Sam Bóg, Jedyny VIII

Bóg jest źródłem życia wszechrzeczy (II) (Część pierwsza)

Kontynuujmy rozmowę na nasz ostatni temat. Czy potraficie przywołać temat, który omawialiśmy zeszłym razem? (Bóg jest źródłem życia wszechrzeczy). Czy temat „Bóg jest źródłem życia wszechrzeczy” wydaje się wam bardzo odległy? Czy też może w waszych sercach posiadacie już jakieś niejasne wyobrażenie na temat tego zagadnienia? Czy ktoś może pokrótce przypomnieć, na czym w głównej mierze koncentrowaliśmy się podczas naszej ostatniej rozmowy na ten temat? (Dzięki dostrzeżeniu, że Bóg stworzył wszystkie rzeczy, rozumiem, że Bóg troszczy się o nie i troszczy się o ludzkość. Dawniej zwykłam sądzić, że kiedy Bóg dba o człowieka, zaopatruje swój naród wybrany tylko w swoje słowa, lecz nigdy nie rozumiałam tego, że Bóg troszczy się o całą ludzkość poprzez prawa, które rządzą wszystkimi rzeczami. Dopiero teraz, gdy Bóg przekazał nam tę prawdę, uświadomiłam sobie, że jest On źródłem wszystkich rzeczy, że daje życie wszystkim rzeczom, że ustanawia te prawa i troszczy się o wszystkie rzeczy. W Bożym stworzeniu wszystkich rzeczy dostrzegam Bożą miłość). Ostatnim razem rozmawialiśmy przede wszystkim o tym, że Bóg jest stwórcą wszystkich rzeczy, oraz o tym, jak ustanowił rządzące nimi prawa i zasady. W świetle tych praw oraz według tych zasad wszystkie rzeczy żyją, umierają oraz współistnieją z człowiekiem pod panowaniem Boga oraz w zasięgu Jego wzroku. Najpierw mówiliśmy o tym, że Bóg stworzył wszystkie rzeczy i użył własnych metod, by określić prawa regulujące rozwój wszystkich rzeczy, jak również ścieżkę i wzorce ich rozwoju. Określił też sposoby, w jakie wszystkie rzeczy mogą przetrwać na tej ziemi, tak aby mogły one dalej rozwijać się, mnożyć się i przetrwać we wzajemnej zależności. Dzięki tym metodom oraz prawom wszystkie rzeczy mogą z powodzeniem żyć i rozwijać się na tej ziemi w pokoju. Tylko takie środowisko może zapewnić człowiekowi stabilny dom i warunki bytowe oraz umożliwić mu, dzięki Bożemu przewodnictwu, rozwój i postęp – nieustanny rozwój i postęp.

