Kim są współcześni faryzeusze?

28 lutego 2022

Autorstwa Jingmo, Malezja

Przez 22 lata w kościele odpowiadałam głównie za finanse i szkółkę niedzielną. W maju 2017 poznałam na Facebooku siostrę Jane z Francji. Niosła świadectwo o dziele Boga Wszechmogącego w dniach ostatecznych i mówiła, że Pan Jezus powrócił w ciele, by wyrażać prawdę, osądzić i obmyć ludzi. Byłam zachwycona. Lepiej to zbadałam i dostrzegłam, że słowa Boga Wszechmogącego są prawdą, głosem Boga, źródłem żywej wody wypływającej z tronu. Mój duch zyskał pokarm i wsparcie. Moje córki i ja z radością przyjęłyśmy dzieło Boga Wszechmogącego w dniach ostatecznych.

Któregoś dnia rozmawiałam z siostrą. Opowiedziała mi o dzieleniu się ewangelią z przywódcą w jej dawnym kościele, który kurczowo trzymał się dosłownego rozumienia Biblii i nie chciał badać dzieła Boga w dniach ostatecznych. Szerzył różne kłamstwa, zamykał kościół, a nawet groził wierzącym. Byłam tym zdezorientowana. Myślałam: „Duchowni to przywódcy kościoła. Zawsze nam każą wyglądać przybycia Pana. Teraz słyszą, że Pan powrócił, czemu nie nakłaniają wierzących, by to zbadali, lecz próbują ich powstrzymać? Duchowni naszego kościoła studiowali teologię i dobrze znają Biblię. Są pobożni, kochają braci i siostry i zawsze uczą nas słuchać nauk Pana i wyglądać Jego przyjścia. Gdyby tylko przeczytali słowa Boga Wszechmogącego, wiedzieliby, że są głosem Pana i z radością Go przyjęli”. Lecz ku mojemu zdziwieniu któregoś dnia kiedy moja młodsza córka i ja głosiłyśmy ewangelię siostrze, a Pastor Li z naszego kościoła się dowiedział, kłamał, bym nie podążała za Bogiem Wszechmogącym i groził, że usunie mnie z kościoła. Dopiero wtedy dostrzegłam jego hipokryzję.

Pewnego dnia do mnie zadzwonił, prosząc o spotkanie w kościele. Kiedy tam dotarłam, spytał mnie z wyrzutem: „Jesteś diakonem kościoła od ponad 20 lat, nagle wierzysz w Boga Wszechmogącego? Czemu mnie o to najpierw nie zapytałaś? Nie zrozumiałaś Biblii w pełni. Bez naszej troski łatwo dasz się zmylić. Skąd wiesz, że Bóg Wszechmogący to Pan Jezus,który powrócił?”. Poczułam się nieswojo i pomyślałam: „Wolno mi badać prawdziwą drogę. Czemu mam cię o to pytać? Tak, wierzę już od dawna, a chociaż nie znam Biblii tak dobrze jak ty, wiem, co mam myśleć. Badałam tę drogę trzy miesiące i przeczytałam dużo słów Boga Wszechmogącego. Dostrzegłam, że Jego słowa mają władzę i moc – są prawdą. Nie tylko odkrywają prawdy i tajemnice Biblii, lecz pokazują nam drogę do obmycia z zepsucia. Czytając Jego słowa, upewniłam się, że jest Panem, który powrócił, więc Go przyjęłam”. Pastorowi powiedziałam: „Przekonasz się, że Bóg Wszechmogący to Pan, który powrócił, jeśli dokładnie przeczytasz Jego słowa”.

