Wszystkich szukających prawdy prosimy o kontakt.

W jaki sposób chrześcijanie przeciwstawiają się ateistycznemu praniu mózgu KPCh?

25

Yuan Hua (Rektor Szkoły Edukacji Prawniczej): Zapewniam panią, że nie jesteśmy tu, by panią przesłuchiwać. Chcemy po prostu porozmawiać. Jeśli coś jest nie tak, proszę powiedzieć. Dołożę starań, by pani pomóc.

Wykładowczyni Chen (Wykładowczyni w Szkole Edukacji Prawniczej): Tak, jeśli chce pani coś powiedzieć, proszę śmiało. Pan rektor ma gołębie serce.

Jiang Xinyi (Chrześcijanka): Nie mam wam nic do powiedzenia. My, ludzie wierzący w Boga, nie mamy wspólnego języka z wami, ateistami. Obawiam się, że z naszej rozmowy nic nie będzie.

Rektor Yuan: Droga pani, na pewno pani tak nie myśli. Jest pani dziennikarką, ja zarządzam szkołą. Jesteśmy intelektualistami. Musi być jakiś sposób, byśmy mogli się porozumieć. Muszę szczerze przyznać, że czuję do pani sympatię. Ma pani gruntowne wykształcenie i była cenioną dziennikarką. To nie byle jakie osiągnięcia. O dziennikarzach mówi się, że są czwartą władzą. Mogą wywierać ogromny wpływ. Pani pióro może sprawić, że urzędnik lub przedsiębiorca nagle zdobędzie popularność. Albo, że z dnia na dzień ktoś stanie się sławny. Dziennikarze są wysoko cenieni przez urzędników wszystkich szczebli. Czy nie mam racji? Dziennikarz to eksponowane stanowisko. Miewa kontakty z przywódcami. Często pojawiają się możliwości awansu. Ten zawód ma strategiczne znaczenie. Dziennikarze wpierający linię partii mogą zajść naprawdę wysoko. Są w znacznie lepszej sytuacji od nas. Proszę posłuchać, jest pani inteligentną i mądrą osobą. Nie potrafię zrozumieć, jak mogła pani zrezygnować z takiego zawodu po to, by wierzyć w Boga? Proszę tylko na siebie spojrzeć, zamiast pracować jako powszechnie uznana dziennikarka, siedzi pani w więzieniu za wiarę w Boga. Czy to nie poniżające? Zamknięta w więzieniu, ze zrujnowaną przyszłością. A wszystko to przez wiarę w Boga. To przecież tragedia. Nie sądzi pani? Ale ja przyszedłem, by pani pomóc. Musi pani tylko powiedzieć nam wszystko, co wie, podpisać samokrytykę i obiecać, że zrezygnuje z wiary, a natychmiast puścimy panią do domu. Będzie pani wolna. Ponadto, jestem gotów wstawić się za panią w jej byłym miejscu pracy, by przyjęli panią z powrotem. A potem wspierać pani dalszą, świetlaną karierę. Co pani na to?

W jaki sposób chrześcijanie przeciwstawiają się ateistycznemu praniu mózgu KPCh?

Wykładowczyni Chen: Pani Jiang, nasz rektor ma spore wpływy we władzach lokalnych. To ogromny przywilej, że jest gotów pani pomóc. Warto skorzystać z tak wielkiej szansy.

