Czym jest postępowanie według zasad? Jakie są różnice pomiędzy postępowaniem według zasad a praktykowaniem prawdy?

05 marca 2021

Ważne słowa Boga:

To, co człowiek musi osiągnąć teraz, jest zgodne z rzeczywistym stanem człowieka dziś, zgodne z kalibrem oraz faktyczną postawą dzisiejszego człowieka, i nie wymaga od ciebie przestrzegania doktryny. Jest tak, abyś mógł osiągnąć zmiany w twojej dawnej naturze oraz abyś mógł odrzucić swoje koncepcje. Czy uważasz, że przykazania są doktryną? Są one, można by rzec, zwyczajnymi wymaganiami wobec człowieka. Nie są doktryną, której trzeba przestrzegać. Weźmy na przykład zakaz palenia – czy to jest doktryna? To nie jest doktryna! Tego wymaga zwykłe człowieczeństwo; to nie jest doktryna, lecz zasada dla całej ludzkości. Około tuzina przykazań, które zostały dane, dzisiaj też nie jest doktryną, lecz raczej wymogiem do osiągnięcia zwykłego człowieczeństwa. Ludzie nie posiadali takich rzeczy ani nie wiedzieli o nich w przeszłości, więc wymaga się od nich ich osiągnięcia dzisiaj, a to nie liczy się jako doktryna. Prawa to nie to samo co doktryna. Doktryna, o której mówię, odnosi się do ceremonii, formalności oraz odstępczych i błędnych praktyk człowieka. To zasady i regulacje, które nie pomagają człowiekowi, nie przynoszą mu pożytku; to sposób postępowania, który jest całkowicie pozbawiony znaczenia. Jest to typowy przykład doktryny i taką doktrynę należy odrzucić, ponieważ nie przynosi człowiekowi żadnego pożytku. W życie należy wprowadzać to, co przynosi człowiekowi pożytek.

fragment rozdziału „Wizja dzieła Bożego (1)” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Ile zwyczajów religijnych kultywujesz? Ile razy zbuntowałeś się przeciw Bożemu słowu i podążyłeś własną ścieżką? Ile razy wcielałeś w życie słowo Boże, bo prawdziwie przejmujesz się Jego ciężarami i starasz się wypełniać Jego pragnienie? Zrozum słowo Boże i wdrażaj je w praktyce. Kieruj się zasadami w swoich działaniach i uczynkach; i nie chodzi tutaj o przestrzeganie zasad czy robienie tego niechętnie i tylko na pokaz. Mowa tutaj raczej o praktykowaniu prawdy i życiu słowem Bożym. Tylko taka praktyka zadowala Boga. Każdego rodzaju zwyczaj, który znajduje uznanie Boga, to nie zasada, tylko praktykowanie prawdy. Niektórzy ludzie mają skłonność do skupiania uwagi na sobie. W obecności swoich braci i sióstr ludzie tacy mówią, że są pełni wdzięczności dla Boga, ale kiedy nikt ich nie widzi, to nie praktykują prawdy i postępują całkowicie inaczej. Czyż nie są oni podobni do religijnych faryzeuszy? Człowiek, który prawdziwie kocha Boga i posiada prawdę, jest wobec Niego lojalny, ale nie pokazuje tego na zewnątrz. Jest gotów praktykować prawdę, kiedy trzeba, i nie wypowiada się ani nie działa w sposób sprzeczny z własnym sumieniem. Wykazuje się mądrością, kiedy trzeba, a w swoich uczynkach kieruje się zasadami niezależnie od okoliczności. Taki człowiek jest prawdziwym sługą. Są tacy, którzy często czczą gadaniną głoszą swoją wdzięczność wobec Boga. Całymi dniami chodzą ze ściągniętymi brwiami, przybierają zatroskany wyraz twarzy i nieszczęsną minę. Jakież to nikczemne! A gdyby ich zapytać: „Co tak naprawdę zawdzięczacie Bogu? Wytłumaczcie mi”, to nie mieliby nic do powiedzenia. Jeżeli jesteś lojalny wobec Boga, to nie opowiadaj o tym innym, lecz okaż miłość do Boga swoją rzeczywistą praktyką i módl się do Niego ze szczerego serca. Ci, którzy zwracają się do Boga jedynie słowami, są bez wyjątku obłudnikami!