Potem pokazałam mu aplikację KBW na telefonie i puściłam mu filmik z czytaniem słów Bożych. Bóg Wszechmogący mówi: „W całym wszechświecie wykonuję Moje dzieło, a na Wschodzie gromkie błyskawice uderzają bez końca, wstrząsając wszystkimi narodami i wyznaniami. To Mój głos wprowadził wszystkich ludzi w teraźniejszość. Sprawiam, że wszyscy ludzie zostają podbici przez Mój głos, wpadają do tego strumienia i podporządkowują Mi się, ponieważ już dawno odzyskałem chwałę Moją z całej ziemi i ukazałem ją na nowo na Wschodzie. Któż nie pragnie ujrzeć Mojej chwały? Któż nie czeka z niecierpliwością na Mój powrót? Któż nie pragnie, abym znowu się pojawił? Któż nie usycha z tęsknoty za Moim pięknem? Któż nie chciałby przyjść do światła? Któż nie chciałby spojrzeć na bogactwo Kanaanu? Któż nie pragnie powrotu Odkupiciela? Któż nie uwielbia Jego, który ma wielką moc? Mój głos rozlegnie się po całej ziemi; zwrócę się do Mego wybranego ludu i wypowiem do niego jeszcze więcej słów. Podobnie jak potężne gromy, które wstrząsają górami i rzekami, wypowiadam Moje słowa do całego wszechświata i do ludzkości. Stąd też słowa w Moich ustach stały się skarbem człowieka, i wszyscy ludzie je sobie cenią. Błyskawica jaśnieje ze Wschodu aż po Zachód. Słowa Moje są takie, że człowiek niechętnie z nich rezygnuje, a jednocześnie uważa je za niezgłębione, lecz tym bardziej się z nich raduje. Wszyscy ludzie są zadowoleni i radośni, świętując Moje przyjście, jakby właśnie urodziło się niemowlę. Za pomocą Mego głosu sprowadzę wszystkich ludzi przede Mnie” („Obwieszczenie siedmiu gromów – proroctwo, że ewangelia królestwa rozpowszechni się po całym wszechświecie” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”).

W połowie filmu pastor Li powiedział z pogardliwym uśmiechem: „Wyłącz to. Pobrałem już tę apkę i przeczytałem Słowa Boga Wszechmogącego”. Słysząc to, byłam szczęśliwa i zaskoczona i powiedziałam: „Już czytałeś słowa Boga Wszechmogącego? I co? Myślisz, że są głosem Boga?”. Skrzywił się i powiedział: „Wszystkie słowa Boga są w Biblii. Nie ma słów Boga poza Biblią. Nie uwierzę w nie, choćby nie wiem jak dobrze brzmiały!”. Zszokowało mnie to, więc wypaliłam: „Pastorze Li, czy na pewno wszystkie słowa Boga są w Biblii? Zawsze czytałeś nam ten werset: »Jest też jeszcze wiele innych rzeczy, których dokonał Jezus, które gdyby miały być wszystkie z osobna spisane, sądzę, że i cały świat nie mógłby pomieścić ksiąg, które byłyby napisane« (J 21:25). Czyż nie tak? Pan Jezus oficjalnie działał przez trzy i pół roku, skłaniając swoich uczniów do nauczania i pracy. Dużo powiedział i wygłosił wiele kazań, a w czterech Ewangeliach jest tylko mała część tego, co Pan Jezus przekazał. Więc twoje twierdzenie, że słowa Boga są tylko w Biblii, nie jest prawdziwe. Pan Jezus również jasno zapowiedział, że powróci w dniach ostatecznych, by otworzyć zwój i wygłosić swoje słowa kościołom. To są nowe słowa wyrażone przez Boga w dniach ostatecznych. Nie mogły być zapisane w Biblii z wyprzedzeniem. Więc nie możemy ograniczać słów Boga do Biblii. Bóg Wszechmogący wyraża wszystkie prawdy, które obmywają i zbawiają ludzi. Są tym »co Duch mówi do kościołów« (Obj 2:7). Poszukujmy z pokorą, bo tylko wtedy usłyszymy Jego głos i przyjmiemy Pana”.

