4 główne ścieżki, jakimi mogą kroczyć chrześcijanie, aby ufać Bogu w trakcie choroby

30 marca 2020

Autorstwa Du Shuai

Powiedzenie „gorączkowo szukać lekarza, gdy jest się chorym” bezpośrednio odzwierciedla uczucia niepokoju, bezradności i paniki, jakich doznają ludzie podczas choroby. Jako chrześcijanie, chociaż wiemy, że wszystko jest stworzone przez Boga, że Bóg obdarzył nas każdym oddechem, oraz że Bóg prowadzi i układa życie i śmierć człowieka, nadal możemy czuć się zagubieni, jeśli chodzi o to, co należy zrobić, gdy stajemy w obliczu choroby. Czułem się zdezorientowany w tej kwestii. Podczas choroby, jak powinniśmy ją przeżywać, aby móc spokojnie stawić jej czoła i prawdziwie ufać Bogu? Często się modliłem i szukałem wskazówek u Boga na ten temat, oraz szukałem i omawiałem z moimi braćmi i siostrami. Po pewnym czasie zrozumiałem: gdy chorujemy, jedynie przez zrozumienie tego, jaka Boża intencja kryje się za chorobą oraz przez opanowanie czterech zasad praktyk, możemy zapanować nad naszymi uczuciami niepokoju, paniki i bezradności, oraz zbudować prawdziwą wiarę w Boga. Podzielę się swoją niewielką, prostą wiedzą z moimi braćmi i siostrami w nadziei, że będzie ona Wam pomocna.

1. Zrozumieć źródło choroby i nie narzekać na Boga

4 główne ścieżki, jakimi mogą kroczyć chrześcijanie, aby ufać Bogu w trakcie choroby

Kiedy chorujemy, każdy z nas ma własne wyobrażenie na ten temat. Niektórzy bracia i siostry narzekają na swoją chorobę, mówiąc: „Dlaczego zachorowałem, skoro wierzę w Boga?” oraz „Dlaczego Bóg mnie nie strzeże i nie chroni?”. Istnieją również tacy bracia i siostry, którzy pomyślą, że zachorowali, ponieważ zagniewali Boga w jakiś sposób i Bóg nie jest z nich zadowolony, dlatego wpadają w rozpacz i czują rezygnację. Błędnie rozumują i oskarżają Boga w swoim złym stanie…. Wyrażamy w ten sposób stany, jakie możemy odczuwać, gdy jesteśmy chorzy. Wszystkie one są spowodowane tym, że nie rozumiemy źródła choroby. Tak naprawdę, bez względu na to, na jakie choroby cierpimy, nie powinniśmy oskarżać Boga lub źle rozumieć Boga, ponieważ choroba pochodzi od szatana, ponieważ choroba jest skutkiem tego, że zostaliśmy zdeprawowani przez szatana. Słowo Boże głosi: „Skąd wziął się ból narodzin, śmierci, choroby i starości, obecny w całym życiu człowieka? Z jakiego powodu ludzie po raz pierwszy doświadczyli tych rzeczy? Nie mieli ich przecież, gdy zostali stworzeni, prawda? Skąd zatem wzięły się te rzeczy? Ból ciała, dolegliwości i pustka ciała oraz skrajna niedola świata były następstwem skażenia człowieka przez Szatana. Po skażeniu przez Szatana ^ człowiek zaczął popadać w coraz większe zwyrodnienie, pogłębiały się jego choroby, ^ a cierpienie stawało się coraz okrutniejsze. … To cierpienie zostało zatem sprowadzone na człowieka przez Szatana i miało swój początek wtedy, gdy człowiek został skażony przez Szatana, a ciało ludzkie uległo zwyrodnieniu” (Słowo ukazuje się w ciele).

