Pytania o wiarę: Boże nastawienie do grzeszników

01 października 2019

Autorstwa Wang Yan

Dni ostateczne nadeszły, wszystkie proroctwa biblijne zasadniczo się spełniły, a wszyscy bracia i siostry oczekują, że Pan przyjdzie, aby przyjąć nas do królestwa niebieskiego. Ale wielu braci i sióstr w Panu pyta: chociaż co tydzień chodzimy do kościoła, aby oddawać cześć, często czytamy Biblię, ponosimy koszty i pracujemy dla Pana, to nadal popełniamy grzechy w ciągu dnia, a potem wieczorem spowiadamy się i żyjąc w takiej błędnej spirali, nigdy nie możemy uwolnić się od więzów grzechu. Jeśli sprawy będą toczyć się w ten sposób, czy Pan naprawdę przebaczy nam i przyjmie nas do królestwa niebieskiego? Jak dokładnie Pan traktuje grzeszników?

Kiedy mówimy o Bożym stosunku do grzeszników, bracia i siostry inaczej rozumieją ten temat. Na przykład niektórzy uważają, że kiedy Pan Jezus został ukrzyżowany, odpuścił nam wszystkie nasze grzechy. Wierzą, że czy to wcześniejsze grzechy, czy te, które popełnimy w przyszłości, wszystkie zostały już odpuszczone, Pan nie postrzega nas już jako grzeszników i z pewnością wejdziemy do królestwa niebieskiego. Inni bracia i siostry sądzą, że jeśli wierzymy w Pana Jezusa w naszych sercach i uznajemy Go naszymi ustami, wtedy zostaliśmy usprawiedliwieni przez wiarę i jesteśmy na zawsze zbawieni, a kiedy Pan powróci, z pewnością będziemy pochwyceni do królestwa niebieskiego. Są też tacy bracia i siostry, którzy wierzą, że Pan jest miłosierny i kochający, i że bez względu na to, jak wielkie są nasze grzechy, Pan przebaczy nam i odpuści je, że ostatecznie Pan z pewnością wprowadzi nas do królestwa niebieskiego i tego dnia będziemy cieszyć się błogosławieństwem królestwa niebieskiego wraz z Panem. Ja również wierzyłam kiedyś, że Pan wziął na siebie wszystkie nasze winy, że już nie jesteśmy grzeszni i że Pan odpuści nam wszystkie popełnione grzechy. Ponieważ przyjęłam ten pogląd, nie myślałam wiele o grzechach, które popełniałam każdego dnia, do tego stopnia, że ​​nawet pobłażałam sobie, a moje grzechy rosły w szybkim tempie. Ale kiedy zobaczyłam, że Bóg mówi: „Bądźcie więc świętymi, bo ja jestem święty” (Kpł 11:45), i te słowa w Biblii: „Dążcie do pokoju ze wszystkimi i do świętości, bez której nikt nie ujrzy Pana” (Hbr 12:14), poczułam się bardzo nieswojo i pomyślałam: Tak, Bóg jest święty i jak mogę ja, grzesznica, popełniając grzechy każdego dnia i nie podobając się Panu, zasługiwać na chwałę Pana? Jak Pan potraktuje takiego grzesznika jak ja? Później, dzięki badaniu Biblii, zyskałam nowe światło, którym chciałabym się z wami podzielić.

