Słuchanie głosu Boga i powitanie Pana

19 października 2020

Autorstwa Mu Guang, Korea Południowa

Bóg Wszechmogący mówi: „Wielu ludzi może nie obchodzić to, co mówię, ale nadal chcę powiedzieć każdemu tak zwanemu świętemu, który podąża za Jezusem, że kiedy zobaczycie Jezusa zstępującego z nieba na białym obłoku na własne oczy, będzie to publiczne pojawienie się Słońca sprawiedliwości. Być może będzie to dla ciebie czas wielkiego podekscytowania, jednak powinieneś wiedzieć, że czas, kiedy będziesz świadkiem zstępowania Jezusa z nieba, jest również czasem, kiedy ty zstąpisz do piekła, aby ponieść karę. Będzie to czas końca Bożego planu zarządzania, i właśnie wtedy Bóg nagrodzi dobrych i ukarze niegodziwych. Bo sąd Boży skończy się, zanim człowiek zobaczy znaki, ponieważ istnieje tylko wyrażenie prawdy. Ci, którzy przyjmują prawdę i nie szukają znaków, a tym samym zostali oczyszczeni, powrócą przed tron Boży i dostaną się w objęcia Stwórcy. Tylko ci, którzy trwają w przekonaniu, że »Jezus, który nie jeździ na białym obłoku jest fałszywym Chrystusem« podlegają wiecznej karze, bo wierzą tylko w Jezusa, który pokazuje znaki, ale nie uznają Jezusa, który głosi surowy sąd i wskazuje prawdziwy sposób życia. I właśnie dlatego Jezus rozprawi się z nimi, gdy otwarcie powróci na białym obłoku” („Słowo ukazuje się w ciele”). Widać ze słów Boga, że największym błędem wierzących oczekujących przyjścia Pana jest dosłowne odczytanie Pisma. Sądzą oni, że Pan przybędzie na obłoku. Nawet słysząc o Jego powrocie, wyrażaniu prawd i sądzie w dniach ostatecznych, nie szukają ani nie nasłuchują głosu Boga. Nie wiedzą, że gdy Pan Jezus zstąpi na obłoku, Boże dzieło obmywania i zbawienia ludzkości będzie już skończone. Zostaną ukarani, będzie płacz i zgrzytanie zębów. Niebezpiecznie jest trzymać się pojęć zamiast szukać prawdy! Przez pojęcia i wyobrażenia niemal straciłam szansę powitania Pana.

Kiedyś byłam kaznodzieją w kościele domowym. W 1996 roku, czując duchową pustkę, chciałam posłuchać kazań innych. Pewnego razu usłyszałam, że według Błyskawicy ze Wschodu Pan Jezus już powrócił w ciele, wyrażał prawdy i dokonywał dzieła sądu w dniach ostatecznych i niemało braci i sióstr przyłączyło się do Błyskawicy ze Wschodu. Zdziwiłam się: „Pan powrócił? Jak to możliwe? Biblia mówi: »Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie, wpatrując się w niebo? Ten Jezus, który został od was wzięty w górę do nieba, przyjdzie tak samo, jak go widzieliście wstępującego do nieba« (Dz 1:11). Pan ma powrócić w swoim zmartwychwstałym duchowym ciele na obłoku, wobec wszystkich. Nie widzieliśmy tego, więc jak można mówić, że powrócił? W sąd, którego dokonuje Bóg w ciele, jeszcze trudniej uwierzyć”. Nie słuchałam więc kazań Błyskawicy ze Wschodu.

