie potrafisz zapomnieć żadnego ich słowa i czynu, ani ich wpływowych słów i rąk. Na zawsze pozostają w twoim sercu na najwyższym miejscu, na zawsze są bohaterami. Ale z dzisiejszym Chrystusem tak nie jest. On w twoim sercu jest na zawsze nieistotny i nie zasługuje na to, by się Go lękać. Jest bowiem zbyt zwyczajny, ma zdecydowanie za mały wpływ i jest daleki od wzniosłości. Mówię, że wszyscy ci, którzy nie cenią prawdy, są niedowiarkami i zdrajcami prawdy. Tacy ludzie nigdy nie zyskają aprobaty Chrystusa.
Czy naprawdę jesteś wierzącym w Boga? w: Słowo, t. 1, Pojawienie się Boga i Jego dzieło