Ostatnim razem omawialiśmy podstawową koncepcję Boga jako tego, kto troszczy się o wszystkie rzeczy. Bóg troszczy się w ten sposób o wszystkie rzeczy, tak aby mogły one istnieć i żyć dla dobra rodzaju ludzkiego. Innymi słowy, takie środowisko istnieje dzięki prawom ustanowionym przez Boga. Tylko dzięki temu, że Bóg podtrzymuje te prawa i nimi zarządza, gatunek ludzki posiada swoje bieżące środowisko życia. Rozważania z ostatniego spotkania dzieli przepaść od omawianej przez nas wcześniej znajomości Boga. Skąd ta przepaść? Kiedy w przeszłości rozmawialiśmy o poznawaniu Boga, odnosiliśmy się wówczas do Boga zbawiającego ludzkość i nią zarządzającego – czyli do zbawienia Bożego narodu wybranego oraz zarządzania nim – do znajomości Boga, Jego czynów, Jego usposobienia, do tego, co On ma i czym On jest, do Jego zamiarów i do tego, w jaki sposób zaopatruje człowieka w prawdę i życie. Jednak temat poruszony ostatnim razem nie ograniczał się już tylko do treści Biblii i do kwestii Boga jako wybawiciela swojego narodu wybranego. Wykraczał on raczej poza ten zakres, poza ograniczenia Biblii oraz poza zamknięte ramy trzech etapów dzieła, którego Bóg dokonuje na swoim narodzie wybranym, a zamiast tego dotyczył on samego Boga. A zatem słuchając tej części Mojego omówienia, nie możecie ograniczać swojej wiedzy na temat Boga do Biblii i do trzech etapów Bożego dzieła. Przeciwnie, musicie zachować otwarty umysł, musicie zobaczyć działania Boga oraz to, co On ma i czym jest pośród wszystkich rzeczy, a także to, w jaki sposób panuje nad wszystkimi rzeczami i nimi zarządza. Tym sposobem i na tej podstawie możecie zobaczyć, jak Bóg troszczy się o wszystkie rzeczy. Pozwala to ludzkości zrozumieć, że Bóg jest prawdziwym źródłem życia dla wszystkich rzeczy i że właśnie to jest prawdziwą tożsamością samego Boga. Inaczej mówiąc, tożsamość Boga, Jego status i autorytet, a także wszystko, co jest Jego, nie są przeznaczone wyłącznie dla tych, którzy obecnie za Nim podążają – nie są przeznaczone wyłącznie dla was, tej grupy ludzi – ale dla wszystkich rzeczy. Pojęcie „wszystkie rzeczy” jest więc bardzo szerokie. Używam wyrażenia „wszystkie rzeczy” dla opisania zasięgu Bożego panowania nad wszystkim, gdyż chcę wam powiedzieć, że rzeczy znajdujące się pod panowaniem Boga to nie tylko to, co widzą wasze oczy; pojęcie to obejmuje zarówno świat materialny, postrzegany przez wszystkich ludzi, jak również inny, wykraczający poza materię świat, którego ludzkie oczy nie są w stanie zobaczyć, a ponadto obejmuje kosmos i planety, na których ludzie nie mogą zamieszkać. Oto jest zakres Bożego panowania nad wszystkimi rzeczami. Zakres ten jest bardzo szeroki. Jeśli chodzi o was, to każdy z was powinien pojąć, dostrzec i mieć jasność co do tego, co powinniście zrozumieć, co powinniście dostrzec oraz jakie rzeczy powinniście poznać. Choć zakres pojęcia „wszystkie rzeczy” jest bardzo szeroki, nie będę opowiadał wam o tych jego elementach, których nie jesteście w stanie w ogóle zobaczyć lub z którymi nie jesteście w stanie wejść w kontakt. Powiem tylko o tych rzeczach, z którymi ludzie są w stanie wejść w kontakt, które mogą zrozumieć i pojąć, tak aby każdy mógł uświadomić sobie prawdziwe znaczenie wyrażenia „Bóg jest źródłem życia wszechrzeczy”. Dzięki temu żadne słowo Mojego omówienia nie będzie puste.

Ostatnim razem do omówienia podstaw tematu „Bóg jest źródłem życia wszechrzeczy” wykorzystaliśmy technikę opowieści, aby ludzie mogli osiągnąć podstawowe zrozumienie tego, jak Bóg troszczy się o wszystkie rzeczy. Jaki cel przyświeca zaszczepieniu w was tego podstawowego pojęcia? Chodzi o to, by ludzie zrozumieli, że dzieło Boga wykracza poza Biblię i trzy etapy Jego dzieła. Bóg wykonuje o wiele więcej dzieła, którego ludzie nie potrafią zobaczyć i z którym nie są w stanie wejść w kontakt. Owego dzieła Bóg dokonuje osobiście. Gdyby Bóg ograniczał się wyłącznie do dzieła zarządzania i prowadzenia swojego narodu wybranego, nie angażując się w żadne inne działania, wówczas bardzo trudno byłoby ludzkości, włącznie z wami wszystkimi, dalej iść naprzód. Ta ludzkość i ten świat nie mogłyby dalej się rozwijać. Oto znaczenie stwierdzenia „Bóg jest źródłem życia wszechrzeczy”, które jest przedmiotem Mojego dzisiejszego omówienia.