Kiedyś brat Wang z naszego kościoła zaprosił dwie siostry. Mówił, że ich kazania mają oświecenie Ducha Świętego i są pouczające. Zachęciłam braci i siostry, aby przyszli. Przybyłe siostry w swoim świadectwie mówiły o Biblii, o znaczeniu Bożego dzieła w Wieku Prawa i Łaski oraz o tajemnicy Bożych imion. Mówiły, że żyjemy w zamkniętym kręgu grzechu i spowiadania się, jesteśmy zepsuci, niegodni ujrzeć Pana. Wspomniały proroctwa z Biblii, że Pan osądzi i obmyje ludzkość, powracając w dniach ostatecznych, aby naprawić naszą grzeszną naturę. Tylko tak możemy uwolnić się od grzechu i wstąpić do królestwa niebieskiego. Jak powiedział Pan Jezus: „Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz nie możecie tego znieść. Lecz gdy przyjdzie on, Duch prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę” (J 16:12-13). I jeszcze to: „Nie przyszedłem bowiem po to, żeby sądzić świat, ale żeby zbawić świat. Kto mną gardzi i nie przyjmuje moich słów, ma kogoś, kto go sądzi: słowo, które ja mówiłem, ono go osądzi w dniu ostatecznym” (J 12:47-48). Słowa sióstr były pełne światła. Wierząc przez dziesięć lat, nigdy czegoś takiego nie słyszałam. Chciałam wiedzieć więcej, więc zaprosiłam te siostry do domu. Raz siostra mówiła o słowach Boga: „Obwieszczenie siedmiu gromów – proroctwo, że ewangelia królestwa rozpowszechni się po całym wszechświecie”. Świadczyła, że Pan Jezus powrócił jako Bóg Wszechmogący, Chrystus dni ostatecznych. Kiedy usłyszałam te słowa Boga: „Błyskawica jaśnieje prosto ze Wschodu na Zachód”. Wiedziałam, to Błyskawica ze Wschodu. Doznałam szoku i zawodu. Jak to możliwe? Od lat nie słyszałam tak światłych kazań. Cieszyłam się, że odnalazłam dzieło Ducha Świętego i mogę zyskać wodę życia. A tu okazało się, że to Błyskawica ze Wschodu! Biblia głosi, że Pan powróci w postaci duchowej i zabierze nas do nieba. Jak można było mówić, że powrócił w ciele? Nie chciałam tego słuchać. Gdybym dała się im zwieść, lata mojej wiary poszłyby na marne. Chciałam, żeby siostry wyszły. Jednak widziałam, że urzeczywistniają dobre człowieczeństwo. Była mroźna zima, środek nocy. Nie mogłam ich wyprosić. Nie wiedziałam, co robić. Biłam się z myślami, nie mogłam odgadnąć woli Bożej. Wymawiając się, poszłam do sypialni i pomodliłam się do Pana: „O Panie, w słowach tych sióstr naprawdę jest światło, ale boję się zbłądzić. Nie wiem, co robić. Proszę, poprowadź mnie”. Pamiętałam, że Pan Jezus uczył nas kochać innych. Nie było wolą Pana, abym je wyrzuciła. Tak więc zostały.

Przy tych siostrach czułam niepokój. Ich świadectwo było światłe i pochodziło z dzieła Ducha Świętego, jednak twierdzenie, że Bóg powrócił w ciele, było niezgodne z moimi pojęciami. Postanowiłam powiedzieć im o moich wątpliwościach. Spytałam je: „Świadczycie, że Pan Jezus powrócił w ciele. Nie mogę tego przyjąć. Biblia jasno mówi: »Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie, wpatrując się w niebo? Ten Jezus, który został od was wzięty w górę do nieba, przyjdzie tak samo, jak go widzieliście wstępującego do nieba« (Dz 1:11). To duchowe ciało Pana Jezusa wstąpiło do nieba po zmartwychwstaniu, więc podczas powrotu Pana powinno zstąpić na obłoku. Jak możecie mówić, że powrócił w ciele?”.

Siostra Li wyjaśniła: „W Biblii jest kilka przepowiedni na temat powrotu Pana w ciele. Pan Jezus powiedział: »Jak bowiem błyskawica pojawia się na wschodzie i jest widoczna aż na zachodzie, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego« (Mt 24:27). »Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo Syn Człowieczy przyjdzie o godzinie, której się nie spodziewacie« (Łk 12:40). »Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, świeci od jednego krańca nieba aż po drugi, tak będzie i z Synem Człowieczym w jego dniu. Ale najpierw musi wiele cierpieć i zostać odrzucony przez to pokolenie« (Łk 17:24-25). Mowa jest o »Synu Człowieczym« i »przyjściu Syna Człowieczego«. To ktoś zrodzony z człowieka i posiadający zwykłe człowieczeństwo. W postaci duchowej nie nazywałby się »Synem Człowieczym«. Jahwe miał postać duchową, nie nazywał się więc »Synem Człowieczym«. »Anioły to duchy, też nie można ich tak nazwać«. Pan Jezus został nazwany Chrystusem, Synem Człowieczym, gdyż był wcielonym Duchem Bożym, Synem Człowieczym o normalnym człowieczeństwie. Kiedy więc Pan Jezus mówił o »nadejściu Syna Człowieczego« i o tym, że »Syn Człowieczy nadchodzi«, chodziło Mu o powrót w ciele w dniach ostatecznych”.

