Potrafię odróżnić prawdziwego Chrystusa od fałszywych Chrystusów

04 kwietnia 2021

Autorstwa Xiangwang, Malezja

Bóg stał się ciałem nazywa się Chrystusem, zatem Chrystus, który może dać ludziom prawdę, nazywa się Bogiem. Nie ma w tym nic przesadnego, bo On posiada istotę Boga, i posiada Boże usposobienie i mądrość w swoim dziele, które są nieosiągalne dla człowieka. Ci, którzy nazywają się Chrystusem, ale nie mogą wykonać dzieła Bożego, są oszustami. Chrystus jest nie tylko objawieniem się Boga na ziemi, lecz także szczególnym ciałem przyjętym przez Boga, gdy wykonuje on i doprowadza do końca swoje dzieło pośród ludzi. To ciało nie jest takim, które może być zastąpione przez każdego człowieka, ale takim, które może odpowiednio ponieść Boże dzieło na ziemi, i wyrazić usposobienie Boga, dobrze reprezentować Boga i dać człowiekowi życie” („Podążaj za Barankiem i śpiewaj nowe pieśni”). Słowa Boga objaśniają wcielenie i to, jak odróżnić prawdziwego Chrystusa od fałszywych. Nie rozumiałam tej prawdy, gdy podążałam za Panem. Słuchałam duchownych i starszych. Bałam się zostać zwiedziona, więc przede wszystkim wystrzegałam się fałszywych Chrystusów. Nie miałam śmiałości, aby poszukiwać ukazania się Boga i Jego dzieła. Mało brakło, a utraciłabym Boże zbawienie w dniach ostatecznych.

Od dzieciństwa chodziłam do kościoła i czytałam z mamą Biblię. Później dołączyłam do grupy młodzieżowej. Nasz pastor miał doktorat z teologii i zawsze mówił o trudach swojej posługi i że trzeba zostać dotkniętym przez Ducha Świętego, by wytrwać. Pastor był dla nas wzorem. Uważaliśmy, że dotknął go Duch Święty i podobał się Panu. Przytaczał często ten werset z Biblii: „Jeśli wtedy ktoś wam powie: Oto tu jest Chrystus, albo: Jest tam – nie wierzcie. Powstaną bowiem fałszywi Chrystusowie i fałszywi prorocy i będą czynić wielkie znaki i cuda, żeby zwieść, o ile można, nawet wybranych” (Mt 24:23-24). Mawiał, że w dniach ostatecznych ludzi będą zwodzić fałszywi Chrystusowie, więc trzeba uważać. Szczególnie ludzie o słabej postawie i nikłej znajomości Biblii nie powinni czytać ani słuchać niczego na temat innych wyznań, by nie zbłądzić. Duchowni mówili dużo złego o Błyskawicy ze Wschodu i nakazywali nam zachować dystans. Pastor mówił, że mamy czytać Biblię i co dzień żałować za grzechy, a także zachować czujność, by Pan wziął nas do swego królestwa, gdy wróci. Całkowicie w to wierzyłam i nie śmiałam pójść do innych kościołów. Robiłam, co kazał pastor. Myślałam, że w ten sposób bezpiecznie czekam, aż Pan przyjdzie.

Pewnego dnia brat Hu powiedział mi, że moja mama i siostra chyba dołączyły do Błyskawicy ze Wschodu. To mnie zszokowało. Przecież pastor powtarzał nam, żeby trzymać się z dala od Błyskawicy. Jak mama mogła to zrobić? Brat Hu opowiedział mi okropne pogłoski o Błyskawicy ze Wschodu. Przeraziłam się i wpadłam w panikę. Brat Hu poprosił, żebym poszła do domu zapytać mamę o prawdę, nagrała ją i przesłała mu nagranie.