Podstawowe środowisko życia, które Bóg stwarza dla ludzkości

Omówiliśmy wiele kwestii i zagadnień związanych ze stwierdzeniem „Bóg jest źródłem życia wszechrzeczy”, ale czy w głębi swoich serc wiecie, czym Bóg obdarza ludzkość, oprócz tego, że zaopatruje was w swoje słowa i dokonuje na was dzieła osądu i karcenia? Niektórzy powiedzą: „Bóg obdarza mnie łaską i udziela mi błogosławieństw, dyscyplinuje mnie, pociesza i opiekuje się mną oraz chroni mnie w każdy możliwy sposób”. Inni powiedzą: „Bóg codziennie obdarza mnie jedzeniem i piciem”, a jeszcze inni powiedzą nawet: „Bóg obdarza mnie wszystkim”. W kwestii tych rzeczy, z którymi ludzie mają styczność na co dzień, wszyscy macie być może jakieś odpowiedzi w odniesieniu do swoich własnych, fizycznych doświadczeń życiowych. Bóg obdarza każdą osobę wieloma rzeczami, choć to, co tutaj omawiamy, nie ogranicza się jedynie do obszaru codziennych potrzeb ludzkich, lecz ma na celu poszerzenie pola widzenia każdej osoby i umożliwienie wam spojrzenia z szerszej perspektywy. Skoro Bóg jest źródłem życia wszechrzeczy, w jaki sposób podtrzymuje On życie wszystkich rzeczy? Innymi słowy, co Bóg daje wszystkim stworzonym przez siebie rzeczom, aby podtrzymać ich egzystencję i utrzymać prawa rządzące ich istnieniem – aby mogły trwać nieprzerwanie? Jest to główne zagadnienie, które dziś rozważamy. Czy rozumiecie to, co powiedziałem? Temat ten może być wam dość obcy, ale nie będę zagłębiał się w zbyt skomplikowane doktryny. Postaram się, żebyście wszyscy, wysłuchawszy Moich słów, uzyskali dzięki nim zrozumienie. Nie powinno was to obciążać – wystarczy, byście uważnie słuchali. Muszę to jednak teraz podkreślić raz jeszcze: jaki jest temat, o którym mówię? Powiedzcie mi. (Bóg jest źródłem życia wszechrzeczy). Jak zatem Bóg troszczy się o wszystkie rzeczy? Czego Bóg dostarcza wszystkim rzeczom, że można powiedzieć, iż „Bóg jest źródłem życia wszechrzeczy”? Czy macie jakieś wyobrażenia lub przemyślenia w tym zakresie? Zdaje się, że omawiam temat, odnośnie do którego w waszych sercach i umysłach panuje niemal kompletna pustka. Mam jednak nadzieję, że uda wam się powiązać ten temat i to, o czym powiem, raczej z Bożymi czynami niż z jakąkolwiek wiedzą, ludzką kulturą czy badaniami. Mówię tylko i wyłącznie o Bogu – o samym Bogu. To wam sugeruję. Jestem pewien, że rozumiecie!

Bóg obdarzył ludzkość wieloma rzeczami. Zacznę od omówienia tego, co ludzie mogą pojąć, to znaczy od tego, co są w stanie poczuć. Są to rzeczy, które ludzie potrafią wewnętrznie zrozumieć i które potrafią przyjąć. Zacznijmy więc omówienie od tego, co Bóg dał ludzkości, od świata materialnego.

