Opowieść o głoszeniu ewangelii pastorowi

23 lipca 2023

Autorstwa Li Zhi, Chiny

Pewnego wieczoru w kwietniu tego roku przywódczyni powiedziała mi nagle, że starszy pastor, wierzący od ponad pięćdziesięciu lat, chce zbadać dzieło Boże dni ostatecznych – to był pastor Cao z wioski Caojia. Miałam jechać do niego i złożyć świadectwo. Przywódczyni wspomniała, że pastor Cao głosił ewangelię w wielu krajach, że nie wyparł się Boga nawet, gdy za wiarę został zamknięty w więzieniu przez KPCh, i że szczerze wierzy w Pana. Gdy to usłyszałam, przypomniałam sobie wielu pastorów i starszych, których spotkałam w czasie głoszenia ewangelii. Większość z nich trzymała się słów Biblii i religijnych pojęć. Ciężko im było rozpoznać głos Boga bądź przyjąć prawdę. Bardzo cenili sobie swój status i dochody. Niektórzy słyszeli słowa Boga Wszechmogącego i uznali, że są prawdą, lecz nie przyjęli Boga Wszechmogącego. Czy ten stary pastor będzie w stanie przyjąć prawdę? Czy będzie uparcie trzymał się swoich religijnych pojęć tak, jak inni? Byłam zdenerwowana – od kilku lat pełniłam inne obowiązki i od jakiegoś czasu nie głosiłam ewangelii. Teraz nagle musiałam stanąć prze tym starym pastorem, pełnym biblijnej wiedzy i religijnych pojęć. Jeśli jasno nie omówię prawdy i nie rozwieję jego religijnych pojęć, czy nie zawiodę w swojej pracy? Pomyślałam o słowach Bożych: „Wiara ludzi jest niezbędna, kiedy czegoś nie da się zobaczyć gołym okiem, a twoja wiara jest konieczna, kiedy nie potrafisz wyzbyć się twoich własnych pojęć. Kiedy nie masz jasności co do dzieła Bożego, wymaga się od ciebie, abyś miał wiarę, zajął zdecydowane stanowisko i trwał przy świadectwie(Ci, którzy mają zostać udoskonaleni, muszą przejść oczyszczenie, w: Słowo, t. 1, Pojawienie się Boga i Jego dzieło). „Duch Święty działa według następującej zasady: rezultaty można osiągnąć poprzez współpracę ludzi, poprzez ich aktywną modlitwę, poszukiwanie i zbliżanie się do Boga, a oni mogą być oświeceni przez Ducha Świętego. Ani Duch Święty, ani człowiek nie działają jednostronnie. Obaj są niezbędni, a im bardziej ludzie współpracują, i im bardziej dążą do osiągnięcia standardów Bożych wymagań, tym większe jest dzieło Ducha Świętego(Jak poznać rzeczywistość, w: Słowo, t. 1, Pojawienie się Boga i Jego dzieło). To prawda. Spotkanie z tym potencjalnym odbiorcą ewangelii było zaplanowane przez Boga. Choć wcześniej nie udało mi się przekazać ewangelii pastorom i starszym, nie mogłam ich uznać za niezdolnych do przyjęcia Bożego dzieła dni ostatecznych. Musiałam wierzyć w Boga i ponosić koszty poprzez współpracę. Owieczki Boga słyszą Jego głos – dopóki pragnął prawdy i chciał badać prawdziwą drogę, moim zadaniem było dać mu świadectwo o Bożym dziele dni ostatecznych. Jeśli była choć iskierka nadziei, nie mogłam się poddać. Moim obowiązkiem było rozmawiać z nim z miłością i cierpliwością – wtedy nie miałabym wątpliwości ani żalu. Te myśli w końcu dały mi wiarę.

Gdy zobaczyłam pastora Cao, spytałam, co myśli o powrocie Pana. Powiedział poważnie, „Ponad dwadzieścia lat temu jacyś ludzie wiele razy głosili mi ewangelię. Zaświadczali, że Bóg Wszechmogący to Pan Jezus, który powrócił, wyraża prawdy i dokonuje dzieła osądzania w dniach ostatecznych. Mówili, że w Biblii zapisano poprzednie słowa i dzieło Boże – teraz Pan Jezus powrócił i wypowiedział nowe słowa, i że tylko czytając nowe słowa Boga Wszechmogącego i szczerze je przyjmując, mogę zrozumieć prawdę i zostać zbawiony przez Boga. Słysząc to, nie mogłem tego przyjąć – Paweł wyraźnie powiedział, »Całe Pismo jest natchnione przez Boga« (2Tm 3:16). To znaczyło, że Biblia jest słowem Boga, chrześcijańskim kanonem, któremu nie wolno zaprzeczać. Niebo i ziemia przeminą; słowa Boże zostaną. Więc wierni zawsze muszą czytać Biblię i trzymać się jej. Byłem pewny, że się mylą i nie chciałem słuchać ich omówień”. Powiedziałam mu: „Pastorze Cao, rozumiem, dlaczego tak myślisz. Większość ludzi w świecie religii uważa, że wszystkie słowa w Biblii to słowa Boga na podstawie tego, co powiedział Paweł. Ale czy to naprawdę zgadza się z faktami?”. Pastor Cao odparł, „Oczywiście, że się zgadza”. Powiedziałam, „Na pytanie czy Biblia jest w całości słowem Bożym, dokładna odpowiedź padła dawno temu w słowach Boga Wszechmogącego. Może przeczytamy teraz te słowa?”. Był poważny i zawahał się, ale potem kiwnął głową: „Skoro już tu jesteśmy, to przeczytajmy”. Więc podzieliłam się z nim słowami Boga Wszechmogącego.