Gdy ją zapytałam, powiedziała, że Pan Jezus wrócił jako Bóg Wszechmogący, że wyraża prawdy i dokonuje dzieła osądzania, poczynając od domu Boga, by obmyć i zmienić ludzi, w pełni ich zbawić. Chciała, bym przeczytała słowa Boga Wszechmogącego i poznała Jego dzieło. Gdy to usłyszałam, pomyślałam o złych słowach pastora o Błyskawicy ze Wschodu. Byłam oporna, ale nagrywałam mamę, więc wysłuchałam jej bez słowa.

Nazajutrz znów namawiała mnie do poznania dzieła Boga Wszechmogącego. Wciąż myślałam o tych złych rzeczach, jakie pastor mówił na ich temat. Nie słuchałam mamy. Poradziłam jej: „Pastor i starsi ostrzegali przed Błyskawicą ze Wschodu. Wystrzegaj się ich!”. Odparła cierpliwie: „Czemu mieliby przeszkadzać nam poznawać dzieło Boga w dniach ostatecznych? Czy to zgodne z nauczaniem Pana? Pan Jezus powiedział: »Błogosławieni ubodzy w duchu, ponieważ do nich należy królestwo niebieskie« (Mt 5:3). »O północy zaś rozległ się krzyk: Oblubieniec idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!« (Mt 25:6). Bóg chce, byśmy szukali. Błyskawica ze Wschodu mówi, że Pan powrócił, musimy to sprawdzić. Pastor nie chce, byśmy powitali Pana. Czy nie jest to wbrew nauczaniu Pana?”. „Musimy słuchać Pana, a nie ślepo słuchać pastora”. „W czasach Jezusa wierni Żydzi nie słuchali Jego głosu, lecz akceptowali kłamstwa arcykapłanów, uczonych w Piśmie i faryzeuszy, potępiali Pana i sprzeciwiali się Mu. Przyczynili się do ukrzyżowania Jezusa i ukarał ich Bóg. Musimy wyciągnąć z tego naukę!”. „Apokalipsa św. Jana przepowiada: »Kto ma uszy, niech słucha, co Duch mówi do kościołów« (Obj 2-3). Oznacza to, że Pan będzie przemawiał, gdy wróci. Jeśli chcemy Go powitać, musimy umieć rozpoznać głos Boga. Bóg Wszechmogący mówi głosem Boga, posłuchaj, a przekonasz się, że to Pan Jezus, który wrócił”. Mówiąc to, wzięła do ręki książkę pod tytułem „Wypowiedzi Chrystusa Dni Ostatecznych”. Zdenerwowana poszłam do pokoju.

Uspokoiłam się i przemyślałam słowa mamy. Rozpoznanie głosu Boga i dążenie w pokorze do powitania Pana są zgodne z nauczaniem Pana. Błyskawica ze Wschodu zaświadcza, że Pan wrócił i wyraża prawdy, więc słuchanie pastora bez znajomości słów Boga Wszechmogącego zdawało się nierozsądne. Jeśli Bóg Wszechmogący to Pan Jezus, który wrócił, a ja Go nie przyjmę, to czy nie stracę szansy na powitanie Pana? Z drugiej strony pastor powtarzał, że fałszywi Chrystusowie pojawią się w dniach ostatecznych. Czy moja wiara pójdzie na marne, jeśli zbłądzę? Miałam mętlik w głowie, nie wiedziałam co myśleć. W modlitwie poprosiłam Pana, by mnie oświecił i poprowadził.

Mama poradziła mi, bym posłuchała omówień Kościoła Boga Wszechmogącego. Wahałam się, ale w końcu się zgodziłam. Z początku nic do mnie nie trafiało, lecz gdy usłyszałam prawdy o tajemnicach Bożego planu zarządzania i trzech etapach dzieła zbawienia, wciągnęło mnie to. Wszystko było nowe. Byłam w grupach studiów biblijnych, ale czegoś takiego nie słyszałam. Spotkanie odmieniło moje serce. Postanowiłam poznać dzieło Boga w dniach ostatecznych i skasować nagranie mamy.

