I wreszcie kto tak naprawdę rozbija rodziny chrześcijańskie?

29 maja 2019

Deng Suxiang (Psycholożka): Twierdzicie, że Bóg Wszechmogący dni ostatecznych nadszedł. I że wasza wiara powstała z szukania prawdy, właściwej ścieżki życia. Ale wiem z doświadczenia, że wierzący w Boga Wszechmogącego są jak misjonarze Jezusa. Głoszą ewangelię i niosą świadectwo Boga. Nie wahają się porzucić rodzin i pracy, by oddać swe ciało i duszę Bogu. Jest wśród nich wielu młodych, którzy rezygnują z małżeństwa, by pójść za Chrystusem dni ostatecznych. Mam rację, prawda? Przez to, że porzucacie wszystko, by głosić ewangelię, przybywa ludzi wierzących w Boga. Jeśli jednak wszyscy zwrócą się ku Bogu, kto pozostanie przy partii komunistycznej? Kto w nią uwierzy? Dlatego rząd prześladuje i aresztuje wierzących. Rozumiecie, w czym leży problem? To przez wiarę taką jak wasza wielu ludzi trafia do więzień i tak wielu ucieka ze swoich domów. To dlatego wiele par się rozwodzi i zostawia swe dzieci oraz starszych krewnych bez opieki. Przez waszą wiarę w Boga cierpią wasze rodziny. Co chcecie przez to osiągnąć? Czy aby sprowadzono was na właściwą drogę? Chińska kultura najwyżej ceni nabożność synowską. Stawia się ją ponad wszystko. Konfucjusz mówił: „Gdy rodzice żyją, nie podróżuj daleko”. Szacunek dla rodziców jest fundamentem ludzkich zachowań. Myślicie, że podążanie za Bogiem bez zapewniania opieki ludziom, którzy dali wam życie i opiekę to właściwa ścieżka, którą winna obrać ludzkość? Często słyszę, że najlepszymi ludźmi są osoby wierzące. I coś w tym jest. Ale wy, którzy wielbicie Boga ponad wszystko, rozwścieczacie partię i budzicie jej nienawiść. Wszędzie szerzycie ewangelię, a nie dbacie nawet o własną rodzinę. Kto uzna takie zachowanie za dobre? Czy to nie pokazuje, że wiara ciągnie was w złą stronę? Czy swoim zachowaniem nie burzycie ładu i harmonii w społeczeństwie? Radzę wam, nie trwajcie w błędzie. Porzućcie swą wiarę i wróćcie do domów, do rodzin. Zajmijcie się nimi i normalnym życiem. To wasz obowiązek jako dzieci i rodziców. Tak winni postępować ludzie. To praktyczne podejście. Zgodzicie się ze mną, prawda?

Han Dongmei (Chrześcijanka): Pani Deng, powtarza pani, że zbłądziłyśmy, porzucając nasze rodziny i pracę, aby pójść za Bogiem. Myli się pani. Jest pani ateistką. Jaką drogą, pani zdaniem, winna kroczyć ludzkość? Czy wie pani, skąd pochodzi cała ciemność i zło świata? Czemu ludzkość żyje w grzechu i grzęźnie w problemach? Czy uważa pani pławienie się w grzechu za szczęście? Bóg wcielony przyszedł, by oczyścić nas z grzechu i prowadzić nas w stronę światła i Jego królestwa. To wspaniała nowina dla zepsutej ludzkości. Szatan zdeprawował nas wszystkich. Powinniśmy przyjąć dzieło Boga i prawdę, którą głosi. To jedyny sposób, by dostąpić obmycia i zbawienia. To ścieżka, którą powinna podążać ludzkość. Jak można mówić, że jest zła? Chce pani powiedzieć, że uczniowie Pana Jezusa też źle robili, porzucając swe rodziny i podążając za Panem? Misjonarze też opuszczali bliskich, by przybyć do Chin i poświęcić swe życie niesieniu świadectwa zbawienia przez Pana Jezusa. A przecież część z nich przypłaciła to nawet życiem. Czy oni też byli okrutni? Spełniali wolę Boga, aby pomóc ludziom dostąpić zbawienia. Czynili dobro. Działali w najsłuszniejszej sprawie, zgodnej z wolą Boga. Pan Jezus powiedział: „Jeśli ktoś przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, a nawet swego życia, nie może być moim uczniem” (Łk 14:26). „Kto nie bierze swego krzyża i nie idzie za mną, nie jest mnie godny” (Mt 10:38). Od dwóch tysięcy lat mnóstwo chrześcijan opuszcza swe rodziny i pracę, by oddać się głoszeniu ewangelii. Dzięki ich szlachetnym wysiłkom wieść o zbawieniu Pana dotarła właściwie wszędzie. Dziś Pan Jezus powrócił jako Bóg Wszechmogący. Wyraził prawdę, by dokonać dzieła osądzenia, oczyszczenia i zbawienia ludzi. By ludzie mogli słyszeć słowa Boga, przyjąć Jego obmywanie i zbawienie w dniach ostatecznych i wstąpić do Królestwa Bożego, wierni Kościoła Boga Wszechmogącego zostawiają i poświęcają wszystko, by nieść świadectwo Chrystusa Zbawiciela dni ostatecznych. A według was to źle? Dokładnie tak głosi Biblia i tak mówi Bóg!