Jiang Xinyi: Panie rektorze, jest pan urzędnikiem, a ja byłam kiedyś dziennikarką. Oboje mamy doświadczenie. Gdzie w mrocznym, złym świecie odnaleźć światło? Gdzie sprawiedliwość? Jak nadać swemu życiu sens? Często zadaję sobie te pytania. Kiedyś naiwnie myślałam, że jako dziennikarka będę pracowała dla dobra ludzi. Że w swoich artykułach poruszę ważne problemy społeczne, z jakimi ludziom przychodzi się zmagać. Ale w miarę upływu lat zaczęłam rozumieć. Dopóki u władzy jest KPCh, wszystkie media należą do rządzących i są ich tubą propagandową. Nie ma szans, by zająć się problemami ludzi. Dziennikarze muszą szerzyć kłamstwa, wychwalać partię i oszukiwać społeczeństwo. Jeśli jakikolwiek dziennikarz odważy się przeciwstawić partii i napisze prawdę, uczciwie mówiąc w imieniu ludzi, spotkają go za to sankcje. Może stracić pracę, trafić do więzienia, a nawet zostać zabity. Wszyscy dziennikarze doskonale o tym wiedzą. Lecz ci, którym się to nie podoba, nie śmieją wyrazić oburzenia. Ta ponura rzeczywistość stała się dla mnie bolesna. Jak mówią: „Dobro rodzi dobro, a zło rodzi zło”. Zwolenników partii niechybnie czeka kara boska. Po przeczytaniu słów Boga Wszechmogącego odkryłam, że w nich jest prawda. W dniach ostatecznych pojawia się Bóg wcielony po to, by obmyć i zbawić człowieka i by uwolnić go od grzechu. To szansa dla ludzkości, by dostąpić zbawienia. Jeśli człowiek odrzuci prawdę i będzie zgodnie z aktualnymi modami trwał w grzechu, z całą pewnością przepadnie podczas katastrofy. Jako dziennikarka robiłam okropne rzeczy, by zyskać sławę i odpowiedni status. Zarabiałam na życie oszukując ludzi. Sumienie strasznie mi ciążyło, cierpiało moje serce, nie mogłam zaznać spokoju. Gdybym wciąż podążała za partią komunistyczną, z pewnością czekałaby mnie kara w piekle. Postanowiłam więc przyjąć dzieło Boże i porzuciłam tę pracę. Podjęłam decyzję, że będę wierzyć w Boga i podążać właściwą drogą. Panie rektorze, jeśli ma pan wątpliwości co do istnienia Boga i nie może zrozumieć wiary w Niego, proszę przeczytać słowo Boga Wszechmogącego. Wówczas prawda oraz istnienie Boga staną się dla pana całkiem oczywiste. Zrozumie pan wtedy, skąd się wziął człowiek i dokąd zmierza. Będzie pan wiedział jak żyć, by zasłużyć na pochwałę Boga i Jego błogosławieństwo.

Rektor Yuan: Proszę wybaczyć, ale pani wierzy ledwie od dziesięciu lat. Wciąż jest pani nowicjuszką. Ja żyję już bardzo długo i studiowałem religie przez całe dziesięciolecia. Mogę powiedzieć pani z całą pewnością, że na naszym świecie po prostu nie ma Boga. Nie było też dotychczas żadnego Zbawiciela. Wiara w Boga jest nazbyt mętna. A w dodatku, niepraktyczna. Jesteśmy ludźmi wykształconymi. Powinniśmy opierać się o fakty i zdobycze nauki, wierzyć w teorię Darwina, nawet w filozofię materialistyczną. Zgodzi się pani ze mną? Czemu odczuwa pani przymus wiary w Boga? My, komuniści, uznajemy ateizm oraz teorię ewolucji. Z pewnością wie pani, że teoria ewolucji Darwina jest jedną z najważniejszych teorii w historii nauki. Według Darwina, nie ulega wątpliwości, że wszystko na Ziemi zostało stworzone przez naturę. Człowiek to przypadkowy wytwór natury w ramach procesu biologicznej ewolucji. Krótko mówiąc, człowiek pochodzi od małpy. Są na to wystarczające teoretyczne dowody. Wiemy zatem, że to nie Bóg stworzył człowieka. To, co zapisano w Biblii, jest zbiorem mitów, których nie można rozpatrywać poważnie. Sugerowałbym pani przestudiować filozofię materialistyczną i teorię ewolucji. Są naprawdę praktyczne. Rozwieją pani wątpliwości. Wierzę, że po dokładnym zrozumieniu tych zagadnień posiądzie pani odpowiednią wiedzę na temat wierzeń religijnych, a to z kolei uwolni panią w końcu od iluzji ślepej wiary. Tylko posłuszeństwo wobec partii zapewni pani przyszłość.

