Czy wiara w Biblię to wiara w Boga?

28 lutego 2022

Autorstwa Danchun, Stany Zjednoczone

Bóg Wszechmogący mówi: „Od wielu lat tradycyjną praktyką religijną (w kręgu chrześcijaństwa, jednej z trzech głównych religii świata) jest czytanie Biblii; odstępstwo od Biblii nie jest wiarą w Pana; odstępstwo od Biblii jest heterodoksją i herezją, a nawet gdy ludzie czytają inne książki, ich podstawą musi być wykładnia Biblii. Oznacza to, że jeśli wierzysz w Pana, musisz czytać Biblię, a poza Biblią nie wolno ci otaczać czcią żadnej książki, która nie zawiera w sobie biblijnej wykładni. Jeśli bowiem tak robisz, zdradzasz Boga. Od kiedy istnieje Biblia, wiara ludzi w Pana jest wiarą w Biblię. Zamiast mówić, że ludzie wierzą w Pana, lepiej powiedzieć, że wierzą w Biblię; zamiast mówić, że zaczęli czytać Biblię, lepiej powiedzieć, że zaczęli wierzyć w Biblię, a zamiast mówić, że powrócili do Pana, lepiej byłoby powiedzieć, że powrócili do Biblii. Ludzie czczą zatem Biblię tak, jakby była Bogiem, tak jakby to była ich życiodajna krew, a jej utrata była równa utracie życia. Stawiają Biblię tak wysoko, jak Boga, a są nawet tacy, którzy umieszczają ją wyżej od Boga. Jeśli ludzie pozbawieni są działania Ducha Świętego, jeśli nie odczuwają obecności Boga, mogą żyć dalej, ale gdy tylko utracą Biblię lub utracą słynne rozdziały i powiedzenia z Biblii, jest tak, jakby stracili życie. (…) W umysłach ludzi księga ta stała się bożkiem, stała się zagadką w ich mózgach i po prostu nie są oni w stanie uwierzyć, że Bóg może działać poza Biblią; nie są w stanie uwierzyć, że ludzie mogą znaleźć Boga poza Biblią ani – tym bardziej – że Bóg sam mógłby odejść od Biblii podczas ostatecznego dzieła i zacząć od nowa. Dla ludzi jest to nie do pomyślenia; nie mogą w to uwierzyć i nie potrafią sobie tego wyobrazić. Biblia stała się wielką przeszkodą w przyjęciu przez ludzi nowego dzieła Bożego i utrudniła Bogu jego szerzenie” („W odniesieniu do Biblii (1)” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”). Słowa Boga Wszechmogącego ukazują problemy naszej dawnej wiary w Pana. Moja religia wcześniej bazowała na przekonaniu, że wiara w Biblię to wiara w Boga. Sądziłam nawet, że Biblia jest ważniejsza od Boga. Trzymałam się jej zapisów, szczególnie tych znanych. Nie wsłuchiwałam się w głos Boga, szczególnie jeśli chodzi o witanie Pana. Słyszałam świadectwa o powrocie Pana Jezusa jako Bóg Wszechmogący, wyrażający prawdy i dokonujący dzieła osądzania w dniach ostatecznych, lecz nie sprawdzałam tego. Niemal przegapiłam szansę na powitanie Pana. Dzięki przewodnictwu Boga mogę powitać Pana i przyjąć dzieło Boga Wszechmogącego w dniach ostatecznych.

W 2001 roku przyjęłam chrzest i Pana Jezusa, a później zaczęłam bardzo się udzielać w kościele. Wkrótce okazało się, że pastor odgrzewał te same kazania i nie uczył niczego nowego. Sprzeniewierzył też kościelne pieniądze. W kościele stale rywalizowano o pozycję. Byłam tym tak rozczarowana, że zrezygnowałam z posługi w nim. Przez kolejne lata modliłam się i czytałam Biblię, ale wciąż czułam duchową pustkę. Zaczęłam szukać lepszej drogi z nadzieją, że znajdę kościół obdarzony dziełem Ducha Świętego, który wypełniłby tę duchową pustkę.

