Aplikacja Kościoła Boga Wszechmogącego

Słuchaj głosu Boga i powitaj powrót Pana Jezusa!

Wszystkich szukających prawdy prosimy o kontakt.

Opowieść 2. Wielka góra, strumyczek, gwałtowny wiatr i ogromna fala

5

Był sobie strumyczek, który wił się tu i tam. Dopłynął do stóp wielkiej góry, która zagradzała mu drogę, więc poprosił ją swoim słabym, cienkim głosikiem: „Proszę, pozwól mi przepłynąć. Stoisz na mojej drodze i blokujesz mój bieg”. A góra zapytała: „Dokąd płyniesz?”. Na co mały strumyczek odrzekł: „Szukam mojego domu”. Góra zgodziła się: „Dobrze, ruszaj więc i przepłyń przeze mnie!”. Ale ponieważ strumyczek był zbyt słaby i zbyt młody, nie dał rady przepłynąć przez tak potężną górę i nie pozostawało mu nic innego, jak nadal dopływać tylko do stóp góry…

Powiał gwałtowny wiatr, który nawiewał piasek i pył na miejsce, gdzie stała góra. Wiatr ryknął do góry: „Pozwól mi przejść!”. A góra zapytała: „Dokąd się udajesz?”. Wiatr odkrzyknął: „Chcę przejść na tamtą stronę góry”. Góra powiedziała: „Dobrze, ale pod warunkiem, że będziesz w stanie przedrzeć się przez mój środek!”. Wiatr dął na różne sposoby, ale bez względu na swoją porywistość, nie mógł przedrzeć się przez środek góry. Wiatr zmęczył się i ustałaby odpocząć. Tak więc po tamtej stronie góry wiał tylko niespokojny wietrzyk, który sprawiał ludziom przyjemność. To było pozdrowienie, które przesyłała góra ludziom…

Na wybrzeżu fale oceanu łagodnie rozpryskiwały się o rafę. Nagle nadeszła ogromna fala i płynąc z grzmotem w kierunku góry, huknęła: „Przesuń się!”. A góra zapytała: „Dokąd się udajesz?”. Ogromna fala nie zatrzymała się i nadal wzbierała, odpowiadając: „Poszerzam moje terytorium i chcę trochę rozpostrzeć ramiona”. Góra odrzekła: „Dobrze, jeśli potrafisz przedostać się przez mój szczyt, ustąpię z drogi”. Ogromna fala cofnęła się trochę i ponownie uderzyła w wielką górę. Ale bez względu na to, jak mocno próbowała, nie potrafiła przepłynąć ponad szczytem góry. Nie miała innego wyboru, jak powoli oddalić się tam, skąd przybyła…

Przez wieki strumyczek łagodnie szemrał u stóp góry. Płynąc łożyskiem wyznaczonym przez górę, strumyczek dostał się do swojego domu – połączył się z rzeką i wpłynął do oceanu. Pod opieką góry, strumyczek nigdy się nie zgubił. Strumyczek i wielka góra polegali na sobie, wzajemnie się ograniczali i wzajemnie od siebie zależeli.

(Źródło:Megapixl)

Przez wieki gwałtowny wiatr nie zmienił swojego zwyczaju huczenia na górę. Gwałtowny wiatr przywiewał wielkie ilości piasku, gdy „odwiedzał” górę, tak jak robił to dotychczas. Groził górze, ale nigdy nie przedarł się przez jej środek. Gwałtowny wiatr i wielka góra polegali na sobie, wzajemnie się ograniczali i wzajemnie od siebie zależeli.

Przez wieki ogromna fala też nie odpoczywała i nigdy nie przestała próbować poszerzyć swojego terytorium. Nadal huczała i stale napierała na górę, ale góra nigdy nie przesunęła się nawet o centymetr. Góra czuwała nad morzem i dzięki temu morskie stworzenia rozwijały się i rozmnażały. Ogromna fala i wielka góra polegały na sobie, wzajemnie się ograniczały i wzajemnie od siebie zależały.

I to koniec opowiadania. Przede wszystkim, co możecie mi powiedzieć o tej historii; co było jej główną treścią? Najpierw była góra, a potem co? (Strumyczek, gwałtowny wiatr i ogromna fala.) Co działo się w pierwszej części ze strumykiem i wielką górą? Pamiętacie? (Strumyczek wił się u stóp wielkiej góry.) Strumyczek wił się u stóp wielkiej góry – czy to się właśnie zdarzyło między nimi? Dokąd płynął strumyk? Dlaczego mówimy o wielkiej górze i strumyczku? (Ponieważ wielka góra chroniła strumyk, który nigdy się nie zgubił. Polegali na sobie.) Czy waszym zdaniem góra chroniła, czy blokowała strumyk? (Chroniła.) Czy może go blokowała? Góra i strumyczek byli razem; góra chroniła strumyczek, ale była również przeszkodą. Góra chroniła strumyk, dzięki czemu mógł on wpłynąć do rzeki; ale również powstrzymywała go, aby nie rozlał się po okolicznych terenach, które mógłby zalać i zagrozić ludziom. Czy to jest główny temat tej części? (Tak.) Ochrona strumyka przez górę i jej działanie jako bariery zabezpieczało ludzkie domostwa. Potem mały strumyczek łączy się z rzeką u stóp góry, a następnie wpływa do morza. Czy nie jest to imperatyw dla małego strumyczka? Gdy wpływa do rzeki, a potem do morza, to na czym polegał? Czyż nie na górze? Polegał na ochronie sprawowanej przez górę, która jednocześnie była barierą – czy nie to jest głównym tematem? (Tak.) Czy widzisz w tym przykładzie znaczenie gór dla wody? (Tak.) Czy to jest ważne? (Tak.) Czy Bóg miał swój cel tworząc zarówno wysokie, jak i niskie góry? Miał cel, prawda? To jest mała część tej historii. Teraz, dzięki strumyczkowi i wielkiej górze, możemy dostrzec wartość i znaczenie tych dwóch rzeczy w Boskim stworzeniu. Możemy także zobaczyć Jego mądrość i zamiary przejawiające się w tym, jak kieruje On tymi dwiema rzeczami. Zgadza się?

