Czy sąd Boży służy obmywaniu i zbawieniu, czy potępieniu i unicestwieniu?

07 grudnia 2021

Podczas gdy katastrofy opanowują cały świat, wierzący w Pana czekają z zapartym tchem, aż Pan Jezus przyjdzie na obłoku i zabierze ich do nieba, by Go spotkali i umknęli katastrofom. Jednak wciąż nie ujrzeli Pana Jezusa zstępującego na obłoku, a jednocześnie Błyskawica ze Wschodu niesie świadectwo o tym, że On powrócił jak wcielony Bóg Wszechmogący, który wyraża prawdy, by dokonać dzieła sądu w dniach ostatecznych, obmyć i w pełni zbawić ludzkość. Niektórych to szokuje. Myślą: „Pan ma przecież najpierw zabrać wierzących do nieba. To ważne, byśmy zostali uratowani od katastrof. Po co Bóg miałby wyrażać prawdy, by sądzić w dniach ostatecznych? Odpuszczono nam grzechy, Bóg uznaje nas za sprawiedliwych, więc jaki jest cel Bożego sądu?”. Wielu ludzi wierzy, że w dniach ostatecznych sąd Boży dotknie niewierzących, że sąd jest potępieniem i zniszczeniem, że ci, którym wybaczono grzechy, nie będą sądzeni. Czy zatem Bóg sądzi ludzi, by ich obmyć i zbawić, czy po to, by ich potępić i unicestwić? O tym dziś porozmawiamy.

Czy sąd Boży służy obmywaniu i zbawieniu, czy potępieniu i unicestwieniu?

Zanim jednak zagłębiy się w temat, zapytajmy, czy istnieje biblijna podstawa dla sądu Bożego w dniach ostatecznych. Mówi o tym wiele proroctw biblijnych, a zwłaszcza tych, które wypowiedział sam Pan: „Kto mną gardzi i nie przyjmuje moich słów, ma kogoś, kto go sądzi: słowo, które ja mówiłem, ono go osądzi w dniu ostatecznym” (J 12:48). „Bo Ojciec nikogo nie sądzi, lecz cały sąd dał Synowi. (…) I dał mu władzę wykonywania sądu, bo jest Synem Człowieczym” (J 5:22 ,27). „Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz nie możecie tego znieść. Lecz gdy przyjdzie on, Duch prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę” (J 16:12-13). „Uświęć ich w twojej prawdzie. Twoje słowo jest prawdą” (J 17:17). A w Księdzie Objawienia czytamy: „I zobaczyłem innego anioła lecącego środkiem nieba, który miał ewangelię wieczną, aby ją zwiastować mieszkańcom ziemi, wszystkim narodom, plemionom, językom i ludom; Mówiącego donośnym głosem: Bójcie się Boga i oddajcie mu chwałę, bo przyszła godzina jego sądu” (Obj 14:6-7). To jest bardzo jasne, prawda? Pan wraca w ciele jako Syn Człowieczy, wyraża prawdy, by dokonać sądu w dniach ostatecznych. Nie ma tu żadnych wątpliwości. W tych proroctwach czytamy: „słowo, które ja mówiłem, ono go osądzi w dniu ostatecznym” oraz „wprowadzi was we wszelką prawdę”, więc widać wyraźnie że Bóg używa prawdy, by sądzić i obmywać ludzi w dniach ostatecznych, prowadzić nas do wszelkich prawd, byśmy uwolnili się od grzechu i zostali w pełni zbawieni przez Boga. W pierwszym liście Piotra, 4, 17, czytamy: „Nadszedł bowiem czas, aby sąd rozpoczął się od domu Bożego”. To znaczy, że w dniach ostatecznych Bóg dokonuje sądu, poczynając od domu Bożego, że zacznie się od tych, którzy przyjęli sąd Boży w dniach ostatecznych. To oznacza sąd rozpoczynający się od domu Bożego. Wszyscy, którzy przyjmują Boga Wszechmogącego, muszą przyjąć sąd Bożych słów, i mogą wejść do królestwo dopiero, gdy zostaną obmyci. Ci, którzy twierdzą, że przyjmują Boga Wszechmogącego, lecz nie obmywa ich sąd, zostaną ostatecznie wyeliminowani i zniszczeni w katastrofach. Z niewierzącymi rozprawią się katastrofy, bo ci, którzy odrzucają Boży sąd, nigdy nie zostaną obmyci ani nie dostąpią zbawienia. Zostaną potępieni, a następnie zniszczeni. Dostrzegamy więc, że sąd Boży w dniach ostatecznych ma zbawić ludzkość w największym możliwym zakresie. Nieważne, czy ludzie wierzą w Pana, czy też nie, bo o ile przyjmą sąd od Boga Wszechmogącego i zostaną obmyci, dostąpią pełni zbawienia. Wszyscy, którzy odrzucają dzieło sądu przez Boga Wszechmogącego, zostaną potępieni i wyeliminowani, padną ofiarą katastrof. Patrząc na rezultat Bożego dzieła sądu, czy można to dzieło utożsamić z potępieniem i unicestwieniem? To wielki błąd. Boże dzieło polegające na zabraniu wierzących do królestwa odbywa się przez sąd i obmywanie, dające pełne zbawienie. Czy nie jest to pełne znaczenia? Czemu więc tylu ludzi tego nie dostrzega? Gdyby sąd Boży miał potępiać i karać ludzi, jakie byłoby znaczenie tego dzieła? Bóg mógłby zesłać katastrofy i zmieść ludzi z powierzchni ziemi. Po co się dodatkowo wysilać? Wielu słyszy o dziele sądu, którego dokonuje Bóg Wszechmogący, ale nie zgłębia tego, lecz od razu osądza to i potępia. Czy to nie aroganckie? Wierzący w Pana oddają cześć Biblii i wszystko na tym opierają. Czemu nie widzą, że Boże dzieło sądu w dniach ostatecznych jest w zgodzie z Biblią? Jest wiele biblijnych przepowiedni o Bogu dokonującym sądu w dniach ostatecznych. Czemu oni zapominają o tych przepowiedniach? Jak by na to nie patrzeć, każdy, kto nie uznaje dzieła Boga w dniach ostatecznych, jest ślepy i głupi i nie pojmuje Biblii. To ludzie aroganccy i nierozumni. Nie przyjęli dzieła Boga w dniach ostatecznych i stracili szansę na pochwycenie przed katastrofami. Tak wypełnia się proroctwo Pana Jezusa: „Każdemu bowiem, kto ma, będzie dane i będzie miał w obfitości. Temu zaś, kto nie ma, zostanie zabrane nawet to, co ma. A nieużytecznego sługę wrzućcie w ciemności zewnętrzne. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów” (Mt 25:29-30).