Mniej więcej wtedy poznałam siostrę Li online. Powiedziała mi, że przygląda się Kościołowi Boga Wszechmogącego, że Pan Jezus powrócił jako Bóg Wszechmogący i że powinnam to sprawdzić. Byłam w szoku i pomyślałam, że pastor i starsi zawsze mówili, że Biblia to kanon chrześcijaństwa i ma bezwzględny autorytet, a nasza wiara opiera się na niej i wszystko inne to herezja. Droga Kościoła Boga Wszechmogącego wykracza poza Biblię, więc choćby brzmiała wspaniale, nie możemy o niej słuchać ani czytać. Uprzejmie podziękowałam siostrze Li. Ale potem było mi z tym nieswojo. Myślałam: „Powrót Pana to wielka rzecz! Czy Pan chce, bym bez namysłu odmówiła i tego nie sprawdziła? Pan Jezus powiedział: »Błogosławieni ubodzy w duchu, ponieważ do nich należy królestwo niebieskie« (Mt 5:3). Powinnam mieć otwarty umysł, gdy słyszę, że Pan powrócił”. Ale nie odważyłam się na myśl o słowach pastora. W nocy przewracałam się z boku na bok. Byłam rozdarta i nie wiedziałam, co robić. Zagubiona, pomodliłam się do Pana, prosząc, by wskazał mi właściwy wybór. Przez kolejne dni czytałam więcej w Internecie na temat Kościoła Boga Wszechmogącego i ich drogi. Negatywne wzmianki w prasie zaniepokoiły mnie. Nie wiedziałam, czy zgłębiać to dalej. Ale przypomniałam sobie, jak ważny jest powrót Pana. Nie mogłam ślepo słuchać innych i gonić za tłumem. Naprawdę musiałam to sprawdzić. Przejrzałam stronę kościoła, ich filmy. Znalazłam filmik z pieśnią pod tytułem „Królestwo Chrystusa to ciepły dom”. Od razu mnie wciągnęła i podniosła na duchu. Przeglądałam resztę strony i znalazłam różne świetne filmy nakręcone przez Kościół Boga Wszechmogącego, w tym występy chóru, filmiki z muzyką, czytaniem słów Boga, o ewangelii, pieśni oraz świadectwa doświadczeń innych. Dużo się w nich działo, dawały niezłe lekcje. Były poruszające. Oglądałam jeden za drugim.

Oglądałam kilkanaście w jeden tydzień. Zawarte w nich omówienia były praktyczne i pouczające. Pokazywały, dlaczego świat religii jest pusty i brak mu dzieła Ducha Świętego, i bardzo wyraźnie ukazywały, jak właściwie należy powitać Pana. Filmy wyjaśniały, kogo Bóg błogosławi, a kogo karze, i nie tylko. Rozstrzygnęły dylematy i odpowiedziały na pytania dręczące mnie od lat Te filmy były tak pomocne i przynosiły satysfakcję. Dawały do myślenia. Kościół Boga Wszechmogącego nie głosił herezji. Gdyby tak było, jak zdołaliby zrobić tak pouczające i dające satysfakcję filmy? Wszystkie wyznania twierdzą, że ich wiara jest prawdziwa, że jest z nimi Pan Jezus, ale nikt nie robi tak wielu filmów niosących świadectwo o Bogu. Myślałam też o pastorze i starszych, którzy mówili, że wielu oddanych wiernych z różnych wyznań przyjęło Boga Wszechmogącego, a Kościół Boga Wszechmogącego działa już na całym świecie. Przypomniało mi to słowa Gamaliela: „Jeśli bowiem ten zamysł czy ta sprawa pochodzi od ludzi, obróci się wniwecz; Ale jeśli pochodzi od Boga, nie będziecie mogli tego zniszczyć, aby się czasem nie okazało, że walczycie z Bogiem” (Dz 5:38-39). Co pochodzi od Boga, musi kwitnąć i wydawało się, że Kościół Boga Wszechmogącego, naprawdę pochodzi od Boga. Ale wciąż miałam wiele pytań: „O tej książce: Słowo ukazuje się w ciele wspominają w każdym swoim filmie. Czemu członkowie ich kościoła nie czytają tez Biblii? Czy porzucają więc Biblię? Pastor i starsi stale powtarzali, że Biblia to kanon chrześcijaństwa i ma bezwzględny autorytet, że najważniejsze to podążać za Biblią, a wszystko inne jest herezją”. Wałkowałam to w głowie raz po raz, ale nie mogłam tego rozgryźć. Wtedy objawiły mi się te słowa Pana Jezusa: „Proście, a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, a będzie wam otworzone” (Mt 7:7). Powiedziałam sobie: „Skoro ludzie mówią, że Pan Jezus powrócił, to bez względu na wątpliwości, jeśli jest choćby szansa na to, że to prawda, muszę złapać się tej iskierki nadziei. Nie mogę przegapić szansy na powitanie Pana”.