fragment rozdziału „Wierząc, powinno się skupiać na rzeczywistości – uczestnictwo w obrzędach religijnych nie jest wiarą” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Większość ludzi uważa, że normalne życie duchowe musi obejmować modlitwę, śpiewanie pieśni, karmienie się słowem Bożym czy jego rozważanie, niezależnie od tego, czy praktyki te w rzeczywistości przynoszą jakiś skutek i czy prowadzą do prawdziwego zrozumienia. Ludzie ci skupiają się na powierzchownych praktykach, nie zastanawiając się nad ich skutkami. Są to ludzie, którzy żyją religijnymi rytuałami zamiast życiem kościoła, nie mówiąc już o byciu ludźmi królestwa. Ich modlitwy, śpiewy oraz jedzenie i picie słowa Bożego są tylko przestrzeganiem zasad, praktykowanym z przymusu i po to, by nadążać za trendami, nie zaś z pragnienia serca. Jakkolwiek dużo modliliby się i śpiewali, ich wysiłki nie przyniosą owoców, ponieważ to, co praktykują, to jedynie religijne zasady i rytuały, a nie wprowadzanie w życie słów Boga. Skupiają się tylko na robieniu zamieszania wokół sposobu odprawiania praktyk i traktują słowa Boga jak zasady do przestrzegania. Ci ludzie nie wprowadzają słów Boga w życie, a jedynie dogadzają ciału, praktykując po to, by inni ich widzieli. Te religijne zasady i rytuały zostały stworzone przez człowieka; nie pochodzą one od Boga. Bóg nie przestrzega zasad i nie podlega żadnemu prawu, ale każdego dnia czyni nowe rzeczy, dokonuje praktycznych dzieł. Tak, jak ludzie z Kościoła Potrójnej Autonomii, którzy ograniczają się do takich praktyk jak codzienny udział w porannym nabożeństwie, modlitwa wieczorna, modlitwa przed posiłkiem oraz modlitwa dziękczynna – jakkolwiek często i długo by to robili, nie doświadczą działania Ducha Świętego. Gdy ludzie żyją wśród reguł i zasad, a ich serca skupiają się na tym, w jaki sposób odprawiać swoje praktyki, Duch Święty nie może działać, ponieważ ich serca zajęte są przez reguły i ludzkie pojęcia. Dlatego Bóg nie jest w stanie wkroczyć i działać w nich, oni zaś mogą jedynie dalej żyć pod kontrolą praw. Tacy ludzie nigdy nie zasłużą na pochwałę Boga.

fragment rozdziału „O normalnym życiu duchowym” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

W przeszłości w sposobie, na jaki ludzie doświadczali, istniało mnóstwo odstępstw, a nawet absurdów. Po prostu nie rozumieli oni norm Bożych wymagań, toteż w wielu obszarach ich doświadczenia prowadziły na manowce. Bóg wymaga od ludzi, by potrafili przeżywać życie w zwykłym człowieczeństwie. Na przykład nie ma nic złego w podążaniu za współczesnymi normami dotyczącymi pożywienia i stroju, w tym, że człowiek nosi garnitur i krawat, interesuje się sztuką nowoczesną, a wolny czas poświęca na literaturę, kulturę i rozrywkę. Może robić pamiątkowe zdjęcia, czytać i zdobywać użyteczną wiedzę oraz mieszkać we względnie wygodnym otoczeniu. Są to wszystko rzeczy stosowne dla życia w normalnym człowieczeństwie, a mimo to ludzie postrzegają je jako znienawidzone przez Boga i powstrzymują się przed nimi. Ich praktyka polega na przestrzeganiu kilku zasad, a to prowadzi do życia nudnego jak flaki z olejem i zupełnie pozbawionego sensu. W rzeczywistości Bóg nigdy nie wymagał, by ludzie tak postępowali. Ludzie chcą stłumić własne usposobienie, nieustannie modląc się w duchu, by być bliżej Boga, ich umysły są wciąż zajęte rozważaniem boskich intencji, oczy wciąż obserwują to lub tamto, przejęci są lękiem, że ich więź z Bogiem zostanie w jakiś sposób zerwana. Są to wnioski, do których ludzie doszli na własną rękę; są to reguły, które sami dla siebie wyznaczyli. Jeśli nie znasz własnej natury istoty ani nie rozumiesz, jaki poziom może osiągnąć twoja praktyka, nie będziesz w stanie zdobyć pewności co do standardów, jakich Bóg wymaga od człowieka, a tym samym ścieżka twojej praktyki nie będzie trafna. Ponieważ nie rozumiesz, czego dokładnie Bóg wymaga od człowieka, wytężasz umysł, analizując Boże intencje i niezdarnie usiłujesz znaleźć sposób, by mógł cię poruszyć i oświecić Duch Święty. W rezultacie opracowujesz sobie pewne sposoby praktyki, które uznajesz za odpowiednie. Po prostu nie masz pojęcia, czego właściwie Bóg wymaga od człowieka; po prostu z zadowoleniem praktykujesz na swój sposób, nie dbasz o wynik, a jeszcze mniej o to, czy w twojej praktyce pojawiają się odstępstwa i błędy. Przy takim postępowaniu twojej praktyce naturalnie brakuje trafności i jest ona pozbawiona zasad. Najbardziej brakuje w niej zwykłego ludzkiego rozsądku i sumienia, a także uznania Boga i udziału Ducha Świętego. Zbyt łatwo jest wtedy wybrać własną drogę. Tego rodzaju praktyka polega jedynie na przestrzeganiu reguł albo na tym, że celowo zwiększasz swoje brzemię, by się ograniczać i kontrolować. Jednak wydaje ci się, że wypełniasz wymogi praktyki co do joty, a nie zdajesz sobie sprawy, że w przeważającej części jest to proces lub obrządek zupełnie zbędny. Wielu praktykuje w ten sposób przez lata, nie zmieniając właściwie niczego w swoim usposobieniu, nie zyskując nowego zrozumienia ani żadnego nowego wejścia. Nieświadomie wciąż popełniają te same stare błędy i dają pełną swobodę swojej bydlęcej naturze, do tego stopnia, że niejednokrotnie popełniają nierozumne i nieludzkie czyny, i robią rzeczy, które wprawiają innych w osłupienie i zupełne niezrozumienie. Czy o takich ludziach można powiedzieć, że doświadczyli przemiany swojego usposobienia?

fragment rozdziału „Praktyka (1)” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Koniec wszelkich rzeczy jest blisko. Czy chcecie wiedzieć, jak Pan wynagrodzi dobro i ukarze zło i ustali wynik człowieka, kiedy On powróci? Zapraszamy do kontaktu z nami, aby pomóc Ci znaleźć odpowiedź.

Zamieść odpowiedź