Pastor Li spojrzał na mnie pogardliwie i powiedział: „Widzę, że wiesz to i owo. My, chrześcijanie, nie możemy odejść od Biblii. Jeśli słowa Boga Wszechmogącego wychodzą poza Biblię, nie przyjmę ich. Radzę ci porzucić wiarę w Boga Wszechmogącego, bo inaczej przestaniesz służyć w kościele i pożałujesz tego!”. Spytałam: „Czyż nie tęsknimy za powrotem Pana Jezusa? Tylko Kościół Boga Wszechmogącego świadczy, że powrócił, nie powinniśmy tego zbadać? Jeśli uczepimy się naszych pojęć i wyobrażeń, przegapimy powrót Pana i naprawdę tego pożałujemy!”. Zanim jeszcze skończyłam, on wybuchnął: „Dosyć! Ani słowa więcej. Nie uwierzę w Boga Wszechmogącego. Dam ci trochę czasu do namysłu. Jeśli nie zrezygnujesz, wyrzucę się.” Po czym wyszedł. Jego reakcja mnie zszokowała i rozczarowała. Zawsze nam mówił, że Pan aprobuje ludzi, którzy poszukują z pokorą. Teraz, w obliczu powrotu Pana, zaskoczyło mnie to, że trzyma się Biblii i swoich własnych pojęć. Choć przeczytał słowa Boga Wszechmogącego, mimo to nie chciał ich lepiej poznać. Był całkiem dwulicowy. To hipokryzja.

W niedzielę poszłam do kościoła. Przed nabożeństwem pastor Hong zagadnął mnie, mówiąc: „Słyszałem, że badasz Kościół Boga Wszechmogącego. Wiem o nim od jakiegoś czasu. Ich nauki wykraczają poza Biblię. Twoja wiara w Boga Wszechmogącego jest zdradą Pana Jezusa. Porzuć tę wiarę, inaczej dotychczasowa wiara pójdzie na marne!”. Pomyślałam: „Skąd wie, że wierzę w Boga Wszechmogącego? Pewnie od pastora Li”. Zapytałam go: „Czy Pan kierował się Starym Testamentem, kiedy działał? Nauczał o pokucie i nie przestrzegał sabatu. Wspomniano o tym w Starym Testamencie? Dzieło i słowa Pana wyszły poza niego, czy odważyłbyś się twierdzić, że zdradzamy Boga Jahwe wierząc w Pana?”. Milczał zakłopotany, więc zapytałam: „Czytałeś Jego słowa? One odkrywają tajemnice Biblii. On wyjaśnia, czemu człowiek grzeszy i sprzeciwia się Bogu. Wyraża prawdy, które obmywają i zbawiają ludzi. Jego słowa przepowiedziano w Objawieniu: są tym »co Duch mówi do kościołów« (Obj 2:7). Czytałam Jego słowa i słyszałam Jego głos i wiem, że Bóg Wszechmogący to Pan Jezus, który powrócił. Wierząc w Niego, dotrzymuję Bogu kroku. Jak może to być zdradą Pana Jezusa?”. Pastor Hong nie dał mi skończyć i powiedział: „Dosyć. Rób, jak chcesz. Upewnij się tylko, że tego nie pożałujesz”. Zaśmiał się chłodno i odszedł. Zadrżałam na jego wyraz twarzy i myślałam, co jeszcze zrobi.

Pastor Hong zaczął nabożeństwo od filmu szkalującego Kościół Boga Wszechmogącego. Oglądając te kalumnie i fałszywe oskarżenia, bardzo się zdenerwowałam. „Tylko Kościół Boga Wszechmogącego świadczy, że Pan Jezus powrócił. Bóg Wszechmogący wyraził wiele prawd, które są bez problemu dostępne w sieci. Zamiast zachęcić wierzących, by je zbadali, odtwarzasz film z kłamstwami, by oczernić Kościół Boga Wszechmogącego. Zwyczajnie opierasz się i złorzeczysz Bogu!”.