Jak wszyscy wiemy, na początku Adam i Ewa szanowali Boże słowa, słuchali Go i żyli w Ogrodzie Eden pod Boską opieką i ochroną. Byli zupełnie wolni od zmartwień; nie znali chorób, a tym bardziej niepokoju lub stresu. Później, Adam i Ewa zostali skuszeni przez Szatana do zjedzenia owocu z drzewa wiedzy dobra i zła, którego Bóg zabronił im jeść, dlatego odwrócili się od Boga i zdradzili Go. Stracili Bożą opiekę i ochronę. Znaleźli się w domenie szatana. Dlatego choroba, niepokój, pustka, śmierć i tak dalej dotknęły ludzkość. Przez tysiące lat, szatan wykorzystywał herezje i błędne przekonania sławnych i wielkich osób do oszukiwania i deprawowania ludzi, na przykład ateizm, materializm i ewolucjonizm, jak również różne szatańskie filozofie, np. „Każdy dba sam o siebie, a diabeł łapie ostatniego”, „Nigdy nie było żadnego Zbawiciela”, „Każdy jest kowalem swojego losu”, „Człowiek uczyni wszystko, by stać się bogatym, Ptaki umierają za jedzenie. „Bez pracy nie ma kołaczy”, „Musisz wygrać swoje własne szczęście”, „Pieniądz rządzi światem”. Szatan nieustannie indoktrynuje ludzi tymi herezjami i kłamstwami poprzez takie kanały jak edukacja w szkołach, wpływ rodziców i komunikacja za pośrednictwem środowisk społecznych. Gdy zostajemy zatruci i jesteśmy pod wpływem tych herezji i kłamstw, wtedy zaprzeczamy istnieniu Boga i wszechwładzy Boga. Już nie wierzymy, że to Bóg troszczy się o nas i wspiera nas. Już nie wierzymy, że Bóg rządzi losami każdego z nas. Zamiast tego, polegamy na różnych herezjach, kłamstwach, filozofiach i aksjomatach szatana, aby żyć. Bronimy pieniędzy, przywiązujemy się do próżności, gonimy za sławą, bogactwem i statusem. W celu uzyskania wyższego poziomu materialnego zadowolenia, wkładamy dużo wysiłku w myślenie, zastanawianie się, spieszymy się cały czas i pracujemy ciężko. Płacimy każdą cenę, nawet kosztem naszego zdrowia. Gdy pomimo ciężkiej pracy, nasze pragnienia pieniędzy, sławy, bogactwa i statusu nie są spełnione, możemy stać się zdenerwowani, gniewni i nerwowi, a nawet rozczarowani życiem. Długotrwałe uczucia ucisku i bólu w życiu mogą nie tylko sprawić, że czujemy się wyczerpani fizycznie i psychicznie oraz doprowadzić nas do doświadczeń ekstremalnego cierpienia, ale mogą również spowodować, że nasze ciała doświadczą różnych rodzajów stanów, np. zawrotów głowy i ucisku w klatce piersiowej, nerwic, a w ciężkich przypadkach, możemy nawet zacząć chorować na depresję, nadciśnienie i choroby serca. Aby dostać się do dobrej szkoły i wyróżnić się z tłumu, niektórzy uczniowie całkowicie poświęcają nauce i intensywnie się uczą, a co za tym idzie w młodym wieku zaczynają cierpieć na zwyrodnienie kręgosłupa i nerwice. Gdy nie zdają egzaminów wstępnych do szkoły wyższej, niektórzy studenci nie mogą się z tym pogodzić, czują się źle każdego dnia i zaczynają cierpieć z powodu ciężkiej depresji. Istnieje także wiele osób, które, aby zarabiać więcej pieniędzy i znaleźć się na szczycie, nadmiernie obciążają się pracą, poza granicę, jaką ich ciało może zaakceptować. Zaczynają cierpieć z powodu problemów z plecami, nogami, szyją i sercem, a nawet zdarza się, że umierają z wyczerpania. To zaledwie kilka przykładów. Na ich podstawie możemy stwierdzić, że choroba jest wynikiem zdeprawowania i krzywdy wyrządzonej nam przez szatana, oraz jest wynikiem naszego odrzucenia Boga, naszego unikania i zdrady Boga, oraz naszego dążenia do osiągnięcia bogactwa, sławy i statusu poprzez poleganie na naszej własnej ciężkiej pracy. Dlatego, gdy zaczniemy chorować w przyszłości, powinniśmy podejść do tego rozsądnie i właściwie. Powinniśmy przestać oskarżać lub źle rozumieć Boga.

