Jak dążyć do prawdy (9) Część pierwsza

Pierwsza praktyka w dążeniu do prawdy: wyzbywanie się

Wyzbywanie się barier pomiędzy człowiekiem a Bogiem i wrogości wobec Boga

I. Wyzbywanie się pojęć i wyobrażeń na temat Boga: Wyzbywanie się pojęć i wyobrażeń na temat Bożego dzieła

F. Dzieło Boże nie zmienia wrodzonych uwarunkowań ludzi; zmierza do zmiany ich skażonych skłonności

W tym okresie temat naszego omówienia objął stosunkowo szeroki zakres, nieprawdaż? (Tak). Dotyczył on zarówno pewnych bardziej szczegółowych kwestii związanych z człowieczeństwem, jak i różnych zagadnień wiążących się z życiem ludzi. Na ostatnim zgromadzeniu omówiliśmy tematy związane z potencjałem, a następnie rozmawialiśmy o tym, jak rozeznać się co do wrodzonych uwarunkowań, człowieczeństwa i skażonych skłonności. W zasadzie zakończyliśmy nasze omówienie dotyczące potencjału; od teraz, opierając się na tych treściach, możecie dokładnie ocenić, jaki jest potencjał danej osoby. Omawiając te trzy aspekty – wrodzone uwarunkowania, człowieczeństwo i skażone skłonności – rozmawialiśmy o pewnych rzeczach przejawianych i ujawnianych przez ludzi w codziennym życiu, aby osądzić, pod który z owych aspektów one podpadają. Czy dzięki naszej rozmowie o tych trzech aspektach – wrodzonych uwarunkowaniach, człowieczeństwie i skażonych skłonnościach – posiadacie teraz konkretne zrozumienie zasadniczej struktury człowieka jako istoty stworzonej? (Rozumiemy to nieco lepiej niż wcześniej). Powodem, dla którego omawiamy te trzy aspekty przejawów uzewnętrzniających się w ludzkim życiu, jest to, że stworzona ludzkość składa się z wrodzonych uwarunkowań, człowieczeństwa i skażonych skłonności. Nie ma znaczenia, czy jesteś mężczyzną, czy kobietą; czy jesteś młody, czy stary; pośród ludzi jakiej rasy czy w jakim kraju, bądź też w jakim okresie i w jakiego rodzaju środowisku społecznym żyjesz czy jakie jest twoje pochodzenie – krótko mówiąc, nie ma znaczenia, jak wyglądasz – jeśli tylko jesteś stworzoną istotą ludzką, to składasz się z tych trzech aspektów: wrodzonych uwarunkowań, człowieczeństwa i skażonych skłonności. Innymi słowy, każda osoba należąca do skażonej ludzkości jest sumą wrodzonych uwarunkowań, człowieczeństwa oraz życia pełnego skażonych skłonności. Oznacza to, że każda stworzona istota ludzka posiada wrodzone uwarunkowania, człowieczeństwo i skażone skłonności. Rzecz jasna, wrodzone uwarunkowania danej osoby zostały ustanowione przez Boga. Człowieczeństwo pozostaje częściowo pod wpływem wrodzonych uwarunkowań, po części zaś ma na nie wpływ i warunkuje je wychowanie w rodzinie, środowisko społeczne oraz nauczanie szatana. Skażone skłonności natomiast to szatańskie usposobienie i szatańska natura danego człowieka, powstałe w wyniku zwodzenia go i deprawowania przez szatana. Owa skażona natura bierze się po części z rodziny, po części ze społeczeństwa, a po części z wpływów i uwarunkowań, jakich dana osoba doświadcza w różnych środowiskach. Z tej perspektywy żadna stworzona osoba tak naprawdę nie jest jakąkolwiek tajemnicą, gdyż składa się z tych trzech aspektów: wrodzonych uwarunkowań, człowieczeństwa i skażonych skłonności. Dlatego też rozeznanie się co do tego, jakiego pokroju jest dana osoba, właściwie powinno być łatwe. Odkładając na bok wrodzone uwarunkowania, ustanowione i przyznane przez Boga, pozostaje tylko rozeznać się co do tego, jakie jest człowieczeństwo danej osoby i jakie skażone skłonności ona posiada – to wyznacza, jaka jest jej istota. Tego rodzaju rozeznanie czyni rzeczy bardzo przejrzystymi. Rozeznanie się co do istoty danej osoby na podstawie tych elementów nie jest rzeczą trudną. Takie rozeznanie ma pewne podstawy, a także pewien standard oceny.

