Czym jest fałszywy przywódca lub fałszywy pasterz? Jak można rozpoznać fałszywego przywódcę czy fałszywego pasterza?

27 września 2019

Ważne słowa Boga:

Dzieło wykwalifikowanego pracownika może wprowadzić ludzi na właściwą drogę i pozwolić im zgłębić prawdę. Dzieło, które on wykonuje, może przyprowadzić ludzi do Boga. Ponadto dzieło, które wykonuje, może się różnić w zależności od osoby i nie jest związane regułami, co pozwala ludziom na uwolnienie się i wolność. Co więcej, mogą oni stopniowo wzrastać w życiu, stopniowo zagłębiać się w prawdę. Dzieło niewykwalifikowanego pracownika nie przynosi oczekiwanych rezultatów; jego praca jest głupia. Może on tylko przyprowadzić ludzi do zasad; to, czego wymaga od ludzi, nie różni się w zależności od jednostki, nie działa on zgodnie z rzeczywistymi potrzebami ludzi. W tego typu dziele jest zbyt wiele zasad, zbyt wiele doktryn i nie może ono przywieść ludzi do rzeczywistości ani zwykłej praktyki rozwoju życiowego. Może jedynie umożliwić ludziom przestrzeganie kilku bezwartościowych zasad. Tego rodzaju przewodnictwo może tylko sprowadzić ludzi na manowce. On prowadzi cię do tego, abyś stał się tym, czym on jest; może cię wprowadzić w to, co on ma i czym jest. Aby wyznawcy mogli rozeznać, czy przywódcy są wykwalifikowani, kluczem jest spojrzenie na ścieżkę, którą prowadzą, i wyniki ich dzieła oraz sprawdzenie, czy wyznawcy otrzymują zasady zgodnie z prawdą i czy otrzymują odpowiednie dla nich sposoby praktyki, służące ich przemianie. Należy rozróżnić różne dzieło różnych rodzajów ludzi, ponieważ nie powinieneś być głupim wyznawcą. Ma to wpływ na kwestię twojego wejścia. Jeśli nie jesteś w stanie odróżnić, w przywództwie której osoby znajduje się ścieżka, a w której nie, zostaniesz łatwo oszukany. Wszystko to ma bezpośredni wpływ na twoje życie.

fragment rozdziału „Dzieło Boga i dzieło człowieka” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Człowiek wyobraża sobie, że dzieło jest łatwe do wykonania. Na przykład, pastorzy i przywódcy w świecie religijnym polegają na swoich darach i stanowiskach, aby wykonywać swoje dzieło. Ludzie, którzy podążają za nimi przez długi czas, „zarażą się” ich darami i będą pod wpływem ich osobowości. Skupiają się na darach, umiejętnościach i wiedzy ludzi, zwracają uwagę na pewne nadprzyrodzone rzeczy i wiele głębokich nierealnych doktryn (te głębokie doktryny są oczywiście nieosiągalne). Nie koncentrują się oni na zmianie usposobienia ludzi, lecz na szkoleniu ich umiejętności nauczania i wykonywania dzieła, na pogłębianiu wiedzy ludzkiej oraz ulepszaniu niezliczonych doktryn religijnych. Nie skupiają się oni na tym, jak bardzo zmienia się usposobienie ludzi i jak bardzo ludzie rozumieją prawdę. Nie troszczą się o istotę ludzi, tym bardziej nie starają się poznać ich zwykłych i nieprawidłowych stanów. Nie przeciwstawiają się wyobrażeniom ludzi, nie ujawniają ich, a tym bardziej nie przycinają ludzi w oparciu o ich braki i zepsucie. Większość tych, którzy za nimi podążają, służy swoimi talentami, a wszystko, co głoszą, to pojęcia religijne i teorie teologiczne, które są oderwane od rzeczywistości i zupełnie nie są w stanie obdarzyć ludzi życiem. W rzeczywistości istotą ich pracy jest pielęgnowanie talentu, przemiana osoby bez niczego w utalentowanego absolwenta seminarium, który później podejmuje dzieło i przewodzi.