2. Przestrzegając praw życia ustanowionych przez Boga, możemy zmniejszyć liczbę zachorowań

Czasami możemy zachorować z powodu naruszenia praw życia ustanowionych dla człowieka przez Boga. Słowo Boże głosi: „Minęło kilka tysięcy lat, a ludzkość wciąż cieszy się światłem i powietrzem, którym Bóg ją obdarzył, wciąż oddycha oddechem wydychanym przez Samego Boga, nadal cieszy się kwiatami, ptakami, rybami i owadami stworzonymi przez Boga oraz wszystkim, co zapewnia jej Bóg; dzień i noc ciągle następują po sobie; cztery pory roku zmieniają się jak zwykle; …. Każdy rodzaj żywych istot pośród wszystkich rzeczy odchodzi i wraca, a następnie odchodzi znowu; miliony zmian pojawiających się w mgnieniu oka – ale to, co się nie zmienia, to ich instynkty i prawa przetrwania. Żyją dzięki zaopatrzeniu oraz pokarmowi Boga i żadne nie może zmienić swoich instynktów ani też żadne nie może naruszać zasad przetrwania. ” („Sam Bóg, Jedyny I”).

Bóg stworzył wszystkie rzeczy na niebie i na ziemi, oraz stworzył ludzkość. Bóg również ustanowił zasady i prawa życia dla ludzkości i dla wszystkich istot. Na przykład, Bóg zalecił ludzkości, aby jadła trzy posiłki dziennie, pracowała w ciągu dnia i spała nocą, oraz zjadała pokarmy, jakie Bóg nam dostarcza w danej porze roku itd. Jedynie poprzez przestrzeganie praw życia, jakie Bóg ustanowił dla człowieka, przez cieszenie się chlebem powszednim, który otrzymujemy od Boga, oraz żyjąc na ziemi w sposób uporządkowany, możemy uniknąć niektórych chorób, a wtedy będziemy mieli naturalnie zdrowe ciała. Stajemy się jednak coraz bardziej zdeprawowani przez szatana i w naszych sercach nie ma miejsca dla Boga. W celu zaspokojenia naszych fizycznych pragnień, przez większość czasu naruszamy prawa życia, które Bóg ustanowił dla człowieka i nie prowadzimy uporządkowanego trybu życia, a to z kolei skutkuje tym, że nasze ciała doświadczają różnego rodzaju chorób. Na przykład, niektórzy ludzie często grają w gry na swoich telefonach lub dobrze się bawią aż do wczesnych godzin rannych lub nawet przez całą noc. Ich nieregularny tryb życia oraz organizacja pracy i odpoczynku powodują zaburzenia endokrynologiczne, ospałość, uszkodzenia wątroby i tak dalej, co w dłuższej perspektywie może prowadzić do różnych problemów fizycznych. Niektórzy poszukują fizycznych przyjemności, a w celu zaspokojenia swojego apetytu często jedzą i piją ile tylko mogą, jedzą żywność pozasezonową, żywność surową, zimną lub tłustą, którą nawet nazywają śmieciową. W dłuższej perspektywie prowadzi to do niedoborów żywieniowych i zmniejsza odporność, więc zaczynają cierpieć na nieżyt jelit, problemy żołądkowe i układu sercowo-naczyniowego oraz choroby mózgowo-naczyniowe. Niektórzy chorują na nadciśnienie tętnicze, cukrzycę, hiperlipidemię, a nawet nowotwory itp. Szczególnie w tym wieku zaawansowanej nauki i technologii, ludzie mogą kupić wszystko, czego potrzebują, nawet bez konieczności wyjścia z domu. Wielu ludziom brakuje odpowiedniej porcji ruchu. Siedzenie przed monitorem komputera przez długi czas w jednej pozycji może spowodować niedokrwienie, wystąpienie bólu pleców, nóg, szyi i ramion, a w skrajnych przypadkach może powodować zwyrodnienie kręgosłupa szyjnego i wypadnięcie dysku w odcinku lędźwiowym. Te przykłady przedstawiają gorzkie owoce naruszenia praw życia, które Bóg ustanowił dla nas. Dlatego też, powinniśmy przestrzegać praw życia ustanowionych przez Boga oraz, w zależności od naszych indywidualnych okoliczności, dokonać odpowiednich korekt naszej organizacji pracy i odpoczynku, tak abyśmy pracowali w ciągu dnia i spali nocą. Powinniśmy dbać o kondycję fizyczną i więcej przebywać na świeżym powietrzu. Jeśli chodzi o dietę, nie powinniśmy koncentrować się na smaku, ale na zdrowym odżywianiu. Prowadzenie tego rodzaju regularnego, uporządkowanego życia może zmniejszyć ilość zachorowań.