Bóg Wszechmogący mówi: „Dzisiaj ludzie wierzą, że Biblia jest Bogiem, a Bóg – Biblią. Wierzą oni również, że wszystkie zawarte w niej słowa były jedynymi słowami wypowiedzianymi przez Boga i że Bóg osobiście wypowiedział je wszystkie. Ci, którzy wierzą w Boga, myślą nawet, że mimo iż sześćdziesiąt sześć ksiąg Starego i Nowego Testamentu zostało napisanych przez ludzi, to wszystkie te słowa zostały im dane z natchnienia Boga i są zapisem wypowiedzi Ducha Świętego. Jest to błędne ludzkie rozumienie, które zupełnie nie pokrywa się z faktami. W rzeczywistości, poza księgami proroctw, większość Starego Testamentu stanowi pewien zapis dziejów. Część listów Nowego Testamentu wypływa z ludzkich doświadczeń, a część z oświecenia danego przez Ducha Świętego. Listy Pawła są przykładowo dziełem człowieka, wszystkie były wynikiem oświecenia przez Ducha Świętego. Kierowane do kościołów, stanowiły słowa napomnienia oraz zachęty dla braci i sióstr w tych wspólnotach. Nie były to słowa wypowiedziane przez Ducha Świętego – Paweł ani nie mógł mówić w imieniu Ducha Świętego, ani nie był prorokiem, a tym bardziej nie doświadczał objawień, jakie były udziałem Jana. Jego listy adresowane były do kościołów w Efezie, Koryntu, Galacji oraz do innych wspólnot. Tym samym listy Pawła zawarte w Nowym Testamencie są pismami, które Paweł kierował do poszczególnych kościołów, a nie efektami natchnienia Ducha Świętego, i nie są one też wypowiedziami samego Ducha Świętego. Są to wyłącznie słowa napomnienia, pociechy i zachęty, które w trakcie swej działalności Paweł pisał dla kościołów. A zatem są one także zapisem istotnej części pracy Pawła w owym czasie. Były pisane dla wszystkich, którzy są braćmi i siostrami w Panu, aby bracia oraz siostry należący do ówczesnych kościołów postępowali według rad Pawła i trzymali się wskazanej przez Pana Jezusa drogi skruchy(W odniesieniu do Biblii (3), w: Słowo, t. 1, Pojawienie się Boga i Jego dzieło). „Nie wszystko w Biblii jest zapisem słów wypowiedzianych osobiście przez Boga. Biblia dokumentuje po prostu dwa poprzednie etapy dzieła Bożego, z których jedna część to zapisane przepowiednie proroków, a druga – doświadczenia i wiedza spisane przez ludzi, którymi w ciągu wieków posługiwał się Bóg. Ludzkie doświadczenia, w sposób nieunikniony, naznaczone są opiniami i wiedzą człowieka. W wielu spośród biblijnych ksiąg zawarte są ludzkie pojęcia, ludzkie uprzedzenia oraz przykłady absurdalnego ludzkiego rozumowania. Oczywiście większość słów jest wynikiem iluminacji oraz oświecenia przez Ducha Świętego, i są one przykładami prawidłowego pojmowania świata, jednakże i tak nie można powiedzieć, że w sposób całkowicie adekwatny wyrażają one prawdę. Zawarte w nich poglądy na pewne sprawy to nic innego, jak tylko wiedza wywodząca się z osobistych doświadczeń lub też z oświecenia przez Ducha Świętego. Przepowiednie proroków wygłaszane były na osobiste polecenie Boga. Proroctwa takich postaci, jak Izajasz, Daniel, Ezdrasz, Jeremiasz i Ezechiel były wynikiem bezpośrednich wskazówek Ducha Świętego. Ludzie ci byli profetami, otrzymali Ducha proroctwa i wszyscy byli prorokami Starego Testamentu. Podczas Wieku Prawa ludzie ci, otrzymawszy natchnienie od Jahwe, wygłosili wiele przepowiedni, będących bezpośrednim przekazem od Niego(W odniesieniu do Biblii (3), w: Słowo, t. 1, Pojawienie się Boga i Jego dzieło).