Raz przeglądałam stronę Kościoła Boga Wszechmogącego i obejrzałam fragment filmu „Wykraczając poza Biblię” i temat „Czy dzieło Boga jest zgodne z Biblią?” mocno przykuł moją uwagę. Nie mogłam czekać. Od razu włączyłam film i zobaczyłam siostrę Wang głoszącą ewangelię, która spytała pastora: „Mówisz, że Bóg nie może odejść od Biblii i dokonać dzieła zbawienia, że wszystko poza Biblią to herezja. A co było najpierw? Bóg czy dzieło Boże?”. W mojej głowie rozbrzmiała odpowiedź na to pytanie: „Najpierw było dzieło Boże, a potem Biblia!”. Siostra Wang powiedziała: „Bóg stworzył niebo, ziemię i wszystko inne. Zalał też świat w potopie i spalił Sodomę i Gomorę. Czy Stary Testament istniał, kiedy dokonywał tego wszystkiego?”. W głowie miałam gotową odpowiedź: „Nie. Bóg jest początkiem. Stworzył wszystko, zanim pojawiło się pismo, a tym bardziej Biblia”. Siostra Wang mówiła: „Gdy Bóg dokonywał dzieła, nie było Pisma Świętego. Dzieło Boże było pierwsze, a potem zostało spisane w Świętej Księdze. A gdy Pan Jezus przybył w Wieku Łaski, nie było Nowego Testamentu. Niemal trzysta lat później zwołano konwent wielu przywódców religijnych z całego świata. Wybrali cztery Ewangelie jako wyselekcjonowany zapis dzieła Pana Jezusa i dodali też kilka listów apostołów do kościołów oraz Księgę Objawienia spisaną przez Jana. Zebrali wszystko w to, co dziś nazywamy Nowym Testamentem. Proces powstawania Biblii pokazuje nam, że dzieło Boże było pierwsze i zostało później opisane w Biblii. Bez dzieła Bożego nie istniałaby Biblia. Zatem dzieło Boże nie dokonuje się w oparciu o Biblię. Biblia go nie ogranicza. Dzieło Boże dokonuje się zgodnie z planem Boga i potrzebami ludzkości. Więc nie możemy ograniczać dzieła Boga do samej Biblii ani wykorzystywać Biblii, by ograniczać dzieło Boże. Nie można twierdzić, że wszystko poza Biblią jest herezją”.