Pytania o wiarę Boże nastawienie do grzeszników

Widziałam, że Pan Jezus powiedział: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, że każdy, kto popełnia grzech, jest sługą grzechu. A sługa nie mieszka w domu na wieki, lecz Syn mieszka na wieki” (J 8:34-35). W Liście do Hebrajczyków (10:26-27) napisano zaś: „Jeśli bowiem dobrowolnie grzeszymy po otrzymaniu poznania prawdy, to nie pozostaje już ofiara za grzechy; Lecz jakieś straszliwe oczekiwanie sądu i żar ognia, który strawić ma przeciwników”. Kiedy przeczytałam te wersety z Pisma Świętego, wiedziałam już, jaki jest Boży stosunek wobec grzeszników. Dla Boga wszyscy, którzy popełniają grzech, bez względu na to, czy w Niego wierzą, czy nie, są niewolnikami grzechu, wszyscy należą do szatana i są wrogami Boga, a tacy ludzie nigdy nie mogą wejść do królestwa niebieskiego. Co więcej, jeśli ktoś celowo popełnia grzech po tym, jak uwierzył w Boga, wtedy ich grzechów nie odkupi już żadna ofiara i nie zostaną odpuszczone przez Boga. Tacy ludzie nie tylko nie są w stanie wejść do królestwa niebieskiego, ale także zostaną zniszczeni przez Boga za swoje grzechy i poniosą stosowną karę. To sprawiło, że pomyślałam o tych słowach z Apokalipsy: „Kto krzywdzi, niech nadal wyrządza krzywdę, kto plugawy, niech się nadal plugawi, kto sprawiedliwy, niech nadal będzie sprawiedliwy, a kto święty, niech się nadal uświęca. A oto przyjdę wkrótce, a moja zapłata jest ze mną, aby oddać każdemu według jego uczynków” (Obj 22:11-12). Z tych słów widzimy, że Bóg określa koniec ludzi zgodnie z ich czynami; ci, którzy postępują sprawiedliwie, są nagradzani, a ci, którzy czynią zło, są karani. Myśląc o tym, jak wierzymy w Pana, mimo że nasze winy zostały odpuszczone, nadal popełniamy grzechy wbrew sobie, często kłamiemy i oszukujemy dla zdobycia sławy, fortuny czy statusu, wymyślamy wymówki i wykręty, gdy napotykamy problemy i tak aby uniknąć odpowiedzialności, potrafimy nawet wrobić innych i zrzucić na nich winę. Kiedy napotykamy klęski naturalne lub spowodowane przez człowieka, próby i udręki, obwiniamy Boga i zdradzamy Go; w szczególności, gdy dzieło Boże jest sprzeczne z naszymi własnymi koncepcjami, zapieramy się Boga, potępiamy Go i przeciwstawiamy się Mu. Chociaż możemy nominalnie wierzyć w Boga, nadal czcimy ludzi i podążamy za nimi; jeśli osiągniemy status, wywyższamy się i dajemy świadectwo sobie, jak arcykapłani, uczeni w Piśmie i dawni faryzeusze, zajmujemy miejsce Boga i sprawiamy, że inni czczą nas i patrzą na nas, zazdrościmy tym, którzy są dobrzy i zdolni i działamy tak, jak nam się podoba. Niektórzy również pożądają przyjemności grzechu i podążają za złymi trendami świata, i tak dalej. Wciąż urzeczywistniamy obraz grzesznika i nadal jesteśmy sługami grzechu, więc jak możemy wejść do królestwa niebieskiego? Szczególnie w ciągu ostatnich kilku lat wszyscy jesteśmy w stanie dostrzec, że kościół utracił dzieło i przewodnictwo Ducha Świętego, a nasze bogobojne serca coraz bardziej osłabły. Wyraźnie daje się odczuć, że coraz mniej zachowujemy słowa Pana Jezusa, nasze usposobienia stają się coraz bardziej aroganckie i zarozumiałe, fałszywe i kłamliwe, samolubne i chciwe, wyniosłe i kapryśne, nie jesteśmy w stanie wcielić w życie nauk Pana i nie możemy nawet powstrzymać się od robienia rzeczy, o których wiemy, że są grzeszne. Jak wszyscy wiemy, Bóg jest święty, a usposobienie Boga jest sprawiedliwe i nienaruszalne! Królestwo niebieskie jest ziemią świętą, która nie znosi brudu ani plamy – decyduje o tym usposobienie i istota Boga! Co do nas, którzy jesteśmy tak głęboko pogrążeni w grzechu, że nie możemy się wyplątać, jeśli nie jesteśmy w stanie odrzucić naszego skorumpowanego usposobienia i zostać oczyszczeni, to jak otrzymamy chwałę Boga i zostaniemy wprowadzeni do królestwa niebieskiego? Czy to nie jest zwykła mrzonka? Co więcej, Pan Jezus nigdy nie powiedział, że człowiek może wejść do królestwa niebieskiego, ponieważ jego grzechy zostały odpuszczone a jego wiara go usprawiedliwia, ale zamiast tego zażądał, abyśmy wyspowiadali się, pokutowali i przybrali podobieństwo nowych ludzi. Dlatego ten Bóg, w którego wierzymy, który będzie w nieskończoność przebaczać nasze grzechy, nie pamiętać żadnego z nich, bez względu na to, jak wiele ich popełnimy, a także nasze przekonanie, że kiedy Pan powróci, będziemy mogli wejść do królestwa niebieskiego, to tylko nasze własne koncepcje i wyobrażenia, które po prostu nie zgadzają się z wolą Pana.