6. Różne przejawy wrodzonych uwarunkowań, człowieczeństwa i skażonych skłonności

Poprzednio wymieniliśmy kilka konkretnych przejawów wrodzonych uwarunkowań, które nie wiążą się ze skażonymi skłonnościami. Wrodzone uwarunkowania to fundament, od którego ludzie uzależniają swoje przetrwanie, i są to uwarunkowania, jakie stworzona ludzkość powinna posiadać. Bez względu na to, czy są to uwarunkowania związane z urodzeniem danej osoby, takie jak czas, środowisko i miejsce jej narodzin, czy też aspekty takie jak wygląd, potencjał, mocne strony, instynkty, zainteresowania i hobby oraz osobowość – wszystko to składa się na wrodzone uwarunkowania każdego człowieka. Owe wrodzone uwarunkowania nie deprawują ludzi i, rzecz jasna, nie zawierają w sobie żadnych skażonych skłonności. Ogólnie rzecz biorąc, wrodzone uwarunkowania to pewne podstawowe warunki, jakie stworzona istota ludzka musi posiadać, aby przetrwać i aby żyć. Z kolei człowieczeństwo odnosi się do tego, co jest urzeczywistniane przy udziale sumienia i rozumu zwykłego człowieczeństwa i co przejawia się w ciele posiadającym wrodzone uwarunkowania. Co się zaś tyczy skażonych skłonności, to sprawa jest prosta: są one wynikiem zepsucia przez szatana życia tego ciała, które posiada wrodzone uwarunkowania i człowieczeństwo. Czy nie jest to trochę abstrakcyjne? Ogólnie rzecz ujmując, stworzeni ludzie to istoty stworzone zdominowane przez skażone skłonności i posiadające fundamentalne sumienie oraz rozum człowieczeństwa. Owe istoty stworzone posiadają różne wrodzone uwarunkowania ustanowione przez Boga. To jest zasadnicza struktura ludzkości stworzonej przez Boga. Wrodzone uwarunkowania i skażone skłonności są tu czymś łatwiejszym do zrozumienia, ale człowieczeństwo może być terminem stosunkowo abstrakcyjnym. Mówiąc prościej: człowieczeństwo jest unikatową cechą stworzonej ludzkości, cechą odróżniającą ją od innych istot żywych. Istoty stworzone, które posiadają tę unikatową cechę, mają sumienie i rozum, uczciwość, a także zdolność odróżniania tego, co słuszne, od tego, co niesłuszne. Owe unikatowe cechy, które wyróżniają ludzkość na tle innych istot żywych, stanowią o człowieczeństwie. Człowieczeństwo to obejmuje, rzecz jasna, zdolność do wyrażania się za pomocą języka, do odróżniania tego, co słuszne, od tego, co niesłuszne, do rozumienia, do przyjmowania nowych rzeczy, do akceptowania słów Stwórcy oraz Bożego posłannictwa i radzenia sobie z każdą sprawą. To jest człowieczeństwo. Człowieczeństwo najprościej jest rozumieć jako przyrodzoną cechę stworzonej ludzkości, która odróżnia ją od innych istot żywych. Najbardziej podstawowymi elementami tej cechy są sumienie i rozum. Tak najprościej można to zrozumieć. Wiążą się z tym pewne szczegółowe kwestie, takie jak prawość i uczciwość, które powinno posiadać człowieczeństwo, rozróżnianie pomiędzy rzeczami pozytywnymi a negatywnymi oraz wybór i realizacja rzeczy pozytywnych. Zasadniczo właśnie to ludzie powinni rozumieć i wiedzieć o owych trzech aspektach, jakimi są wrodzone uwarunkowania, człowieczeństwo i skażone skłonności. Czy zastanawialiście się wcześniej nad tymi kwestiami? (Wcześniej o nich nie myśleliśmy). Czy spotykając się z nimi po raz pierwszy, jesteście w stanie je zrozumieć? Czy możecie je pojąć? (Możemy je do pewnego stopnia zrozumieć). Czy ktokolwiek z was uważa, że temat, który omawiamy, jest zbyt głęboki, nieco abstrakcyjny, i podobnie jak dyskusja o filozofii, trochę niezrozumiały? Biorąc pod uwagę konkretne przejawy tych trzech aspektów – wrodzonych uwarunkowań, człowieczeństwa i skażonych skłonności – które w tych dniach omówiliśmy, to, o czym właśnie rozmawialiśmy, nie powinno być dla was abstrakcyjne. Konkretne przejawy tych trzech aspektów powinny być dla was zrozumiałe. Ponadto, czy zależności między tymi trzema aspektami również nie powinny być czytelne? Człowieczeństwo to prawość, uczciwość, sumienie i rozum, które dany człowiek przejawia z racji posiadania zasadniczych wrodzonych uwarunkowań. Skażone skłonności są tym, co zostaje urzeczywistnione w człowieczeństwie