1. Powietrze

Najpierw Bóg stworzył powietrze, żeby człowiek mógł oddychać. Powietrze jest substancją, z którą ludzie są w nieustannej styczności, i jest czymś, od czego ludzie są uzależnieni w każdym momencie, nawet wtedy, kiedy śpią. Powietrze stworzone przez Boga jest niezwykle ważne dla gatunku ludzkiego: to podstawowy komponent każdego ich oddechu, a także samego życia. Owa substancja, którą można jedynie poczuć, ale której nie można zobaczyć, była pierwszym darem Boga dla wszystkich stworzonych przez Niego rzeczy. Czy jednak po stworzeniu powietrza Bóg uznał sprawę za zakończoną? Czy raczej, stwarzając powietrze, Bóg uwzględnił jego gęstość? Czy uwzględnił skład powietrza? (Tak). Co myślał Bóg, kiedy stwarzał powietrze? Dlaczego Bóg stworzył powietrze i jakimi kierował się pobudkami? Ludzie potrzebują powietrza, ponieważ muszą oddychać. Po pierwsze, gęstość powietrza powinna być dostosowana do ludzkich płuc. Czy ktoś wie, jaka jest gęstość powietrza? W rzeczywistości ludzie nie muszą znać odpowiedzi na to pytanie w kategoriach liczb lub danych; nie ma konieczności, żeby to wiedzieć – wystarczy mieć ogólne pojęcie na ten temat. Najpierw Bóg stworzył powietrze o gęstości najbardziej odpowiedniej dla ludzkich płuc. Innymi słowy, stworzył powietrze w taki sposób, by łatwo dostawało się do ciała człowieka wraz z jego oddechem i by nie czyniło szkód w ludzkim organizmie. Taki zamysł przyświecał stwarzaniu powietrza. Następnie zajmijmy się składem powietrza. Przede wszystkim skład powietrza nie jest toksyczny dla człowieka, w związku z czym nie uszkodzi jego płuc ani żadnej innej części jego ciała. Bóg musiał to wszystko uwzględnić. Bóg musiał wziąć pod uwagę, że powietrze, którym ludzie oddychają, powinno być wdychane i wydychane z łatwością oraz że skład i ilość powietrza powinna być taka, żeby krew, podobnie jak zużyte powietrze w płucach i w ciele jako całości, mogły być prawidłowo metabolizowane po wdechu. Co więcej, musiał także uwzględnić to, by powietrze nie zawierało żadnych toksycznych substancji. Nie chcę zarzucać was teraz informacjami odnośnie do tych dwóch parametrów, pragnę wam tylko powiedzieć, że podczas tworzenia poszczególnych rzeczy Bogu towarzyszył określony proces myślowy, a wszystko, co stworzył, jest najlepsze z możliwych. Co więcej, jeśli chodzi o ilość pyłu w powietrzu, ilość pyłu, piasku i brudu na ziemi, jak również pyłu, który spada z nieba, Bóg ma również plan odnośnie do tych rzeczy – sposób na to, by je usunąć lub rozproszyć. Choć powietrze zawiera pewną ilość pyłów, Bóg sprawił, żeby pył nie szkodził ciału człowieka i nie zakłócał procesu oddychania oraz żeby cząsteczki pyłu były takich rozmiarów, aby nie były szkodliwe dla ludzkiego organizmu. Czyż stworzenie powietrza przez Boga nie było tajemnicą? Czy było to tak proste, jak tchnienie z Jego ust? (Nie). Nawet w stworzeniu przez Boga najprostszych rzeczy widać Jego tajemnicę, działanie Jego umysłu, tok Jego myśli i Jego mądrość. Czyż Bóg nie jest praktyczny? (Tak, jest). Chcę przez to powiedzieć, że nawet tworząc coś prostego, Bóg myślał o człowieku. Zacznijmy od tego, że powietrze, którym oddychają ludzie, jest czyste, nie jest ono toksyczne ani szkodliwe dla ludzi, a jego skład i gęstość są dostosowane do ludzkiego procesu oddychania. Powietrze, które ludzie stale wdychają i wydychają, jest niezbędne ich ciału i ich organizmowi. Ludzie mogą więc swobodnie oddychać, bez obaw i ograniczeń. Mogą oddychać normalnie. Powietrze jest tym, co Bóg stworzył na początku i co jest nieodzowne, by człowiek mógł oddychać.