Potem pastor Hong powiedział: „Biblia mówi: »Dziwię się, że tak szybko dajecie się odwieść od tego, który was powołał ku łasce Chrystusa, do innej ewangelii; Która nie jest inną; są tylko pewni ludzie, którzy was niepokoją i chcą wypaczyć ewangelię Chrystusa. Lecz choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba głosił wam ewangelię inną od tej, którą wam głosiliśmy, niech będzie przeklęty« (Ga 1:6-8). Wierzymy w Pana Jezusa i Jego drogi musimy się trzymać. Nie możemy słuchać ani przyjmować innych ewangelii. Nie możemy zwłaszcza słuchać Kościoła Boga Wszechmogącego, świadczącego o powrocie Pana, bo to apostazja. Jeśli ktoś przyjął drogę Boga Wszechmogącego, zostanie natychmiast wyrzucony! Jeśli ktoś naucza o Bogu Wszechmogącym, zaraz mi powiedzcie, bo inaczej zdradzicie Pana”. Potem spojrzał na mnie wymownie. Widząc, jak tryumfuje, pomyślałam o faryzeuszach, którzy w świątyni zwodzili i podżegali prosty lud, by odrzucili Pana Jezusa.

Wszyscy w kościele wyglądali na przestraszonych. Widząc, że pastor Hong zwiódł ich wszystkich, pomyślałam ze złością: „Naprawdę przesadził. Świadomie źle interpretuje Biblię, by oszukać ludzi i ich zastraszyć, by nie badali prawdziwej drogi. Skoro tak dobrze zna Biblię, na pewno wie, że słowa Pawła miały kontekst? Według Pawła była tylko jedna ewangelia w Wieku Łaski – o dziele odkupienia Pana Jezusa. Słuchanie innej ewangelii było zdradą Pana. Lecz nigdy nie twierdził, że zła jest ewangelia królestwa, którą Pan wygłosi po powrocie, ani że świadczenie o powrocie Pana Jezusa to głoszenie innej ewangelii”. Pastor Hong arbitralnie łączył słowa Pawła z dziełem Boga Wszechmogącego w dniach ostatecznych. Wyrywał zapisy Biblii z kontekstu! Oszukiwał ludzi, powstrzymywał ich przed zbadaniem prawdziwej drogi i uniemożliwiał im wejście do królestwa Bożego! Naprawdę chciałam obalić jego poglądy, by wszyscy w kościele mogli go przejrzeć. Lecz gdybym tak zrobiła, utknęłabym w martwym punkcie. Gdyby publicznie ogłosił, że mnie usuną z kościoła, trudniej byłoby głosić ewangelię innym. Więc postanowiłam milczeć.

Po nabożeństwie pastor Hong ostrzegł mnie, bym nie głosiła ewangelii Boga Wszechmogącego innym. Pomyślałam: „Bracia i siostry są Bożymi owieczkami, a On przybył ich szukać, lecz pastor Hong nie pozwala mi nauczać ich o Bogu. Tylko ich oszukuje i grozi im, by nie zbadali dzieła Boga Wszechmogącego. W ten sposób blokuje drogę do królestwa Bożego”. Pamiętam, co Pan powiedział faryzeuszom: „Lecz biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi. Sami bowiem tam nie wchodzicie ani wchodzącym nie pozwalacie wejść” (Mt 23:13). „Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo obchodzicie morza i lądy, aby pozyskać jednego współwyznawcę, a gdy się nim stanie, czynicie go synem piekła dwa razy takim jak wy sami” (Mt 23:15). Pastor Hong zachowywał się tak jak oni. Gdy usłyszał o nadejściu Pana, nie pozwalał innym słuchać głosu Boga ani powitać Pana. To było złe i przeciwne Bogu. Obraził Boże usposobienie, a On go przeklął! Słowa pastora mnie nie przestraszyły i wciąż głosiłam innym ewangelię.