Potem siostra Yang dalej omawiała ciekawie w trakcie filmu: „Dzieło Pana Jezusa nie było zgodne ze Starym Testamentem. On nauczał o drodze odkupienia, leczył chorych i wypędzał demony, a nawet pracował w szabat. Niczego takiego nie było wtedy w Piśmie Świętym. Wydawało się to nawet sprzeczne ze Starym Testamentem. Wszyscy główni kapłani, skryby i faryzeusze potępili Pana Jezusa, ponieważ Jego dzieło i słowa wykraczały poza Pismo Święte. Twierdząc, że wszystko poza Biblią to herezja, czyż zwyczajnie nie potępiamy dzieła Bożego na przestrzeni wieków?”.

Byłam w szoku i nagle pojęłam, że to prawda. Pan Jezus nauczał i pracował w szabat, leczył chorych i wypędzał demony. Nie było o tym nawet wzmianki w Starym Testamencie. Jego dzieło wykraczało poza Pismo, więc główni kapłani, skryby, a w szczególności faryzeusze potępili Pana Jezusa jako heretyka i ostatecznie zabili Go na krzyżu. Bóg ich za to ukarał. Jeśli Bóg Wszechmogący to Pan Jezus, który powrócił a my wierzymy, że wszystko poza Biblią to herezja, to czyż nie potępiamy dzieła Bożego? To głęboko obraża Boga! Naprawdę przeraziła mnie ta myśl. Nie mogłam dłużej obstawać przy swoim. Oglądałam dalej.

