Zepsucie Sodomy: irytujące ludzi, budzące gniew Boga

17 marca 2019

Na początek przyjrzyjmy się kilku fragmentom z Biblii opisującym zniszczenie Sodomy przez Boga.

Rdz 19:1-11 Dwaj aniołowie przyszli wieczorem do Sodomy, a Lot siedział w bramie Sodomy. Gdy Lot ich zobaczył, wstał i wyszedł im naprzeciw, i skłonił się twarzą do ziemi. I powiedział: Oto proszę, moi panowie, wstąpcie teraz do domu swego sługi, przenocujcie i umyjcie sobie nogi. Potem rano wstaniecie i pójdziecie w swoją drogę. Oni odpowiedzieli: Nie, przenocujemy na ulicy. Gdy bardzo na nich nalegał, zboczyli do niego i weszli do jego domu. Wtedy wyprawił im ucztę i napiekł przaśnego chleba, i jedli. Lecz zanim się położyli, mężczyźni z miasta, mężczyźni z Sodomy, młodzi i starzy, mieszkańcy ze wszystkich stron, otoczyli dom. I wołali do Lota, i zapytali go: Gdzie są ci mężczyźni, którzy przyszli do ciebie w nocy? Wyprowadź ich do nas, abyśmy z nimi obcowali. Wtedy Lot wyszedł do nich do wejścia i zamknął za sobą drzwi. I powiedział: Moi bracia, proszę was, nie czyńcie tak niegodziwie. Mam dwie córki, które jeszcze nie obcowały z mężczyzną. Pozwólcie, że wyprowadzę je do was, a czyńcie z nimi, co się wam podoba. Tylko tym mężczyznom nic nie czyńcie, bo dlatego weszli pod cień mego dachu. A oni odpowiedzieli: Odsuń się! I dodali: Ten przyszedł tu jako przybysz, a nas chce sądzić? Z tobą postąpimy gorzej niż z nimi. I napierali gwałtownie na tego mężczyznę, na Lota, i przybliżyli się, aby wyważyć drzwi. Ale ci mężczyźni wysunęli ręce, wciągnęli Lota do siebie, do domu, i zamknęli drzwi. Mężczyzn zaś, którzy byli u drzwi domu, od najmniejszego aż do największego, porazili ślepotą, tak że na próżno usiłowali znaleźć drzwi.

sodoms-corruption

Rdz 19:24-25 Potem Jahwe spuścił na Sodomę i Gomorę deszcz siarki i ognia z nieba od Jahwe; i powalił te miasta oraz całą równinę i wszystkich mieszkańców miast, i to, co rosło na ziemi.

Na podstawie powyższych fragmentów nietrudno zauważyć, że niegodziwość i zepsucie Sodomy sięgnęły poziomu budzącego obrzydzenie ludzi i Boga, dlatego w oczach Boga to miasto zasługiwało na zniszczenie. Co jednak działo się w tym mieście, zanim zostało zniszczone? Jaką inspirację mogą ludzie czerpać z tych wydarzeń? Co postawa Boga wobec opisanych zdarzeń mówi ludziom o Jego usposobieniu? Aby zrozumieć całą tę historię, wczytajmy się dokładnie w to, co zostało zapisane w Piśmie…

Zepsucie Sodomy: irytujące ludzi, budzące gniew Boga

Tej nocy Lot przyjął posłańców przybyłych od Boga i przygotował dla nich ucztę. Po posiłku, zanim mężczyźni udali się na spoczynek, ludzie z całego miasta otoczyli dom Lota i wywołali go. Jak czytamy w Piśmie, powiedzieli: „Gdzie są ci mężczyźni, którzy przyszli do ciebie w nocy? Wyprowadź ich do nas, abyśmy z nimi obcowali”. Kto wypowiedział te słowa? Do kogo były skierowane? Mieszkańcy Sodomy wykrzyczeli je przed domem Lota po to, by je usłyszał. Jakie wrażenie robią takie słowa? Czy odczuwasz złość? Czy wywołują w tobie obrzydzenie? Czy kipisz gniewem? Czy te słowa nie cuchną szatanem? Czy wyczuwasz w nich zło i ciemność tego miasta? Czy potrafisz dostrzec brutalność i barbarzyństwo zachowania tych ludzi przez pryzmat ich słów? Czy wyczuwasz w tym zachowaniu głębię ich zepsucia? Na podstawie tego, co mówią, nietrudno dostrzec, że niegodziwość ich natury i bestialskie usposobienie przekroczyły poziom, nad którym mogli zapanować. Poza Lotem żadna z osób zamieszkujących to miasto nie różniła się od szatana; sam widok innych ludzi wywoływał w nich potrzebę krzywdzenia i niszczenia… To daje wyobrażenie o przerażającej, straszliwej naturze tego miasta i o aurze śmierci, która je spowijała; pozwala także wyobrazić sobie jego niegodziwość i okrucieństwo.