Dlaczego wierzący muszą poddać się Bożemu sądowi i karceniu? To kolejna tajemnica, której większość nie rozumie, więc posłuchajmy, co mówi o tym Bóg Wszechmogący. Bóg Wszechmogący mówi: „Chociaż Jezus wykonał wiele pracy wśród ludzi, jedynie wypełnił dzieło odkupienia całej ludzkości i stał się ofiarą za grzech człowieka; nie wyzwolił go od jego zepsutego usposobienia. Pełne uwolnienie człowieka od wpływu szatana wymagało nie tylko tego, by Jezus wziął na siebie grzechy człowieka i stał się ofiarą za grzechy, ale także wymagało od Boga, aby dokonał większego dzieła, by całkowicie uwolnić człowieka od jego usposobienia, które zepsuł szatan. A więc teraz, gdy grzechy człowieka zostały mu przebaczone, Bóg powrócił w ciele, aby wprowadzić człowieka w nowy wiek, i rozpoczął dzieło karcenia i osądzania, które wyniosło człowieka do wyższego królestwa. Wszyscy ci, którzy podporządkują się Jego panowaniu, posiądą wyższą prawdę oraz otrzymają większe błogosławieństwa. Będą prawdziwie żyć w świetle oraz zyskają prawdę, drogę i życie” (Przedmowa do księgi „Słowo ukazuje się w ciele”).