Na filmie siostra odczytała kilka słów Boga Wszechmogącego. „Nikt nie zna rzeczywistości Biblii: tego, że nie jest ona niczym więcej jak tylko historycznym zapisem dzieła Boga, świadectwem dwóch poprzednich etapów Bożego dzieła, i że nie umożliwia zrozumienia jego celów. Każdy, kto czytał Biblię, wie, że dokumentuje ona dwa etapy urzeczywistniania się Bożego dzieła: w Wieku Prawa i w Wieku Łaski. Stary Testament jest kroniką dziejów Izraela oraz dzieła dokonanego przez Jahwe począwszy od momentu stworzenia świata aż po kres Wieku Prawa. Nowy Testament jest zaś zapisem dzieła dokonanego przez Jezusa na ziemi, o czym mowa w czterech Ewangeliach, jak również działalności Pawła; czyż nie są to świadectwa historyczne?” („W odniesieniu do Biblii (4)” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”). „Biblia jest książką historyczną, a gdybyś jadł i pił Stary Testament podczas Wieku Łaski – gdybyś wcielał wtedy w życie to, co było wymagane w starotestamentowych czasach – Jezus odrzuciłby cię i potępił; gdybyś odnosił Stary Testament do dzieła Jezusa, byłbyś faryzeuszem. Jeśli dzisiaj będziesz łączyć Stary i Nowy Testament, aby je razem jeść i pić oraz praktykować, to dzisiejszy Bóg także cię potępi i pozostaniesz daleko w tyle za dzisiejszym dziełem Ducha Świętego! Jeśli bowiem jesz i pijesz Stary Testament i Nowy Testament, to jesteś poza strumieniem Ducha Świętego! W czasach swej działalności Jezus prowadził Żydów i wszystkich tych, którzy za Nim podążali, stosownie do tego, jak w owym czasie działał w Nim Duch Święty. Nie traktował Biblii jako podstawy tego, co czynił, lecz przemawiał zgodnie ze swym dziełem. Nie zwracał uwagi na to, co mówi Biblia ani nie szukał w niej ścieżki, którą miałby poprowadzić swoich uczniów. Odkąd tylko rozpoczął swą działalność, głosił drogę skruchy, o której w proroctwach Starego Testamentu nie było absolutnie żadnej wzmianki. Nie tylko nie postępował zgodnie z Biblią, lecz także wskazywał nową ścieżkę i wykonywał nowe dzieło. Nigdy też nie odnosił się do Biblii, kiedy nauczał. Podczas Wieku Prawa nikt nigdy nie był w stanie dokonywać takich jak On cudów w postaci uzdrawiania chorych i wypędzania demonów. Jego dzieło i nauki oraz autorytet i moc Jego słów przewyższały dzieło, nauki czy słowa jakiegokolwiek człowieka z Wieku Prawa. Jezus po prostu wykonywał swoje nowsze dzieło i chociaż wielu ludzi potępiało Go, odnosząc się do Biblii – a nawet wykorzystało Stary Testament, aby Go ukrzyżować – Jego dzieło przewyższyło Stary Testament. Gdyby było inaczej, dlaczegóż ludzie przybili Go do krzyża? Czy nie uczynili tego dlatego, że w Starym Testamencie nie było mowy o Jego nauczaniu i zdolności uzdrawiania chorych oraz wypędzania demonów? Jego dzieło miało na celu wytyczenie nowej drogi, nie było to świadome szukanie zwady z Biblią ani świadoma rezygnacja ze Starego Testamentu. Jezus po prostu przyszedł na świat, by wykonywać swoją posługę, by przynieść nowe dzieło tym, którzy Go wyczekiwali i poszukiwali. Nie przyszedł objaśniać ludziom Starego Testamentu ani utrzymywać w mocy opisanego w nim dzieła. Jego dzieło nie miało umożliwić dalszego rozwoju Wieku Prawa, ponieważ dla Jego dzieła nie miało żadnego znaczenia, czy Biblia będzie służyć mu za podstawę. Jezus po prostu przyszedł po to, aby wykonywać dzieło, które miał wykonać. Nie objaśniał zatem proroctw Starego Testamentu ani nie działał zgodnie ze słowami starotestamentowego Wieku Prawa. Ignorował to, co mówił Stary Testament, nie dbał o to, czy jest zgodny z Jego dziełem czy nie, i nie troszczył się o to, co inni wiedzieli o Jego dziele ani jak je potępiali. Po prostu nadal wykonywał dzieło, które miał wykonać, mimo że wielu ludzi odwoływało się do przepowiedni starotestamentowych proroków, aby Go potępić. Ludziom zaś wydawało się, że Jego dzieło nie ma żadnych podstaw, a znaczna jego część stała w sprzeczności z zapisami Starego Testamentu. Czyż nie był to błąd człowieka? Czy do dzieła Bożego musi mieć zastosowanie jakakolwiek doktryna? I czy Bóg musi działać zgodnie z przepowiedniami proroków? Kto jest w końcu ważniejszy: Bóg czy Biblia? Dlaczego Bóg musi działać zgodnie z tym, co w niej zapisano? Czyżby Bóg nie miał prawa wykraczać poza jej ramy? Czy Bóg nie może odejść od Biblii i wykonywać innego dzieła? Dlaczego Jezus i Jego uczniowie nie przestrzegali szabatu? Skoro Jezus miałby zachowywać szabat i praktykować zgodnie z przykazaniami Starego Testamentu, to dlaczego go nie przestrzegał po swoim przyjściu, a zamiast tego umywał stopy, nakrywał głowę, łamał chleb i pił wino? Czy w przykazaniach Starego Testamentu jest o tym mowa? Jeśli Jezus szanował Stary Testament, to dlaczego zerwał z jego naukami? Powinieneś wiedzieć, kto jest ważniejszy, Bóg czy Biblia!” („W odniesieniu do Biblii (1)” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”).