Gdy czytaliśmy słowa Boże, pastor Cao słuchał uważnie, co chwila potakując. Potem omówiłam je: „Słowa Boga Wszechmogącego są bardzo jasne – Biblia tylko dokumentuje dwa poprzednie etapy dzieła Bożego. Poza słowami Boga Jahwe i Pana Jezusa, oraz słów Bożych wypowiedzianych przez proroków, reszta jest historycznym zapisem ludzkich doświadczeń. Biblia zawiera nie tylko słowa Boże, ale też słowa ludzi i szatana. Musimy umieć je rozróżniać i ich nie mylić. Jest jak Stary Testament, który zawiera przepowiednie takich proroków jak Izajasz, Eliasz czy Ezechiel. Przed ich słowami zawsze mówi, »Tak oto powiedział Jahwe«, lub »Jahwe powiedział do« – dowodząc, że bezpośrednio przekazywali słowa Boże. Natomiast listy zawierają doświadczenia ludzi, są ludzkim zapisem. Listy do kościołów jak te Pawła, zawierały jego doświadczenia i zrozumienie. Kiedy wówczas bracia i siostry otrzymywali listy Pawła, mówili, »Przyszedł list od Pawła«. Nigdy nie mówili, »Nadeszły słowa Boże«, prawda? Tak więc listy nie mogą być uznawane za słowa Boże. Umieszczenie słów człowieka i szatana w Biblii i głoszenie, że to słowa Boże, czyż to nie bluźnierstwo? To oznacza, że wiara, iż Biblia jest całkowicie zainspirowana przez Boga i w całości zawiera słowa Boże jest z gruntu niewłaściwa”.

Kiedy skończyłam, był w szoku. Powiedział, przejęty, „Pamiętam, jak nauczyciel teologii mówił mi, że wszystko w Biblii jest zainspirowane przez Boga i jest słowem Bożym. To właśnie głosiliśmy przez te wszystkie lata. Czy Paweł mógł się w tej kwestii pomylić?”. Gdy o to zapytał, moje serce przyspieszyło. Widziałam, jak potakiwał i myślałam, że zrozumiał, ale on nie zrozumiał niczego. Czy pastor Cao był taki, jak inni przywódcy religijni, niezdolny do zrozumienia słów Bożych? Ale potem pomyślałam, „Ten stary pastor trzymał się religijnych pojęć przez dziesięciolecia – czy może tak łatwo je odrzucić? Muszę cierpliwie z nim to omawiać”. Powiedziałam: „Nie martwmy się o to, czy Paweł miał rację czy nie. Spójrzmy na fakty. Pastorze Cao, musisz wiedzieć, jak została skompilowana Biblia. Ile lat po Panu Paweł napisał Drugi List do Tymoteusza?”. Bez wahania odparł, że ponad sześćdziesiąt lat później. „A ile lat po Panu został skompilowany Nowy Testament?”. Odpowiedział, że ponad trzysta. Więc powiedziałam, „Pomyślmy – kiedy Paweł pisał Drugi List do Tymoteusza, czy Nowy Testament już istniał?”. Zdziwiony odparł, „Nie”. Mówiłam dalej, „Skoro nie, to czy słowa Pawła »Całe Pismo jest natchnione przez Boga« dotyczą Nowego Testamentu?”. Zrobił wielkie oczy i powiedział, „Rozumiem. Słowa Pawła nie mogły zawierać Nowego Testamentu. Dzięki Panu! Czemu wcześniej o tym nie pomyślałem? Przez te wszystkie lata wiary zawsze wierzyliśmy, że »Cała Biblia składa się z inspiracji Boga i Jego słów«, i wszędzie o tym nauczaliśmy. Nigdy nie kwestionowaliśmy prawdziwości tego twierdzenia. Dzięki temu omówieniu teraz rozumiem – Biblia nie składa się w całości ze słów Boga i muszę zmienić swoje stare wyobrażenia. Bogu dzięki!”. Widząc, że wyobrażenia pastora zostały zweryfikowane, czułam się pewniej, głosząc mu ewangelię.