Zanim człowiek został odkupiony, zostało już w niego wszczepionych wiele szatańskich trucizn. Po upływie tysięcy lat szatańskiego zepsucia człowiek ma już w sobie naturę, która opiera się Bogu. I dlatego kiedy człowiek został odkupiony, chodziło wyłącznie o takie odkupienie, w którym człowiek został kupiony za wysoką cenę, ale jego zatruta natura nie została wyeliminowana. W tak splugawionym człowieku musi się dokonać zmiana, zanim będzie godny służyć Bogu. Poprzez to dzieło osądzania i karcenia człowiek zdobędzie pełną wiedzę o tkwiącej w nim nieczystej i zepsutej istocie, a wtedy będzie w stanie całkowicie się zmienić i oczyścić. Tylko w ten sposób człowiek może być godny powrotu przed tron Boga. Całe dokonane dzisiaj dzieło służy oczyszczeniu człowieka i jego przemianie; poprzez osądzanie i karcenie za pomocą słowa, jak również poprzez oczyszczenie, człowiek może odrzucić swoje zepsucie i stać się czysty. Zamiast uważać ten etap dzieła za dzieło zbawienia, celniejszym byłoby nazwanie go dziełem oczyszczenia. Zaprawdę, etap ten jest etapem podboju, jak również drugim etapem dzieła zbawienia. Człowiek zostaje pozyskany przez Boga poprzez osądzanie i karcenie za pomocą słowa, i to użycie słowa do oczyszczenia, osądzenia i ujawnienia pozwala w pełni odsłonić wszystkie nieczystości, pojęcia, motywy i indywidualne ambicje w sercu człowieka. Choć człowiek został odkupiony i zyskał wybaczenie swoich grzechów, uznaje się to jedynie za Bożą niepamięć występków człowieka i nietraktowanie człowieka tak, jak na to zasługuje w świetle swoich występków. Kiedy jednak człowiek, który żyje w ciele, nie został uwolniony od grzechu, może jedynie nadal grzeszyć, bez końca ujawniając swoje zepsute szatańskie usposobienie. Takie właśnie życie wiedzie człowiek – nieskończony cykl grzeszenia i uzyskiwania przebaczenia. Większość ludzi grzeszy w ciągu dnia i wyznaje te grzechy wieczorem. W związku z tym, mimo że ofiara za grzechy jest zawsze skuteczna dla człowieka, nie będzie w stanie uchronić go od grzechu. Dokonała się tylko połowa dzieła zbawienia, gdyż usposobienie człowieka pozostaje zepsute. (…) sięgające głębiej niż grzech, zostało wszczepione przez szatana i głęboko zakorzenione w człowieku. Niełatwo człowiekowi uświadomić sobie własne grzechy; człowiek w żaden sposób nie jest w stanie rozpoznać swojej głęboko zakorzenionej natury i by to się stało, musi polegać na sądzie za pomocą słowa. Tylko w ten sposób człowiek może być stopniowo zmieniany, poczynając od tego punktu” („Tajemnica Wcielenia (4)” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”).