Na kolejnym spotkaniu brat Zhang mówił o pannach mądrych i pannach głupich. Powiedział: „Panny mądre są mądre, bo tęsknią do Boga i potrafią słuchać Jego głosu”. „Gdy słyszą, że Pan przybył, szukają Go, dowiadują się. Nie ograniczają ich inni, nie trwają przy własnych pojęciach. Gdy są pewne, że to głos Boga, witają Go i idą za Nim. Takich osób nie zwiodą fałszywi Chrystusowie. Panny głupie nie mają rozeznania i nie kochają prawdy. Nie słuchają głosu Pana, by Go powitać, ale wielbią status i władzę, słuchają duchownych i starszych. Choć Pan puka do drzwi, one zatykają uszy i zamykają drzwi. To ignorantki. Niektórzy rozpoznają głos Boga, lecz nie śmią za Nim pójść, boją się, że ludzie ich odrzucą, że zostaną wyrzuceni z kościołów. Nie szukają prawdy, więc jak mogliby powitać powracającego Pana?”.

Te słowa mnie przebudziły. Zrozumiałam, że od dawna słucham pastora i starszych, nie śmiąc szukać dzieła Boga Wszechmogącego w dniach ostatecznych. Jeśli Bóg Wszechmogący to Pan Jezus, który wrócił, a ja Go nie przyjmę, to czy nie okażę się panną głupią? Pan Jezus powiedział: „Proście, a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, a będzie wam otworzone” (Mt 7:7). Chciałam powitać Pana. Z Błyskawicą ze Wschodu, mówiącą o Jego powrocie, powinnam być panną mądrą, która szuka. Taka jest wola Boga! Miałam jednak wątpliwości. „Pan Jezus powiedział: »Jeśli wtedy ktoś wam powie: Oto tu jest Chrystus, albo: Jest tam – nie wierzcie. Powstaną bowiem fałszywi Chrystusowie i fałszywi prorocy i będą czynić wielkie znaki i cuda, żeby zwieść, o ile można, nawet wybranych« (Mt 24:23-24). Duchowni i starsi cytują te słowa, ostrzegając przed fałszywymi Chrystusami i że wieści o przyjściu Pana to fałsz. Zatykamy uszy, słysząc o przyjściu Pana, bo boimy się zbłądzić, lecz to nie jest właściwa droga”. „Jak więc należy rozumieć słowa Pana? Jak uniknąć pułapki fałszywych Chrystusów i powitać Pana?”.

Brat Zhang odpowiedział: „Ludzie, którzy czytali Biblię, wiedzą, że przyjdą fałszywi Chrystusowie i prorocy, by zwodzić ludzi, gdy Pan wróci. Szczególnie, że duchowni zawsze odwołują się do Biblii, by ostrzegać przed fałszywymi Chrystusami, więc większość ludzi uważa, że to kluczowa sprawa. Każdą wieść o powrocie Pana uważają za fałsz. Czy jest to zgodne z prawdziwym znaczeniem słów Pana Jezusa? Pan Jezus powiedział: »Jeśli wtedy ktoś wam powie: Oto tu jest Chrystus, albo: Jest tam – nie wierzcie. Powstaną bowiem fałszywi Chrystusowie i fałszywi prorocy i będą czynić wielkie znaki i cuda, żeby zwieść, o ile można, nawet wybranych« (Mt 24:23-24). To pokazuje, że Pan Jezus zapowiedział fałszywych Chrystusów w dniach ostatecznych, którzy będą czynić znaki i cuda, by oszukać ludzi, więc musimy uważać. Nie powiedział jednak, że każda wieść o powrocie Pana będzie fałszem”. „Pamiętajmy, że Pan Jezus zapowiedział swój powrót, więc czy duchowni, uznając każdą wieść o powrocie Pana za fałsz, nie przeczą Jego powrotowi? Czy bezczelnie nie przeczą słowom Pana i nie potępiają dzieła Boga?”. „Czy nie zwodzą ludzi i jawnie nie sprzeciwiają się Panu? Jeśli niewłaściwie pojmiemy słowa Pana, uznając każdą wieść o Jego powrocie za fałsz, czy nie potępimy ukazania się i dzieła Boga? Jak więc powitamy Pana, gdy wróci?”.