Siostra Wang powiedziała: „Przez lata przyrównywaliśmy Boga do Biblii, sądząc, że Jego dzieło nie może wyjść poza nią, a wszelka wiara wykraczająca poza Biblię, to nie wiara, lecz herezja. A Biblia jest jedynie zapisem pierwszych dwóch etapów dzieła Bożego. To świadectwo pierwszych dwóch etapów dzieła przewodnictwa i zbawienia, które dokonywało się po stworzeniu nieba, zmieni i człowieka. Nie opisuje całego dzieła zbawienia ludzkości. Biblia zawiera ograniczoną ilość słów Boga, kilka wzmianek o życiowym usposobieniu Boga, ale nie opisuje całości. Bóg nie dokonuje dzieła zgodnego z Biblią i nawet się do niej nie odnosi. Nie służy Mu do wytyczania ścieżki, po której wiedze wyznawców. Jego dzieło stale branie naprzód. Bóg rozpoczął nowy wiek i nowe dzieło. Wskazuje ludziom nową ścieżkę i wyższe prawdy, byśmy dostąpili wyższego zbawienia. Bóg nie prowadzi ludzkości w oparciu o stare dzieło, czyli nie dokonuje dzieła w oparciu o Biblię. Jest zarówno Panem szabatu, jak i Biblii. Ma pełne prawo wykraczać poza Biblię, by dokonać nowego dzieła w oparciu o swój plan i potrzeby ludzi. Dzieło Boga z pewnością nie może być takie samo w różnych wiekach. Pogląd, że wszystko poza Biblią jest herezją, to fałsz w każdym calu”.

Było mi wstyd, gdy to obejrzałam. To, co mówiły siostry, było zgodne z prawdą. Dzieło Pana Jezusa w Wieku Łaski wykraczało poza Stary Testament. Czyż to nam nie pokazuje, że jako Pan Stworzenia Bóg może dokonywać dzieła poza Biblią? Czemu nie pomyślałam o tym wcześniej? Twierdzenie, że „wszystko poza Biblią to herezja”, to bujda nie do obronienia. Byłam ciemną ignorantką.

Kiedy oglądałam, słowa siostry przykuły moją uwagę: „Biblia to jedynie świadectwo, opis dzieła Bożego. Nie obdarza życiem wiecznym. Choć to odbiega od tradycyjnych przekonań, to niezaprzeczalne, jak rzekł dawno temu Pan Jezus, besztając faryzeuszy słowami: »Badajcie Pisma; sądzicie bowiem, że w nich macie życie wieczne, a one dają świadectwo o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, aby mieć życie« (J 5:39-40). Pan Jezus wyraźnie nam powiedział, że w Piśmie Świętym nie ma życia wiecznego i nie ma co go tam szukać, to ewidentny błąd. Sama Biblia to za mało, by zdobyć prawdę i życie. Można je znaleźć tylko w Chrystusie”. To mi otworzyło oczy. Pan Jezus dawno temu powiedział nam, że w Biblii nie ma życia wiecznego. Tylko Bóg jest prawdą, drogą i życiem i tylko Bóg może nam dać życie wieczne. Czemu nie rozumiałam tego, czytając to wcześniej?