Słowa Boga Wszechmogącego są jasne. W Wieku Łaski Pan Jezus dokonał dzieła odkupienia, realizując pierwszą połowę swego dzieła zbawienia. Wiara w Pana oznacza, że grzechy ludzi zostały odpuszczone, nie będą potępieni na mocy prawa, wolno im przyjść do Pana, modlić się do Niego i z Nim obcować, cieszyć się Jego łaską i błogosławieństwami. To właśnie osiągnęło dzieło odkupienia. Ale choć grzechy im odpuszczono, ludzie nie potrafią przestać kłamać i grzeszyć, walczą o osobiste zyski, są zawistni, biją się między sobą, osądzają i nienawidzą. Chcą praktykować słowa Pana, lecz nie potrafią. Żyją w błędnym kole grzeszenia, wyznawania grzechów i ponownego grzeszenia, nie są w stanie się wyzwolić. To pokazuje, że choć Pan wybaczył ludziom grzechy, to wciąż mamy grzeszną naturę. To nasza szatańska natura i usposobienie nami kierują. Jeśli źródło grzechu istnieje, nieważne, ile razy komuś zostaną odpuszczone grzechy, i tak się nie wyzwoli i nie stanie się święty. Ludzie wciąż grzeszą i sprzeciwiają się Bogu. Pomyślcie o faryzeuszach. Czcili Boga w świątyni i składali Mu ofiary, ale nie chcieli przyjąć Pana Jezusa, gdy przyszedł i działał. Wściekle Go odrzuli i potępiali, aż doprowadzili do Jego ukrzyżowania, popełniając nikczemny grzech. Co nam to pokazuje? Jeśli ktoś ma szatańską naturę, to nieważne, ile ofiar złoży na przebłaganie za grzechy, i tak będzie czynił zło. Bóg Wszechmogący przyszedł i wypowiedział miliony słów prawdy, dokonując dzieła sądu, który zaczął się od domu Bożego. Utworzył grupę zwycięzców przed nadejściem katastrof, w pełni ukazując władzę i moc Bożą, wstrząsając w posadach całym światem. Tak wielu religijnych ludzi nie szuka ani nie zgłębia, lecz trzyma się swych pojęć, robiąc wszystko, by potępić, opierać się, bluźnić przeciw nowemu dziełu Boga, z całych sił pragnąc ukrzyżować Chrystusa, który wyraża prawdę. To pokazuje, że choć odpuszczono ludziom grzechy, to ich szatańska natura sprawia, że sprzeciwiają się Boga i widzą w Nim wroga. Sprawiedliwe, święte usposobienie Boga nie toleruje wykroczenia, więc czy On wziąłby do swego królestwa kogoś, kto został rozgrzeszony, lecz dalej grzeszy i sprzeciwia się Bogu? Na pewno nie. Jak powiedział Pan Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, że każdy, kto popełnia grzech, jest sługą grzechu. A sługa nie mieszka w domu na wieki, lecz Syn mieszka na wieki” (J 8:34-35). „Bądźcie więc świętymi, bo ja jestem święty” (Kpł 11:45). Czytamy też w Biblii: „Bez świętości nikt nie ujrzy Pana” (Hbr 12:14). „Jeśli bowiem dobrowolnie grzeszymy po otrzymaniu poznania prawdy, to nie pozostaje już ofiara za grzechy” (Hbr 10:26). Święte, sprawiedliwe usposobienie Boga jest nienaruszalne. Ci, którzy opierają się Bogu, będą ukarani i zniszczenie, nigdy nie wejdą do Jego królestwa. Dlatego gdy Pan Jezus obiecał, że wróci w dniach ostatecznych, to nie po to, by wziąć nas do nieba, ani nie po to, by potępić i zniszczyć niewierzących poprzez katastrofy, lecz po to, by wyrazić prawdę i dokonać dzieła sądu nad szatańską naturą i usposobieniem ludzkości, by wpierw zbawić ludzi od zła i sił szatana, byśmy zwrócili się ku Bogu, zostali przez Niego pozyskani, a potem wzięci do Jego królestwa. Wtedy dopełni się Boże dzieło zbawienia. Gdyby sąd Boży miał tylko potępić i zniszczyć ludzkość, jak to sobie ludzie wyobrażają, to któż ostałby się z zepsutej ludzkości? Czy nie wszyscy zostaliby przez Boga unicestwieni za grzech i sprzeciw wobec Niego? Gdyby tak było, to czy Boży plan zbawienia ludzi nie skończyłby się fiaskiem? Dlatego Bóg wcielił się znów w dniach ostatecznych zgodnie ze swym planem zbawienia ludzi. Bóg Wszechmogący pokornie skrył się wśród ludzi i wyraził wiele prawd, dokonując dzieła sądu, który rozpoczął się od domu Bożego, by oczyścić i zbawić tych, którzy przyjmują Boży sąd w dniach ostatecznych. Tak, byśmy uwolnili się od zła, zostali obmyci, stali się godni wejścia do królestwa Bożego. W sądzie Bożym w dniach ostatecznych nie chodzi wcale o potępienie i zniszczenie ludzi, lecz w całości o obmycie i zbawienie. Ważne jest, aby pojąć wolę Boga. Boże dzieło sądu w dniach ostatecznych dla zbawienia ludzi to najważniejszy krok Boga, a przyjęcie sądu od Boga Wszechmogącego to jedyny sposób, byśmy wyzbyli się zepsucia, zostali obmyci i zbawieni od katastrof.