Siostra Zhou powiedziała: „Pan Jezus przepowiedział własny powrót: »Ale najpierw musi wiele cierpieć i zostać odrzucony przez to pokolenie«. Bóg ukazał się i dokonuje dzieła w ciele jako Syn Człowieczy w dniach ostatecznych. Ludzie widzą w Nim zwykłego człowieka, nie Chrystusa. Kto nie kocha prawdy i nie słucha głosu Boga, sprzeciwia się Chrystusowi. Szatański reżim i świat religijny oczerniają i odrzucają Chrystusa. W ten sposób wypełnia się przepowiednia Pana: »Ale najpierw musi wiele cierpieć i zostać odrzucony przez to pokolenie«. Gdyby Pan przybył w dniach ostatecznych w postaci duchowej na obłoku, wszyscy upadliby przed Nim bez sprzeciwu. Jak miałoby się spełnić to proroctwo?”.

Dzięki temu zrozumiałam, że gdyby Pan pojawił się w postaci duchowej, wszyscy padliby przed Nim, nie sprzeciwiając się. Więc to proroctwo: „Ale najpierw musi wiele cierpieć i zostać odrzucony przez to pokolenie”, nie mogłoby się spełnić. Myślałam sobie: Błyskawica ze Wschodu świadczy o powrocie Chrystusa, a świat religii i KPCh ze wszystkich sił potępiają Go i opierają się. Czyż według proroctwa Pana nie miał On być odrzucony przez swoje pokolenie? Czy Bóg Wszechmogący to Pan Jezus, który powrócił? Wciąż jednak nie wszystko rozumiałam. Biblia przepowiada nadejście Syna Człowieczego, ale Pan mówi również: „Oto przychodzi z obłokami i ujrzy go wszelkie oko, także ci, którzy go przebili. I będą lamentować przed nim wszystkie plemiona ziemi” (Obj 1:7). Myślałam: „Czy nie ma tu sprzeczności?”. Wyjawiłam moje wątpliwości.

Siostra Li powiedziała: „Pan jest wierny. Każde Jego słowo prędzej czy później się spełni. Wiele jest przepowiedni o powrocie Pana. Głoszą, że przybędzie na obłoku, że stanie się ciałem i przyjdzie w ukryciu. Pan mówił: »Oto przychodzę jak złodziej« (Obj 16:15). »O północy zaś rozległ się krzyk: Oblubieniec idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!« (Mt 25:6). »Lecz o tym dniu i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam mój Ojciec« (Mt 24:36). Pan powiedział: »jak złodziej«, »O północy zaś rozległ się krzyk«, i »nikt nie wie«, i to znaczy, że przyjdzie w ukryciu. W dniach ostatecznych Pan przychodzi dwojako. W ukryciu, wcielony jako Syn Człowieczy, a także jawnie, na obłoku. Czyli najpierw potajemnie przyjdzie w ciele, by wyrażać prawdę, osądzać i obmywać ludzi, stworzyć grupę zwycięzców. Gdy zakończy dzieło zbawienia w ukryciu, nastąpią katastrofy, a On nagrodzi dobrych i ukarze złych. Dopiero wtedy Bóg jawnie przybędzie na obłoku przed wszystkimi narodami. Wtedy spełni się przepowiednia. Kto przyjmuje sąd Boga Wszechmogącego i jest obmyty ze skażonego usposobienia, tego Bóg ochroni i zbawi od katastrof. Ludzie ci dostąpią królestwa Bożego. Kto zaś odrzuci dzieło Boga Wszechmogącego w dniach ostatecznych, potępi je i mu się sprzeciwi, tego dosięgną katastrofy, będzie płacz i zgrzytanie zębów. Spełni się przepowiednia z Apokalipsy: »Oto przychodzi z obłokami i ujrzy go wszelkie oko, także ci, którzy go przebili. I będą lamentować przed nim wszystkie plemiona ziemi«” (Obj 1:7). Potem odczytała słowa Boga Wszechmogącego. „Wielu ludzi może nie obchodzić to, co mówię, ale nadal chcę powiedzieć każdemu tak zwanemu świętemu, który podąża za Jezusem, że kiedy zobaczycie Jezusa zstępującego z nieba na białym obłoku na własne oczy, będzie to publiczne pojawienie się Słońca sprawiedliwości. Być może będzie to dla ciebie czas wielkiego podekscytowania, jednak powinieneś wiedzieć, że czas, kiedy będziesz świadkiem zstępowania Jezusa z nieba, jest również czasem, kiedy ty zstąpisz do piekła, aby ponieść karę. Będzie to czas końca Bożego planu zarządzania, i właśnie wtedy Bóg nagrodzi dobrych i ukarze niegodziwych. Bo sąd Boży skończy się, zanim człowiek zobaczy znaki, ponieważ istnieje tylko wyrażenie prawdy” („Słowo ukazuje się w ciele”).