Omawiałam więc dalej: „Bóg stał się ciałem, by czynić dzieło osądzania w dniach ostatecznych, wypowiadać miliony słów prawdy – odkrywając nie tylko tajemnice Biblii, ale wszystkie tajemnice swojego lat planu zarządzania obejmującego 6000 lat, takie jak tajemnice trzech etapów Swojego dzieła, Swoich imion i Swojego wcielenia. Bóg Wszechmogący ujawnił też prawdę o ludzkim zepsuciu przez szatana, o szatańskiej naturze człowieka, który opiera się Bogu, i o wielu innych szatańskich usposobieniach, a także wskazał nam drogę ucieczki od grzechu i do zbawienia przez Boga. Te prawdy wyrażone przez Boga Wszechmogącego to słowa Ducha Świętego do kościołów, droga życia wiecznego podarowanego ludzkości przez Boga w dniach ostatecznych i jedyny sposób na zbawienie i wejście do królestwa Bożego”. Przyjął to, choć wciąż miał wyobrażenia na temat Boga wcielającego się w kobietę w dniach ostatecznych. Powiedział mi: „Siostro, mogę teraz przyjąć Boże dzieło osądzania i oczyszczania, ale jak zaświadczysz, że Pan Jezus stał się ciałem i przyjął postać kobiety? Gdy ostatnio przyszedł, był mężczyzną – a Biblia często mówi o Nim jako o »Synu« – więc On, kiedy powróci, powinien być mężczyzną. Jak mógłby być kobietą? Dla mnie to nie do pomyślenia. Mogłabyś to ze mną omówić?”. Powiedziałam, „Przez tysiące lat wszyscy wierzący myśleli, że skoro Pan Jezus przybył jako mężczyzna, na pewno powróci jako mężczyzna, a nie jako kobieta. A jednak Bóg Wszechmogący powrócił w dniach ostatecznych w ciele kobiety – wielu ciężko to zaakceptować. Ale musimy zrozumieć, że im więcej wyobrażeń mają ludzie na jakiś temat, tym więcej prawdy trzeba odkryć. W Biblii, kiedy przepowiadany jest powrót Pana Jezusa, powtarzają się frazy: »Syn Człowieczy«, »przyjściem Syna Człowieczego«, »Syn Człowieczy przyjdzie«, i »Synem Człowieczym w Jego dniu«. Co to oznacza »Syn Człowieczy«? Gdy o tym mowa, oznacza to osobę zrodzoną z człowieka, mającą zwyczajne człowieczeństwo – niezależnie od tego, czy jest mężczyzną czy kobietą. Więc dlaczego Pan Jezus nieustannie podkreślał frazę »Syn Człowieczy«? On chciał nam przekazać, że w dniach ostatecznych Bóg powróci wcielony jako Syn Człowieczy, by objawić się i działać. Ale Pan nigdy nie powiedział, czy Syn Człowieczy w dniach ostatecznych będzie kobietą czy mężczyzną. Jak ludzie mogliby o tym decydować? Wszyscy znamy Księgę Rodzaju, rozdział 1. werset 27: »Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boga go stworzył; stworzył ich mężczyzną i kobietą«. Jak widzimy, na początku Bóg stworzył mężczyznę i kobietę na Swoje podobieństwo. Jeśli uznamy, że Bóg jest mężczyzną, jak wyjaśnimy fakt, że Bóg stworzył też na swoje podobieństwo kobietę? Nie możemy ograniczać Boga na podstawie własnych pojęć czy wyobrażeń”. Potem przeczytałam pastorowi Cao wybrane fragmenty słów Boga Wszechmogącego.

Bóg Wszechmogący mówi: „Każdy etap dzieła dokonywanego przez Boga ma swoje praktyczne znaczenie. Kiedy Jezus przyszedł tamtym razem, przyszedł jako mężczyzna, jednak gdy Bóg przychodzi tym razem, Jego forma jest kobieca. Jak zatem widzisz, to, że Bóg stworzył zarówno mężczyzn, jak i kobiety, można wykorzystać w Jego dziele, a w Bogu nie istnieje podział na płcie. Gdy Jego Duch przychodzi, może On przybrać takie ciało, jak chce, a owo ciało może Go reprezentować; ciało to może reprezentować Boga niezależnie od tego, czy jest ono męskie, czy kobiece, dopóki jest ciałem Jego wcielenia. Gdyby Jezus, kiedy przyszedł, pojawił się na świecie jako kobieta, czyli gdyby przez Ducha Świętego poczęta została dziewczynka zamiast chłopca, to tamten etap dzieła tak czy inaczej zostałby wypełniony. Gdyby tak właśnie było, to wówczas aktualny etap dzieła musiałby w zamian zostać wypełniony przez mężczyznę, jednak samo dzieło tak czy inaczej zostałoby wypełnione. Dzieło dokonane na każdym z etapów posiada swoje znaczenie; żaden z etapów dzieła nie powtarza się ani nie kłóci się z innym(Dwa wcielenia dopełniają znaczenia wcielenia, w: Słowo, t. 1, Pojawienie się Boga i Jego dzieło). „Jeśli chodzi o płeć, jedno jest mężczyzną, a drugie kobietą, co dopełnia znaczenie wcielenia Boga i rozwiewa ludzkie pojęcia na Jego temat: Bóg może stać się zarówno mężczyzną, jak i kobietą, a w istocie wcielony Bóg jest bezpłciowy. Stworzył tak mężczyznę, jak i kobietę, i dla Niego podział na płci nie istnieje(Istota ciała zamieszkiwanego przez Boga, w: Słowo, t. 1, Pojawienie się Boga i Jego dzieło). „Gdyby Bóg przybrał ciało tylko jako mężczyzna, ludzie określiliby Go jako mężczyznę, jako Boga mężczyzn i nigdy nie uwierzyliby Mu, że jest Bogiem kobiet. Mężczyźni wtedy by uznali, że Bóg jest tej samej płci co oni, że Bóg jest głową mężczyzn, ale co wtedy z kobietami? To jest niesprawiedliwe; czy nie jest to traktowanie preferencyjne? Gdyby tak było, to wszyscy ci, których Bóg zbawił, byliby mężczyznami tak jak On, a żadna kobieta nie byłaby zbawiona. Kiedy Bóg stworzył ludzkość, stworzył Adama i Ewę. Nie stworzył tylko Adama, ale stworzył zarówno mężczyznę, jak i kobietę na swój obraz. Bóg jest nie tylko Bogiem mężczyzn – jest również Bogiem kobiet(Wizja dzieła Bożego (3), w: Słowo, t. 1, Pojawienie się Boga i Jego dzieło).