Te słowa otworzyły mi oczy. Biblia mówi, że fałszywi Chrystusowie będą czynić znaki i cuda w dniach ostatecznych, by zwieść ludzi. Duchowni i starsi dobrze znają Biblię, nie wiedzieli tego o rozpoznawaniu oszustów? Brat Zhang przeczytał kilka fragmentów słów Boga Wszechmogącego: „Jeśli, w trakcie trwania dnia dzisiejszego, powstanie osoba, która będzie w stanie ukazywać znaki i cuda, wyganiać demony, uzdrawiać chorych i czynić wiele cudownych rzeczy, a także jeśli ta osoba będzie twierdzić, że jest Jezusem, który przybył, to będzie to oszustwo złych duchów i ich imitacja Jezusa. Pamiętajcie o tym! Bóg nie powtarza tego samego dzieła. Etap dzieła Jezusa został już ukończony, a Bóg nigdy więcej nie podejmie tego etapu dzieła. (…) Jeśli w ciągu dni ostatecznych Bóg ciągle ukazywałby znaki oraz cuda i ciągle by wyganiał demony oraz uzdrawiał chorych – gdyby robił dokładnie to samo, co Jezus – to powtarzałby to samo dzieło, a dzieło Jezusa nie miałoby znaczenia ani wartości. A zatem Bóg wykonuje jeden etap dzieła w każdym wieku. Kiedy każdy etap Jego dzieła jest zakończony, wkrótce zostaje podrobiony przez złe duchy. A gdy szatan zaczyna deptać Bogu po piętach, Bóg zmienia metodę na inną. Kiedy Bóg dokończy pewien etap swego dzieła, jest on imitowany przez złe duchy. Musicie mieć co do tego jasność” („Poznawanie Bożego dzieła w dniu dzisiejszym” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”). „Gdyby w dniach ostatnich pojawił się »Bóg« taki sam, jak Jezus, uzdrawiający chorych, wypędzający demony i ukrzyżowany za człowieka, choć byłby On w pełni zgodny z opisem w Biblii i łatwy do przyjęcia przez ludzi, w swojej istocie nie byłoby to ciało, którym odział się Duch Boży, lecz raczej zły duch. Jest bowiem zasadą dzieła Bożego, aby nigdy nie powtarzać tego, czego On już dokonał. Dlatego też dzieło drugiego wcielenia Boga różni się od dzieła pierwszego wcielenia” („Istota ciała zamieszkiwanego przez Boga” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”).

Następnie brat powiedział tak: „Bóg jest zawsze nowy, nigdy stary. Nie powtarza swego dzieła. Ilekroć Bóg zaczyna nowy etap dzieła, wypowiada nowe słowa i prowadzi ludzi do nowej ścieżki praktyki. Na przykład, gdy Pan Jezus przyszedł, nie ustanowił praw ani przykazań, ale dokonał dzieła odkupienia na bazie poprzedniego dzieła. Dał wyraz drodze skruchy, nauczał o wyznawaniu win, miłości bliźniego, przebaczeniu i innych rzeczach. Zawisł na krzyżu w ofierze za człowieka. W dniach ostatecznych Bóg Wszechmogący nie czyni znaków ani nie uzdrawia. Dokonuje dzieła osądzania i obmywania na bazie dzieła odkupienia. Wyraża prawdy, obnaża zepsute skłonności i szatańską naturę ludzi, osądza ich niesprawiedliwość. Daje im prawdy potrzebne do obmycia i pełni zbawienia, całkowicie ocalając ich od wpływu szatana i zepsucia, by pozyskał ich Bóg. Tak kończy się Boże dzieło pełnego zbawienia ludzkości”. „Dzieło Boga pnie się w górę na każdym etapie i nie powtarza się. Gdyby Pan wrócił, czynił znaki i cuda, uzdrawiał i wyrzucał demony, dzieło Boga zostałoby powtórzone, co nie miałoby sensu”. „Niektórzy twierdzą, że Bóg może tylko czynić znaki i cuda, uzdrawiać chorych i wyrzucać demony. Ograniczają dzieło Boga, sądząc, że nie postępuje. Dlatego Bóg nigdy nie powtarza swego dzieła i ktoś, kto robi takie rzeczy, jest fałszywym Chrystusem”. „Fałszywi Chrystusowie są w większości opętani, nie potrafią wyrazić prawdy, zacząć nowego wieku i zakończyć starego. Potrafią tylko naśladować dzieło Pana Jezusa i czynić proste cuda, by zwodzić ludzi. Tego, co czynił Pan Jezus, na przykład, cudu zmartwychwstania i rozmnożenia chleba i ryb, fałszywi Chrystusowie nie są w stanie powtórzyć. Tylko Bóg ma taką władzę, a nie fałszywi Chrystusowie”. „Jeśli ktoś nie potrafi wyrażać prawdy, a czyni małe znaki i cuda i nazywa siebie Chrystusem, to na pewno jest fałszywcem. Ta zasada pozwala odróżnić prawdziwego Chrystusa od fałszywych”.