Jak zareagował Lot, kiedy znalazł się twarzą w twarz ze zgrają nieludzkich zbirów, ludzi przepełnionych szaleńczym pragnieniem pożerania ludzkich dusz? W Piśmie czytamy: „Proszę was, nie czyńcie tak niegodziwie. Mam dwie córki, które jeszcze nie obcowały z mężczyzną. Pozwólcie, że wyprowadzę je do was, a czyńcie z nimi, co się wam podoba. Tylko tym mężczyznom nic nie czyńcie, bo dlatego weszli pod cień mego dachu”. Oto, co Lot chciał powiedzieć przez te słowa: gotów był oddać napastnikom swoje dwie córki, by ochronić posłańców. Rozsądnie byłoby, gdyby ci ludzie przystali na warunki Lota i zostawili posłańców w spokoju; w końcu byli to dla nich obcy, z którymi nie mieli nic wspólnego i którzy nigdy nie zaszkodzili ich interesom. Jednak motywowani swoją niegodziwą naturą, nie zostawili ich w spokoju, lecz jeszcze zwiększyli wysiłki. Oto kolejna rozmowa, która może z pewnością dać wam jeszcze głębszy wgląd w prawdziwą, niegodziwą naturę tych ludzi, a równocześnie pozwala zrozumieć powód, dla którego Bóg zdecydował się zniszczyć to miasto.

Co więc powiedzieli później? W Biblii czytamy: „Odsuń się! I dodali: Ten przyszedł tu jako przybysz, a nas chce sądzić? Z tobą postąpimy gorzej niż z nimi. I napierali gwałtownie na tego mężczyznę, na Lota, i przybliżyli się, aby wyważyć drzwi”. Dlaczego chcieli wyważyć drzwi domu Lota? Dlatego, że bardzo chcieli wyrządzić krzywdę tym dwóm posłańcom. Co sprowadziło posłańców do Sodomy? Celem ich przybycia było ocalenie Lota i jego rodziny, jednak obywatele miasta uznali mylnie, że posłańcy pojawili się tam, by objąć oficjalne urzędy. Nie pytając o cel ich przybycia, mieszkańcy miasta na podstawie samych domysłów zapragnęli brutalnie skrzywdzić tych dwóch posłańców; chcieli wyrządzić krzywdę dwóm ludziom, z którymi nie mieli nic wspólnego. Nie ma wątpliwości, że mieszkańcy tego miasta kompletnie zatracili człowieczeństwo i rozum. Stopień ich szaleństwa i dzikości nie różnił się już wcale od niegodziwej natury szatana, która każe mu krzywdzić i niszczyć ludzi.

Jak postąpił Lot, gdy mieszkańcy Sodomy zażądali, by wydał im tych ludzi? Z tekstu wiemy, że tego nie uczynił. Czy znał tych dwóch Bożych posłańców? Oczywiście, że nie! Dlaczego mimo to ich ratował? Czy wiedział, po co przyszli? Chociaż nie był świadomy celu ich przybycia, to jednak wiedział, że są sługami Boga, a więc przyjął ich pod swój dach. To, że nazywał sługi Boga „panami”, świadczy o tym, że Lot zawsze podążał za Bogiem, w przeciwieństwie do pozostałych mieszkańców Sodomy. Toteż gdy przybyli do niego Boży posłańcy, zaryzykował życiem, by ich przyjąć w swoim domu; co więcej, zaoferował na wymianę swoje dwie córki, aby ich chronić. To był prawy uczynek Lota, a także wyraźny przejaw jego natury i istoty oraz powód, dla którego Bóg wysłał swoje sługi, by go ocalić. W obliczu niebezpieczeństwa Lot ochronił tych dwóch wysłanników, nie zważając na nic; próbował nawet zaoferować swoje córki w zamian za bezpieczeństwo przybyszów. Czy w mieście znalazłby się poza Lotem ktoś jeszcze gotów zrobić coś takiego? Fakty dowodzą, że nie, nie było nikogo takiego! Dlatego jest zupełnie oczywiste, że wszyscy mieszkańcy Sodomy, poza Lotem, byli celem zniszczenia i że było to sprawiedliwe – zasłużyli na to.

Fragment rozdziału „Sam Bóg, Jedyny (II)” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele

Koniec wszelkich rzeczy jest blisko. Czy chcecie wiedzieć, jak Pan wynagrodzi dobro i ukarze zło i ustali wynik człowieka, kiedy On powróci? Zapraszamy do kontaktu z nami, aby pomóc Ci znaleźć odpowiedź.

Powiązane treści

Zamieść odpowiedź

Połącz się z nami w Messengerze