Omawiałam dalej: „Wszyscy wiemy, że na początku Bóg stworzył mężczyznę i kobietę na swoje podobieństwo. Więc to oczywiste, że Bóg może przybrać ciało mężczyzny ale też kobiety. Gdyby Bóg dwukrotnie wcielił się w mężczyznę, ludzie mogliby Go ograniczać i wierzyć, że On może przybrać ciało tylko mężczyzny, a kobiety nie – że On jest Bogiem tylko mężczyzn, a nie jest Bogiem kobiet. Czyż to nie jest wielkie niezrozumienie Boga? To by oznaczało wieczną dyskryminację kobiet i byłoby bardzo niesprawiedliwe wobec kobiet. Bóg jest sprawiedliwy. Więc najpierw wcielił się w mężczyznę, a w dniach ostatecznych w kobietę. To bardzo znaczące. I doskonale ukazuje sprawiedliwe usposobienie Boga, oraz to, że On jednakowo traktuje kobiety i mężczyzn. To uzupełnia znaczenie stworzenia przez Niego mężczyzny i kobiety. W rzeczywistości nie ma znaczenia, czy Bóg wcieli się w mężczyznę czy w kobietę. Dopóki ta osoba potrafi wyrażać prawdę i dokonywać dzieła zbawienia ludzkości, może reprezentować Boga i jest Bogiem wcielonym we Własnej Osobie. W dniach ostatecznych pojawił się Bóg Wszechmogący. Wyraża wszystkie prawdy, które oczyszczają i zbawiają człowieka, dokonuje Swojego dzieła osądzania w dniach ostatecznych, rozpoczynając Wiek Królestwa i kończąc Wiek Łaski. To ostatecznie dowodzi, że Bóg Wszechmogący jest Bogiem wcielonym i Panem Jezusem, który powrócił”.

Pastor odpowiedział poważnie, „Siostro, wszystko, co powiedziałaś, brzmi rozsądnie i nie mogę tego obalić. Ale jest coś, czego nie rozumiem. W Księdze Rodzaju, rozdział 3, werset 16, Bóg mówi, Bóg mówi: »Twoje pragnienie będzie ku twemu mężowi, a on będzie nad tobą panować«. A w 1. Liście do Koryntian, rozdział 11. werset 3. mówi, że »A głową kobiety mężczyzna«. Z tych słów wynika, że kobieta jest źródłem zepsucia i podlega rządom mężczyzny. Więc jak Bóg mógłby powrócić w ciele kobiety?”. Słysząc słowa pastora Cao, pomyślałam: „Przeczytałam ci tak wiele słów Bożych i tak wiele z tobą omówiłam, a ty wciąż uważasz, że Bóg jest mężczyzną i nie możesz przyjąć faktu Jego wcielenia się w kobietę. Zdaje się, że nie potrafisz tak łatwo pozbyć się swoich wyobrażeń”. Ale potem pomyślałam: „Jego wyobrażenia biorą się z błędnego rozumienia Biblii. Jeśli zrozumie prawdę, te wyobrażenia znikną”. Powiedziałam mu, „Pastorze Cao, Bóg Wszechmogący jasno wypowiedział się w tej kwestii. Posłuchajmy togo, co mówi”.