Przejrzałam na oczy i pojęłam, że powrót Pana zachodzi etapami. Najpierw staje się ciałem, działa i przemawia w ukryciu, potem przychodzi jawnie na obłoku przed wszystkimi ludami. Przez swoje pojęcia i wyobrażenia myślałam tylko o przybyciu Pana na obłoku. Nie miałam racji. Musiałam zmienić zdanie. Pomyślałam o tych słowach Pana Jezusa: „Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje, kto szuka, znajduje, a temu, kto puka, będzie otworzone” (Mt 7:8). Wobec powrotu Pana musiałam z bogobojnym sercem poszukiwać woli Boga. Inaczej zostałabym odrzucona przez Pana! Spytałam: „Skoro Pan w ciele najpierw działa w ukryciu, skąd wiadomo, że Bóg Wszechmogący to Bóg w ciele, Chrystus dni ostatecznych?”.

Siostra Li odparła: „To niepojęta od tysięcy lat tajemnica, czym jest wcielenie i jak poznać Boga w ciele. Teraz Bóg Wszechmogący odkrywa przed nami wszystkie tajemnice”. Potem odczytała słowa Boga Wszechmogącego. „Wcielenie oznacza, że Bóg pojawia się w ciele i przychodzi, aby wykonywać swoje dzieło na obraz ciała wśród ludzi, których stworzył. Aby więc Bóg mógł się wcielić, musi najpierw stać się ciałem – ciałem z normalnym człowieczeństwem; jest to najbardziej podstawowy warunek. W zasadzie implikacją wcielenia Boga jest to, że Bóg żyje i działa w formie cielesnej; Bóg w samej swojej istocie staje się ciałem, staje się człowiekiem”. „Wcielenie oznacza, że Duch Boży staje się ciałem, to jest Bóg staje się ciałem. Dzieło dokonywane przez Niego w ciele jest dziełem Ducha, który realizuje się w ciele, wyraża się w ciele. Nikt poza ciałem Boga nie może zrealizować służby wcielonego Boga. To znaczy, że tylko wcielenie Boga, owe zwykłe człowieczeństwo – i nikt inny – potrafi wyrazić boskie dzieło”. „Wcielony Bóg nazywany jest Chrystusem, a Chrystus jest ciałem przywdzianym przez Ducha Bożego. Ciało to nie przypomina żadnego cielesnego człowieka. Różnica polega na tym, że Chrystus nie jest z krwi i kości, lecz jest inkarnacją Ducha. Ma w sobie zarówno zwykłe człowieczeństwo, jak i całkowitą boskość. Jego boskości nie posiada żaden człowiek. Jego zwykłe człowieczeństwo podtrzymuje wszystkie Jego zwykłe działania podejmowane w ciele, podczas gdy Jego boskość wykonuje dzieło samego Boga”. „Ten, który będzie wcieleniem Boga, powinien mieć w sobie istotę Boga i Ten, który będzie wcieleniem Boga, powinien być wyrazem Boga. Ponieważ Bóg stanie się ciałem, przyniesie dzieło, jakiego musi dokonać, i ponieważ Bóg stanie się ciałem, wyrazi, kim jest, a także będzie w stanie przynieść człowiekowi prawdę, obdarzyć człowieka życiem oraz pokazać mu drogę. Ciało, w którym brakuje istoty Boga, z pewnością nie będzie Jego inkarnacją – co do tego nie ma wątpliwości. To, czy jest to inkarnacja ciała Boga, człowiek musi ustalić na podstawie wyrażanego przez Niego usposobienia oraz słów wypowiadanych przez Niego. To oznacza, że ustalenie, czy jest to inkarnacja ciała Boga czy nie, i czy jest to prawdziwa droga czy nie, musi opierać się na Jego istocie. Zatem w ustaleniu, czy jest to ciało wcielonego Boga, kluczowe jest zwrócenie uwagi raczej na Jego istotę (Jego dzieło, Jego słowa, Jego usposobienie i tak dalej) niż na wygląd zewnętrzny. Jeżeli człowiek widzi tylko Jego wygląd zewnętrzny a nie dostrzega Jego istoty, objawia w ten sposób niewiedzę i naiwność człowieka” („Słowo ukazuje się w ciele”).