Jiang Xinyi: KPCh jest partią ateistów, którzy wierzą w materializm i ewolucję. A czym to skutkuje? Materializm i darwinizm zostały odrzucone przez większość. Coraz więcej ludzi przyjmuje Boga i się nawraca. Coraz większe rzesze ludzi wierzą, że słowo boże jest prawdą. Nasz świat dobiega teraz końca dni ostatecznych. Dzieło Boże jest na etapie końcowym. Bóg ukaże ludziom swoje uczynki, aby w dniach ostatecznych zobaczyli, że wszystkie rzeczy na niebie i ziemi zostały stworzone przez Boga. Tak mówi o tym Bóg Wszechmogący: „Ile stworzeń żyje i rozmnaża się na rozległych obszarach wszechświata, stosując się niezmiennie do praw życia, trzymając się jednej stałej zasady. Ci, którzy umierają, zabierają ze sobą historie żywych, a ci, którzy żyją, powtarzają te same tragiczne scenariusze tych, którzy odeszli. Zatem ludzkość nie potrafi powstrzymać się przed pytaniami: »Dlaczego żyjemy?«, »Dlaczego musimy umrzeć?«, »Kto kieruje tym światem?«, »Kto stworzył ludzkość?«, »Czy ludzkość naprawdę została stworzona przez Matkę Naturę?«, »Czy człowiek naprawdę kieruje własnym przeznaczeniem?« (…) Przez tysiące lat rasa ludzka wciąż zadawała te same pytania. Niestety im bardziej człowiek popada w obsesję na punkcie tych pytań, tym większe łaknienie nauki w sobie wzbudza. Nauka oferuje szybką gratyfikację i tymczasową satysfakcję dla ciała, ale to nie wystarczy, aby uwolnić ludzkość od samotności, odosobnienia, ledwie skrywanego lęku i bezsilności w głębi jej duszy. Człowiek używa jedynie naukowej wiedzy, którą można zobaczyć gołym okiem oraz pojąć umysłem, by znieczulić serce. Mimo to, ta wiedza naukowa nie może powstrzymać ludzkości przed odkrywaniem tajemnic. Człowiek nie ma pojęcia, kto jest Władcą wszystkiego we wszechświecie, a tym bardziej nie zna początku ludzkości ani jej przyszłości. Człowiek, z konieczności, żyje pośród tego prawa. Nikt nie może od niego uciec ani go zmienić, ponieważ pośród wszystkich rzeczy na ziemi i w niebie istnieje tylko jeden jedyny wieczny On, który sprawuje władzę ponad wszystkim. On jest Tym, którego człowiek nigdy nie ujrzał, nie poznał, w którego istnienie nigdy nie wierzył, a mimo to, jest Tym jedynym, który tchnął życie w przodków człowieka i dał początek ludzkości. On jest Tym, który zaopatruje i karmi człowieka w jego egzystencji oraz Tym, który go prowadził aż po dzień dzisiejszy. Ponadto On i tylko On jest Tym, na którym ludzkość opiera swoje przetrwanie. On sprawuje władzę nad wszystkim, każdą żywą istotą we wszechświecie. On rządzi czterema porami roku i to On przywołuje wiatr, mróz, śnieg i deszcz. Daje człowiekowi słońce oraz powoduje nadejście nocy. On poukładał niebo i ziemię, podarowując ludziom góry, jeziora i rzeki, a także wszystko, co w nich żywe. Jego uczynki są wszechobecne, Jego moc jest wszechobecna, Jego mądrość jest wszechobecna i Jego władza jest również wszechobecna. Każde to prawo oraz zasada jest ucieleśnieniem Jego czynu i każde z nich ujawnia Jego mądrość oraz autorytet. Kto byłby w stanie zwolnić się z Jego zwierzchnictwa? Kto byłby w stanie wypisać się z Jego projektów? Wszystkie rzeczy istnieją pod Jego spojrzeniem, wszystko żyje pod Jego zwierzchnictwem. Jego czyny i moc nie pozostawiają ludzkości innego wyboru jak uznać fakt, że Bóg naprawdę istnieje oraz sprawuje władzę nad wszystkim” („Słowo ukazuje się w ciele”).

