Większość ludzi w kręgach religijnych wierzy, że pastorzy i starsi zostali wybrani i ustanowieni przez Pana, i że wszyscy oni są ludźmi, którzy służą Panu w ramach kościołów; jeśli podążamy za tymi pastorami i starszymi, to w rzeczywistości jesteśmy posłuszni i naśladujemy Pana. Jeśli chodzi o to, co dokładnie oznacza posłuszeństwo człowiekowi i naśladowanie człowieka, a co dokładnie oznacza posłuszeństwo Bogu i naśladowanie Boga, większość ludzi nie rozumie tego aspektu prawdy. Prosimy o omówienie z nami tego tematu.
Odpowiedź:
Jeśli chodzi o religię, niektórzy ludzie uważają, że to właśnie Pan wybrał i powołał zarówno pastorów, jak i starszych. I dlatego ludzie powinni być im posłuszni. Czy taki pogląd znajduje oparcie w Biblii? Czy potwierdzają go słowa Pana? Czy jest on może potwierdzony świadectwem i dziełem Ducha Świętego? Jeżeli odpowiedź brzmi „nie”, to czy nie oznacza to, że przekonanie, iż pastorzy i starsi zostali wybrani i powołani przez Pana, bierze się tylko i wyłącznie z pojęć i wyobrażeń ludzi? Pomyślmy o tym. W Wieku Prawa Mojżesz został wybrany i powołany przez Boga. Czy oznacza to, że wszyscy przywódcy żydowscy w Wieku Prawa także byli wybrani i powołani przez Boga? W Wieku Łaski Pan Jezus osobiście wybrał, a potem namaścił, grupę swoich 12 apostołów. Czy oznacza to, że wszyscy pastorzy i starsi w Wieku Łaski też byli osobiście wybrani i powołani przez Pana? Wielu ludzi przestrzega przyjętych zasad, a zupełnie pomija kwestię ich zgodności z faktami. W efekcie ślepo czczą oni ludzi i podążają za nimi. Czemu tak jest? Dlaczego ludzie nie są w stanie rozróżnić tych spraw? Dlaczego nie próbują nawet poszukiwać prawdy dotyczącej tych zagadnień?
Z tego, co zostało zapisane w Biblii, jasno wynika, że w każdym wieku swojego dzieła, Bóg wybiera i namaszcza pewnych ludzi, którzy będą z Nim współdziałali. Wyznaczenie i użycie tych osób przez samego Boga zawsze znajduje potwierdzenie w Jego słowie. Tak, jak w Wieku Prawa. Bóg namaścił Mojżesza do poprowadzenia Izraelitów. Potwierdzają to słowa Boga. Bóg Jahwe powiedział: „Teraz oto dotarł do mnie krzyk synów Izraela. Widziałem też ucisk, jakim dręczą ich Egipcjanie. Dlatego teraz idź, poślę cię do faraona, abyś wyprowadził mój lud, synów Izraela, z Egiptu” (Wj 3:9-10). W Wieku Łaski Pan Jezus osobiście namaścił 12 apostołów. Potwierdzają to Jego słowa. Pan Jezus powiedział na przykład te słowa, namaszczając Piotra: „Szymonie, synu Jonasza, miłujesz mnie?” „Paś moje owce” (J 21:17). „I tobie dam klucze królestwa niebieskiego. Cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane i w niebie, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane i w niebie” (Mt 16:19). Widzimy wyraźnie, że słowa Boga potwierdzają, którzy ludzie zostali przez Niego wyznaczeni i użyci do pracy. A jeśli nie słowo Boże, to musi to potwierdzać działanie Ducha Świętego. Całe dzieło takich ludzi jest chronione przez Boga. I dlatego podążanie za nimi to podążanie za Bogiem. Każdy z nas, kto przeciwstawia się osobie wyznaczonej i namaszczonej przez Boga, przeciwstawia się Bogu i będzie przez Niego ukarany. Tak, jak w Wieku Prawa: Korach i Datan nie słuchali się Mojżesza. I co ich spotkało? Zostali ukarani przez samego Boga. Bóg sprawił, że ziemia się otwarła i pochłonęła ich wszystkich. Każdy wie, że tak właśnie było. W Wieku Łaski namaszczenie apostołów przez