3. Być w zgodzie z Bogiem, zastanowić się nad sobą, wyznać grzechy i nawrócić się do Boga

Słowo Boże głosi: „Kiedy przytrafi ci się cierpienie związane chorobą, jak powinieneś go doświadczać? Powinieneś stawać przed Bogiem, by się modlić, usiłując zgłębić Jego wolę i dociec, jakiego rodzaju wykroczenia popełniłeś, bądź jakich przejawów zepsucia jeszcze się nie wyzbyłeś. Nie może być inaczej – musisz cierpieć fizyczny ból. Tylko będąc hartowani poprzez cierpienie ludzie mogą przestać być wyuzdani i cały czas żyć przed obliczem Boga. Gdy czują się wytrąceni z równowagi, zawsze się modlą, zastanawiając się nad tym, czy nie zrobili czegoś złego, albo nad tym, w jaki sposób mogli obrazić Boga. Jest to dla nich bardzo pożyteczne. Gdy ludzie cierpią wielki ból i przechodzą próby, z pewnością nie dzieje się to przez przypadek” (z Bożego omówienia). Boże słowa wskazują nam drogę praktyki dotyczącą tego, jak powinniśmy doświadczać choroby. Chociaż niektóre choroby są powodowane przez prawa natury, istnieją inne, które nie zdarzają się bez powodu. Stoi za nimi dobry zamiar i dobra wola Boga, ponieważ Bóg tak je zaplanował, aby nasze zepsucie i buntowniczość mogły być oczyszczone i zmienione. Ponieważ tak mocno zostaliśmy zdeprawowani przez szatana i jesteśmy wypełnieni szatańskimi skłonnościami, takimi jak arogancja i zarozumiałość, samolubność i pogarda, zakłamanie, złość i chciwość, jesteśmy często niezdolni do powstrzymywania się od grzechu i opierania się Bogu. Na przykład, gdy pracujemy i nauczamy o Bogu, często się przy tym chwalimy i popisujemy, mówiąc o tym, jak wiele wycierpieliśmy, jaką drogę przebyliśmy i ile pracy wykonaliśmy. To powoduje, że bracia i siostry nas idealizują i podziwiają, a zatem w ich sercach nie ma miejsca dla Boga. Czasami, w celu utrzymania naszego prestiżu i statusu, nie możemy się powstrzymać przed kłamstwem i oszukiwaniem ludzi. Często mówimy im jedną rzecz w twarz, a inną za ich plecami. Czasami, gdy widzimy, że nasi współpracownicy są lepsi w głoszeniu kazań, a bracia i siostry chcą słuchać tylko ich, możemy poczuć zazdrość i niechęć. Nie chcemy, aby był ktoś lepszy lub silniejszy od nas, do tego stopnia, że ich oceniamy, umniejszamy i wyłączamy. Czasami zło pociąga nasze serca i kurczowo trzymamy się pieniędzy i cieszymy się rzeczami materialnymi, odrzucamy Boga i nie dążymy do prawdy. To tylko kilka przykładów. Aby nas obudzić i uniemożliwić buntowniczość oraz sprzeciwianie Mu, a więc abyśmy nie dali się oszukać i zniszczyć szatanowi, Bóg używa choroby, aby zmusić nas do zadumy i poznania siebie, a z czasem, do powrotu do Niego. Właśnie o tym mówią słowa Biblii: „Kogo bowiem Pan miłuje, tego karze, a chłoszcze każdego, którego za syna przyjmuje”. (List do Hebrajczyków 12:6). Dlatego, gdy zachorujemy, powinniśmy stanąć przed Bogiem, modlić się i szukać Bożej woli, zastanowić się nad naszą relacją z Bogiem i czy nie zrobiliśmy czegoś wbrew Bożej woli i wymaganiom. W trakcie naszej modlitwy, poszukiwań i rozważań, Bóg oświeci nas i pokieruje nami tak, abyśmy byli w stanie widzieć jasno nasze zepsucie i buntowniczość, równocześnie rozumiejąc Boga, jego sprawiedliwość i świętość, rozumiejąc, że Bóg nie znosi, gdy żyjemy w grzechu, natomiast cieszy się, gdy realizujemy Jego słowa w praktyce i żyjemy zgodnie z Jego słowami, aby urzeczywistniać ludzkie podobieństwo. Na tej podstawie potrafimy docenić usilne Boże starania, aby nas zbawić, a nasze serca nie mogą nic poradzić, ale Go czcić. Zaczynami nienawidzić nasze zepsute usposobienia jeszcze bardziej, a potem możemy postanowić nawrócić się i zmienić oraz realizować życie.