Xiao He (Asystent w Szkole Edukacji Prawniczej): Usiłujesz dawać świadectwo słowa Boga Wszechmogącego nawet tutaj? Chcesz nam tu głosić ewangelię? Nie zdajesz sobie sprawy, gdzie jesteś?

Jiang Xinyi: Przed chwilą mówiliście, że nie przyszliście mnie przesłuchiwać, tylko żeby porozmawiać. Dlatego przekazałam wam słowo boże, byśmy mogli szczerze porozmawiać. Uwierzyłam wam i podzieliłam się tym, co czuję. Teraz wam się to nie podoba?

Xiao He: Ty!

Rektor Yuan: Cieszy mnie, że nam pani zaufała i potraktowała jak przyjaciół. Proszę mówić.

Jiang Xinyi: Od momentu stworzenia dzieło boże przebiegło w trzech etapach. Na każdym etapie swego dzieła Bóg wyraził wiele prawd. Cała Biblia jest zapisem dzieła bożego zarówno w Wieku Prawa, jak i w Wieku Łaski. Następnie Bóg Wszechmogący dokonał sądu w dniach ostatecznych, wyrażając prawdy dla obmycia i zbawienia ludzkości. Większość tych prawd została utrwalona w księdze zatytułowanej „Słowo ukazuje się w ciele”. Choć nie możemy zobaczyć duchowego ciała Boga, to możemy zobaczyć słowa, które Bóg wyraża w każdym wieku, pojawiając się, by czynić swe dzieło. Potwierdzają to słowa Biblii: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo” (J 1:1). Ponieważ ludzkość została zepsuta przez szatana, Bóg przemawiał i działał, aby ją zbawić. W Wieku Prawa Bóg działał w Izraelu, ustanawiając swe prawa i przykazania, by kierować życiem ludzi na Ziemi. W Wieku Łaski, Bóg stał się ciałem i jako Pan Jezus dokonał dzieła odkupienia w Judei. Wcielony Bóg Wszechmogący pojawia się i dokonuje dzieła dni ostatecznych w Chinach. Słowo Boże zapisane w Biblii i w księdze „Słowo ukazuje się w ciele” w dniach ostatecznych są dowodem, że Bóg przemawia i działa na świecie, aby prowadzić i zbawić człowieka. Jeżeli to nie Duch Boży, to kto mógłby wypowiadać tak potężne i autorytatywne słowa? Człowiek nie może dostrzec Ducha Bożego, ale może słyszeć słowa, które On wyraża. To wystarczy na dowód, że Duch Boży przemawiał i działał, aby prowadzić i zbawić ludzkość. Człowiek może wierzyć w Boga tylko według słowa bożego. Kiedy człowiek szczerze się modli, może poczuć dzieło Ducha Świętego oraz istnienie Boga. Wy nie czytaliście Biblii ani słowa bożego, nie modliliście się do Boga. Nie wierzycie w Niego, nie możecie więc odczuć Jego istnienia. W dniach ostatecznych Bóg stał się ciałem, by jako Syn Człowieczy przemawiać i działać pośród ludzi. Wszystkie słowa wyrażone przez Boga Wszechmogącego są prawdą, posiadają autorytet i moc, mogą pochodzić wyłącznie od Niego. Dowodzą, że to Duch Boży przemawia i że Duch Boży stał się ciałem, aby móc się pojawić i dokonać dzieła bożego. Gdy czytałam słowa Boga Wszechmogącego w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”, bardzo wyraźnie czułam, że słowa te pochodzą od Boga. Że to Bóg bezpośrednio przemawia do ludzkości. To dlatego przyjęłam Boga Wszechmogącego. Przez wiele lat doświadczałam dzieła bożego, odczuwałam autorytet i moc słowa bożego, doznałam też oświecenia przez Ducha Świętego. Widziałam cudowne czyny Boga. W moim sercu boży autorytet, moc, omnipotencja i Jego panowanie są absolutnie realne! Można powiedzieć, że ludzie z sercem i duchem widzą istnienie Boga i Jego panowanie nad wszystkim poprzez to wszystko, co Bóg stworzył i wszystkie prawdy przez Niego wyrażone. Pan Jezus powiedział: „Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą” (Mt 24:35). Bóg Wszechmogący mówi: „Niebo i ziemia może przeminąć, ale ani jedna litera czy ruch z tego, co mówię, nigdy nie przeminą” („Słowo ukazuje się w ciele”). Fakt, że każda przepowiednia się sprawdza i każde słowo boże znajduje potwierdzenie, czyni oczywistym to, że tylko słowo boże jest prawdą. Cała ludzkość musi dostrzegać bożą omnipotencję i Jego panowanie.