Tydzień później pastor Li zaprosił mnie do kościoła z córką. Byli tam jeszcze czterej inni diakoni i członkowie rady. Pastor Li zapytał mnie: „Namyśliłaś się?”. Odpowiedziałam: „My tylko ciągle grzeszymy i się spowiadamy, a nie umiemy wyzbyć się grzechu. Bóg Wszechmogący wyraża teraz prawdę i działa, by osądzić i obmyć ludzi. Przyjmując Jego dzieło i poddając się Jego osądowi i karceniu, obmyjemy się z grzechu i będziemy mogli wejść do królestwa Bożego. Wierzę w Pana od lat, a teraz witam Jego powrót. Za żadne skarby nie zdradzę Boga Wszechmogącego”. Jeden diakon nagle się zerwał i wskazując mnie palcem, gniewnie rzekł: „Skoro upierasz się przy wierze w Boga Wszechmogącego, od jutra nie uczysz już w szkółce niedzielnej, ani nie zajmujesz się finansami!”. Pastor Li powiedział przymilnie: „Jeśli wierzymy w Pana, grzechy są nam odpuszczane. Pan nie musi wracać, by nas osądzić czy oobmyć. Wprowadzono cię w błąd.” Powiedziałam: „Pan odkupił nasze grzechy na krzyżu, to prawda. Lecz musimy zrozumieć, że Pan Jezus odkupił nasze grzechy, dzięki czemu nie jesteśmy już potępieni przez prawo. Nie jesteśmy oczyszczeni i w pełni zbawieni. Pan Jezus nie uwolnił nas od grzesznej natury, więc ona nas kontroluje i często ujawniamy skażone szatańskie usposobienie, jak arogancję, podstęp i zło. W Liście do Hebrajczyków napisano: »Dążcie do pokoju ze wszystkimi i do świętości, bez której nikt nie ujrzy Pana«. Pan jest święty, więc jak my, niegodni ujrzeć Pana, mielibyśmy być godnymi królestwa niebieskiego? Dlatego Pan Jezus obiecał wrócić w w dniach ostatecznych, by wyrażać prawdę, osądzić i obmyć ludzi. To spełnia proroctwa Pana: »Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz nie możecie tego znieść. Lecz gdy przyjdzie on, Duch prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę« (J 16:12-13). »Kto mną gardzi i nie przyjmuje moich słów, ma kogoś, kto go sądzi: słowo, które ja mówiłem, ono go osądzi w dniu ostatecznym« (J 12:48).”