Kiedyś słyszałem relację pewnej siostry na temat jej doświadczeń w tym względzie

Kiedyś słyszałem relację pewnej siostry na temat jej doświadczeń w tym względzie. Pewnego dnia ta siostra nagle się przeziębiła. Miała 39-stopniową gorączkę, a jej stan nie poprawił się nawet po zastrzykach i przyjęciu leków. Nie mogła przestać zastanawiać się: „Moje przeziębienie nie ustępuje. Czy możliwe, że jest to spowodowane tym, że zrobiłam coś sprzecznego z Bożą wolą?”. Siostra stanęła przed Bogiem, aby poznać Jego wolę i przemyślała swoją sytuację w ciągu kilku poprzednich dni. Pomyślała, że odkąd objęła stanowisko przywódcy kościoła, mogła głosić kazania i wykonywać pewne prace. Mogła także rozwiązać niektóre trudności i problemy swoich braci i sióstr. Miała poczucie, że była dobra w dążeniu do prawdy, lepsza niż ktokolwiek inny. Często czuła się bardzo zadowolona z siebie i bardzo podziwiała samą siebie. Gdy współpracownicy wskazywali pewne niedociągnięcia w jej pracy, choć z pozoru wydawało się, że je akceptowała, w swoim sercu nie umiała ich zaakceptować i czasami próbowała usprawiedliwiać swoje działania przed współpracownikami. Kiedy jej współpracownicy przedstawiali pewne rozsądne sugestie na temat prac w kościele, nie zastanawiała się, ani nie chciała sprawdzić, czy sugestie współpracowników były zgodne z prawdą. Zamiast tego trzymała się kurczowo swoich poglądów i odrzucała sugestie i opinie jej współpracowników. To doprowadziło do tego, że nie mogła harmonijnie pracować ze swoimi współpracownikami w służbie Bogu i spowodowało przeszkody w pracy kościoła. Po zastanowieniu się nad sobą, siostra uświadomiła sobie, że była zbyt arogancka i zarozumiała, że nie akceptowała prawdy ani nie poddała się jej, że nie miała serca bojaźliwego względem Boga. Nie tylko niszczyła swoje życie, ale również opóźniała prace kościoła. Siostra zdała sobie sprawę, że była kimś, kto został skażony przez szatana. Gdyby Bóg jej nie prowadził, nie byłaby w stanie wykonać żadnej pracy. To, że mogła wykonać choćby trochę pracy i mogła rozwiązać niektóre trudności jej braci i sióstr było całkowicie dziełem Bożym, a jej próby kradzieży Bożej chwały obraziły Go. Równocześnie siostra zrozumiała, że Bożą wolą było, aby mogła dochodzić prawdy w trakcie wykonywania swoich obowiązków, aby współpracowała harmonijnie z braćmi i siostrami, aby wspierała ich wysiłki, aby wszyscy mogli się uczyć od siebie nawzajem, oraz aby wspólnie realizowali dzieło Boże im polecone. Tylko w ten sposób praca kościoła mogła być wykonywana coraz lepiej. Gdy doszła do tych wniosków, siostra poczuła wstyd i wyrzuty sumienia. Szybko nawróciła się i wyznała swoje grzechy Bogu. Następnie praktykowała bycie szczerą osobą zgodnie z Bożym słowem i otwarcie porozmawiała z braćmi i siostrami na temat jej własnych błędów. Potem, gdy wykonywała prace kościelne i z powodzeniem rozwiązywała problemy swoich braci i sióstr, ofiarowywała swoje podziękowania i wdzięczność Bogu i potwierdzała, że chwała należała się Bogu. Pracując razem ze swoimi współpracownikami w służbie Bogu, potrafiła świadomie odmawiać sobie, akceptowała sugestie współpracownika, o ile była one zgodna z prawdą i korzystne dla kościoła. Kiedy siostra zaczęła praktykować w ten sposób, jej stan uległ poprawie i, bez jej wiedzy, choroba ustąpiła. Po tym doświadczeniu, siostra zrozumiała, że stan choroby i bólu był tak korzystny dla ludzi, ponieważ w rzeczywistości był znakiem prawdziwej Bożej miłości i opieki nad człowiekiem. Podczas swojego doświadczenia zyskała pewną wiedzę na temat sprawiedliwego usposobienia Boga: gdy żyła w stanie skażenia, nie była świadoma, że musiała zmienić kierunek. Bóg wykorzystał jej chorobę, aby ją zdyscyplinować i zmusić do wyciszenia serca i zastanowienia się nad sobą. Gdy powróciła do Boga, Bóg poprowadził i oświecił ją, aby poznała swoje zepsute usposobienie, oraz aby dostrzegła Bożą wolę. Gdy żałowała przed Bogiem i zaczęła realizować prawdę w praktyce, cieszyła się dziełem Ducha Świętego i jej choroba stopniowo ustąpiła. Siostra doceniła fakt, że Bóg jest obok nas, pracuje praktycznie, aby ratować nas przed zepsuciem. Zrozumiała również, że gdy zaczynamy chorować, przez modlitwę do Boga, nauczenie się rozumienia Bożej woli, refleksję nad sobą i poznanie siebie, możemy wyciągnąć wiele wniosków - choroba jest w rzeczywistości znakomitą okazją dla nas, aby zaakceptować prawdę.