Ze słów brata Zhanga dowiedziałam się, że dzieło Boga jest zawsze nowe, nigdy stare, nigdy się nie powtarza. Fałszywi Chrystusowie nie dokonują dzieła Boga. Naśladują tylko Jego stare dzieło, czynią cuda, by zwieść ludzi. Tak można rozpoznać fałszywych Chrystusów. Tak samo jest z podróbkami, które wyglądają autentycznie, lecz na koniec okazują się fałszywe. Fałszywi Chrystusowie też. To mnie oświeciło.

Brat Zhang mówił dalej: „By rozpoznać fałszywych Chrystusów, należy znać istotę Chrystusa. To podstawa, najważniejsza rzecz”. Później przeczytał słowa Boga Wszechmogącego: „Ten, który będzie wcieleniem Boga, powinien mieć w sobie istotę Boga i Ten, który będzie wcieleniem Boga, powinien być wyrazem Boga. Ponieważ Bóg stanie się ciałem, przyniesie dzieło, jakiego musi dokonać, i ponieważ Bóg stanie się ciałem, wyrazi, kim jest, a także będzie w stanie przynieść człowiekowi prawdę, obdarzyć człowieka życiem oraz pokazać mu drogę. Ciało, w którym brakuje istoty Boga, z pewnością nie będzie Jego inkarnacją – co do tego nie ma wątpliwości. To, czy jest to inkarnacja ciała Boga, człowiek musi ustalić na podstawie wyrażanego przez Niego usposobienia oraz słów wypowiadanych przez Niego. To oznacza, że aby potwierdzić, czy jest to inkarnacja ciała Boga, czy nie, i czy jest to prawdziwa droga, trzeba to rozróżniać na podstawie Jego istoty. Zatem w ustaleniu, czy jest to ciało wcielonego Boga, kluczowa jest Jego istota (Jego dzieło, Jego wypowiedzi, Jego usposobienie i wiele innych aspektów), nie zaś wygląd zewnętrzny. Jeżeli człowiek widzi tylko Jego wygląd zewnętrzny a nie dostrzega Jego istoty, objawia w ten sposób niewiedzę i naiwność człowieka” (Przedmowa do księgi „Słowo ukazuje się w ciele”). „Bóg stał się ciałem nazywa się Chrystusem, zatem Chrystus, który może dać ludziom prawdę, nazywa się Bogiem. Nie ma w tym nic przesadnego, bo On posiada istotę Boga, i posiada Boże usposobienie i mądrość w swoim dziele, które są nieosiągalne dla człowieka. Ci, którzy nazywają się Chrystusem, ale nie mogą wykonać dzieła Bożego, są oszustami. Chrystus jest nie tylko objawieniem się Boga na ziemi, lecz także szczególnym ciałem przyjętym przez Boga, gdy wykonuje on i doprowadza do końca swoje dzieło pośród ludzi. To ciało nie jest takim, które może być zastąpione przez każdego człowieka, ale takim, które może odpowiednio ponieść Boże dzieło na ziemi, i wyrazić usposobienie Boga, dobrze reprezentować Boga i dać człowiekowi życie. Prędzej czy później wszyscy ci, którzy udają Chrystusa, upadną, bo choć twierdzą, że są Chrystusem, to nie posiadają żadnej części istoty Chrystusa. Dlatego mówię, że autentyczność Chrystusa nie może być określona przez człowieka, ale odpowiada za nią i decyduje o niej sam Bóg” („Tylko Chrystus dni ostatecznych może dać człowiekowi drogę wiecznego życia” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”).