poprzez wrodzone uwarunkowania, i chodzi tu o rozmaite skłonności urzeczywistniane przez ludzi, zdominowane przez życie zaszczepione im przez szatana. Tak więc, niezależnie od tego, jakie wrodzone uwarunkowania posiada dana osoba, są one jedynie najbardziej elementarną zewnętrzną powłoką, podczas gdy życie, które rzeczywiście może zdominować istotę danej osoby, stanowią skażone skłonności zaszczepione jej przez szatana. Oznacza to, że aby rozeznać się co do istoty danej osoby, należy przyjrzeć się przejawianym przez nią skłonnościom. Jeżeli przejawiane przez nią skłonności to skłonności skażone, jak arogancja, nieustępliwość, fałsz, niegodziwość lub bezwzględność, to niezależnie od tego, czy osoba ta ma dobry, czy zły charakter, jest z szatana, gdyż jej życiem jest jego skażone usposobienie. A zatem to, jakie cechy ma dana osoba, zależy od życia, które posiada ona w swoim wnętrzu, a nie od tego, jakie są jej wrodzone uwarunkowania. Jeżeli jej życie jest skażonym usposobieniem szatana, to niezależnie od tego, jak szlachetne czy wspaniałe mogą wydawać się na zewnątrz jej wrodzone uwarunkowania, w istocie swej jest ona z szatana i jest członkiem skażonej ludzkości. Jeżeli człowiek prowadzi życie, w którym życiem tym jest prawda, to bez względu na to, jak zwyczajne, normalne czy pogardzane mogą wydawać się na pozór jego wrodzone uwarunkowania – i nawet jeżeli na zewnątrz wykazuje pewne słabości, niedoskonałości i wady swojego człowieczeństwa – wciąż jest on częścią ludzkości, która została zbawiona. W istocie swej ktoś taki należy do Boga, a nie jest z szatana. Jego istota ulega zmianie. Gdy do tego dochodzi, zmienia się również przynależność takiej osoby – należy ona do prawdy i do Boga. Dlatego też decydującym czynnikiem, jeśli chodzi o przynależność, istotę i ostateczny wynik danej osoby, nie są jej wrodzone uwarunkowania i, rzecz jasna, nie stanowi o tym w pełni również jej człowieczeństwo, lecz raczej to, czym jest jej życie. Jeżeli życie człowieka od początku do końca stanowią skażone skłonności i jeżeli jest on kimś z szatana, wówczas przynależeć będzie do szatana; jeżeli natomiast jego życiem jest prawda, wówczas należy on do Boga, a zatem przynależeć będzie do Boga w pięknym przeznaczonym miejscu, jakie Bóg przygotował dla ludzkości. Do kogo obecnie przynależą ludzie, biorąc pod uwagę ich rozmaite przejawy i ich istotę w każdym aspekcie? Czy ludzie prowadzą życie, w którym życiem tym jest prawda? (Nie). A zatem od czego dokładnie zależy istota człowieka? (Od tego, co stanowi jego życie). Dokładnie tak; to, jakie masz w sobie życie, decyduje o tym, jaka jest twoja istota. Jeśli życie, jakie w sobie masz, zmienia się i nie stanowią go już skażone skłonności, lecz prawda, to pod względem swojej istoty należysz do Boga i do prawdy. Rzecz jasna, ludzka cecha bycia człowiekiem nie ulega zmianie – ludzie nadal są ludzcy i jeśli chodzi o ich atrybut, to nadal są stworzonymi ludźmi. Ponieważ jednak twoje życie uległo zmianie, zmieniła się również twoja przynależność. Podsumowując, wrodzone uwarunkowania stanowią zasadnicze warunki konstytuujące stworzoną ludzkość. Oznacza to, że tak długo, jak jesteś nazywany stworzonym człowiekiem, owe wrodzone uwarunkowania muszą w tobie istnieć – są to uwarunkowania podstawowe. Człowieczeństwo jest tym, co przejawia się i urzeczywistnia w zwykłym człowieczeństwie danej osoby, gdy żyje ona wedle swoich wrodzonych uwarunkowań. Skażone skłonności są życiem przyrodzonym zepsutej ludzkości, ukrytym pod wrodzonymi uwarunkowaniami i pod powłoką człowieczeństwa. Zależności i rozróżnienia pomiędzy tymi trzema aspektami, a także role, jakie każdy z nich odgrywa, czy funkcje, jakie każdy z nich spełnia u stworzonej ludzkości, są dokładnie takie, jak opisano. Poprzednio omówiliśmy pewne obecne u ludzi przejawy związane z tymi trzema aspektami – wrodzonymi uwarunkowaniami, człowieczeństwem i skażonymi skłonnościami. Jednakże treści dotyczące tych trzech aspektów wykraczają daleko poza to, o czym rozmawialiśmy, a zatem dziś musimy kontynuować omawianie tego tematu.