4. Podczas choroby, miej wiarę i stań się świadkiem dla Boga

Istnieją pewne powiedzenia, np. „Kiedy rodzic jest długo chory, nawet najbardziej kochający syn go odejdzie od jego łóżka” i „Czas pokazuje serce człowieka”. Kiedy właśnie zachorowaliśmy, nadal wierzymy, że przejdziemy przez chorobę. Możemy modlić się do Boga i zastanowić się nad problemami oraz skupić się na usunięciu przyczyn naszego złego stanu. Jednak kiedy nasza choroba trwa nadal i nie czujemy się lepiej, wówczas możemy zacząć mieć wygórowane żądania wobec Boga, a nawet obwiniać Go i źle rozumieć Boga. Jak więc powinniśmy zachować się w takiej sytuacji? Jaka jest Boża wola? Słowo Boże głosi:„I przeprowadzę tę trzecią część przez ogień i oczyszczę ich jak się czyści srebro, wypróbuję ich, jak się próbuje złoto. Będą wzywali mego imienia, a ja ich wysłucham. Powiem: Ty jesteś moim ludem, a on powie: PAN jest moim Bogiem”. (Księga Zachariasza 13:9). Z Bożych słów rozumiemy, że podczas procesu zbawienia nas, Bóg zaplanuje różne sytuacje, aby nas wypróbować i udoskonalić. W ten sposób obnaży i oczyści nasze zdeprawowane usposobienie i niedoskonałości w naszej wiary. Równocześnie Bóg aranżuje sytuacje, aby udoskonalać naszą wiarę w Niego i miłości do Niego. Choroba jest jednym ze sposobów, w jaki Bóg nas udoskonala i, w trakcie jej doświadczania, musimy utrzymać naszą wiarę w Boga. Bez względu na to, czy nasza choroba ulegnie poprawie czy nie, nie wolno nam mieć nieuzasadnionych żądań wobec Boga. Powinniśmy nadal stać w miejscu istoty stworzonej, poddać się Bożym działaniom i planom oraz być świadkiem Boga.