Ktoś może zapytać: Jak Bóg Wszechmogący oczyszcza i zbawia ludzi poprzez swoje dzieło sądu? Znajdziemy odpowiedź w słowach Boga Wszechmogącego. Bóg Wszechmogący mówi: „Chrystus dni ostatecznych używa różnych prawd, by uczyć człowieka, obnażyć jego istotę, szczegółowo analizować jego słowa i uczynki. Te słowa obejmują różne prawdy, takie jak ludzki obowiązek, w jaki sposób człowiek powinien okazywać posłuszeństwo Bogu, w jaki sposób powinien okazywać Mu wierność, jak człowiek powinien urzeczywistniać zwykłe człowieczeństwo, a także mądrość i usposobienie Boże i tak dalej. Te słowa są w całości nakierowane na istotę człowieka i jego skażone usposobienie. W szczególności słowa, które pokazują, jak człowiek z pogardą odrzuca Boga, są wypowiadane w odniesieniu do tego, jak człowiek ucieleśnia szatana i siłę wrogą wobec Boga. Podejmując dzieło swego sądu, Bóg nie ujawnia natury człowieka w zaledwie kilku słowach. On obnaża ją, rozprawia się z nią oraz ją przycina przez długi okres czasu. Wszystkie te różne metody obnażania jej, rozprawiania się z nią oraz przycinania nie mogą być zastąpione zwykłymi słowami, ale prawdą, której człowiek wcale nie posiada. Tylko takie metody mogą być uznane za sąd. Tylko poprzez sąd tego rodzaju człowiek może się podporządkować i w pełni przekonać do Boga, a ponadto może zdobyć prawdziwe poznanie Boga. To, do czego doprowadza dzieło sądu, to zrozumienie przez człowieka prawdziwego Bożego oblicza oraz prawdy o swoim własnym buncie. Dzieło osądzania pozwala człowiekowi zdobyć duże zrozumienie woli Bożej, celu Bożego dzieła oraz tajemnic, które są dla niego niepojęte. Pozwala też człowiekowi rozpoznać i zaznajomić się ze swoją skażoną istotą oraz ze źródłem swego skażenia, a także odkryć własną brzydotę. Wszystkie te efekty wywołuje dzieło sądu, bo istota tego dzieła to tak naprawdę odkrywanie prawdy, drogi i życia Bożego przed wszystkimi tymi, którzy w Niego wierzą. Ta praca jest dziełem sądu dokonywanym przez Boga” („Chrystus dokonuje dzieła sądu za pomocą prawdy” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”).

Jakimi środkami dokonuje się udoskonalanie człowieka przez Boga? Dokonuje się ono za sprawą sprawiedliwego usposobienia Boga. Boże usposobienie składa się przede wszystkim ze sprawiedliwości, gniewu, majestatu, sądu i klątwy, a udoskonalanie człowieka dokonuje się przede wszystkim przez Boży sąd. Niektórzy ludzie nie rozumieją i pytają, dlaczego Bóg jest w stanie udoskonalić człowieka tylko poprzez sąd i klątwę. Mówią: »Gdyby Bóg miał przekląć człowieka, czy ten by nie umarł? Gdyby Bóg miał osądzić człowieka, czy ten nie zostałby potępiony? Jak mógłby potem wciąż zostać udoskonalony?«. Takie są słowa ludzi, którzy nie znają Bożego dzieła. Tym, co Bóg przeklina, jest nieposłuszeństwo człowieka, a tym, co osądza, są ludzkie grzechy. Chociaż Bóg mówi ostro i bezwzględnie, obnaża wszystko, co jest w człowieku, przez swe surowe słowa ujawnia to, co w człowieku istotne. Mimo to, przez taki sąd, daje człowiekowi gruntowną wiedzę o istocie ciała, dzięki czemu człowiek podporządkowuje się Bogu” („Tylko doświadczając bolesnych prób, możesz poznać piękno Boga” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”).

Bóg przybył, by wykonywać dzieło na ziemi w celu zbawienia zepsutej ludzkości, nie ma w tym żadnego fałszu. W przeciwnym razie z pewnością by nie przybył, aby dokonać swego dzieła osobiście. W przeszłości Boże metody zbawienia obejmowały okazywanie najwyższej miłości i współczucia – oto Bóg oddał wszystko szatanowi w zamian za całą ludzkość. Dzisiejsze czasy w niczym nie przypominają przeszłości: do zbawienia, którym obecnie was obdarzono, dochodzi w czasie dni ostatecznych, kiedy każdy zostaje sklasyfikowany zgodnie ze swoim rodzajem. Tym razem wasze zbawienie nie dokonuje się poprzez miłość ani współczucie, tylko poprzez karcenie i sądzenie, aby człowiek mógł zostać zbawiony jeszcze dogłębniej. Dlatego też wszystko, co otrzymujecie, to karcenie, sąd i bezlitosne uderzenia, lecz wiedzcie jedno: w tych bezdusznych uderzeniach nie ma najmniejszej kary. Niezależnie od tego, jak srogie mogą być Moje słowa, wszystko, co wam się przydarza, to jedynie kilka słów, które mogą wam się wydawać kompletnie bezduszne. Niezależnie od tego, jak bardzo mogę być rozgniewany, wszystko, co na was spada, to wciąż tylko słowa nauki, a Ja nie chcę was skrzywdzić ani zgładzić. Czyż to wszystko nie jest faktem? Wiedzcie, że obecnie wszystko, czy jest to sprawiedliwy sąd, czy bezduszne oczyszczanie i karcenie, służy zbawieniu. Niezależnie od tego, czy dzisiaj każdy zostaje sklasyfikowany zgodnie ze swoim rodzajem, czy też obnażone zostają wszystkie kategorie ludzi, celem wszystkich słów Boga i Jego dzieła jest zbawienie tych, którzy prawdziwie Go kochają. Sprawiedliwy sąd ma oczyścić człowieka, a bezduszne oczyszczenie dokonuje się, aby go obmyć; srogie słowa lub karcenie mają na celu oczyszczenie i służą zbawieniu” („Powinieneś odłożyć na bok błogosławieństwa, jakie daje status, i zrozumieć Bożą wolę zbawienia człowieka” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”).