Pana Jezusa potwierdzone było słowem Pana. Ale czy współcześni pastorzy i starsi są namaszczeni przez Pana? Czy potwierdza to słowo Pana? Większość z nich na pewno zdobyła wykształcenie w szkołach teologicznych i posiada dyplomy wydziałów teologii, dzięki którym to właśnie stali się pastorami. A nie dlatego, że Duch Święty osobiście świadczył o nich i się nimi posłużył. Czy zgadzacie się ze mną? Czy ktoś z nas widział kiedyś, aby Duch Święty osobiście dał świadectwo pastorowi albo go namaścił? Coś takiego nigdy się nie zdarza! Gdyby naprawdę Pan ich namaścił, z pewnością istniałoby prawdziwe świadectwo Ducha Świętego oraz wielu wierzących świadków. A zatem, wiadomo, że pastorzy i starsi nie zostali namaszczeni przez Pana. To jest pewne! Słyszałem także, że są tacy pastorzy, którzy nie wierzą, że Pan Jezus począł się z Ducha Świętego. Uważają, że „poczęcie z Ducha Świętego” jest bezpodstawne i niezgodne z nauką. Jest jeszcze mniej prawdopodobne, że tego typu ludzie przyznaliby, że Chrystus jest przejawem Boga. Gdyby tak myślący pastorzy żyli w okresie, kiedy Pan Jezus czynił swoje dzieło, to z pewnością nie przyjęliby Pana Jezusa. Jak zatem mogliby oni potraktować ukazanie się Boga wcielonego i Jego dzieła w dniach ostatecznych? Zachowaliby się tak, jak główni kapłani żydowscy, skrybowie i faryzeusze, zaciekle potępiając Pana Jezusa i przeciwstawiając się Mu. Ale czy tacy pastorzy i starsi to są ludzie, którzy naprawdę są posłuszni Bogu? Tego typu ludzie nie chcą nawet uwierzyć w Boga wcielonego, a na dodatek zupełnie nie uznają wyrażonych przez Niego prawd. Czy ci ludzie nie są po prostu antychrystami? Czy zatem punkt widzenia, że wszyscy pastorzy i starsi zostali wyznaczeni i namaszczeni przez Pana, jest w ogóle możliwy do obrony? Jeśli upieramy się przy stwierdzeniu, że ci pastorzy i starsi zostali namaszczeni i użyci przez Boga, to czy w ten sposób nie szkalujemy Boga i nie bluźnimy przeciw Niemu? Czy Bóg namaściłby i użył niewierzących oraz antychrystów do tego, by prowadzili oni ludzi przez Niego wybranych? Czy nie wydaje wam się, że taki punkt widzenia jest zupełnie absurdalny i całkiem błędny? Czy nie jest to przeinaczanie faktów i twierdzenie, że czarne to białe?
Sadzę, że teraz wszystko jest już dla was jasne. Bóg osobiście świadczy o wszystkich ludziach, których sam wybrał i namaścił. A jeżeli nawet nie, to przynajmniej zawsze świadczyć o nich będzie działanie Ducha Świętego. Tacy ludzie mogą wskazać drogę wybrańcom Boga i pomóc im otrzymać życie. Ponieważ Bóg jest sprawiedliwy, święty, wszyscy ludzie wybrani i namaszczeni przez Boga na pewno działają zgodnie z jego wolą. Z pewnością nie okażą się obłudnymi faryzeuszami ani też nienawidzącymi prawdy i przeciwstawiającymi się Bogu antychrystami. Przyjrzymy się zatem teraz współczesnym pastorom i przywódcom religijnym. Większość z nich prawdopodobnie ukończyła szkoły teologiczne. Nie zostali oni osobiście namaszczeni przez Boga. Koncentrują się jedynie na studiowaniu teologii i Biblii. Ich praca i nauczanie polega głównie na przekazywaniu wiedzy na temat Biblii, teologii lub na temat postaci i historii biblijnych, tła historycznego i tak dalej. Zajmują się także nauczaniem ludzi o rytuałach religijnych i postępowaniu zgodnie z zasadami. Ale nie starają się przekazywać prawdy zawartej w słowach Boga. Nie wskazują ludziom, by praktykowali