(Źródło:Fotolia)

Czego dotyczyła druga część tej historii? (Gwałtownego wiatru i wielkiej góry.) Czy wiatr do dobra rzecz? (Tak.) Niekoniecznie, ponieważ czasami, gdy wiatr jest zbyt silny, może być niszczycielski. Jakbyś się czuł, gdybyś był wystawiony na działanie wiatru? Zależy od tego, jak mocno by wiał, czyż nie? Jeśli byłby to lekki wietrzyk lub nawet taki o sile 3–4, to nadal byłby znośny – co najwyżej ciężko byłoby otworzyć oczy. Ale czy dałbyś radę, jeśli wiatr stałby się tak gwałtowny, że zamieniłby się w tornado? Nie dałbyś rady tego wytrzymać. Zatem ciężko jest powiedzieć, że wiatr jest zawsze dobry lub zawsze zły, ponieważ zależy to od jego siły. Czemu służy tutaj góra? Czy nie jest czymś w rodzaju filtra? (Tak.) Góra powstrzymuje gwałtowny wiatr i do czego zmniejsza jego siłę? (Lekkiego wiaterka.) Większość ludzi miała okazję poczuć w środowisku, w którym żyją – czy był gwałtowny wiatr, czy lekki wietrzyk? (Lekki wietrzyk.) Czy nie jest to jeden z celów, dla których Bóg stworzył góry? Czy nie było to Jego intencją? Jak by to było, gdyby ludzie żyli w środowisku, w którym gwałtowny wiatr unosi w powietrzu piasek, i nie byłoby niczego, co mogłoby go zablokować lub przefiltrować? Czy mogłoby być tak, że wśród wirującego piasku i kamieni, ludzie nie byliby w stanie żyć na ziemi? Niektórzy ludzie mogliby zostać uderzeni w głowę przez lecące kamienie, a innym piasek wpadałby do oczu i nic by nie widzieli. Ludzie mogliby zostać uniesieni w powietrze lub wiatr wiałby tak mocno, że nie byliby w stanie podnieść się. Domy zostałyby zniszczone i mogłoby się wydarzyć wiele katastrof. Czy gwałtowny wiatr ma wartość? (Tak.) Co to za wartość? Gdybym powiedział, że jest zły, wówczas ludzie mogliby pomyśleć, że nie ma wartości, ale czy to prawda? Czy zamiana go w wietrzyk nie ma wartości? Czego ludzie potrzebują najbardziej, gdy jest wilgotno lub duszno? Potrzebują lekkiego wietrzyku, aby lekko ich owiewał, odświeżał i oczyszczał umysły, wyostrzył myślenie, a także przywracał i poprawiał dobre samopoczucie. Na przykład: siedzicie w zatłoczonym i dusznym pomieszczeniu, to czego potrzebujecie najbardziej? (Lekkiego wietrzyku.) W miejscach, w których powietrze jest gęste i zanieczyszczone, może to być przyczyną spowolnienia myślenia, obniżenia ciśnienia i spadku jasności myślenia. Jednakże powietrze może stać się orzeźwiające, gdy będzie miało możliwość ruchu i krążenia, a dzięki temu ludzie będą czuli się znacznie lepiej. Chociaż strumyczek i gwałtowny wiatr mogą zamienić się w katastrofalne żywioły, to tak długo jak stoi tam góra, zamienia je w rzeczy, które są w rzeczywistości korzystne dla człowieka, czy tak nie jest?

Czego dotyczyła trzecia część tej historii? (Wielkiej góry i gwałtownego wiatru.) Wielkiej góry i gwałtownego wiatru. Scenerią jest tutaj góra na wybrzeżu; widzimy górę, bryzę oceaniczną oraz wielką falę. Czym jest góra dla fali w tym przykładzie? (Obrońcą i osłoną.) Jest zarówno obrońcą, jak i osłoną. Celem ochrony fali jest utrzymanie tej części oceanu przed zniknięciem, aby stworzenia, które w nim żyją, mogły się rozwijać. Jako osłona, góra powstrzymuje morskie wody – ten akwen – przed wylaniem i spowodowaniem katastrofy, która mogłaby wyrządzić szkody i zniszczyć domy ludzi. Zatem możemy powiedzieć, że góra jest zarówno osłoną, jak i obrońcą.