Jąkanie się i dukanie

Na czym ostatnio skończyliśmy omawianie rozmaitych przejawów wrodzonych uwarunkowań, człowieczeństwa i skażonych skłonności? Na nieśmiałości i zuchwałości, prawda? (Tak). Tamto omówienie zostało zakończone. Przyjrzyjmy się teraz jąkaniu i dukaniu podczas mówienia – jakiego rodzaju jest to problem? (To wrodzone uwarunkowanie). Jest to wrodzone uwarunkowanie, a także pewnego typu defekt fizyczny. Rzecz jasna, istnieją rozmaite postacie jąkania. Niektóre jąkające się osoby przeciągają pojedynczą sylabę, podczas gdy inne wciąż powtarzają tę samą sylabę, nie będąc w stanie przez cały dzień wypowiedzieć jednego pełnego zdania. Krótko mówiąc, jest to wrodzone uwarunkowanie i, rzecz jasna, pewnego typu defekt fizyczny. Czy wiąże się ono ze skażonym usposobieniem? (Nie). Nie ma z nim ono żadnego związku. Czy jeśli ktoś powie: „Dukasz, gdy mówisz – na pewno jesteś przebiegły!” albo „Nawet gdy mówisz, jąkasz się – jak możesz być taki arogancki?”, to czy takie stwierdzenia są poprawne? (Nie). Jąkanie jako defekt czy wada nie odnosi się do żadnego aspektu skażonych skłonności danej osoby. Jest to zatem wrodzone uwarunkowanie i pewnego typu defekt fizyczny. Widać jasno, że nie chodzi tu o skażone skłonności człowieka i że nie ma to z nimi absolutnie żadnego związku. Występuje też jeszcze inna sytuacja związana z jąkaniem: niektórzy ludzie zwykle nie dukają podczas mówienia, lecz kiedy zadajesz im jakieś pytanie, wahają się i zacinają; wypowiedzenie jednego zdania zajmuje im cały dzień, a ty i tak nie jesteś w stanie stwierdzić, co próbują powiedzieć. Ich mowa nigdy nie jest wystarczająco konkretna i za każdym razem musisz się domyślać, co chcą powiedzieć – to twoje domysły nadają ich słowom znaczenie. Innym razem zastępują sens słów uśmiechem. Krótko mówiąc, oni po prostu nie odpowiadają bezpośrednio na twoje pytanie. Pytasz na przykład: „Skąd przybyłeś?”. Osoba ta odpowiada: „Ja… ja… cóż, tak sobie wędrowałem i…”. Usłyszawszy to, nadal nie wiesz, skąd ów człowiek się wziął. Albo pytasz go: „Jak oceniasz potencjał tej osoby?”. On zaś odpowiada: „Jej… potencjał, cóż… wszyscy, no wiesz… nikt z nas… hm… tak naprawdę nie… wie”. Dlaczego ci ludzie mówią w tak niezdecydowany i urywany sposób? Czy to jąkanie się, czy dukanie? Wcale na to nie wygląda. Dlaczego więc mówią w ten sposób? Jeśli nie jest to spowodowane jąkaniem ani dukaniem, to jaki jest powód? (Ludzie ci są zdominowani przez skażone usposobienie). Wszystko wskazuje na to, że jest to przejaw usposobienia. Czyli gdy ludzie ci coś wyrażają lub czynią, są zdominowani przez usposobienie będące częścią ich życia, które popycha ich do mówienia i działania w celu osiągnięcia określonego celu. Jaki to cel? Celem tym jest ukrywanie przed tobą prawdziwych faktów, niedopuszczanie do ich ujawnienia; osoby te nie chcą tłumaczyć spraw w przejrzysty sposób. Dlaczego tak się zachowują? Ponieważ wierzą, że jeżeli wyjaśnią, co się tak naprawdę dzieje, będą musiały ponieść konsekwencje: albo kogoś urażą, albo zaszkodzą samym sobie. Nie chcą ponosić tych konsekwencji; nie chcą, abyś poznał prawdziwe fakty. Oto sposób i styl mówienia i działania zdominowany przez skażone usposobienie. Życie, które dominuje nad tymi ludźmi, sprawiając, że postępują w taki sposób, odzwierciedla ich naturę, a to, że tak działają, dowodzi, iż w ogóle nie posiadają żadnej prawdy. Nie wypowiadają się oni zgodnie z prawdozasadami. Jak więc trzeba mówić, by było to zgodne z prawdozasadami? Otóż należy być osobą uczciwą. Dokładnie tak, jak powiedział Bóg: „Wasza mowa niech będzie: Tak – tak, nie – nie”. Czy tacy ludzie to właśnie czynią? (Nie). A co oni robią? Nie mówią „tak”, gdy chodzi o „tak”, ani „nie”, gdy to rzeczywiście jest „nie”. Do jakiej metody się uciekają? Mówią dwuznacznie, używając fałszywych i niegodziwych sposobów, aby wyrazić sens, o który im chodzi, i osiągnąć cel, jakim jest uchronienie samych siebie. By załatwić daną sprawę lub coś wyrazić, stosują metody, co do których poinstruował ich i które wpoił im szatan. Ewidentnie jest to skażone usposobienie szatana. Nie jest to płytki przejaw człowieczeństwa, lecz przejaw sposobu działania pod dominacją skażonego usposobienia szatana.

