Słowo Boże na każdy dzień | „Posiadanie nieprzemienionego usposobienia to pozostawanie w nieprzyjaźni z Bogiem” | Fragment 300

Słowo Boże na każdy dzień | „Posiadanie nieprzemienionego usposobienia to pozostawanie w nieprzyjaźni z Bogiem” | Fragment 300

108 |18 sierpnia 2020

Po kilku tysiącach lat zepsucia, człowiek stał się odrętwiały i przytępiony – demon buntujący się przeciwko Bogu – do tego stopnia, że bunt człowieka wobec Boga został nawet udokumentowany w książkach historycznych, chociaż człowiek sam już nie jest w stanie w pełni zdać sobie sprawy ze swojego buntowniczego zachowania, ponieważ został do szpiku kości zepsuty i wyprowadzony na manowce przez szatana, tak iż teraz nie wie, w którą stronę się obrócić. Nawet dzisiaj człowiek zdradza Boga. Kiedy człowiek widzi Boga, to Go zdradza, a kiedy nie widzi Boga, to też Go zdradza. Są nawet tacy, którzy zobaczywszy przekleństwa i gniew Boży, nadal Go zdradzają. Twierdzę zatem, że rozsądek człowieka utracił swoją pierwotną funkcję, a także że sumienie człowieka utraciło swoją pierwotną funkcję. Ten człowiek, na którego spoglądam, to bestia w szacie człowieka, to jadowity wąż – i choćby nie wiadomo, jak bardzo starał się żałosnym stanąć przed Moim obliczem, nie będę miał dla niego miłosierdzia, ponieważ człowiek nie odróżnia czarnego od białego, prawdy od nieprawdy. Rozsądek człowieka jest tak odrętwiały, a mimo to nadal chce on otrzymywać błogosławieństwa. Jego człowieczeństwo jest tak niegodne, a mimo to nadal chce posiadać suwerenność króla. Czego to miałby być królem z takim rozsądkiem? Jak z takim człowieczeństwem miałby zasiadać na tronie? Człowiek naprawdę nie ma wstydu! To zarozumiały nędznik! Tym, którzy chcą otrzymywać błogosławieństwa, sugeruję poszukać najpierw lustra i spojrzeć na swoje szpetne odbicie – czy masz to, co trzeba, aby być królem? Czy twoja twarz jest twarzą osoby, która może otrzymywać błogosławieństwa? W twoim usposobieniu nie zaszła choćby najmniejsza zmiana i nie wprowadziłeś w życie nawet części prawdy, ale nadal oczekujesz wspaniałej przyszłości. Oszukujesz samego siebie! Od przyjścia na ten brudny świat człowiek jest do szpiku zatruwany przez społeczeństwo, wtapiany w feudalną etykę i kształcony na „uczelniach”. Zacofany sposób myślenia, zepsucie moralne, przeciętne poglądy na życie, nikczemna filozofia, kompletnie bezwartościowa egzystencja oraz zdeprawowane style życia i obyczaje – wszystko to doszczętnie zainfekowało serce człowieka oraz mocno podkopało i zaatakowało jego sumienie. W rezultacie człowiek jeszcze bardziej oddala się od Boga i jeszcze bardziej Mu się sprzeciwia. Usposobienie człowieka staje się z dnia na dzień coraz bardziej niegodziwe i nie ma nawet jednej osoby, która dobrowolnie zrezygnowałaby z czegokolwiek dla Boga, ani jednej osoby, która dobrowolnie byłaby posłuszna Bogu, co więcej – ani jednej osoby, która dobrowolnie poszukiwałaby pojawienia się Boga. Zamiast tego, pod panowaniem szatana człowiek jedynie goni za przyjemnościami, poddając się zepsuciu ciała w świecie z błota. Nawet kiedy słyszą prawdę, żyjący w ciemności nie myślą wcale o wprowadzaniu jej w życie, nie chcą szukać Boga, nawet jeśli ujrzeli Jego pojawienie się. Jak tak zdeprawowana ludzkość mogłaby mieć jakiekolwiek szanse na zbawienie? Jak tak dekadencka ludzkość mogłaby żyć w świetle?

fragment księgi „Słowo ukazuje się w ciele”

Pokaż więcej
Skontaktuj się z nami w dowolnym czasie, jeśli w swojej wierze napotykasz na jakieś trudności czy wątpliwości.
Skontaktuj się z nami przez Messenger
Skontaktuj się z nami przez WhatsApp

Zamieść odpowiedź

Udostępnij

Anuluj