(Źródło:Depositphotos)

To pokazuje znaczenie wzajemnych relacji pomiędzy górą a strumieniem, górą a gwałtownym wiatrem oraz górą a ogromną falą i to, w jaki sposób nawzajem się ograniczają i zależą jedno od drugiego, o czym już mówiłem. To jest reguła i prawo rządzące trwaniem rzeczy, które stworzył Bóg. Czy widzicie, co Bóg zrobił, na podstawie tego, co wydarzyło się w tej historii? Czy Bóg stworzył świat, a potem nie zwracał uwagi, co się stanie? Czy ustanowił reguły dla rzeczy i przygotował sposoby ich funkcjonowania, a potem przestał zwracać na to uwagę? Czy tak się stało? (Nie.) Zatem jak jest? (Bóg ma nad tym kontrolę.) Bóg stale ma kontrolę nad wodą, wiatrem i falami. Nie pozwala im wpadać w szał, nie pozwala im wyrządzać szkód ani niszczyć ludzkich siedzib i dzięki temu ludzie mogą żyć i rozwijać się na tym kawałku lądu. Oznacza to, że Bóg już zaplanował reguły istnienia, gdy tworzył świat. Gdy Bóg stworzył te rzeczy, zapewnił, że będą one służyć człowiekowi i że ma nad nimi kontrolę, aby nie sprawiały trudności i nie były niszczycielskie dla rodzaju ludzkiego. Jeśli nie byłyby one zarządzane przez Boga, to czy nie byłoby wszędzie rozlewisk? Czy wiatry nie wiałyby wszędzie? Czy są podporządkowane zasadom? Jeśli Bóg by nimi nie zarządzał, nie byłyby one podporządkowane żadnym zasadom, a wiatr by hulał i wody podnosiłyby się i rozlewały wszędzie. Jeśli ogromna fala stałaby się większa niż góra, to czy obszar morski nadal by istniał? Morze nie mogłoby istnieć. Jeśli góra nie byłaby tak wysoka jak fala, to obszar morski nie istniałby, a góra utraciłaby swoją wartość i znaczenie.

[…]

Przyjrzymy się raz jeszcze historii, której wysłuchaliśmy o wielkiej górze i strumyczku. Czemu służy góra? Ożywione rzeczy rozkwitają na górze, a zatem jej istnienie jest wartością samą w sobie. Jednocześnie góra blokuje strumyczek, zapewniając, że nie płynie tam, gdzie chce, stwarzając zagrożenie dla ludzi. Zgadza się? Dzięki istnieniu góry, ożywione rzeczy, takie jak drzewa, trawa oraz inne rośliny i zwierzęta mogą się rozwijać, a oprócz tego decyduje ona, gdzie ma płynąć strumyczek. Góra gromadzi wody strumienia i prowadzi je naturalnie u swojego podnóża, gdzie wpływają do rzeki, a na koniec do morza. Reguły, które mają tutaj zastosowanie nie zostały stworzone przez naturę, ale przygotował je specjalnie Bóg w czasie stworzenia. Co do wielkiej góry i gwałtownego wiatru – góra również potrzebuje wiatru. Góra potrzebuje wiatru, aby „pieścił” on ożywione rzeczy, które na niej żyją, a jednocześnie góra ogranicza siłę wiatru, aby nie była zbyt wielka i niszczycielska. Ta reguła obejmuje w pewien sposób obowiązek wielkiej góry, zatem czy w odniesieniu do obowiązków góry reguła formułuje się sama? (Nie.) Została ona przygotowana przez Boga. Wielka góra ma własne obowiązki, a gwałtowny wiatr ma swoje. A teraz o wielkiej górze i ogromnej fali – czy bez góry, która tam stoi, woda sama odnalazłaby kierunek, w którym ma płynąć? (Nie.) Woda również byłaby zbyt wielka i niszczycielska. Góra ma własną wartość jako góra, a morze ma swoją. W ten sposób i w warunkach, w których są w stanie normalnie ze sobą współistnieć, nie kolidują ze sobą i ograniczają się nawzajem – wielka góra ogranicza morze, dzięki czemu nie rozlewa się ono, co chroni ludzkie siedziby, ale również karmi ożywione rzeczy, które w nim zamieszkują. Czy ten krajobraz sam się uformował? (Nie.) Został stworzony przez Boga. Widzimy na tych obrazach, że gdy Bóg stworzył świat, to zawczasu ustalił, gdzie ma stać góra, gdzie ma płynąć strumień, z jakiego kierunku ma zacząć wiać gwałtowny wiatr i w którym kierunku oraz jak wysokie mają być fale. Intencje i cele Boga są zawarte w tych rzeczach i są one jego czynami. Czy teraz widzicie, że czyny Boga są obecne w każdej rzeczy? (Tak.)

z książki „Słowo ukazuje się w ciele”

Powiązane treści