2. Temperatura

Drugim elementem, który omówimy, jest temperatura. Każdy wie, czym jest temperatura. Temperatura to coś nieodzownego dla środowiska, które jest odpowiednie dla ludzkiego przetrwania. Gdyby temperatura była zbyt wysoka – załóżmy, że przekraczałaby czterdzieści stopni Celsjusza – czy nie byłoby to dla ludzi bardzo wyczerpujące? Czy ludziom nie byłoby trudno żyć w takich warunkach? A co, gdyby temperatura była zbyt niska? Załóżmy, że temperatura miałaby osiągnąć minus czterdzieści stopni Celsjusza – ludzie również nie byliby w stanie tego przetrwać. A zatem Bóg był bardzo precyzyjny, ustalając zakres temperatur, do jakiego ludzki organizm może się przystosować, czyli mniej więcej od minus trzydziestu do plus czterdziestu stopni Celsjusza. Temperatury w krajach od północy do południa zasadniczo mieszczą się w tym przedziale. W mroźnych regionach temperatura może zapewne spaść do minus pięćdziesięciu lub minus sześćdziesięciu stopni Celsjusza. Bóg nie pozwoliłby człowiekowi żyć w takich regionach. Dlaczego więc te mroźne regiony istnieją? Stoją za tym Boża mądrość i Boże zamiary. Bóg nie pozwoliłby ci zbliżyć się do tych miejsc. Miejsca, które są zbyt gorące i zbyt zimne, są chronione przez Boga, co oznacza, że nie zaplanował On, aby człowiek tam zamieszkał. Nie są to miejsca dla ludzkości. Dlaczego jednak Bóg miałby dopuścić istnienie takich miejsc na ziemi? Jeśli są to miejsca, w których Bóg nie pozwala człowiekowi mieszkać czy nawet przetrwać, to dlaczego je stworzył? W tym właśnie tkwi Boża mądrość. Innymi słowy, Bóg racjonalnie skalibrował zakres temperatur środowiska, w którym ludzie mogą przetrwać. Rządzi tym też prawo naturalne. Bóg stworzył pewne rzeczy, aby utrzymać i kontrolować temperaturę. Jakie to rzeczy? Po pierwsze, słońce daje ludziom ciepło, lecz czy ludzie są w stanie je znieść, jeśli będzie ono zbyt duże? Czy jest ktoś, kto ma odwagę zbliżyć się do słońca? Czy istnieje na ziemi aparatura naukowa, która może zbliżyć się do słońca? (Nie). Dlaczego nie? Słońce jest zbyt gorące. Wszystko, co za bardzo się do niego zbliży, roztopi się. Dlatego Bóg specjalnie ustanowił wysokość i odległość słońca od ludzkości zgodnie ze swoimi skrupulatnymi obliczeniami i swoimi standardami. Istnieją też dwa bieguny ziemi: południowy i północny. W regionach tych są wyłącznie lodowce. Czy ludzkość może żyć w regionach lodowcowych? Czy w takich miejscach człowiek może przetrwać? (Nie). Ludzie nie udają się w takie miejsca, ponieważ nie da się tam przetrwać. Skoro ludzie nie udają się na południowy i północny biegun, lodowce mogą przetrwać i spełniać swoją funkcję, którą jest regulowanie temperatury. Rozumiecie, prawda? Gdyby nie było biegunów południowego i północnego, wówczas nieustanne ciepło słońca sprawiłoby, że zginęliby wszyscy ludzie na ziemi. Czy jednak Bóg ustala zakres temperatury odpowiedni dla ludzkiego przetrwania wyłącznie za pomocą tych dwóch rzeczy? Nie. Istnieją też wszelkiego rodzaju formy życia, takie jak trawa na polach, różne rodzaje drzew i różnorodne rośliny w lasach, które pochłaniają ciepło słoneczne, neutralizując w ten sposób energię cieplną słońca tak, że regulują temperaturę środowiska, w którym żyją ludzie. Istnieją również źródła wody, takie jak rzeki czy jeziora. Nikt nie potrafi ustalić wielkości powierzchni luster wody rzek i jezior. Nikt nie potrafi kontrolować, ile wody jest na ziemi, gdzie i w jakim kierunku woda ta płynie, jej objętości czy prędkości jej przepływu. Tylko Bóg wie, jak to zrobić. Te rozmaite źródła wody, od wód gruntowych do widocznych rzek i jezior na powierzchni ziemi, również mogą regulować temperaturę środowiska, w którym żyje człowiek. Oprócz źródeł wody istnieją też wszelkiego rodzaju formacje geograficzne, takie jak góry, równiny, kaniony i mokradła, które regulują temperaturę proporcjonalnie do zajmowanej przez siebie powierzchni. Jeśli na przykład obwód jakiejś góry wynosi sto kilometrów, to owe sto kilometrów będzie wnosiło odpowiedni wkład. A ilość takich łańcuchów górskich i kanionów stworzonych przez Boga została przez Niego dokładnie przemyślana. Innymi słowy, za istnieniem każdej jednej rzeczy stworzonej przez Boga kryje się pewna historia i za każdą rzeczą stoją Boża mądrość i Boże plany. Rozważmy na przykład lasy i wszystkie rodzaje roślinności – ich zasięg i powierzchnia, jaką zajmują, są poza kontrolą jakiegokolwiek człowieka i nikt nie ma w tych sprawach nic do powiedzenia. Człowiek nie może też kontrolować tego, ile wody przyswajają rośliny ani ile energii cieplnej pochłaniają ze słońca. Wszystko to wchodzi w zakres planu, który ustanowił Bóg, gdy stwarzał wszystkie rzeczy.