Jak napisano w Biblii, przykładowo, Hiob szedł ścieżką Boga, bał się Boga i odrzucił zło. Bóg umocnił wiarę Hioba i nazwał go doskonałym człowiekiem w swoich oczach. Szatan natomiast nie był przekonany i chciał, aby Hiob odrzucił i zdradził Boga. Dlatego kusił go wiele razy i spowodował, że jego ciało pokryło się bolesnymi wrzodami, od czubka głowy po podeszwy stóp. Choć Hiob odczuwał ogromny ból, nigdy nie winił Boga, ale zamiast tego wyraził takie rozsądne stwierdzenie: „ Czy tylko dobro będziemy przyjmować od Boga, a zła przyjmować nie będziemy?”. (Księga Hioba 2:10). Ostatecznie pozostał wierny swojemu świadectwu wobec Boga. Gdy przechodził tę próbę, Hiob był w stanie uniknąć grzesznej mowy, ponieważ w swoim codziennym życiu szczerze cenił wszystkie rzeczy, które Bóg stworzył, Bożą wszechmoc i władzę, jak również miłość Boga do człowieka. Wiedział bardzo dobrze, że był on tylko stworzeniem, które powinno poddać się Bożemu działaniu. Chociaż jego fizyczny ból powodował niesamowite męki, w swoim sercu Hiob zawsze bał się Boga, był w stanie szczerze przyjąć i zaakceptować to, co się z nim działo. Nie był ograniczony przez swoją chorobę, aż w końcu szatan uciekł zawstydzony. Bóg wezwał Hioba, ukazał mu się w postaci wiatru i przemówił do niego. Wiara Hioba w Boga była poddana tym próbom; próby były dla niego cenne i wyjątkowe, a jego serce było wypełnione pokojem i radością. Próby Hioba pokazują nam, że niektóre choroby są Bożą próbą, ale ponieważ mamy skażone usposobienie, mogą one być również inspirowanie pokusami szatana. Szatan chce wykorzystać chorobę, aby zniszczyć naszą wiarę w Boga, abyśmy oskarżali Boga, zdradzili Boga i opuścili Boga. Jednak Boża mądrość jest realizowana na podstawie podstępów szatana i, poprzez chorobę, Bóg udoskonala naszą wiarę w Niego. Wierzymy, że nasze losy są w Boskich rękach, i że Bóg decyduje, kiedy mamy się urodzić, kiedy mamy umrzeć i na co zachorujemy. Kiedy decydujemy się zawierzyć to wszystko Bogu i poddać się Jego planom, to jest to najlepszy wybór, jakiego możemy dokonać. W ten sposób możemy poddać się Bożemu działaniu i planom, nie jesteśmy już ograniczeni przez chorobę i możemy nadal stać w pozycji istoty stworzonej, aby wielbić Boga. Możemy zbliżyć się do Boga, tak jak powinniśmy, i dążyć do prawdy, tak jak powinniśmy. Możemy wytrwale wykonywać obowiązki stworzonej istoty i możemy spokojnie stawić czoła każdej sytuacji, bez względu czy Bóg zabierze naszą chorobę czy nie. Nawet jeśli jesteśmy chorzy przez całe nasze życie, nie będziemy narzekać, ale możemy trwać w naszej wierze w Boga i dążyć do prawdy. Możemy realizować nasze obowiązki na miarę naszych możliwości i nie pozwalać, aby nasza choroba kolidowała z postępem naszego życia. Jest to świadectwo, jakie powinniśmy dać przed Bogiem, a poprzez takie praktyki nasze serca będą się czuły pełne swobody i pokoju.

Na koniec musimy pamiętać, że gdy zaglądamy w głąb sobie i doświadczamy Bożego dzieła podczas choroby, możemy zdecydować się na uzyskanie pomocy medycznej lub przejść przez chorobę polegając na naszej wierze - nie istnieją żadne zasady w tym zakresie. Najważniejsze jest to, że możemy poznać prawdę płynącą z tego doświadczenia, a nasze życie może osiągnąć pewne postępy i rezultaty.

Bracia i siostry, żyjąc na tym świecie każdego dnia spotykamy sytuacje, których nigdy się nie spodziewaliśmy, np. udrękę choroby, niedostatki życia, prześladowania naszych rodzin i oczernianie ze strony światowych ludzi itd. Jako chrześcijanie, to w jaki sposób powinniśmy poszukiwać i rozumieć wolę Bożą i nauczyć się lekcji w celu zdobycia prawdy poprzez różne próby jest czymś, do czego powinniśmy dążyć i akceptować. Mam nadzieję, że cztery zasady praktyki, które omówiłem powyżej mogą pomóc Wam pokonać przeszkodę w postaci choroby. Szczerze pragnę, aby bracia i siostry mogli zrozumieć wolę Bożą, zdobyć prawdę i stać się świadkiem podczas każdej próby. Oby Bóg nas prowadził i błogosławił. Amen.

Skontaktuj się z nami w dowolnym czasie, jeśli w swojej wierze napotykasz na jakieś trudności czy wątpliwości.
Skontaktuj się z nami przez Messenger
Skontaktuj się z nami przez WhatsApp

Powiązane treści

Moja córka na progu śmierci: modliłam się do Boga i byłam świadkiem cudu

Że niezależnie od tego, co nas może spotkać, powinniśmy zawsze szczerze polegać na Bogu i zwracać się do Niego, zajmować miejsce przypisane nam jako bytom stworzonym, podporządkowywać się zwierzchnictwu i planom Stwórcy, zrezygnować z naszych zamiarów i pragnień, a także nie stawiać Bogu nierozsądnych wymagań.

Zamieść odpowiedź