Lyu Li (Nauczycielka robiąca pranie mózgu): Tak, porzucacie swe domy, by szerzyć ewangelię i pomagać w zbawieniu. Ale niezależnie, ile osób uda wam się nawrócić i ile dusz ocalić, to i tak doprowadzicie do rozpadu waszych rodzin. Czy to jest tego warte? Dla was najlepiej będzie podjąć współpracę z rządem i zaakceptować przemianę. Spróbujcie szybko skończyć to szkolenie i normalnie żyć. To najlepsze rozwiązanie. A w przyszłości nie szerzcie ewangelii, by nie przybywało takich jak wy, wierzących, którzy rozbijają rodziny i porzucają dzieci. Co wy na to?

Tan Xiumin (Chrześcijanka): Pani Deng pani Lyu, twierdzicie, że wiele rodzin chrześcijańskich się rozpada, bo wierzący wolą szerzyć ewangelię. Czy tak jest faktycznie? Wiadomo, że odkąd partia doszła do władzy, prześladuje wierzących, nazywa chrześcijaństwo sektą, a Biblię sekciarską księgą. Aresztuje i prześladuje osoby wierzące. Jednych wsadza do więzień. Innych okalecza, a nawet morduje. Kto więc naprawdę niszczy rodziny? Kto więzi chrześcijan, nie pozwalając im wrócić do domów i rozdziela rodziny? Czy te tragedie nie są efektem prześladowania chrześcijan przez partię? Dlaczego na Zachodzie, gdy chrześcijanie zostawiają dom, by szerzyć ewangelię, nikt nie prześladuje ich bliskich? Dlaczego tutaj jest inaczej? Dlaczego w Chinach pod rządami komunistów wiara w Boga jest takim przestępstwem? Jaki inny kraj ma takie prawo? Cóż to za władza? Miałam kiedyś wspaniałą rodzinę. Kiedy policja wykryła, że wierzę w Boga, nie miałam wyjścia, musiałam uciekać. Wzięli moją rodzinę na cel. Nie tylko obserwowali dom i założyli podsłuch na telefon, ale szukając mnie, przyszli do szkoły córki, mówiąc, że jestem przestępcą politycznym. W efekcie nauczyciele i uczniowie zaczęli szykanować córkę i wyrzucono ją ze szkoły. Miała zaledwie czternaście lat. Stale myślałam o niej i rodzicach, ale nie mogłam do nich zadzwonić. Tyle razy mijałam moje rodzinne miasto, ale nie odważyłabym się tam wrócić. Bo tak naprawdę, nie zostawiono mi żadnego wyboru. Moje aresztowanie odbiło się też na karierze męża, który w końcu się ze mną rozwiódł. Moja rodzina została rozbita. I czyja to wina? Nie ma się nimi kto zająć. Tylko kto jest przestępcą? Czy nie komunistyczny rząd chiński? Ci ludzie zrobią wszystko, by prześladować wierzących, pozbawiając nas nawet prawa do istnienia. A potem wezmą się za nasze rodziny. Bóg nie będzie tego tolerował! Nasza droga jest najwłaściwszą. Dlaczego więc oni się nad nami znęcają? Czy to jest ich „wielkość”, „wspaniałość” i „prawość”? Partia komunistyczna aresztuje ilu tylko może wiernych, rozbijając mnóstwo chrześcijańskich rodzin. I jeszcze śmią twierdzić, że sami jesteśmy winni i że nasza wiara jest źródłem problemów na świecie. Że chrześcijanie burzą porządek publiczny. Partia komunistyczna najzwyczajniej w świecie wypacza prawdę. Po prostu kłamie! Zwyczajnie, bezwstydnie kłamie!

ze skryptu filmu pod tytułem „Kłamstwa komunizmu”

Skontaktuj się z nami w dowolnym czasie, jeśli w swojej wierze napotykasz na jakieś trudności czy wątpliwości.
Skontaktuj się z nami przez Messenger
Skontaktuj się z nami przez WhatsApp

Powiązane treści

Czym tak naprawdę jest sekta?

Zheng Weiguo (minister miejskiego Departamentu Zjednoczonego Frontu Pracy): Rui i Yi. Nadal nie rozumiecie stanowiska państwa. Znacie...

Zamieść odpowiedź