Jego słowa i przestrzegali Jego przykazań. Nigdy nie mówią o tym, jak poznać siebie, ani o prawdziwym doświadczeniu związanym z wejściem w życie. I nigdy nie omawiają prawdziwej wiedzy o Bogu. Czy tego rodzaju praca i nauka zdołają dokonać dzieła Ducha Świętego? Czy taka posługa może być zgodna z intencjami Boga? Czy sprawi, że będziemy iść za prawdą i wkroczymy na właściwą ścieżkę wiary w Boga? Czy wyjaśniając Biblię w taki sposób, nie idą własną ścieżką i nie przeciwstawiają się Bogu? Bóg Wszechmogący wyraża prawdy i dokonuje swego dzieła sądu. Ci przywódcy religijni wiedzą dobrze, że słowo Boga Wszechmogącego jest prawdą i może oczyścić oraz zbawić ludzi. A mimo to nie przyjmują go. To odrażające, że nie pozwalają wierzącym czytać słów Boga Wszechmogącego ani słuchać głosu Boga. Aby chronić swój status i źródło utrzymania, szargają oni imię Boga Wszechmogącego i potępiają Go. Współpracują nawet z szatańskim reżimem Komunistycznej Partii Chin przy aresztowaniu i prześladowaniu ewangelików. Czy zachowanie tych pastorów i starszych czymkolwiek różni się od tego, co robili faryzeusze, kiedy sprzeciwiali się Panu Jezusowi? Czy ludzie ci nie stoją nam na przeszkodzie do przyjęcia prawdziwej drogi? Jak ci nienawidzący prawdy i potępiający Boga ludzie mogliby zostać namaszczeni i użyci do pracy przez Boga?! Czy Bóg powołałby te nienawidzące prawdę i działające wbrew Jego woli osoby do tego, by poprowadziły ludzi przez Niego wybranych? Z pewnością nie. Taka jest prawda.
W kręgach religijnych jest wielu niedorzecznych ludzi, którzy ciągle nadużywają słów z Biblii, aby tworzyć nakazy. Utrzymują oni, że wszyscy ci obłudni faryzeusze, pastorzy i przywódcy religijni zostali wybrani i namaszczeni przez Boga. Czy nie jest to wyraźne przeciwstawianie się Bogu i poważne bluźnierstwo przeciw Niemu? Wiele osób po prostu nie umie rozróżnić tych spraw. Wierzą w Pana, ale nie wychwalają Go. Zamiast tego skupiają się na darach, statusie i władzy, czczą pastorów i starszych i ślepo im wierzą. Nie umieją rozróżnić, czy w danej osobie jest działanie Ducha Świętego i nie potrafią zobaczyć prawdy. Myślą, że jeśli ktoś uzyskał ordynację na pastora i dary oraz umie analizować Biblię, to oznacza, że został on zatwierdzony i namaszczony przez Boga i że należy mu być posłusznym. Niektórzy są jeszcze bardziej niedorzeczni. Sądzą, że słuchanie pastorów i starszych to posłuszeństwo wobec Boga, a przeciwstawianie się im to przeciwstawianie się Bogu. Skoro takie jest wasze zdanie, czy chcecie przez to powiedzieć, że główni żydowscy kapłani, skrybowie i faryzeusze, którzy bardzo dobrze znali Biblię i często tłumaczyli ją innym osobom, ale przeciwstawiali się Panu Jezusowi i potępiali go, kiedy pojawił się i czynił swoje dzieło, że ci ludzie, którzy nawet potem żywcem Go ukrzyżowali, że ci ludzie byli osobami namaszczonymi przez Boga i wykonującymi Jego wolę? Jeśli ktoś postępował tak, jak ci żydowscy przywódcy i potępiał Pana Jezusa, to czy oznacza to, że był to człowiek posłuszny Bogu? Czy powiedzielibyście, że ci, którzy odrzucili żydowskich przywódców i poszli za Panem Jezusem, byli tymi osobami, które przeciwstawiały się Bogu? A więc pogląd, że „słuchanie pastorów i starszych to posłuszeństwo Bogu, a sprzeciw wobec nich to sprzeciwianie się Bogu” jest poglądem kompletnie absurdalnym i fałszywym! My, wierzący w Boga powinniśmy