Pastor Li powiedział z pogardą: „Zaczekamy na Pana Jezusa, który przyjdzie na obłoku, by nas zabrać do swego królestwa. Choćby Bóg Wszechmogący wyrażał prawdę i tak Go nie przyjmiemy!”. Bluźnił też inaczej przeciw Bogu Wszechmogącemu, a inni przyłączyli się do potępiania. Widząc ich upór, powiedziałam surowo: „Wszyscy słuchaliście ludzi świadczących o powrocie Pana, a nie poszukujecie z pokorą i nawet powstrzymujecie innych przed zbadaniem prawdziwej drogi. Szerzycie kłamstwa o dziele Boga Wszechmogącego. Co to za czyny? Co się stanie z tymi, którzy sprzeciwiają się Bogu? Faryzeusze tkwili przy swoich pojęciach, uporczywie potępiając dzieło Pana Jezusa i bluźniąc przeciw Niemu. W końcu przybili Go do krzyża, czym obrazili Boga i zasłużyli na Jego karę. Czyż lekcja z porażki faryzeuszy nie powinna nas obudzić? Słuchajcie słów Boga Wszechmogącego i decydujcie!”. Potem odczytałam kilka słów Boga Wszechmogącego. „Ci, którzy chcą zyskać życie bez polegania na prawdzie głoszonej przez Chrystusa, są najbardziej niedorzecznymi ludźmi na ziemi, a ci, którzy nie akceptują drogi życia przyniesionej przez Chrystusa, gubią się w mrzonkach. Dlatego mówię, że ci, którzy nie akceptują Chrystusa dni ostatecznych, będą na zawsze znienawidzeni przez Boga. Chrystus jest bramą człowieka do królestwa w dniach ostatecznych i nie ma nikogo, kto mógłby Go pominąć. Nikt nie może być doskonalony przez Boga inaczej niż poprzez Chrystusa. Wierzysz w Boga, a więc musisz zaakceptować Jego słowa i być posłuszny Jego drodze. Nie możesz myśleć tylko o uzyskaniu błogosławieństw, będąc niezdolnym do otrzymania prawdy i niezdolnym do przyjęcia zaopatrzenia w życie. Chrystus przychodzi w dniach ostatecznych, aby wszyscy, którzy naprawdę w Niego wierzą, mogli otrzymać życie. Jego dzieło ma na celu zakończenie starego wieku i wejście w nową erę, i jest ono drogą, którą muszą obrać wszyscy, którzy chcą wkroczyć w nowy wiek. Jeśli nie jesteś w stanie Go uznać, a zamiast tego potępiasz Go, bluźnisz przeciwko Niemu lub nawet Go prześladujesz, to jesteś skazany na wieczny ogień i nigdy nie wejdziesz do królestwa Bożego. Chrystus jest bowiem sam w sobie wyrazem Ducha Świętego, wyrazem Boga, Tego, któremu Bóg powierzył do wykonania swoje dzieło na ziemi. Dlatego mówię, że jeśli nie potrafisz zaakceptować wszystkiego, co robi Chrystus w dniach ostatecznych, to bluźnisz przeciwko Duchowi Świętemu. Kara, która powinna zostać wymierzona tym, którzy bluźnią przeciwko Duchowi Świętemu jest oczywista dla wszystkich” („Tylko Chrystus dni ostatecznych może dać człowiekowi drogę wiecznego życia” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”). Nim skończyłam czytać, członek rady zerwał się i krzyknął: „Dość! Nie przyjmiemy drogi Boga Wszechmogącego, choćby była prawdą!”. Odpowiedziałam: „Cóż za arogancja! To słowa Ducha Świętego, wypowiedzi samego Boga. Nie rozumiecie? Nie poznajecie głosu Boga? Jesteście z Jego owczarni?”. Pastor Li powiedział z przekąsem: „Nie uwierzymy nikomu, kto wyraża prawdę, chyba że to sam Pan Jezus!” Dostrzegłam, że nie dążą do prawdy. Trzymają się tylko swoich pojęć i bez namysłu potępiają Boże dzieło. Zachowują się kompletnie nierozsądnie! Nie chciałam już z nimi rozmawiać, a tylko zabrać córkę i wyjść. Wtedy Pastor Li nam zagroził: „Macie miesiąc na zmianę swojego stanowiska. Po tym czasie zostaniecie wydalone z kościoła!”. Odpowiedziałam gniewnie: „Po co czekać miesiąc? Wypędź mnie teraz! Nie boję się wydalenia z tego kościoła. Boję się nie słyszeć głosu Boga, nie zobaczyć powrotu Pana, nie powitać Go i stracić błogosławieństwa królestwa niebieskiego. W końcu słyszymy głos Boga i trafiamy przed tron Boży na ucztę weselną Baranka. Nawet jeśli nas nie wyrzucisz, już nigdy tu nie wrócimy!”. Pastor Li znów powiedział z przekąsem: „Jeszcze nie możemy. Inni powiedzieliby, że was wyrzucamy tylko przez spotkania online. Zarzuciliby nam brak współczucia. Za miesiąc powiemy wszystkim, że zdradziłyście Pana i chcecie odejść. Powiemy, że mimo naszych starań, uparcie wierzycie w Boga Wszechmogącego, więc w ostateczności musieliśmy was wydalić”.

Czułam obrzydzenie na jego dwulicowość. Pan Jezus zganił faryzeuszy, mówiąc: „Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo jesteście podobni do grobów pobielanych, które z zewnątrz wydają się piękne, ale wewnątrz pełne są kości umarłych i wszelkiej nieczystości. Tak i wy na zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, ale wewnątrz jesteście pełni obłudy i nieprawości” (Mt 23:27-28). Troska pastora Li i innych o wierzących była udawana, fałszywa. Chcieli tylko utrzymać swój wizerunek i pozycję w oczach braci i sióstr. Bracia i siostry od lat wierzyli w Pana i pragnęli powitać Jego powrót, lecz byli oszukiwani przez tego pastora-hipokrytę. Wierzyli w kłamstwa i tracili szansę na powitanie przyjścia Pana. Kto by pomyślał, że pastorzy i starsi, którzy ostrzegali nas przed fałszywymi Chrystusami, sami okażą się kłamliwymi antychrystami? Sami mijali się z prawdą, a wprowadzali innych w błąd. Byli okropni!