Tylko dzięki temu, że Bóg starannie i kompleksowo wszystko zaplanował, rozważył i zaaranżował, człowiek może żyć w środowisku o tak sprzyjającej temperaturze. Dlatego każda rzecz, którą człowiek widzi swoimi oczyma, taka jak słońce, czy też bieguny południowy i północny, o których ludzie tak często słyszą, a także przeróżne formy życia na powierzchni ziemi, pod nią oraz w wodzie, wszelka przestrzeń pokryta lasami i innego rodzaju roślinnością oraz źródła wody, różne akweny wodne, ilość wody morskiej i słodkiej, różne środowiska geograficzne – Bóg wykorzystuje to wszystko do utrzymania temperatury właściwej dla ludzkiego przetrwania. Jest to absolutna prawda. Tylko dlatego, że Bóg wszystko to dogłębnie przemyślał, człowiek może żyć w środowisku o tak sprzyjającej temperaturze. Nie może być ani za zimno, ani za gorąco: miejsca, które są zbyt gorące i w których temperatury przekraczają te, do których ciało człowieka może się przystosować, z pewnością nie są tymi, które Bóg dla ciebie przygotował. Miejsca, które są zbyt zimne i w których temperatury są zbyt niskie, miejsca, w których ludzie zamarzliby kilka minut po przybyciu, tak że nie są w stanie mówić, ich mózgi zamarzają, a oni nie mogą myśleć i wkrótce umierają wskutek uduszenia – również takich miejsc Bóg nie przygotował dla gatunku ludzkiego. Bez względu na to, jakiego rodzaju badania ludzie chcą prowadzić i czy pragną wprowadzać innowacje lub przełamać te ograniczenia – cokolwiek by nie wymyślili, nigdy nie będą w stanie przekroczyć granic tego, do czego jest w stanie przystosować się ludzkie ciało. Nigdy nie będą w stanie uwolnić się od tych ograniczeń, które Bóg nałożył na człowieka. Jest tak dlatego, ponieważ Bóg stworzył istoty ludzkie i to On wie najlepiej, do jakich temperatur ludzki organizm jest w stanie się przystosować. Ale ludzie tego nie wiedzą. Dlaczego mówię, że ludzie tego nie wiedzą? Ilu głupot dokonali ludzie? Czyż wielu ludzi nie usiłowało zdobyć bieguna południowego bądź północnego? Tacy ludzie stale próbują tam dotrzeć, żeby zająć te tereny po to, by móc zapuścić tam korzenie. Byłoby to działanie niedorzeczne. Nawet jeśli szczegółowo zbadałeś bieguny, to co potem? Nawet jeśli możesz przystosować się do tamtejszych temperatur i jesteś w stanie tam zamieszkać, to czy w jakikolwiek sposób przyniósłbyś korzyść ludzkości, gdybyś miał „ulepszyć” obecne środowisko