Czy po tych słowach Boga nie widzimy wyraźniej, jak Bóg dokonuje dzieła sądu? Wielu nie pojmuje dzieła Boga, więc gdy widzą słowa sąd i karcenie, myślą o potępieniu i ukaraniu przez Boga. Nie można się bardziej mylić. Na mocy prawa sąd po prostu ograniczał zachowanie poprzez karę, ale nie odnosił się grzesznej natury ludzi. Boży sąd polega przede wszystkim na wyrażaniu prawdy, by osądzić i ujawnić naszą szatańską naturę i usposobienie, a potem, na różne sposoby takie jak rozprawianie się, dyscyplinowanie i poddawanie próbom, obnażyć nas. Tak, byśmy prawdziwie ujrzeli naszą zepsutą istotę, rzeczywistość naszego zepsucia, byśmy siebie samych nienawidzili, odwrócili się od cielesności, praktykowali prawdę, pokajali się. Słowa Boga Wszechmogącego dobitnie ukazują przejawy naszego szatańskiego usposobienia, podłych pobudek, zepsucia, absurdalnych mniemań. W obliczu sądu przez słowa Boga widzimy, że jesteśmy w naszej wierze głodni błogosławieństw i nie traktujemy Boga szczerze. Trochę się poświęcamy, płacimy niewielką cenę i myślimy, że należy nam się Boża łaska i wejście do królestwa. Lecz w obliczu prób obwiniamy Boga, sprzecamy się z Nim, nie chcemy już nawet dla Niego pracować. Nie jesteśmy Mu wcale posłuszni. Brak nam rzeczywistości prawdy, paplamy tylko o doktrynach, by się popisać i zyskać podziw. Chronimy zawsze własną reputację i własny status, nie zgadzamy się z innymi, choć wiemy, że ich poglądy są w zgodzie z prawdą. Jesteśmy aroganccy i krnąbrni, brak nam człowieczeństwa i rozumu. Słowa Bogą osądzają nas i widzimy, jak głęboko skaził na szatan, że jesteśmy aroganccy, podstępni i źli, że urzeczywistniamy diabelskie przejawy. Nie mamy się gdzie skryć, czujemy wstyd. Pełni żalu modlimy się i przeklinamy samych siebie, chcemy przestać żyć w naszym szatańskim zepsuciu. Doświadczamy też Bożej świętości i sprawiedliwości, tego, że Bóg widzi i obnaży wszelkie zepsucie w nas, że Jego usposobienie jest nienaruszalne i że zostaniemy ukarani, jeśli się nie zmienimy. Wtedy budzi się w nas uwielbienie dla Boga. Gdy On nas osądzi, skarci, przytnie, rozprawi się z nami, podda próbom i oczyści wiele razy, nasze zespute usposobienie jest obmywane i przemieniane. Stajemy się pokorniejsi i rozsądniejsi w mowie i czynie. Podporządkowujemy się wszystkiemu zgodnie z prawdę, nieważne, od kogo to pochodzi, nie oszukujemy już tak bardzo w wypełnianiu obowiązków. Z błogosławieństwami czy bez nich, niezależnie od naszego ostatecznego przeznaczenia, z radością poddajemy się Bogu i czynimy powinność istoty stworzonej. Sąd dokonany przez Boga Wszechmogącego uwalnia nas od grzechu, możemy urzeczywistniać podobieństwo do człowieka, zyskać prawdziwą wolność. Sąd i karcenie pochodzące od Boga to Jego największa miłość i zbawienie dla ludzkości! Bez tego nigdy byśmy siebie nie poznali, nie ujrzelibyśmy prawdy o własnym zepsuciu. Żylibyśmy w naszych marzeniach, myśląc, że mamy prawo do królestwa, bo nasze grzechy zostały odpuszczone, czekając, aż Pan nas pochwyci i będziemy pławić się w Jego błogosławieństwach. To wyraz ignorancji i bezwstydu. Naprawdę doświadczyliśmy, że sąd i karcenie przez Boga Wszechmogącego to jedyny sposób, byśmy wyzbyli się zepsucia, zostali obmyci i weszli do królestwa. Sąd dokonywany przez Boga Wszechmogącego to jedyna droga, byśmy uwolnili się od grzechu, dostąpili pełnego zbawienia i weszli do królestwa. Jak mówi Bóg Wszechmogący: „Jeśli człowiek w swoim życiu pragnie być oczyszczony i osiągnąć zmiany w swoim usposobieniu, jeśli pragnie prowadzić życie pełne znaczenia i wypełniać swój obowiązek jako stworzenie Boże, musi przyjąć Boże karcenie i sąd. Nie może też dopuścić do tego, by opuściły go Boża dyscyplina i Boże smaganie – tak, aby mógł uwolnić się od manipulacji i wpływu szatana i żyć w świetle Boga. Wiedz, że światłem tym jest Boże karcenie i sąd, i jest to światło ludzkiego zbawienia; nie ma dla człowieka większego błogosławieństwa, łaski czy ochrony” („Doświadczenia Piotra: jego znajomość karcenia i sądu” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”).