mieć jasność: jeżeli pastorzy i starsi wyraźnie przeciwstawiają się Bogu, a ścieżka, którą wytyczają, jest sprzeczna z prawdą i niezgodna z wolą Boga, to powinniśmy zdecydowanie stanąć po Jego stronie, obnażyć ich oraz ich odrzucić. To jest prawdziwe posłuszeństwo Bogu. To jest porzucenie ciemności dla światła i spełnienie intencji Boga. Jeśli więc zastanawiacie się nad tym, jak postępować z pastorami i starszymi, to powinniśmy dążyć do prawdy i głębokiego zrozumienia intencji Boga. Jeśli pastorzy i starsi są ludźmi, którzy ukochali prawdę i dążą do niej, to będzie im towarzyszyć dzieło Ducha Świętego. Będą nas oni prowadzić ku doświadczaniu słów Boga, bojaźni Bożej i odejściu od zła. Co więcej, szacunek dla takich ludzi, a także podążanie za nimi są zgodne z intencjami Boga. Ale jeżeli nie ukochali prawdy i zależy im tylko na przekazywaniu swojej wiedzy o Biblii oraz teologii, jeśli dbają tylko o to, żeby się popisać i podbudować, po to, byśmy ich czcili i słuchali, jeśli nie wychwalają Boga i nie niosą Mu świadectwa, nie wskazują nam, byśmy praktykowali i doświadczali słów Boga, to są to ludzie potępieni i przeklęci przez Boga. A my stawimy opór Bogu, jeśli nadal będziemy ich czcić, podążać za nimi i okazywać im posłuszeństwo. To byłoby całkiem sprzeczne z intencjami Boga.
fragment książki „Klasyczne pytania i odpowiedzi o ewangelia królestwa”
Na czym polega prawdziwe posłuszeństwo Bogu i podążanie za Bogiem? Aby omówić ten aspekt prawdy, przeczytajmy najpierw fragment słów Boga Wszechmogącego: „Najważniejsze w podążaniu za Bogiem jest to, że wszystko powinno być zgodne z dzisiejszymi słowami Boga: niezależnie od tego, czy dążysz do wejścia w życie, czy do wypełnienia woli Bożej, wszystko powinno koncentrować się wokół dzisiejszych słów Bożych. Jeśli to, z czym obcujesz i czego szukasz, nie koncentruje się wokół dzisiejszych słów Bożych, to nie znasz słów Bożych i jesteś całkowicie pozbawiony dzieła Ducha Świętego. Bóg oczekuje ludzi podążających Jego śladami. Bez względu na to, jak wspaniałe i czyste jest to, co zrozumiałeś wcześniej, Bóg nie chce tego – i jeśli nie jesteś w stanie odłożyć na bok tych rzeczy, staną się one w przyszłości ogromną przeszkodą w twoim wkroczeniu. Wszyscy, którzy są w stanie podążać za teraźniejszym światłem Ducha Świętego, są błogosławieni. Ludzie w minionych epokach również podążali śladami Boga, lecz nie mogli podążać nimi aż do dzisiaj; to jest błogosławieństwo dla ludzi w dniach ostatecznych. Ci, którzy potrafią podążać za obecnym dziełem Ducha Świętego i iść śladami Boga, tak, że idą za Bogiem, dokądkolwiek ich prowadzi, są tymi, którzy są błogosławieni przez Boga. Ci, którzy nie podążają za obecnym dziełem Ducha Świętego, nie weszli w dzieło Bożych słów i nieważne, jak wiele działają ani jak wielkie są ich cierpienia, ani jak wielkie starania, nic to wszystko dla Boga nie znaczy i On ich nie pochwali. (…) »Podążanie za dziełem Ducha Świętego« oznacza zrozumienie woli Boga dzisiaj, zdolność do działania zgodnie z obecnymi wymogami Boga, zdolność do posłuszeństwa i podążania za Bogiem dnia dzisiejszego i wejście zgodne z najnowszymi wypowiedziami Boga. Dotyczy to tylko tego, kto podąża za dziełem Ducha Świętego i znajduje się w strumieniu Ducha Świętego. Tacy ludzie są nie tylko zdolni do przyjęcia Bożej pochwały i ujrzenia Boga, lecz mogą także poznać Boże