Przeczytawszy to, powiedział: „Chrystus to Bóg w ciele, Duch Boga odziany w ciało zwykłej osoby, ma zwykłe człowieczeństwo i pełną boskość, wygląda zwyczajnie, ale Jego istota jest boska, więc może wyrażać prawdę i sprawiedliwe usposobienie Boga, a także zacząć nowy i skończyć stary wiek. Może odkupić i zbawić ludzkość, może wyrażać prawdę, by prowadzić ludzi w dowolnym czasie. Nikt nie może zająć Jego miejsca”. „Pan Jezus był Chrystusem, Bogiem wcielonym. Wyglądał jak zwykła osoba, lecz rozpoczął Wiek Łaski i zakończył Wiek Prawa. Pokazał ludziom drogę skruchy. Miał władzę przebaczania grzechów Na krzyżu odkupił grzechy wszystkich. Uczynił wiele znaków i cudów, uciszył burzę, rozmnożył chleb i ryby, wskrzeszał ludzi z martwych. Korzystał z Bożej władzy i mocy. Nauczał wszem i wobec i wyrażał prawdy, by prowadzić ludzi zgodnie z ich bieżącymi potrzebami. Dzieło i słowa Pana Jezusa pokazały nam, że On jest drogą, prawdą i życiem, Jego dzieło i słowa dowiodły, że On jest Bogiem wcielonym i Odkupicielem ludzkości. Bóg Wszechmogący przyszedł w dniach ostatecznych, zaczynając Wiek Królestwa i kończąc Wiek Łaski, On sądzi i obmywa ludzi w dniach ostatecznych. Wyraża swoje sprawiedliwe usposobienie nieznoszące wykroczeń. Jego słowa ujawniają tajemnice planu zarządzania, a także obnażają i osądzają źródło grzechu, zepsucia i sprzeciwu ludzi wobec Boga, wyjawiają wszystkie prawdy potrzebne ludziom do oczyszczenia i pełni zbawienia. Czyli to, jak Bóg sądzi i oczyszcza ludzi, jak mają wierzyć w Boga i być Mu posłuszni, kto Mu się podoba, a kogo odrzuca, co prowadzi do oczyszczenia i udoskonalenia, jakie jest przeznaczenie ludzkości itd. Poprzez sąd i karcenie Bożymi słowami ujrzeliśmy prawdę naszego zepsuciu przez szatana i poznaliśmy sprawiedliwe, święte i nienaruszalnego usposobienie Boga. Padliśmy przed Bogiem i okazaliśmy skruchę. Z bojaźnią poddaliśmy się Bogu i nasze usposobienie zaczęło się zmieniać”. „Dzieło i słowa Boga Wszechmogącego dowiodły, że On jest Bogiem w ciele, Chrystusem w dniach ostatecznych”. „Fałszywi Chrystusowie to złe duchy. Nie potrafią wyrazić prawdy ani zbawić ludzi. Głoszą kłamstwa i fałsz, by zwodzić i krzywdzić. Kto podąża za fałszywym Chrystusem, nie zyska pokarmu życia ani dzieła Ducha Świętego. Choćby wierzył długo, nie pojmie Boga ani prawdy, a jego usposobienie się nie zmieni. Kto idzie za fałszywym Chrystusem, idzie za złym duchem”. „Kto zwie siebie Bogiem lub Chrystusem, a nie wyraża prawdy, ten jest fałszywym Chrystusem, złym duchem. Fałszywy Chrystus nie dokonuje dzieła Boga. Choć mówi, że jest Bogiem lub Chrystusem, to nieprawda. Fałsz nigdy nie będzie prawdą. Nie wystarczy mówić, że jest się Chrystusem. Decyduje o tym istota i dokonywane dzieło. Tylko Chrystus jest prawdą, drogą i życiem. Chrystus wyraża prawdę i sprawiedliwość Boga, czyni Boże dzieło. Determinuje to Jego istota”. „Wszystko, co od Boga, kwitnie. Choć ludzie potępiają dzieło Boga i stawiają opór, nikt i nic go nie zatrzyma. Nikt nie zaprzeczy istocie Chrystusa. On jest i zawsze będzie Chrystusem”. „Gdy Pan Jezus działał, żydowscy przywódcy i rzymski rząd potępili Go, przybili Go do krzyża. Odrzuciło Go tamto pokolenie, lecz 2000 lat później Jego ewangelia znana jest wszędzie i cały świat religijny uznaje w Nim Chrystusa”. „W dniach ostatecznych Partia Komunistyczna i kręgi religijne zażarcie potępiają Boga Wszechmogącego, ale prawdziwa droga i prawda się obronią. Nikt im nie zaprzeczy!”. „Słowa Boga Wszechmogącego są w Internecie, niosąc świadectwo dla świata. Coraz więcej ludzi słyszy głos Boga w słowach Boga Wszechmogącego, dostrzega w Nim Pana Jezusa, który powrócił”. „Fałszywi Chrystusowie nie mają prawdy, nie podbijają ludzi, skrywają się, nie ujawniliby się w internecie, bo są pełni mroku i zła, nie są w stanie znieść światła. Czynią drobne cuda i znaki, plują kłamstwami, zwodząc ignorantów i głupców, pozostających w mroku. Nic z tego, co mówią i czynią, nie przetrwa. Wkrótce rozproszą się i znikną”.