Bóg Wszechmogący mówi: „W dawnych czasach, gdy mówiono, że mężczyzna jest głową kobiety, odnoszono to do Adama i Ewy, którzy zostali oszukani przez węża, a nie do mężczyzny i kobiety takich, jakich Jahwe stworzył na samym początku. Oczywiście kobieta musi być posłuszna swemu mężowi i kochać go, a mąż musi nauczyć się żywić i wspierać swoją rodzinę. Takie są prawa i wyroki ustanowione przez Jahwe, których ludzkość musi przestrzegać w swoim życiu na ziemi. Jahwe rzekł do kobiety: »Twoje pragnienie będzie ku twemu mężowi, a on będzie nad tobą panować«. Jahwe wypowiedział te słowa tylko po to, by ludzkość (czyli zarówno mężczyzna, jak i kobieta) mogła wieść normalne życie pod Jego panowaniem oraz po to, aby życie ludzkości miało określoną strukturę i mieściło się we właściwym porządku. Dlatego też Jahwe ustanowił odpowiednie zasady określające właściwy sposób postępowania dla mężczyzny i kobiety, chociaż odnosiło się to tylko do wszystkich stworzeń żyjących na ziemi i nie miało żadnego związku z wcielonym ciałem Boga. Jak bowiem Bóg mógłby być taki sam jak stworzone przez Niego istoty? Jego słowa były skierowane tylko do stworzonej przez Niego ludzkości; zasady dla kobiety i mężczyzny ustanowił po to, aby ludzkość mogła wieść normalne życie. Na początku, gdy Jahwe stworzył ludzkość, powołał do życia dwa rodzaje człowieka: mężczyznę i kobietę; w związku z tym w Jego wcieleniach istnieje rozróżnienie na postać mężczyzny i kobiety. Nie decydował On o swoim dziele na podstawie słów, które wypowiedział do Adama i Ewy. To, że dwukrotnie stał się ciałem, zostało w całości określone w zgodzie z Jego myśleniem w czasie, gdy po raz pierwszy stworzył ludzkość; oznacza to, że wypełnił On dzieło swoich dwóch wcieleń na podstawie mężczyzny i kobiety w stanie, w jakim się znajdowali, zanim ulegli zepsuciu. (…) Gdy Jahwe dwukrotnie stawał się ciałem, Jego płeć odnosiła się do mężczyzny i kobiety, którzy nie zostali oszukani przez węża; to na podstawie mężczyzny i kobiety, którzy nie zostali zwiedzeni przez węża, dwukrotnie stał się On ciałem. Nie myśl, że męskość Jezusa była taka sama jak męskość Adama, który został oszukany przez węża. Obaj w ogóle nie są ze sobą powiązani i są mężczyznami posiadającymi dwie różne natury. Jasnym jest, że nie może być tak, iż męskość Jezusa sprawia, że jest On głową wszystkich kobiet, ale nie wszystkich mężczyzn? Czyż Jezus nie jest Królem wszystkich Żydów (zarówno mężczyzn, jak i kobiet)? On jest Bogiem samym, jest nie tylko głową kobiety, ale również głową mężczyzny. On jest Panem wszystkich stworzeń i głową wszystkich stworzeń. Jak możesz postrzegać męskość Jezusa wyłącznie jako symbol bycia głową kobiety? Czyż nie byłoby to bluźnierstwo? Jezus to mężczyzna, który nigdy nie uległ skażeniu. On jest Bogiem, Chrystusem i Panem. Jak mógłby być takim mężczyzną, jak Adam, który został skażony? Jezus jest ciałem zamieszkiwanym przez najświętszego Ducha Bożego. Jak możesz mówić, że jest On Bogiem posiadającym męskość Adama? Czy w takim przypadku wszystkie dzieła Boże nie byłyby pomyłką? Czy Jahwe zawarłby w Jezusie męskość Adama, który został oszukany przez węża? Czy obecne wcielenie nie jest kolejnym przykładem dzieła Boga wcielonego, który różni się płcią od Jezusa, lecz posiada taką samą naturę jak On? Czy wciąż ośmielasz się twierdzić, że Bóg wcielony nie może być kobietą, gdyż to kobieta została pierwsza oszukana przez węża? Czy wciąż ośmielasz się twierdzić, że skoro kobieta jest najbardziej nieczystą istotą i źródłem zepsucia ludzkości, Bóg nie mógłby stać się ciałem pod postacią kobiety? Czy wciąż śmiesz uparcie twierdzić, że »kobieta musi zawsze być posłuszna mężowi i nigdy nie może ukazywać ani bezpośrednio reprezentować Boga«?(Dwa wcielenia dopełniają znaczenia wcielenia, w: Słowo, t. 1, Pojawienie się Boga i Jego dzieło).

Mówiłam dalej: „Ze słów Boga Wszechmogącego wynika, że kiedy zwrócił się do kobiety, »Twoje pragnienie będzie ku twemu mężowi, a on będzie nad tobą panować«, to było Jego wymaganie i ograniczenie wobec zepsutej ludzkości, aby zepsuta ludzkość mogła w sposób zorganizowany żyć pod zwierzchnictwem Boga Jahwe. Ten wymóg nie ma nic wspólnego z Bogiem wcielonym. To tak, jak w Starym Testamencie, kiedy Bóg Jahwe nakazał człowiekowi świętować Sabat. O to Bóg poprosił człowieka – człowiek nie mógł o to prosić Pana Jezusa. Tak, jak powiedział Pan Jezus, »Szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Dlatego Syn Człowieczy jest też Panem szabatu« (Mk 2:27-28). Więc, choć Biblia mówi, »Twoje pragnienie będzie ku twemu mężowi, a on będzie nad tobą panować« (Rdz 3:16), »A głową kobiety mężczyzna« (1Kor 11:3), te sprawy nie mają nic wspólnego z Bogiem wcielonym. Nieważne, czy Bóg wciela się w kobietę czy w mężczyznę, to zawsze jest ciało, w które przyobleka się Jego Duch, i zawsze to jest Bóg we Własnej Osobie. Jeśli człowiek używa tych słów, by ograniczyć Boga jako mężczyznę, niezdolnego do stania się kobietą i zaprzecza istnieniu Boga wcielonego w dniach ostatecznych, czy to nie zalicza Boga wcielonego do tej samej kategorii co zepsutego człowieka? Czy to nie bluźnierstwo przeciw Bogu?”. Wysłuchawszy mnie, pastor był zszokowany. Powiedział poważnie, „Siostro, skoro Pan przybył w ciele, musiał zrodzić się z człowieka i posiadać płeć. Nie mogę tak od razu przyjąć, że tym razem wcielił się w kobietę. Muszę się pomodlić i poprosić Pana, by mnie oświecił”. Gdy pastor to powiedział, byłam zaniepokojona i zdziwiona. Tyle to omawiałam – czemu więc nie pozbył się swoich wyobrażeń? Co u licha się działo? Czy mógł nie zrozumieć słów Bożych? Czy nie jest jedną z owieczek Boga? Czy powinnam dalej z nim rozmawiać? Jaką nauczkę mam z tego wynieść? W sercu pomodliłam się do Boga.