fragment rozdziału „Dzieło Boga i dzieło człowieka” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Jeśli jako przywódcy i pracownicy w kościele chcecie wprowadzić Bożych wybrańców w rzeczywistość prawdy i służyć jako Boży świadkowie, to przede wszystkim musicie mieć głębsze zrozumienie tego, jaka intencja przyświeca Bożemu zbawianiu ludzkości i jaki jest cel Bożego dzieła. Musicie zrozumieć wolę Boga i Jego różne wymagania względem ludzi. Musicie być praktyczni w swoich wysiłkach, praktykować tylko tyle, ile rozumiecie, i przekazywać tylko to, co wiecie. Nie chwalcie się, nie przesadzajcie i nie zgłaszajcie lekkomyślnych uwag. Jeśli będziesz wyolbrzymiać, ludzie cię znienawidzą, i potem będziesz czuł, że mają żal; tak nie można. Kiedy zaopatrujesz innych w prawdę, nie musisz się z nimi rozprawiać i besztać ich, aby ją osiągnęli. Jeśli sam nie posiadasz prawdy, a tylko rozprawiasz się z innymi i strofujesz ich, będą się ciebie bać, ale to nie znaczy, że rozumieją prawdę. W niektórych pracach administracyjnych dobrze jest do pewnego stopnia rozprawiać się z ludźmi, przycinać ich i dyscyplinować. Ale jeśli nie potrafisz zaopatrywać w prawdę, a potrafisz tylko być apodyktyczny i ganić innych, ujawni się twoje zepsucie i brzydota. Nie mogąc uzyskać od ciebie duchowego ani praktycznego wsparcia, z czasem ludzie zaczną cię nienawidzić i odczuwać wobec ciebie wstręt. Ci, którym brakuje rozeznania, nauczą się od ciebie negatywnych rzeczy; nauczą się rozprawiać się z innymi i przycinać ich, złościć się i tracić panowanie nad sobą. Czyż nie jest to równoznaczne z prowadzeniem innych na drogę Pawła, na ścieżkę wiodącą do zguby? Czyż nie jest to czynienie zła? Twoje dzieło powinno koncentrować się na przekazywaniu innym prawdy i zaopatrywaniu ich w życie. Jak ludzie mają kiedykolwiek zrozumieć prawdę, jeśli nic tylko rozprawiasz się z nimi i pouczasz ich? Z czasem ludzie zobaczą, kim naprawdę jesteś, a wtedy cię porzucą. Jak możesz oczekiwać, że w ten sposób przywiedziesz innych przed oblicze Boga? Jak można to nazywać wykonywaniem pracy? Stracisz wszystkich, jeśli nadal będziesz pracować w ten sposób. Jaką właściwie pracę masz nadzieję wykonać? Niektórzy przywódcy nie są w stanie przekazać prawdy, aby rozwiązać problemy. Zamiast tego po prostu ślepo rozprawiają się z innymi i demonstrują swoją siłę, aby wywołać w innych strach i skłonić ich do posłuszeństwa – takie osoby są fałszywymi przywódcami i antychrystami. Ci, których usposobienie się nie zmieniło, są niezdolni do wykonywania pracy w kościele i nie są w stanie służyć Bogu.

fragment rozdziału „Tylko ci, którzy posiedli rzeczywistość prawdy, potrafią przewodzić innym” w księdze „Zapisy przemówień Chrystusa

Wielu ludzi stojących po Mojej stronie pożąda pobłogosławienia swojej pozycji; uwielbiają się objadać, uwielbiają spać i całą troskę kierują ku ciału, ciągle mając obawy, że nie ma innej drogi niż cielesna. Nie wypełniają swoich normalnych obowiązków w kościele, żyją na koszt kościoła lub pouczają swoich braci i siostry Moimi słowami, wywyższają się i traktują innych z góry. Ci ludzie mówią, że wypełniają Boską wolę; zawsze mówią, że są w bliskiej relacji z Bogiem – czy to nie jest niedorzeczne? Jeśli macie właściwe motywacje, ale nie potraficie służyć zgodnie z wolą Boga, to jesteście śmieszni; ale jeśli wasze motywacje nie są właściwe, a nadal twierdzicie, że służycie Bogu, wówczas jesteście tymi, którzy przeciwstawiają się Bogu i powinniście być przez Niego ukarani! Nie mam żadnego współczucia dla takich ludzi! W domu Boga żyją na nie swój koszt i zawsze pożądają wygód dla ciała, i nie zważają na interesy Boga. Zawsze poszukują tego, co jest dobre dla nich; nie zważają na wolę Boga; wszystko, co robią nie jest zgodne z Bożym Duchem; zawsze lawirują i oszukują swoich braci i siostry; są dwulicowi jak lis w winnicy; zawsze kradną winogrona i depczą winnicę. Czy tacy ludzie mogą być w bliskiej relacji z Bogiem? Czy wy jesteście godni, aby otrzymać Boże błogosławieństwo? Nie bierzecie żadnej odpowiedzialności za swoje życie i kościół – czy jesteście godni, aby otrzymać Boże posłannictwo? Kto zaufa komuś takiemu jak wy? Gdy służycie w ten sposób, to czy Bóg powierzy wam poważniejsze zadania? Czy nie opóźniacie biegu spraw?