Siostra z filmu przeczytała kolejny fragment słów Boga. „Skoro jest wspanialsza droga, to po co zgłębiać tę płytką i przebrzmiałą? Skoro istnieją nowsze wypowiedzi, i nowsze dzieło, to po co żyć pośród starych historycznych zapisków? Te nowe wypowiedzi mogą zapewnić ci zaopatrzenie, co dowodzi, że jest to nowe dzieło; stare zapisy nie są w stanie cię nasycić ani zaspokoić twych bieżących potrzeb, co dowodzi, że są one historią, a nie dziełem dokonywanym tu i teraz. Najwspanialszą drogą jest najnowsze dzieło, a w obliczu istnienia nowego dzieła, bez względu na to, jak wzniosła była dawna droga, jest ona tylko historią, na którą ludzie spoglądają, i bez względu na jej wartość jako punktu odniesienia, i tak pozostaje ona starą drogą. Choć zapisana jest w »świętej księdze«, stara droga jest historią. Nowa droga natomiast jest teraźniejszością, mimo iż »święta księga« o niej nie wspomina. Droga ta może cię zbawić, a także może cię zmienić, gdyż jest to dzieło Ducha Świętego” („W odniesieniu do Biblii (1)” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”). A potem powiedziała: „W Biblii są proroctwa dzieła Bożego w dniach ostatecznych, nie świadectwa o nim, a to idący dalej, wznioślejszy etap dzieła dokonującego się wedle potrzeb ludzi. W późnym Wieku Prawa każdy był tak zepsuty, że w myśl prawa można go było zabić w każdej chwili. Sam Bóg stał się ciałem, zszedł na ziemię i został ukrzyżowany w ofierze za grzechy ludzi. Bóg dokonał dzieła odkupienia w oparciu o dzieło prawa, choć nie było opisane w Piśmie Świętym. Działał, biorąc pod uwagę potrzeby ludzi i swój własny plan. Nie zniósł praw, lecz je uszanował. W dniach ostatecznych dzieło Boga też jest zgodne z planem i potrzebami ludzi, a opera się na dziele odkupienia Pana Jezusa. Bóg dokonuje dzieła osądzania począwszy od domu Bożego, by zbawić nas od grzesznej natury, całkowicie uwolnić z więzów grzechu i poprowadzić ku wiecznie pięknemu przeznaczaniu. Bóg Wszechmogący wypowiada wszelkie prawdy, by obmyć i zbawić ludzi, oraz wyjawia wszelkie tajemnice swojego planu zarządzania. Nie wypowiedział tych słów w Wieku Prawa ani w Wieku Łaski. Siedem pieczęci zwoju otwiera się w dniach ostatecznych, wypełniając proroctwo z Księgi Objawienia: »Kto ma uszy, niech słucha, co Duch mówi do kościołów« (Obj 2:7). A także te: »Oto zwyciężył lew z pokolenia Judy, korzeń Dawida, aby otworzyć księgę i rozwiązać siedem jej pieczęci« (Obj 5:5). Słowa Boga Wszechmogącego są w Biblii Wieku Królestwa: Słowo ukazuje się w ciele. Bóg dał ludziom drogę wiecznego życia w tych słowach i trzeba nimi żyć, tylko one prowadzą do pełnego zbawienia. Jeśli tego nie zaakceptujemy, nie napoi nas woda żywa, nie otrzymamy od Boga prawd ani życia”.

Później usłyszałam więcej słów Boga Wszechmogącego w innym filmie. „Chrystus dni ostatecznych przynosi życie oraz przynosi trwałą i wieczną drogę prawdy. Prawda ta jest drogą, dzięki której człowiek zyskuje życie i jest jedyną drogą, dzięki której człowiek pozna Boga i zyska aprobatę Boga. Jeśli nie szukasz drogi życia zapewnianej przez Chrystusa dni ostatecznych, to nigdy nie uzyskasz aprobaty Jezusa i nigdy nie będziesz uznany za godnego przejścia przez bramę królestwa niebios, bo jesteś zarówno marionetką, jak i więźniem historii. Ci, którzy są kontrolowani przez przepisy, przez litery i skrępowani przez historię, nigdy nie będą w stanie zyskać życia, ani też zyskać wieczystej drogi życia. Dzieje się tak dlatego, że jedyne, co mają, to mętna woda, do której lgną od tysięcy lat, zamiast wody życiodajnej, która wypływa z tronu” („Tylko Chrystus dni ostatecznych może dać człowiekowi drogę wiecznego życia” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”). W tym filmie jeden brat powiedział: „Bóg Wszechmogący, Chrystus dni ostatecznych, wypowiada prawdy, by zbawić ludzi. Są to szczodre i liczne prawdy stanowiące prawdziwe wsparcie od Boga. Wszystkie uświadamiają i pouczają. Wszystkie pokazują nam, że Chrystus jest prawdą, drogą i życiem oraz drogą do życia wiecznego. Słowa Boga w Wieku Królestwa zdecydowanie wykraczają poza słowa z Wieków Prawa i Łaski razem wzięte. Szczególnie w Słowach Bożych dla całego wszechświata w Słowo ukazuje się w ciele Bóg po raz pierwszy przemawia otwarcie do ludzi i tam pierwszy raz człowiek słyszy słowa Pana Stworzenia wypowiadane do ludzkości. Naprawdę wstrząsnęły wszechświatem i otworzyły nam oczy. W Wieku Królestwa Bóg dokonuje dzieła osądzania oraz w pełni ukazuje ludziom swe sprawiedliwe usposobienie. Wypowiada więc słowa, by osądzić, obmyć i udoskonalić człowieka tego Wieku. Sprowadza katastrofy, nagradza dobro i karze zło, ujawniając swą sprawiedliwość. W dniach ostatecznych Bóg Wszechmogący ofiarowuje człowiekowi drogę wiecznego życia, czyli prawdy wypowiadane, by go obmyć, zbawić i udoskonalić. To woda życia wypływająca z tronu Bożego”.