Niektórzy bracia i siostry mogą zadawać pytania, mówiąc: „Od wielu lat wierzymy w Pana i bardzo ciężko dla Niego pracujemy. Nie możemy zliczyć, ile założyliśmy kościołów, a nawet siedzieliśmy w więzieniu. Więc nawet jeśli popełnimy grzech, Bóg na pewno nas nie porzuci!”. Gdyby tak było naprawdę, to czy ci żydowscy faryzeusze, którzy podróżowali po ziemiach i morzach, głosząc ewangelię, a mimo to sprzeciwili się i potępili Pana Jezusa, wszyscy nie byliby w stanie wejść do królestwa niebieskiego? Dlaczego zostali jednak potępieni i przeklęci przez Pana Jezusa? Czy Pan Jezus nie był miłującym i miłosiernym Bogiem? Jak więc mógł ich potępiać i przeklinać? Co więcej, ci ludzie ciężko pracowali dla Boga, dlaczego więc Pan Jezus nie przebaczył im grzechów? Jeśli chodzi o tę kwestię, przychodzą na myśl te słowa Pana Jezusa: Nie każdy, kto mi mówi: „Nie każdy, kto mi mówi: Panie, Panie, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto wypełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie mi tego dnia: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w twoim imieniu i w twoim imieniu nie wypędzaliśmy demonów, i w twoim imieniu nie czyniliśmy wielu cudów? A wtedy im oświadczę: Nigdy was nie znałem. Odstąpcie ode mnie wy, którzy czynicie nieprawość” (Mt 7:21-23). W księdze prawdy napisano również: „Niektórzy ludzie stwierdzą: »Tak wiele pracy uczyniłem dla Ciebie, a mimo że nie było sławnych osiągnięć, to i tak byłem skrzętny w mych staraniach. Czy nie możesz po prostu wpuścić mnie do nieba, abym mógł spożywać owoc życia?«. Musisz wiedzieć, jakiego rodzaju ludzi pragnę. Ci, którzy są nieczyści, nie dostaną zezwolenia na wejście do królestwa. Ci, którzy są nieczyści, nie dostaną zezwolenia na kalanie ziemi świętej. Nawet jeżeli wykonałeś dużo pracy i pracowałeś przez wiele lat, to jeżeli na końcu nadal jesteś żałośnie brudny, według niebiańskiego prawa niedopuszczalne jest, abyś chciał wejść do Mojego królestwa!” („Sukces i porażka zależą od ścieżki, którą idzie człowiek” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”). Czytając te słowa, nagle ujrzałam światło. Okazuje się, że ci, którzy wejdą do królestwa niebieskiego, muszą rzeczywiście być tymi, którzy odrzucają grzech i są obmyci, którzy podążają drogą Bożą i którzy są posłuszni Bogu, wielbią i kochają Go. Ci, którzy szerzą ewangelię i wypędzają demony w imię Pana, ale którzy nie podążają drogą Bożą, są w oczach Boga złoczyńcami. Zupełnie jak ci żydowscy faryzeusze – chociaż na zewnątrz wyglądali na pobożnych, pracowali dla Boga i bardzo cierpieli przez całe życie, płacąc niemałą cenę, to gdy Pan Jezus inkarnował, aby wykonać swoje dzieło odkupienia, odmówili nawet przyjęcia tego, nie mówiąc już o podporządkowaniu się lub praktykowaniu słów Pana Jezusa. Zamiast tego osądzili i potępili dzieło Pana Jezusa, gorączkowo stawiali opór Panu, a nawet szerzyli opinie i pogłoski, aby oszukać ludzi i przeszkadzać im w przyjęciu dzieła Pana Jezusa, a także przybili Pana Jezusa do krzyża – czyż czyniąc to, nie sprzeciwili się otwarcie Bogu? Tacy ludzie, którzy po prostu nie chcą pokutować, są naprawdę wspólnikami szatana w zbrodni i są lokajami szatana. Wkradają się do kościoła, zwłaszcza po to, by zakłócić i zniszczyć dzieło Boga. Ich esencja zaprzecza Bogu, są wrogami Boga, a Bóg nigdy nie pozwoli, by znienawidzeni wrogowie lub niegodziwcy weszli do Jego królestwa. Dzięki temu jesteśmy w stanie zobaczyć, że wszyscy, którzy nie są zdolni do praktykowania Bożych słów lub do posłuszeństwa Bożemu dziełu, są nieczyści i niesprawiedliwi; jeśli ktoś nie jest w stanie odpokutować lub odrzucić swojego sprzeciwiającego się Bogu, zepsutego usposobienia i nadal żyje w grzechu, to jest nieczysty. Nie jest człowiekiem sprawiedliwym chwalonym przez Boga, lecz zamiast tego jest potępiony. Królestwo niebieskie jest królestwem Bożym, a Bóg jest święty, więc jeśli ktoś jest nieczysty, to jak mógłby się nadawać, aby wejść do królestwa Boga i żyć razem z Nim? Bóg jest miłosierny i kochający dla człowieka, ale Bóg jest również sprawiedliwy i nigdy nie wprowadzi plugawych i zepsutych ludzi do swojego królestwa. Tak więc to, czy w końcu będziemy mogli wejść do królestwa niebieskiego, nie zależy od tego, ile pracy wykonujemy lub ile wycierpimy, ale przede wszystkim zależy od tego, czy nasze zepsute usposobienia zostaną odmienione i obmyte, czy potrafimy praktykować słowa Boże, czynić wolę Bożą i czy jesteśmy ludźmi, którzy kochają Boga, są posłuszni Bogu i boją się Boga. Jeśli polegamy wyłącznie na naszym zapale do tego, aby rezygnować z rzeczy, ponosić koszty, szerzyć ewangelię, budować kościoły i wspierać innych wierzących, ale nasze zepsute usposobienie nie zmienia się w najmniejszym stopniu, wciąż często popełniamy grzech, przeciwstawiamy się Bogu, buntujemy się przeciwko Niemu i nie jesteśmy w stanie podążać drogą Bożą, wtedy stajemy się złoczyńcami i nie będziemy mogli wejść do królestwa niebieskiego.