Siostra Li ciągnęła dalej. „Chrystus jest Bogiem w ciele. Bożym Duchem, który przybrał ciało normalnej osoby, ukazał się, działał wśród ludzi i przemawiał. Bóg wcielony wygląda jak zwykły, a nie nadprzyrodzony człowiek. Ma normalny rozum, sposób myślenia i emocje, jego interakcje z ludźmi też są normalne. Różnica jest taka, że posiada też boską naturę, której nie ma człowiek. Chrystus może dokonać dzieła Boga, zakończyć stary wiek i wprowadzić nowy. Jego istota jest drogą, prawdą i życiem. Może zawsze i wszędzie wyrażać prawdę, prowadzić i karmić ludzi, rozwiązywać ich problemy. Może wskazać ścieżkę praktyki. Może też ujawniać tajemnice, wyrażać usposobienie Boga, co On ma i czym jest, Jego wszechmoc i mądrość. Słowa Chrystusa mogą wszystko. Żaden człowiek nie ma takiej mocy. Pan Jezus wyglądał jak zwykły człowiek, ale miał boską istotę. Jego ukazanie się i dzieło zapoczątkowało Wiek Łaski, kończąc Wiek Prawa. Wyrażał prawdy, wskazał drogę do skruchy i wybaczał grzechy. Był tolerancyjny i kazał nam wybaczać siedemdziesiąt siedem razy. Ukazał kochające, miłosierne usposobienie Boga. Uczynił też wiele cudów i znaków, uzdrawiał ślepych i chromych, uciszył fale, wskrzeszał zmarłych, nakarmił 5000 ludzi dwiema rybami i pięcioma bochenkami chleba. To ujawniło autorytet i władzę Boga. Słowa i dzieło Pana Jezusa oraz wyrażone usposobienie dowiodły, że był On Bogiem wcielonym. Tylko Bóg może wyrazić prawdę i zakończyć wiek, zaczynając nowy, wyrazić usposobienie Boga i mądrość Jego dzieła. Nikt poza Bogiem nie może wyrazić prawdy, tego, co Bóg ma i czym jest, ani czynić dzieła Boga. Stąd widać, że jest On Bogiem w ciele, Chrystusem dni ostatecznych. Najważniejsze, byśmy zgłębiali słowa i dzieło Chrystusa. Jeśli wyraża prawdę i usposobienie Boga, jeśli czyni Boże dzieło, to jest Bogiem w ciele. Jest Chrystusem”.

Dzięki słowom siostry lepiej pojęłam, że Bóg w ciele może wyrażać prawdę i czynić dzieło Boże. Takie są fakty.

