Słowo Boże na każdy dzień | „Dzieło i wejście (3)” | Fragment 309

Słowo Boże na każdy dzień | „Dzieło i wejście (3)” | Fragment 309

80 |03 września 2020

Najlepszym sposobem na przemianę ludzkiego usposobienia jest uzdrowienie tych głębokich zakamarków ludzkich serc, które zostały głęboko zatrute, co pozwoli ludziom zacząć zmieniać swe myślenie i moralność. Przede wszystkim, ludzie potrzebują wyraźnie zobaczyć, że wszystkie te religijne rytuały, religijne czynności, lata i miesiące oraz święta są Bogu nienawistne. Powinni oni uwolnić się z tych więzów feudalnego myślenia i usunąć wszelkie pozostałości głęboko zakorzenionej w nich skłonności do zabobonu. Ludzkie wejście obejmuje wszystkie te elementy. Musicie zrozumieć, dlaczego Bóg wyprowadza ludzkość ze świeckiego świata, jak też dlaczego prowadzi On ludzkość precz od reguł i przepisów. Jest to brama, przez którą wejdziecie, a chociaż rzeczy te nie mają nic wspólnego z waszym duchowym doświadczeniem, są one największymi przeszkodami uniemożliwiającymi wam wejście, uniemożliwiającymi wam poznanie Boga. Tworzą one sieć, w którą ludzie się wplątują. Wielu ludzi czyta zbyt często Biblię, a nawet potrafi recytować z pamięci liczne pochodzące z niej fragmenty. W swoim dzisiejszym wejściu ludzie nieświadomie posługują się Biblią, aby oceniać dzieło Boga, jak gdyby była ona podstawą i źródłem tego etapu dzieła Bożego. Gdy dzieło Boże jest zgodne z Biblią, ludzie stanowczo je popierają oraz spoglądają na Boga z nowo odkrytym uznaniem; kiedy dzieło Boże jest niezgodne z Biblią, ludzie stają się tak niespokojni, że spływają potem, szukając w niej podstawy dzieła Bożego; jeśli w Biblii nie ma wzmianki o dziele Bożym, ludzie zlekceważą Boga. Można powiedzieć, że jeśli chodzi o dzieło Boże dziś, większość ludzi przyjmuje je nieufnie i ostrożnie, okazuje wobec niego wybiórcze posłuszeństwo i jest obojętna wobec możliwości jego poznania; co się zaś tyczy spraw przeszłości, trzymają się połowy z nich, a porzucają drugą. Czy można to nazwać wejściem? Traktując czyjeś książki jak skarby i uważając, że są one złotym kluczem do bramy królestwa, ludzie po prostu wykazują brak zainteresowania tym, czego Bóg wymaga od nich dzisiaj. Ponadto, wielu „inteligentnych ekspertów” trzyma słowa Boga w swoim lewym ręku, a „arcydzieła” innych w prawym, jak gdyby chcąc znaleźć podstawę dzisiejszych słów Boga w tych arcydziełach, by z całą pewnością wykazać, że słowa Boga są poprawne; tłumaczą oni nawet słowa Boga innym, zestawiając je z tymi arcydziełami, jak gdyby te ostatnie miały jakieś znaczenie. Prawdę mówiąc, wśród ludzi jest wielu „uczonych badaczy”, którzy nigdy nie doceniali najnowszych współczesnych naukowych osiągnięć, osiągnięć niemających precedensu (na przykład dzieła Boga, słów Boga, ścieżki do wejścia w życie), tak więc wszyscy ludzie „polegają na samych sobie”, „nauczając” na wszystkie strony całą mocą swoich złotych ust i afiszując się „wspaniałym imieniem Boga”. Tymczasem ich własne wejście jest zagrożone i wydaje się, że są oni tak daleko od Bożych wymagań, jak daleki jest moment stworzenia od teraźniejszości. Jak łatwo jest dokonywać dzieła Bożego? Wydaje się, że ludzie już postanowili pozostawić połowę siebie w dniu wczorajszym, a połowę zabrać do dnia dzisiejszego; połowę wręczyć szatanowi, a połowę podarować Bogu, jak gdyby był to sposób, by ulżyć ich sumieniu i doznać pewnego pocieszenia. Wewnętrzny świat ludzi jest tak zdradliwy, że boją się oni utraty nie tylko dnia jutrzejszego, lecz nawet wczorajszego, bardzo boją się urazić zarówno szatana, jak i dzisiejszego Boga, który wydaje im się istnieć, a jednak nie istnieć. W związku z tym, że ludziom nie udało się we właściwy sposób ukształtować swego myślenia i moralności, wyjątkowo brakuje im umiejętności rozróżniania i po prostu nie potrafią stwierdzić, czy dzisiejsze dzieło jest dziełem Bożym, czy też nie. Być może dzieje się tak dlatego, że feudalne i zabobonne myślenie ludzi zakorzenione jest tak głęboko, że dawno umieścili oni zabobon oraz prawdę, Boga i bożków w tej samej kategorii, nie dbając o to, by rozróżniać między nimi. Pomimo tego, że łamią sobie nad tym głowę, nie potrafią ich jasno rozróżnić. Oto dlaczego ludzie zatrzymali się i już nie idą do przodu. Wszystkie te problemy powstają z powodu braku właściwego rodzaju ideologicznego wychowania ludzi, co bardzo utrudnia wejście. W wyniku tego ludzie nigdy nie wykazują żadnego zainteresowania dziełem prawdziwego Boga, lecz stale trwają przy dziele człowieka (przy dziele takich, których postrzegają jako wielkich ludzi), jak gdyby byli nim naznaczeni. Czyż nie są to ostatnie tematy, w które ludzkość powinna wejść?

fragment księgi „Słowo ukazuje się w ciele”

Pokaż więcej
Skontaktuj się z nami w dowolnym czasie, jeśli w swojej wierze napotykasz na jakieś trudności czy wątpliwości.
Skontaktuj się z nami przez Messenger
Skontaktuj się z nami przez WhatsApp

Zamieść odpowiedź

Udostępnij

Anuluj