Myśląc o tym więcej, chociaż biegamy dookoła, ponosząc koszty, cierpimy i rezygnujemy ze wszystkiego, aby szerzyć imię Pana, mimo to wciąż taimy w sobie ukryte motywy. Nie robimy tych rzeczy, aby zadowolić Boga lub z uwagi na wolę Bożą, ale raczej pragniemy przehandlować naszą ciężką pracę na piękne przeznaczenie w przyszłości, aby wejść do królestwa niebieskiego, zasłużyć na nagrodę i otrzymać koronę. Ten rodzaj ponoszenia kosztów niesie ze sobą zwodniczą naturę i jest niczym innym jak targowaniem się z Panem; w oczach Boga jest to czynienie przez nas zła i bez względu na to, jak bardzo cierpimy, Bóg tego nie pochwali. Co więcej, nie znamy Boga i nie mamy bogobojnych serc. Kiedy Boże dzieło jest sprzeczne z naszymi koncepcjami, zachowujemy się jak ci żydowscy faryzeusze, arbitralnie osądzamy i potępiamy dzieło Boga, uparcie trzymając się naszych własnych poglądów, zaprzeczamy Bożej pracy i przeciwstawiamy się Bogu. Można zatem zauważyć, że jeśli nie rozwiążemy naszej grzesznej natury, będziemy zdolni do popełnienia grzechu, i przeciwstawienia się Bogu i zdradzenia Go w każdej chwili i w każdym miejscu. Nasze czyny mogą być przez Boga tylko potępione, jak więc moglibyśmy wtedy wejść do królestwa niebieskiego? Tylko ci, którzy kochają prawdę i mogą dążyć do prawdy, których wiara w Boga nie opiera się już na ich szatańskim usposobieniu ani na ich koncepcjach i wyobrażeniach, którzy mogą szukać prawdy i praktykować zgodnie ze słowami Boga we wszystkich rzeczach, którzy osiągnęli prawdziwe posłuszeństwo i miłość do Boga oraz którzy naprawdę znają Boga, mogą zasłużyć na pochwałę Pana i wprowadzenie przez Boga do królestwa niebieskiego. Dobrze znamy przykłady ludzi – Abraham, Hiob i Piotr – którzy mieli prawdziwą wiarę w Boga, którzy starali się kochać i zadowalać Boga, i którzy poddali się absolutnie Bożym orkiestracjom i aranżacjom, chociaż spotykały ich próby i udręki, mimo to nie winili ani nie zdradzili Boga. Co więcej, szukali woli Bożej i praktykowali zgodnie z Bożymi słowami we wszystkich rzeczach oraz dawali Bogu piękne i donośne świadectwo – to oni byli najbardziej zgodni z Bożą wolą.

Teraz znamy stosunek Boga do grzeszników, a co za tym idzie dowiadujemy się, jak Bóg nas widzi. Odtąd powinniśmy dążyć do prawdy, odrzucić nasze zepsute usposobienie i zostać obmyci, gdyż tylko wtedy możemy zdobyć Boże błogosławieństwa i być wprowadzeni przez Niego do królestwa niebieskiego. Jak więc możemy uwolnić się od więzów grzechu? Polecam wszystkim obejrzenie filmu „Czas zmiany”, a droga zostanie wam ukazana.

Skontaktuj się z nami w dowolnym czasie, jeśli w swojej wierze napotykasz na jakieś trudności czy wątpliwości.
Skontaktuj się z nami przez Messenger
Skontaktuj się z nami przez WhatsApp

Powiązane treści

Zamieść odpowiedź