Wtedy wreszcie pojęłam, że w Słowo ukazuje się w ciele Bóg Wszechmogący ofiarował ludziom drogę wiecznego życia w dniach ostatecznych. Musiałam nadążyć za nowym dziełem Boga i przeczytać Jego słowa, by napoiły mnie wody żywe oraz by dostąpić pełnego zbawienia. Nawiązałam kontakt się z Kościołem Boga Wszechmogącego i przeczytałam więcej słów Boga Wszechmogącego. Widziałam, że Bóg Wszechmogący wyjawia wszelkie tajemnice. Tajemnice Bożego planu zarządzania i wcielenia, prawdziwe sekrety Biblii i wszelkie aspekty prawdy zostały ujawnione. Dowiedziałam się więcej niż przez całe kilkanaście lat wiary w Boga. W końcu przyjęłam dzieło Boga Wszechmogącego w dniach ostatecznych.

Myślałam o tym, jak zwodzili mnie pastor i starsi. Wierzyłam, że dzieło i słowa Boga są tylko w Biblii, a wszystko inne to herezja. Słyszałam świadectwa powrotu Pana od ludzi z Kościoła Boga Wszechmogącego, ale nie sprawdzałam tego. Ślepo podążałam za klerem i odrzucałam dzieło Boże przez dawne wierzenia. Wierzyłam, a sprzeciwiałam się Bogu. Jak mogłam być tak ślepa i głupia?! Na szczęście przewodnictwo Boga pozwoliło mi usłyszeć Jego głos w Kościele Boga Wszechmogącego oraz w ich filmach i w pełni wyzbyć się dawnej wiary. Nie byłam już zaślepioną wyznawczynią Biblii. Już wiem, że to nie jest prawdziwa wiara, a Biblia nie daje wiecznego życia. Tylko Chrystus jest prawdą, drogą i życiem. Tylko Chrystus dni ostatecznych wskazuje drogę życia wiecznego, tylko wierząc w Boga Wszechmogącego, Chrystusa dni ostatecznych, zyskamy prawdę i życie. Tylko taką wiarę pochwala Bóg. Powitałam Pana dzięki łasce i błogosławieństwu Boga. Dzięki Bogu za miłosierdzie i zbawienie!

Koniec wszelkich rzeczy jest blisko. Czy chcecie wiedzieć, jak Pan wynagrodzi dobro i ukarze zło i ustali wynik człowieka, kiedy On powróci? Zapraszamy do kontaktu z nami, aby pomóc Ci znaleźć odpowiedź.

Powiązane treści

Inny rodzaj miłości

Autorstwa Chengxina, BrazyliaTraf chciał, że w 2011 roku miałem okazję przyjechać do Brazylii z Chin. Tuż po przyjeździe czułem się wręcz...

Ponownie połączona z Panem

Bóg Wszechmogący mówi: „Chrystus dni ostatecznych przynosi życie i przynosi trwałą i wieczną drogę prawdy. Prawda ta jest drogą, przez...

Połącz się z nami w Messengerze