Trzy dekady temu Bóg Wszechmogący zaczął dzieło sądu w dniach ostatecznych. Wielu wybranych ludzi Boga tego doświadcza, wyzwalają się od zepsucia, są obmywani, a grupa zwycięzców została utworzona przed katastrofami. Niosą piękne świadectwo o wyzwoleniu od grzechu i zbawieniu, na przykład o pokonaniu szatana mimo prześladowań i trudów, o prawdziwej skrusze dzięki sądowi i karceniu przez słowa Boże, o praktykowaniu prawdy i uczciwości, o poddaniu się Bogu w próbach i oczyszczeniu, i tak dalej. Te świadectwa są dostępne w formie filmów w Internecie, ukazują światu dzieło Boga w dniach ostatecznych, tak aby każdemu otworzyły się oczy, by każdy został przekonany. Coraz więcej ludzi miłujących prawdę, z każdego kraju u wyznania, rozpoznaje głos Boga w słowach Boga Wszechmogącego i staje przed tronem Bożym. Ewangelia o królestwie szerzy się po całym świecie i przyniesie wspaniałe owoce. To jasne, że dokonuje się sąd Boży w dniach ostatecznych, poczynając od domu Bożego. Katastrofy już się rozpętały, a każdy, kto oczy ma otwarte, widzi, że rozpoczęły się wielkie katastrofy. Ci, którzy przyjmują Boga Wszechmogącego i których zepsucie zostało obmyte, zyskają ochronę w czasie katastrof i wejdą do królestwa Boga. Ci, co myślą o błogosławieństwach i wejściu do królestwa, ale nie przyjmują prawdy, Bożego sądu i obmywania, to chwasty, niewierzący, obnażeni przez dzieło Boga w dniach ostatecznych. Bóg już ich potępił, czeka ich piekło i kara, gdy nadejdą katastrofy. Tak wypełniają się słowa Boga Wszechmogącego: „Że kiedy zobaczycie na własne oczy Jezusa zstępującego z nieba na białym obłoku, będzie to publiczne pojawienie się Słońca sprawiedliwości. Być może będzie to dla ciebie czas wielkiego podekscytowania, jednak powinieneś wiedzieć, że czas, kiedy będziesz świadkiem zstępowania Jezusa z nieba, jest również czasem, kiedy ty zstąpisz do piekła, aby ponieść karę. Będzie to czas końca Bożego planu zarządzania i właśnie wtedy Bóg nagrodzi dobrych i ukarze niegodziwych. Bo sąd Boży zakończy się, zanim człowiek zobaczy znaki, gdy istnieje tylko wyrażenie prawdy. Ci, którzy przyjmują prawdę i nie szukają znaków, a tym samym zostali oczyszczeni, powrócą przed tron Boży i wejdą w objęcia Stwórcy. Tylko ci, którzy trwają w przekonaniu, że »Jezus, który nie jeździ na białym obłoku, jest fałszywym Chrystusem«, zostaną poddani wiecznej karze, bo wierzą tylko w Jezusa, który pokazuje znaki, ale nie uznają Jezusa, który głosi surowy sąd i ujawnia prawdziwą drogę i życie. Jest więc nieuniknione, że Jezus rozprawi się z nimi, gdy otwarcie powróci na białym obłoku. Są zbyt uparci, zbyt pewni siebie, zbyt aroganccy. Jak tacy degeneraci mogliby zostać nagrodzeni przez Jezusa?” („Zanim ujrzysz duchowe ciało Jezusa, Bóg stworzy już na nowo niebo i ziemię” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”).