Rektor Yuan: To, co pani mówi, z pewnością jest przemyślane i brzmi rozsądnie. Ale ja nie widziałem Boga. Nigdy nie widziałem, jak Bóg działa, ani tego, jak panuje nad światem. Trudno mi więc uznać Jego istnienie i Go zaakceptować. Ponieważ przez wiele lat studiowałem wierzenia religijne, uważam, że oferują one rodzaj strawy duchowej, będącej sposobem na wypełnienie duchowej pustki człowieka. Czy ludzie wierzący w Boga, ostatecznie nie umierają tak, jak reszta nas? Nikt nie jest w stanie stwierdzić, kto trafił do nieba, a kto do piekła. Dla mnie wierzenia religijne są odległe od rzeczywistości i dość mgliste. Wraz z rozwojem nauki i postępem ludzkości, wierzenia religijne najpewniej zanikną i będą odrzucone. Wszyscy musimy uwierzyć w naukę. Tylko ona może ujawnić prawdę i rzeczywistość, którym nikt nie zaprzeczy. Choć nauka nie zaprzeczyła istnieniu Boga, to jednak nie stwierdziła, że On jest. Jeśli nauka znajdzie dowód na istnienie Boga i na to, że On panuje nad wszystkim, my także w Niego uwierzymy. My, komuniści, po prostu wierzymy nauce. Tylko wierząc w naukę i jej rozwój, możemy liczyć na postęp ludzkości. Nauka pozwala rozwiązywać wiele problemów trapiących ludzkość. Co wiara w Boga może dać ludziom? Poza chwilowym ukojeniem duchowym, co jeszcze może nam zaoferować? Nie rozwiązuje żadnych problemów praktycznych. Dlatego twierdzę, że wiara w naukę jest bardziej realistyczna niż wiara w Boga. Wszyscy musimy wierzyć nauce.