Po wyjściu z kościoła córka powiedziała gniewnie: „Myślałam, że skoro od lat służą Panu i rozumieją Biblię, z radością Go przyjmą, kiedy nadejdzie. Nie sądziłam, że są tak aroganccy. Sami nie dociekają, a nawet próbują powstrzymać innych. Otwarcie sprzeciwiają się Bogu!”. Przypomniałam sobie przeczytane słowa Boże: „Istnieją ludzie, którzy czytają Biblię w wielkich kościołach i codziennie ją recytują, ale żaden z nich nie rozumie celu Bożego dzieła. Ani jeden z nich nie jest w stanie poznać Boga, a ponadto ani jeden z nich nie jest w zgodzie z wolą Bożą. Wszyscy są bezwartościowymi, nikczemnymi ludźmi, każdy z nich się wywyższa, by pouczać Boga. Świadomie sprzeciwiają się Bogu, nawet wówczas, gdy niosą Jego sztandar. Chociaż nazywają się wierzącymi w Boga, w dalszym ciągu jedzą ciało i piją krew człowieka. Wszyscy tacy ludzie to diabły, które pożerają duszę człowieka, główne demony, które celowo stają na drodze tym, którzy starają się wejść na właściwą ścieżkę, i kłody pod nogami utrudniające wędrówkę tym, którzy szukają Boga. Może się wydawać, że mają oni »solidną budowę«, więc skąd ich naśladowcy mają wiedzieć, że są samymi antychrystami, którzy prowadzą człowieka przeciwko Bogu? Skąd mają wiedzieć, że są oni żywymi diabłami przeznaczonymi do pożerania ludzkich dusz?” („Wszyscy ludzie, którzy nie znają Boga są tymi, którzy sprzeciwiają się Bogu” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”). Ci pastorzy i starsi zawsze objaśniali Biblię z kazalnicy, lecz sami tego nie praktykowali. Wydawali się pobożni i kochający, lecz to było udawanie, hipokryzja. Tłumaczyli Biblię i opierali się na teologii, by utrzymać pozycję i środki do życia. Gdy usłyszeli świadectwa o powrocie Pana, nadal tylko trzymali się swoich religijnych pojęć, źle interpretowali Biblię i potępili powrót Pana. By trzymać wierzących pod swoją ścisłą kontrolą, szerzyli nawet herezje i kłamstwa, by ich oszukać i zastraszyć. Chcieli powstrzymać ludzi przed zbadaniem dzieła Boga Wszechmogącego w dniach ostatecznych. W nikczemny sposób przerwali moją posługę i wyrzucili nas z kościoła. Próbowali nas zmusić do rezygnacji z prawdziwej drogi. Głośno mówili, że chodzi im o dobro wierzących, a tak naprawdę chcieli nas odciąć od działania Ducha Świętego i słuchania głosu Boga. Chcą, by wierzący na zawsze pozostali pod ich kontrolą, by na nich łożyli i im służyli. Są sługami zła zdemaskowanymi przez dzieło Boże w dniach ostatecznych, sprzeciwiającymi się Bogu antychrystami, demonami, które powstrzymują ludzi przed wejściem do królestwa Bożego. Dostrzegłam obłudę pastorów i starszych sprzeciwiających się Bogu. Wyrwałam się z klatki religijnych antychrystów i mogłam podążać śladami Baranka. Dziękujmy za zbawienie od Boga!

Koniec wszelkich rzeczy jest blisko. Czy chcecie wiedzieć, jak Pan wynagrodzi dobro i ukarze zło i ustali wynik człowieka, kiedy On powróci? Zapraszamy do kontaktu z nami, aby pomóc Ci znaleźć odpowiedź.

Powiązane treści

Zamieść odpowiedź

Połącz się z nami w Messengerze