Ci, którzy są w stanie trwać niewzruszenie podczas Bożego dzieła sądu i karcenia w dniach ostatecznych, czyli podczas ostatecznego dzieła obmywania, będą tymi, którzy wejdą do ostatecznego odpoczynku z Bogiem; dlatego wszyscy ci, którzy wejdą do odpoczynku, wyrwą się spod wpływu szatana i zostaną pozyskani przez Boga dopiero po tym, jak zostaną poddani Jego ostatecznemu dziełu obmycia. Ci, którzy zostaną ostatecznie pozyskani przez Boga, wejdą do ostatecznego odpoczynku. Zasadniczym celem Bożego dzieła karcenia i sądu jest oczyszczenie ludzkości i przygotowanie jej na ostateczny odpoczynek; w przypadku braku takiego obmycia żaden przedstawiciel ludzkości nie będzie mógł być zaklasyfikowany do różnych kategorii zgodnie z jego rodzajem ani wejść w odpoczynek. Dzieło to jest dla ludzkości jedyną drogą wejścia w odpoczynek. Tylko dzieło Bożego oczyszczenia oczyści ludzi z ich nieprawości i tylko Jego dzieło karcenia i sądu wystawi na światło dzienne te nieposłuszeństwa pośród ludzkości, tym samym oddzielając tych, którzy mogą być zbawieni od tych, których zbawić nie można, oraz tych, którzy pozostaną od tych, których już nie będzie. Kiedy to dzieło dobiegnie końca, wszyscy ludzie, którym wolno będzie pozostać, dostąpią oczyszczenia i osiągną wyższy stan człowieczeństwa, w którym będą cieszyć się jeszcze cudowniejszym drugim życiem ludzkim na ziemi; innymi słowy, rozpoczną swój ludzki dzień odpoczynku i będą żyć wspólnie z Bogiem. Gdy ci, którym nie będzie dane pozostać, poddani zostaną karceniu i osądowi, ich prawdziwe oblicza zostaną całkowicie ujawnione, po czym wszyscy oni zostaną zniszczeni i, podobnie jak szatan, nie będzie im już wolno przetrwać na ziemi. Ludzkość w przyszłości nie będzie już obejmować tego typu ludzi; tacy ludzie nie zasługują na to, by wejść do krainy ostatecznego odpoczynku ani nie są godni dołączenia w dniu odpoczynku, którym Bóg będzie się dzielić z ludzkością, ponieważ są celem kary, niegodziwcami, i nie są ludźmi prawymi. (…) Całkowitym celem leżącym u podstaw ostatecznego dzieła Boga polegającym na ukaraniu zła i nagrodzeniu dobra jest pełne oczyszczenie wszystkich ludzi, tak aby mógł On wprowadzić całkowicie świętą ludzkość do bezkresnego odpoczynku. Ten etap Jego dzieła jest najważniejszy; jest to ostatni etap całego Jego dzieła zarządzania” („Bóg i człowiek wejdą razem do odpoczynku” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”).

Koniec wszelkich rzeczy jest blisko. Czy chcecie wiedzieć, jak Pan wynagrodzi dobro i ukarze zło i ustali wynik człowieka, kiedy On powróci? Zapraszamy do kontaktu z nami, aby pomóc Ci znaleźć odpowiedź.

Powiązane treści

Leave a Reply

Połącz się z nami w Messengerze