usposobienie z ostatniego Jego dzieła i mogą z Jego ostatniego dzieła poznać ludzkie koncepcje i nieposłuszeństwo oraz ludzką naturę i istotę; co więcej, są oni w stanie stopniowo osiągać zmiany w usposobieniu podczas swej służby. Tylko tacy ludzie są w stanie pozyskać Boga i naprawdę znaleźli prawdziwą drogę” (Poznaj najnowsze dzieło Boga i podążaj Jego śladami, w: Słowo, t. 1, Pojawienie się Boga i Jego dzieło). Podążanie za Bogiem odnosi się przede wszystkim do podążania śladami Jego obecnego dzieła, podporządkowanie się teraźniejszym słowom Bożym i praktykowanie ich, a także wypełnianie przykazań Bożych, poszukiwanie woli Bożej we wszystkim wokoło, wcielanie w życie Jego słów i całkowite poddanie się przewodnictwu Ducha Świętego w ramach Jego dzieła. Wreszcie polega na tym, by stawać się osobą, która praktykuje prawdę i stosuje się do woli Bożej. Tylko osoba, która postępuje w ten sposób, jest prawdziwym wyznawcą Boga i czeka ją zbawienie Boże. Jeżeli w naszej wierze pozornie polegamy na Biblii, wychwalając ją, a w rzeczywistości praktykujemy i doświadczamy życia zgodnie ze słowami i naukami ludzi, których wypowiedzi znajdują się w Biblii, zamiast podporządkować się słowu Bożemu z Biblii i wcielać je w życie, jeśli nie pojmujemy intencji Boga, a jedynie odprawiamy religijne rytuały, to podążamy za człowiekiem. Jeśli stosujemy się do słów ludzi spisanych w Biblii i wprowadzamy je w życie, jakby były słowami Boga, a Pana Jezusa postrzegamy jedynie jako pionka, ignorując Jego słowa, a przy tym nic nie robimy, by wypełniać Jego przykazania, to z pewnością zostaniemy odrzuceni i przeklęci przez Pana Jezusa zupełnie jak ci obłudni faryzeusze. Wielu ludzi wierzy w Pana, a mimo to ślepo wielbi sławy ze świata religii czy pastorów i starszych – oddają w ten sposób cześć tym obłudnym faryzeuszom. Gdy coś im się przydarzy, biegną do pastorów i starszych, by powiedzieli im, co mają począć i to samo robią, gdy próbują poznać prawdziwą drogę. W efekcie obłudni faryzeusze i przywódcy religijni oszukują ich i wprowadzają w błąd, kierując na ścieżkę oporu wobec Boga – takie są konsekwencje i rezultaty podążania za człowiekiem zamiast za Bogiem. Jedyny sposób, by podążać za Bogiem, to wierzyć wyłącznie poprzez podporządkowanie się dziełu Ducha Świętego i teraźniejszym słowom Boga, podążanie śladami dzieła Ducha Świętego oraz robienie wszystkiego, co w naszej mocy, by wypełniać nasze obowiązki. Zwłaszcza w czasie, gdy Bóg dokonuje swego dzieła osądzania w dniach ostatecznych, świat religii utracił dzieło Ducha Świętego i się wyludnił. Gdy jesteśmy zmuszeni szukać prawdziwej drogi, musimy skupiać się na tym, by intensywnie wypatrywać słów Ducha Świętego wypowiadanych do kościołów, a także słów i wypowiedzi Boga oraz dzieła Ducha Świętego. Jeżeli nie poszukujemy słów ani dzieła Ducha Świętego, nie jesteśmy w stanie usłyszeć głosu Boga, ani odnaleźć życiowego wsparcia w teraźniejszych słowach Boga, to zostaniemy przez Niego odrzuceni i wyeliminowani podczas dzieła Bożego w dniach ostatecznych, a w końcu zapadniemy się w mrok, łkając i zgrzytając zębami. Bóg natomiast nigdy nie porzuci ludzi, którzy naprawdę za Nim podążają i są Mu posłuszni. Jednakże ci, którzy wielbią pastorów i starszych, podporządkowują się ludziom i podążają za ludźmi. Dzieło Boże w końcu odkryje ich twarze – zostaną wyeliminowani i odrzuceni.