Potem wspomniałam słowa Boże: „Głosząc ewangelię, musisz wypełniać swoją odpowiedzialność i gorliwie postępować z każdym, komu ją głosisz. Bóg zbawia ludzi w największym możliwym stopniu, a ty musisz zważać na Jego wolę, nie wolno ci beztrosko pominąć nikogo, kto rozważa prawdziwą drogę i jej poszukuje. (…) Niektórzy ludzie, uwzględniający prawdziwą drogę, potrafią ją zrozumieć i mają wspaniały charakter, ale są aroganccy, zarozumiali i nie odpuszczają pojęć religijnych, więc by temu zaradzić, należy omawiać z nimi prawdę z miłością i cierpliwością. Przestać można dopiero wtedy, gdy nie przyjmą prawdy, bez względu na częstotliwość i jakość omówień, bo to oznacza, że zrobiło się już wszystko, co można było i co należało zrobić(Szerzenie ewangelii jest powinnością, do której wszyscy wierzący są moralnie zobowiązani, w: Słowo, t. 3, Rozmowy Chrystusa dni ostatecznych). Słowa Boże uspokoiły moje przestraszone serce. Bóg wymaga, byśmy byli życzliwi i cierpliwi wobec potencjalnych odbiorców ewangelii. Nieważne, czy ostatecznie ją przyjmą, ale my zrobimy wszystko, co możliwe. Zrozumiałam, że głosząc ewangelię pastorowi Cao jeszcze nie zrobiłam wszystkiego, co powinnam. Nie spełniłam wymagań Boga. Widząc, jak trzyma się Biblii, wciąż niezdolny do zmiany zdania, uznałam, że nigdy nie przyjmie prawdy. Miał wyobrażenia o Bożym wcieleniu się w kobietę i nie zrozumiał mojego omówienia od razu, więc znów straciłam cierpliwość. Uprzedziłam się do pastora Cao myśląc, że pastorzy nie potrafią łatwo rozpoznać głosu Boga. Kiedy on miał wyobrażenia, których nie mógł się pozbyć, ja ograniczyłam go, a nawet chciałam go sobie odpuścić. Myślałam o tym, jakie Bóg poczynił wysiłki, aby zbawić ludzkość i jak wyraził tak wiele słów, by nas nakarmić. Aby pomóc nam zrozumieć prawdę, On ją z nami omawia, wyjaśnia dokładnie każdy jej szczegół, wykorzystuje historie i metafory, patrząc pod każdym kątem, aby zapewnić wystarczającą szczegółowość i jasność. Zobaczyłam, że miłość Boga do ludzkości i to, co dla niej poświęcił, są tak wielkie, że nie da się tego ująć słowami. A ja w swoich obowiązkach głoszenia ewangelii uciekałam od trudności i chciałam zrezygnować z pastora Cao. Gdzie moje miłujące serce? Jak w taki sposób mogłam wypełniać obowiązki? Choć pastor Cao nie zmienił zdania od razu, nie mogłam być niecierpliwa. Powinnam traktować go z miłością, a jeśli nie rozumiał, powinnam więcej czasu poświęcić na omawianie, modlić się i zdać się na Boga prosząc Go, by oświecił pastora.

Myśląc o tym, kontynuowałam swoje omówienie z pastorem Cao. „Kiedy wierzymy w Boga Wszechmogącego, wierzymy w prawdę, którą On wyraził. Nieważne, czy Bóg wcieli się w kobietę czy w mężczyznę, póki wyraża on prawdę i może oczyszczać i zbawiać ludzkość, jest Bogiem we Własnej Osobie, więc musimy wierzyć w Niego i Go przyjąć. Bóg Wszechmogący czynił dzieło przez ponad trzydzieści lat, wypowiadając miliony słów. Wyraził wszystkie prawdy, które uwolnią ludzkość od grzechu i doprowadzą nas do Bożego zbawienia. Wielu, ze wszystkich religii i wyznań, którzy pragnęli, aby Bóg się objawił, rozpoznali głos Boży w słowach Boga Wszechmogącego i zwrócili się do Niego. Ci ludzie to panny mądre. Doświadczyli sądu i skarcenia poprzez słowa Boże, ujrzeli prawdę o własnym zepsuciu, poczuli żal i wzgardzili sobą. Zrozumiawszy, że sprawiedliwe usposobienie Boże nie toleruje obrazy, zaczęli bać się Boga i szczerze żałowali, a ich zepsute usposobienie stopniowo się zmieniało. Bóg Wszechmogący utworzył przed katastrofami grupę zwycięzców – są oni pierwszymi owocami przepowiedzianymi w Objawieniu. Słowa Boga Wszechmogącego i świadectwa wybrańców Boga w triumfie nad szatanem zostały opublikowane w sieci dawno temu, świadcząc całej ludzkości, że Zbawiciel powrócił. Coraz więcej ludzi wszystkich narodów bada teraz prawdziwą drogę. Dzieło Boga Wszechmogącego dni ostatecznych kończy Boży mający 6 tysięcy lat plan zarządzania w celu zbawienia ludzkości, całkowicie uwalniając nas spod zwierzchnictwa szatana. Wszystko, co osiągnęło dzieło Boga Wszechmogącego dowodzi ostatecznie, że Bóg Wszechmogący jest Bogiem wcielonym, czyli Panem Jezusem, który powrócił. To oznacza, że określenie, czy Bóg Wszechmogący jest Panem Jezusem, który powrócił nie może się opierać tylko na płci. Czy może On wyrażać prawdę i dokonywać dzieła zbawienia ludzkości? To jest klucz”. W tym momencie pastor Cao powiedział poważnie: „Siostro, rozumiem twoje omówienie. Jeśli ktoś może wyrażać prawdę i dokonywać dzieła zbawienia, to niezależnie od tego, czy to kobieta czy mężczyzna, jest wcieleniem Boga. Wreszcie moje serce pojaśniało!”.