Rozkoszowanie się dreszczykiem emocji

Przejdźmy do kolejnego przejawu: rozkoszowania się dreszczykiem emocji i niechęci do nijakości; gdy człowiek robi wszystko i podejmuje wszelkie decyzje związane ze stylem życia z myślą o dreszczyku emocji. Jakiego rodzaju jest to problem? Przede wszystkim, czy zalicza się to do zainteresowań i hobby w ramach wrodzonych uwarunkowań? (Tak). Czy na pewno? Dobrze się zastanów – czy to rzeczywiście mieści się w tej kategorii? Czy rozkoszowanie się dreszczykiem emocji jest z punktu widzenia racjonalności człowieka czymś normalnym? (Nie jest czymś normalnym). Czy kategoryzowanie tego w ramach wrodzonych uwarunkowań jest więc właściwe? (Nie). Jeśli spojrzeć na to w ten sposób, nie jest ono właściwe. Pod jaki rodzaj problemu podpada ten przejaw? Jeżeli powiemy, że rozkoszowanie się dreszczykiem emocji stanowi skażoną skłonność, to jaka to jest skażona skłonność? Czy jest to arogancja, fałsz czy bezwzględność? (Nie jest to żadna z nich). Nie ma to związku z żadnym rodzajem skażonej skłonności. Zatem jakiego typu jest to problem? (To problem człowieczeństwa). Jakiego rodzaju problem człowieczeństwa? Czy chodzi o zachowanie nieco wykraczające poza normy? (Tak). Chodzi o postępowanie w sposób niewłaściwy i odbiegający od normy, rozkoszowanie się dreszczykiem emocji i bycie zniecierpliwionym. Zniecierpliwienie wskazuje na brak zwykłego człowieczeństwa. Nie ma to związku z sumieniem, lecz przede wszystkim odzwierciedla brak racjonalności w zwykłym człowieczeństwie. Tacy ludzie nie potrafią skupić się na jednym zadaniu ani wykonywać swoich obowiązków w sposób sumienny i zgodny z zasadami. Nie są w stanie postępować jak dorośli; nie myślą dojrzale, sami nie postępują w sposób dojrzały i w ogóle niczego nie czynią w dojrzały sposób. Stanowi to co najmniej wadę ich człowieczeństwa. Rzecz jasna, nie urasta to do poziomu problemu związanego z ich charakterem, ale odnosi się do postawy, jaką przyjmują w swoim postępowaniu i działaniu. Rozkoszowanie się nowościami i dreszczykiem emocji, bycie niekonsekwentnym we wszystkim, co czynią, niezdolność do wytrwałości, bycie zniecierpliwionym i niestosownym, ciągłe poszukiwanie dreszczyku emocji i próbowanie nowych, wymyślnych rzeczy – tego typu problemy zaliczają się do wad człowieczeństwa. Ludziom, którzy rozkoszują się dreszczykiem emocji, brakuje racjonalności zwykłego człowieczeństwa; dźwiganie na swoich barkach odpowiedzialności i pracy, jakie powinni dźwigać dorośli, nie przychodzi im łatwo. Bez względu na to, jaką wykonują pracę, jeśli robią to przez długi czas i traci ona swój efekt nowości, zaczyna ich ona nudzić, przestają się nią interesować i szukają nowych wrażeń i dreszczyku