To omówienie pokazało mi prawdę o odróżnieniu prawdziwego Chrystusa od fałszywych. Czułam szczęście. Tylko Chrystus jest prawdą, drogą i życiem. Tylko On wyraża prawdę i czyni dzieło Boga. Kto mieni się Chrystusem, lecz nie wyraża prawdy i nie zbawia ludzi, jest fałszywym Chrystusem. Cudowna wiedza! Kiedyś ślepo wielbiłam pastora i wierzyłam w każdego jego słowo. Bałam się spotkać fałszywego Chrystusa i nie szukałam dzieła Boga Wszechmogącego. Trwałam przy pastorze i moim kościele, bo tak było bezpiecznie, myślałam, że wejdę do królestwa, gdy Pan wróci. Duchowni mówili, że każda wieść o przyjściu Pana to fałsz, przeszkadzali nam poznawać prawdziwą drogę. Teraz widzę, że to oni są oszustami. Ja też byłam głupia. Nie wsłuchiwałam się w głos Pana, lecz ślepo im wierzyłam. Zatkałam uszy i zamknęłam drzwi, prawie utraciłam szansę na powitanie Pana. Mało brakowało!

Czytałam potem więcej słów Boga Wszechmogącego i poznałam tajemnicę wcielenia, różnicę między dziełem Boga a dziełem ludzi, i historię, którą skrywa Biblia. Oświecona, przekonałam się, że Bóg Wszechmogący to Pan Jezus, który wrócił. Przyjęłam Jego dzieło w dniach ostatecznych.

Skontaktuj się z nami w dowolnym czasie, jeśli w swojej wierze napotykasz na jakieś trudności czy wątpliwości.

Powiązane treści

Zamieść odpowiedź