Choć nasze usta krzyczą, że wierzymy w Boga, powinniśmy być posłuszni tylko Bogu i tylko za Nim podążać, rzeczywistość przedstawia się inaczej. Widać to wyraźnie w sposobie, w jaki wyznawcy wiary żydowskiej w Wieku Łaski traktowali Pana Jezusa – w odróżnieniu od św. Piotra i Jana. Pan Jezus dokonał swego nowego dzieła, przekazał ludziom prawdę i wskazał im drogę skruchy, lecz większość Żydów w tamtych czasach słuchała jedynie nauk kapłanów i faryzeuszy. Nie akceptowali dzieła ani słów Pana Jezusa, a w efekcie utracili szansę na Jego zbawienie. Teoretycznie wierzyli w Boga, ale w rzeczywistości pokładali wiarę w kapłanach, uczonych w Piśmie i faryzeuszach. Jednakże św. Piotr, Jan, Mateusz, Filip i inni dostrzegli, że słowa i dzieło Pana Jezusa mają w sobie autorytet i moc oraz że są one prawdą. Widzieli, że słowa i dzieło Pana Jezusa pochodzą od Boga i dlatego wiernie za Nim podążali. Nie poddali się wpływom faryzeuszy i to oni prawdziwie podążali za Bogiem i byli Mu posłuszni. W dniach ostatecznych jedynym sposobem, by naprawdę podążać za Bogiem oraz okazać Mu posłuszeństwo, jest akceptacja dzieła osądzania Boga Wszechmogącego i poddanie się temu dziełu, a to wypełnia proroctwo z Księgi Objawienia: „To ci, którzy podążają za Barankiem, dokądkolwiek idzie” (Obj 14:4). Obecnie przywódcy religijnego świata odgrywają rolę żydowskich faryzeuszy, którzy robią wszystko, co w ich mocy, by wychwalać słowa człowieka w Biblii, a tym samym zdradzają Pana Jezusa. Jeszcze bardziej absurdalny jest fakt, że wykorzystują Biblię, cytując jej fragmenty wyrwane z kontekstu, by potępiać dzieło, którego Bóg dokonuje w dniach ostatecznych – po to, by oszukiwać, omamiać i kontrolować wiernych. Na przykład Pan Jezus wyraźnie powiedział, że tylko „ten, kto wypełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie” (Mt 7:21) wejdzie do królestwa niebieskiego. Natomiast przywódcy religijni twierdzą, że wystarczy ciężko pracować, wierząc w Boga, a będzie nam dane wstąpić do Jego królestwa, gdyż królestwo niebieskie może zostać zdobyte siłą. Pan Jezus wymagał od nas, byśmy: „Panu, swemu Bogu, będziesz oddawał pokłon i tylko jemu będziesz służył” (Mt 4:10), lecz niektóre niby sławy ze świata religii nakłaniają ludzi, by szukali sposobów na to, jak stać się Bogiem, albo królem i zyskać władzę nad wszystkimi ludami i narodami, a to jest zwyczajnie niedorzeczne. Przywódcy religijnego świata tylko w teorii głoszą kazania i działają w imieniu Pana, gdyż tak naprawdę głoszą jedynie nauki człowieka, przedstawiając własne pomysły jako prawdę, za którą powinniśmy podążać. Niczym się nie różnią od tych obłudnych faryzeuszy, i są ślepcami, którzy próbują wskazywać drogę innym. Sprzeciwiają się Chrystusowi, próbując stawiać Mu opór z równej pozycji – to antychryści, którzy dążą do stworzenia oddzielnego, niezależnego królestwa. Gdy my, wierni, zaczynamy podążać za przywódcami i sławami świata religii, wkraczamy na własną ścieżkę i zbaczamy z drogi wyznaczonej przez Pana, a to poważny przypadek zdrady i sprzeciwu wobec Boga. Jeśli nie okażemy skruchy, Bóg na pewno nas odrzuci i wyeliminuje.
fragment książki „Klasyczne pytania i odpowiedzi o ewangelia królestwa”
W miarę jak katastrofy wciąż się nasilają, coraz więcej ludzi zaczyna zdawać sobie sprawę, że proroctwa biblijne to nie bajki dla dzieci, lecz rzeczywistość rozgrywająca się na naszych oczach. Nikt nie wie, co nadejdzie najpierw: jutrzejszy dzień czy nieoczekiwana katastrofa. Jeśli chcesz wraz z rodziną powitać powrót Pana i znaleźć bezpieczeństwo pod Bożą ochroną, kliknij WhatsAppa lub Messengera, aby dołączyć do naszej grupy studyjnej. Nie odkładaj tego do jutra.