Jiang Xinyi: Panie rektorze, ateizm przedkłada naukę nade wszystko i wiąże z nią wielkie nadzieje, uznając w efekcie naukę za prawdę i de facto wiarę. Ale jeśli nauka jest prawdą, skąd w niej tak wiele różnych teorii, które zanegowano i odrzucono w niedługi czas po ich powstaniu? Z tego wynika, że nauka w ogóle nie jest prawdą. Czy nauka może rozwiązać główne problemy ludzkich społeczności? Czy może usunąć ludzkie zepsucie? Czy nauka może usunąć zło i ciemność z tego świata? Czy może pomóc ludziom poznać Boga? I czy nauka może dać ludzkości szczęście i pokój? Teraz gdy nauka rozkwita w pełni, jakie są tego konsekwencje? Nauka nie przyniosła ludzkości szczęścia ani pokoju. Przyniosła wojny i nieszczęścia, które zagrażają istnieniu człowieka. Przyroda uległa zniszczeniu. Zdrowa, niezmodyfikowana żywność, to dziś rzadkość. Czy to, co mówię, nie jest prawdą? Wraz z rozwojem nauki, ludzie chętniej w nią wierzą, jednocześnie wypierając się Boga i opierając się Mu, co prowadzi ludzkość do wielkiej katastrofy. Jak mówi Bóg Wszechmogący: „Od chwili, gdy człowiek po raz pierwszy zetknął się z naukami społecznymi, jego umysł zaczęły zajmować nauka i wiedza. Następnie nauka i wiedza stały się narzędziami, które rządzą ludzkością i zabrakło przestrzeni oraz sprzyjających warunków na oddawanie czci Bogu. Pozycja Boga upadła w sercu człowieka jeszcze niżej. Świat w sercu człowieka, w którym nie ma miejsca dla Boga jest mroczny, pusty i pozbawiony nadziei. (…) Nauka, wiedza, wolność, demokracja, czas wolny, wygoda, to wszystko to tylko tymczasowa ulga. Nawet posiadając te wszystkie rzeczy, człowiek nieuchronnie będzie grzeszyć i narzekać na niesprawiedliwość społeczną. Nie są one w stanie dać człowiekowi ukojenia ani zaspokoić potrzeby odkrywania. Człowiek został stworzony przez Boga i dlatego pozbawione sensu poświęcenia i ludzkie poszukiwania mogą prowadzić jedynie do jeszcze większego cierpienia. Człowiek będzie pogrążony w ciągłym poczuciu strachu, nie będzie wiedział jak stawić czoło przyszłości i podążać drogą, która się przed nim rozpościera. Zacznie nawet obawiać się nauki i wiedzy, a jeszcze bardziej uczucia wewnętrznej pustki. (…) Jeśli ludzie w danym kraju lub naród niezdolni są do tego, by przyjąć Boże zbawienie i opiekę, wówczas taki kraj lub naród będzie podążać drogą do zatracenia, ku ciemności, i zostanie przez Boga unicestwiony” („Słowo ukazuje się w ciele”).

Jiang Xinyi: Kiedy człowiek popiera i wierzy w naukę, tym samym wypiera się i prawdy, i Boga. Co z tego wyniknie? Wierząc w naukę, człowiek automatycznie odmawia przyjęcia bożego dzieła i zbawienia, a nawet sprzeciwia się Bogu. Porzucając Boga, człowiek zamyka serce przed Bogiem, i pozbawia się bożego błogosławieństwa. Teraz gdy ludzkość opowiada się za nauką, złem i ugania za światowymi modami, przepaść między Bogiem a ludzkością ciągle rośnie. Świat coraz bardziej ogarnia mrok oraz zło i coraz częściej występuje on przeciwko Bogu. Coraz częstsze konflikty i wojny przyniosły ludzkości ogrom różnych nieszczęść. Szczerze sądzicie, że nauka może uchronić człowieka od zła i grzechu? Że pomoże ludziom uchronić się przed katastrofą w dniach ostatecznych? Wskaże ludzkości właściwe przeznaczenie? To są najważniejsze dla człowieka kwestie, lecz nauka nie pomoże ich rozwiązać. To wystarczy, by dowieść, że nauka nie jest prawdą. Nie może zbawić człowieka. Bóg Wszechmogący w dniach ostatecznych wyraża prawdę, by zbawić człowieka. Kiedy ludzkość zostanie osądzona i obmyta przez Boga Wszechmogącego, może liczyć na bożą ochronę pośród katastrofy i przetrwać ją, by trafić do królestwa Boga. Taka jest boża obietnica. Czy człowiek przyjmuje słowo boże, czy nie, dane mu będzie zobaczyć spełnienie słów Boga jeszcze przed końcem katastrofy. Wtedy będzie już za późno na żal.

ze skryptu filmu pod tytułem „Rozmowy”

Powiązane treści