życia na biegunach południowym i północnym? Ludzkość ma do dyspozycji środowisko, w którym może przetrwać, ale ludzie nie potrafią posłusznie i spokojnie tam pozostać, a zamiast tego nalegają, by pójść tam, gdzie przetrwać nie są w stanie. Co to wszystko oznacza? Ludzie znudzili się i zniecierpliwili życiem w tej sprzyjającej temperaturze i otrzymali zbyt wiele błogosławieństw. Poza tym to regularne środowisko do życia zostało przez człowieka niemal całkowicie zniszczone, więc teraz myśli on, że może równie dobrze pojechać na biegun południowy i biegun północny, żeby i tam dokonać spustoszenia lub zaangażować się w jakąś „sprawę”, aby „wytyczyć jakiś nowy szlak”. Czyż nie jest to przejaw głupoty? Oznacza to, że pod wodzą swego przodka, szatana, owa ludzkość czyni jedną absurdalną rzecz za drugą, lekkomyślnie i bez skrupułów niszcząc ten piękny dom, który Bóg dla niej stworzył. Jest to dzieło szatana. Co więcej, widząc, że przetrwanie ludzkości na ziemi jest w pewnym sensie zagrożone, wielu ludzi szuka sposobu, żeby zamieszkać na Księżycu, usiłuje stworzyć warunki, by dało się tam żyć. Ale przecież na Księżycu nie ma tlenu. Czy ludzie mogą przeżyć bez tlenu? Skoro Księżyc pozbawiony jest tlenu, to nie jest to miejsce, w którym człowiek mógłby przebywać, a mimo to człowiek uparcie pragnie tam polecieć. Jak nazwać takie zachowanie? Także i to jest samobójstwem, prawda? Księżyc jest miejscem pozbawionym powietrza, a tamtejsza temperatura nie sprzyja przetrwaniu człowieka, a zatem nie jest to miejsce przygotowane przez Boga dla ludzi.

Temperatura, o której właśnie mówiliśmy, to coś, z czym ludzie mają kontakt w życiu codziennym. Temperatura jest czymś, co odczuwa każdy ludzki organizm, ale nikt nie zastanawia się nad tym, jak ta temperatura została wytworzona lub kto o niej decyduje i ją reguluje tak, by była odpowiednia dla ludzkiego przetrwania. Tego się właśnie teraz dowiadujemy. Czy zawiera się w tym mądrość Boga? Czy zawierają się w tym Jego działania? (Tak). Zakładając, że Bóg stworzył środowisko o temperaturze odpowiedniej dla przetrwania człowieka, czy jest to jeden ze sposobów, w jaki Bóg troszczy się o wszystkie rzeczy? (Tak). Tak właśnie jest.

Skontaktuj się z nami w dowolnym czasie, jeśli w swojej wierze napotykasz na jakieś trudności czy wątpliwości.
Skontaktuj się z nami przez Messenger
Skontaktuj się z nami przez WhatsApp