Siostra Zhou mówiła dalej: „By potwierdzić, że Bóg Wszechmogący jest Bogiem w ciele, nie tylko wygląd się liczy. Pewność dadzą nam Jego słowa, dzieło i wyrażone usposobienie. W dniach ostatecznych Bóg Wszechmogący dokonuje dzieła sądu, poczynając od domu Bożego na bazie odkupienia dokonanego przez Pana Jezusa. Zakończył On Wiek Łaski i rozpoczął Wiek Królestwa. Bóg Wszechmogący wypowiedział miliony słów. Odsłonił tajemnicę Bożego planu zarządzania na 6000 lat, tajemnicę wcielenia i historię, jaką skrywa Biblia, ujawnił to, jak szatan deprawuje ludzkość, a Bóg ją zbawia, ukazał Boże dzieło osądzania i obmywania ludzi w dniach ostatecznych, to, jak Bóg dzieli ludzi według ich rodzaju i decyduje o ich przeznaczeniu”. „Bóg Wszechmogący wyraża swoje sprawiedliwe usposobienie, osądza i obnaża naszą szatańską naturę i zepsute usposobienie. Ukazuje nam też ścieżkę do odrzucenia zła i obmycia”. Siostra Zhou opisała własne doświadczenia osądzania i karcenia Bożymi słowami. Powiedziała: „Dopiero po osądzeniu, skarceniu i oczyszczeniu przez Boga, kiedy rozprawił się ze mną, dostrzegłam swoją arogancję i egoizm. Wierzyłam, ponosiłam koszty dla Boga, ale też grzeszyłam i sprzeciwiałam Mu się przez moją zepsutą, szatańską naturę. Lubiłam się popisywać i budzić podziw. Rozkazywałam ludziom i strofowałam innych. Ciągle kłamałam, chroniąc własne interesy i tak dalej. Przez sąd i karcenie Bożych słów zrozumiałam, że Jego sprawiedliwe usposobienie nie znosi obrazy i zyskałam bojaźń Bożą. Znienawidziłam siebie i praktykowałam prawdę, by wyzbyć się szatańskiej natury. Moje zepsute usposobienie zaczęło się zmieniać. Czyż efekty dzieła i słów Boga Wszechmogącego nie wystarczą, by mieć pewność, że jest Bogiem wcielonym, Chrystusem dni ostatecznych?”

Słowa siostry rozjaśniły moje serce. Zobaczyłam, że aby potwierdzić, że Syn Człowieczy się ukazał i jest Chrystusem w ciele, trzeba zobaczyć, czy może wyrazić Boże słowa i usposobienie, zakończyć stary wiek i rozpocząć nowy. Bóg Wszechmogący wyraził wiele prawd oraz sądzi i obmywa ludzkość. Zapoczątkował Wiek Królestwa i zakończył Wiek Łaski. To musi znaczyć, że jest Chrystusem, Pan powrócił! Wcześniej nie rozumiałam prawdy, czekałam, aż Pan powróci na obłoku w postaci duchowej. Nie chciałam poszukiwać, kiedy dowiedziałam się o Jego powrocie. Prawie zaprzepaściłam szansę zjednoczenia z Panem. Byłam głupia!

Potem łapczywie czytałam słowa Boga Wszechmogącego. Pojęłam wiele prawd i tajemnic, których wcześniej nie rozumiałam, i zyskałam pewność, że Bóg Wszechmogący to Pan Jezus, który powrócił! Przekazałam słowa Boga Wszechmogącego ponad stu braciom i siostrom. Kiedy czytali Jego słowa i słyszeli głos, byli wzruszeni do łez. Przyjęli dzieło Boga Wszechmogącego w dniach ostatecznych i uczestniczyli w uczcie Baranka!

Skontaktuj się z nami w dowolnym czasie, jeśli w swojej wierze napotykasz na jakieś trudności czy wątpliwości.

Powiązane treści

Powitałem powrót Pana

Autorstwa Chuanyang, USA Zima 2010 roku w Stanach Zjednoczonych sprawiła, że bardzo marzłem. Wiatr i śnieg niosły ze sobą odczuwalne...

Zamieść odpowiedź