Potem pastor Cao czytał więcej słów Bożych, pozbył się swoich wyobrażeń i przyjął dzieło Boże dni ostatecznych.

Dzięki temu doświadczeniu w głoszeniu ewangelii pojęłam, że dzieło Boże jest dokonywane przez Samego Boga. Czy to pastor czy starszy, nieistotna jest ich biblijna wiedza, nauki teologiczne ani religijne wyobrażenia, oni wszyscy wobec prawdy są bezsilni. Dopóki rozumieją słowa Boże, są choć trochę otwarci i pragną szukać prawdy, w słowach Bożych znajdą odpowiedzi i ostatecznie im się poddadzą. Kiedy dzieliłam się ewangelią z pastorem Cao, myślałam, że pastorom i starszym trudno będzie przyjąć prawdę, więc uprzedziłam się do pastora. Kiedy głosiłam mu ewangelię, widząc, że trzyma się swoich wyobrażeń, uznałam, że nie może zrozumieć głosu Boga i prawie go sobie odpuściłam. Na szczęście słowa Boże mnie poprowadziły i zdołałam zrozumieć siebie i wypełnić swój obowiązek.

Później przeczytałam fragment słów Bożych, które wyjaśniały, jak postępować z potencjalnymi odbiorcami ewangelii, którzy maja wyobrażenia. „Jeśli osoba, która rozważa przyjęcie prawdziwej drogi, wciąż powtarza to samo pytanie, jak powinieneś reagować? Powinieneś poświęcić stosowną ilość czasu i wysiłku, by jej odpowiedzieć i znaleźć sposób, by jasno omówić jej wątpliwości, aż w końcu zrozumie i przestanie o to pytać. Wówczas wypełnisz swój obowiązek i twoje serce będzie wolne od poczucia winy. Co najważniejsze, będziesz w tej sprawie wolny od poczucia winy wobec Boga, bowiem ten obowiązek, ta odpowiedzialność, została ci powierzona przez Boga. Kiedy wszystko, co robisz, robisz przed Bogiem, stojąc przed Nim, kiedy wszystko mierzysz słowami Boga i postępujesz zgodnie z zasadami prawdy, wtedy twoja praktyka będzie całkowicie zgodna z prawdą i wymaganiami Boga. W ten sposób wszystko, co robisz i mówisz, przyniesie ludziom korzyść, a oni to zaakceptują i bez trudu przyjmą(Szerzenie ewangelii jest powinnością, do której wszyscy wierzący są moralnie zobowiązani, w: Słowo, t. 3, Rozmowy Chrystusa dni ostatecznych). Ze słów Bożych zrozumiałam, że nieważne są problemy czy religijne wyobrażenia, bo jeśli ludzie badający prawdziwą drogę mają dobre człowieczeństwo, pragną prawdy i potrafią zrozumieć słowa Boże, to nie powinniśmy się uprzedzać ani arbitralnie ich ograniczać, a tym bardziej z nich rezygnować. Zamiast tego powinniśmy praktykować słowa Boże „Powinieneś poświęcić stosowną ilość czasu i wysiłku, by jej odpowiedzieć i znaleźć sposób, by jasno omówić jej wątpliwości”, i najlepiej jak potrafimy omawiać z nimi prawdę, którą rozumiemy, aż będziemy mieć czyste sumienie. To jest mój obowiązek jako istoty stworzonej. W przyszłości, nieważne, jakich potencjalnych odbiorców ewangelii spotkam, to jeśli będą mieli dobre człowieczeństwo i będą rozumieć słowa Boże, zrobię, co w mojej mocy, by omówić z nimi prawdę i świadczyć o Bogu, aby ci, którzy szczerze pragną pojawienia się Boga, mogli wrócić do Niego jak najszybciej i powitać powrót Pana. Bogu dzięki!

Koniec wszelkich rzeczy jest blisko. Czy chcecie wiedzieć, jak Pan wynagrodzi dobro i ukarze zło i ustali wynik człowieka, kiedy On powróci? Zapraszamy do kontaktu z nami, aby pomóc Ci znaleźć odpowiedź.

Powiązane treści

Uczę się być lepszym świadkiem

Autorstwa Moran, Chiny W czerwcu zeszłego roku zostałam diakonisą i podlewałam tych, którzy właśnie przyjęli Boże dzieło dni ostatecznych....

Zamieść odpowiedź

Połącz się z nami w Messengerze