emocji. Bez dreszczyku emocji czują, że wszystko jest nijakie, a wręcz mogą doświadczać poczucia duchowej pustki. Gdy tak się czują, ich serca ogarnia zniecierpliwienie i pragną oni poszukiwać dreszczyku emocji czy interesujących dla siebie rzeczy. Nieustannie chcą robić coś niekonwencjonalnego. Za każdym razem, gdy stwierdzają, że praca, którą wykonują, lub sprawy, którymi się zajmują, są nudne bądź nieciekawe, tracą chęć, by dalej się nimi zajmować. Nie są w stanie wytrwać nawet wtedy, gdy chodzi o pracę, którą powinni wykonywać, lub o jakieś istotne i wartościowe zajęcie. Zobaczcie, jak wielu spośród niewierzących często sięga po narkotyki. Abstrahując od powodów, które za tym stoją, czerpią oni przyjemność z zażywania narkotyków w poszukiwaniu dreszczyku emocji i irracjonalnych doznań wykraczających poza to, co jest udziałem zwykłych ludzi. Ludzie lubiący dreszczyk emocji przypominają tych, którzy sięgają po narkotyki, by się pobudzić. W sposobie ich postępowania brakuje racjonalności zwykłych ludzi i wybierając swój styl życia, zawsze lubią dążyć do nierealistycznych i transcendentnych doznań. To bardzo niebezpieczne. Ludzie tego pokroju często na pozór wydają się nie mieć większych problemów. Jeżeli nie masz rozeznania co do takich osób ani nie potrafisz przejrzeć ich istoty, czy też istoty tego rodzaju problemu, możesz pomyśleć: „Ci ludzie mają po prostu chwiejne skłonności; są po trzydziestce czy czterdziestce, ale wciąż są niedojrzali jak dzieci”. Tak naprawdę, w głębi duszy, ludzie tego pokroju nieustannie poszukują dreszczyka emocji. Bez względu na to, co robią, brak im przemyśleń i świadomości cechujących ludzi dorosłych, a także podejścia i postawy, z jakimi dorośli zajmują się różnymi sprawami. Dlatego tacy ludzie są bardzo problemowi. Być może ich człowieczeństwo nie jest takie złe, a ich charakter nie jest wyjątkowo wstrętny, lecz z powodu tej wady ich człowieczeństwa bardzo trudno jest im wykazać się kompetencją w wykonywaniu ważnej pracy, a zwłaszcza pewnych istotnych zadań. Kiedy omawiasz z nimi prawdę, mówią: „Ja wszystko rozumiem, ale po prostu nie jestem w stanie tego zrobić”. Nie potrafią oni żyć ani pracować w sposób należyty i sumienny, mając przemyślenia i przyjmując postawy zwykłych ludzi. Ich serca są stale zniecierpliwione. Ludzie, których charakteryzują takie przejawy, również są bardzo problemowi. Na tym kończymy naszą dyskusję na temat przejawów rozkoszowania się dreszczykiem emocji.

Obecnie zdarzały się różne rzadkie katastrofy, a według Biblii w przyszłości będą jeszcze większe. Jak więc zyskać Bożą ochronę podczas wielkiej katastrofy? Skontaktuj się z nami, a pomożemy Ci znaleźć drogę.

Połącz się z nami w Messengerze