fragment rozdziału „Jak służyć zgodnie z wolą Boga” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Niektórzy ludzie wykonują dzieło i nauczają i mimo że na zewnątrz wygląda to tak, jakby rozmawiali we wspólnocie o słowie Boga, mówią tylko o dosłownym znaczeniu słowa Boga i nie wspominają o niczym zasadniczym. Ich kazania są jak uczenie z podręcznika do nauki języków; wszystko jest wyłożone jedno po drugim, aspekt po aspekcie, a kiedy skończą mówić, wszyscy ich wychwalają, mówiąc: „Ta osoba posiada rzeczywistość. Nauczała tak dobrze i tak szczegółowo”. Kiedy skończą nauczać, każą innym spisać wszystko i rozesłać do ludzi. Ich działania stają się oszukiwaniem innych, a wszystko, czego nauczają, to mylne przekonania. Z zewnątrz wygląda to tak, jakby nauczali jedynie słów Boga i wydaje się, że to, co mówią jest zgodne z prawdą. Ale jeśli przyjrzymy się uważniej, to zobaczymy, że to tylko litery i doktryny oraz fałszywe rozumowania wraz z pewnymi ludzkimi wyobrażeniami i pojęciami, jak również pewne fragmenty, które wyznaczają granice Boga. Czy tego rodzaju nauczanie nie jest zakłócaniem dzieła Boga? Jest to służba, która sprzeciwia się Bogu.

fragment rozdziału „Jedynie dążąc do prawdy, można uzyskać zmianę usposobienia” w księdze „Zapisy przemówień Chrystusa”

Wasza wiedza może wystarczyć ludziom tylko na pewien okres. W miarę upływu czasu, jeśli będziesz mówić te same rzeczy, niektórzy ludzie się zorientują. Powiedzą, że jesteś zbyt powierzchowny, że nie masz głębi. Nie będziesz mieć innej opcji, jak tylko spróbować oszukać ludzi, nauczając o doktrynach. Jeśli zawsze będziesz tak robić, ludzie zależni od ciebie będą cię naśladować co do metod, działań i wzorca wiary oraz przeżywania i wcielania w życie tych słów i doktryn, Jeśli ciągle będziesz nauczał w ten sposób, w końcu będą cię stawiać za wzór do naśladowania. Przewodząc ludziom, mówisz o doktrynach, więc ci podlegli tobie nauczą się od ciebie doktryn, a w miarę rozwoju sytuacji okaże się, że obrałeś złą ścieżkę. Ludzie, którzy ci podlegają, podążą za tobą, którąkolwiek ścieżkę obierzesz, będą uczyć się od ciebie i naśladować cię, więc będziesz mieć wrażenie: „Jestem teraz potężny, tyle osób mnie słucha, a kościół jest na każde moje skinienie”. Ta zdrada w człowieku podświadomie sprawia, że robisz z Boga ledwie pionka, a następnie sam tworzysz jakiegoś rodzaju wyznanie. W jaki sposób powstają różne wyznania? Właśnie tak. Spójrz tylko na przywódców wszystkich wyznań – wszyscy oni są aroganccy, zadufani i interpretują Biblię w oderwaniu od kontekstu, zgodnie z własną wyobraźnią. Wszyscy oni, w wykonywaniu swojej pracy, polegają na talentach i erudycji. Gdyby nie byli zdolni do nauczania czegokolwiek, czy ci ludzie by za nimi podążali? Ostatecznie posiadają jakąś wiedzę i mogą nauczać o pewnej doktrynie, albo też wiedzą, jak pozyskać innych i jak zastosować pewne sztuczki. Korzystają z nich, aby skłonić ludzi do przyjścia i oszukać ich. Formalnie ci ludzie wierzą w Boga, ale w rzeczywistości podążają za swoimi przywódcami. Jeśli spotkają kogoś, kto głosi prawdziwą drogę, niektórzy z nich mówią: „Musimy się skonsultować z naszym przywódcą na temat naszej wiary”. Ich wiara musi przejść przez człowieka; czyż nie jest to problem? Czym zatem stają się ci liderzy? Czy nie stali się faryzeuszami, fałszywymi pasterzami, antychrystami i przeszkodami, które utrudniają ludziom akceptację prawdziwej drogi?

fragment rozdziału „Jedynie dążenie do prawdy jest prawdziwą wiarą w Boga” w księdze „Zapisy przemówień Chrystusa”

Koniec wszelkich rzeczy jest blisko. Czy chcecie wiedzieć, jak Pan wynagrodzi dobro i ukarze zło i ustali wynik człowieka, kiedy On powróci? Zapraszamy do kontaktu z nami, aby pomóc Ci znaleźć odpowiedź.